Duda pomoc dla frankowiczów - stan na poczatek 2018

edytowano January 21 w Forum ogólne
Mamy powoli trzy lata od momentu kiedy mało znany europoseł z Krakowa obiecywał ludziom pomoc prawną jeśli ci wspólnymi siłami wsadzą go na pewien żyrandol w mieście stołecznym. Jedną z nagabywanych o podsadzenie była grupa przypisanych do ziemi przy pomocy franciszka. Jak było później mniej więcej wiadomo. Jegomość wsadzony na żyrandol zaczął mówić innym głosem.

Wątek zakładam, właściwie dlatego, że medialna i żyrandolowa dyskusja w tej kwestii umarła ostatecznie jakiś czas temu, więc jest dobry moment żeby przypomnieć jej końcówkę, słowa rozżalonych oskarżycieli i mowy obrończe popieraczy. Przypomnieć to jedno, głównie chodzi o sprawdzenie jak słowa obu stron zweryfikował czas.


"Duda Pomoc" nie dla wszystkich. Frankowicze odprawieni z kwitkiem
27.04.2017, 07:10

Dziesiątki osób zadłużonych we franku szwajcarskim poprosiły kancelarię prezydenta o interwencję prawną. Teraz dostali odpowiedź, która ich rozczarowała. Otóż prezydenccy urzędnicy poinformowali ich, że w sprawach konsumenckich sporów z bankami należy udać się do adwokata lub radcy prawnego, a nie do "Duda Pomocy".

Początek lutego. Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Polskiego Radia mówi o problemie frankowym. Radzi, że "frankowicze powinni wziąć sprawy we własne ręce i walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, ale dlatego że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana uwarunkowaniami ekonomicznymi. Rząd nie może podejmować działań, które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego". Mówiąc krótko, prezes Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że właściwą ścieżką w sporze z bankami jest ta sądowa.

Kaczyński radzi: "Frankowicze" powinni wziąć sprawy we własne ręce

Wówczas, co najmniej kilkudziesięciu frankowiczów postanawia zwrócić się o wsparcie do tzw. Duda Pomocy, czyli Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej przy Kancelarii Prezydenta RP. Podczas kampanii wyborczej Andrzej Duda, jeszcze jako kandydat, zapowiadał, że jednostka ta będzie pomagała w każdej sprawie, w której obywatele czują się poszkodowani.
- Nie wiem, ile osób dokładnie wysłało prośbę o wsparcie do kancelarii prezydenta, ale co najmniej 50. Może ponad setka. Trudno powiedzieć, bo była to spontaniczna akcja zainicjowana w internecie - opowiada nam jeden z frankowiczów.

Wysłał on do kancelarii pismo o treści: "Proszę o udzielenie mi pomocy prawnej w sporze prawnym z bankiem. Mam nielegalny pseudofrankowy kredyt, ale bank ignoruje zarówno kodeks cywilny, jak i prawo bankowe. Błagam o pomoc, zwłaszcza że sam Prezes Kaczyński każe mi iść w tej sprawie do sądu. Obawiam się, że bez Waszej pomocy bank mnie zniszczy za pomocą swoich prawników w sądzie".

Zaskakująca odpowiedź

Po ponad dwóch miesiącach frankowicze otrzymali odpowiedź z Kancelarii Prezydenta. Można w niej przeczytać, że "w sprawach indywidualnych związanych z kredytami mieszkaniowymi profesjonalnej pomocy prawnej udzielają adwokaci i radcowie prawni, a także udzielają jej organizacje zrzeszające kredytobiorców poszkodowanych przez banki".

Podpisany pod pismem Przemysław Bryksa, zastępca dyrektora biura ds. Narodowej Rady Rozwoju (do którego notabene nie były kierowane pisma frankowiczów, gdyż liczyli oni na działanie biura interwencyjnej pomocy prawnej) informuje ponadto, że najbiedniejsi obywatele mają szanse na uzyskanie bezpłatnego wsparcia profesjonalnego pełnomocnika w sądzie i zwolnienie od kosztów sądowych. W tym celu trzeba udowodnić sądowi swoją złą sytuację ekonomiczną i przedstawić np. zaświadczenie z ośrodka pomocy społecznej.

PO: PiS oszukało "frankowiczów" i teraz odsyła ich do "zgniłych" sądów

- Z przykrością jestem zmuszony poinformować, że Kancelaria Prezydenta RP nie ma uprawnień ani możliwości faktycznych do udzielenia pomocy prawnej i merytorycznej w indywidualnych sprawach obywateli związanych z kredytami hipotecznymi - czytamy w piśmie wysłanym do frankowiczów.

Kredytobiorcy nie kryją rozczarowania. Jeden z nich mówi nam wprost: "zostaliśmy spuszczeni na drzewo. Inaczej nie można traktować informacji, że jak chcę iść do sądu, to powinienem zatrudnić adwokata".
Obiecanki cacanki

Krystyna Skowrońska, posłanka PO i wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych, twierdzi, że pismo frankowiczów i odpowiedź kancelarii pokazują, z jaką łatwością politycy Prawa i Sprawiedliwości składali wyborcze obietnice i z jaką lekkością teraz ich nie dotrzymują.

- Po pierwsze, obiecali pomóc frankowiczom. A skończyło się na poradzie prezesa Kaczyńskiego, by iść do sądów i następnie wskazaniu przez kancelarię prezydenta, że w sądzie warto skorzystać z pomocy adwokata. Sądzę, że nie na takie wsparcie liczyli kredytobiorcy - mówi Skowrońska.

- Po drugie, w kampanii wyborczej kandydat na urząd prezydenta Andrzej Duda kreślił piękną wizję tzw. Duda Pomocy. Ta odpowiedź pokazuje, jak znacząco obietnice rozminęły się z rzeczywistością - twierdzi posłanka.
"Duda Pomoc" po poznańsku

Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, apeluje o zachowanie spokoju. Zaznacza, że nie chce tłumaczyć, dlaczego frankowicze dostali taką odpowiedź, ale w żadnym razie nie przekreśla ona sensu istnienia "Duda Pomocy".

- Słowa pana prezydenta o potrzebie stworzenia instytucjonalnej pomocy prawnej dla potrzebujących obywateli uznałem za wezwanie dla wszystkich polityków, by się zaangażowali. Nie chodzi przecież o to, aby wszyscy Polacy pisali do kancelarii prezydenta, lecz by mogli się ze swoimi prawnymi problemami zwrócić do parlamentarzystów - wskazuje.
Poseł Wróblewski postanowił w związku z tym zorganizować "Duda Pomoc" po poznańsku. W 17 biurach pod auspicjami parlamentarzysty obywatelom pomaga 20 adwokatów, radców prawnych i doktorów prawa. - Dlatego jeśli któryś frankowicz szuka pomocy, oczywiście serdecznie zapraszam - deklaruje Wróblewski. Przy czym zaznacza, że należy pamiętać o dwóch kwestiach. Pierwsza jest taka, że poznańska "Duda Pomoc" pomaga tylko mieszkańcom Poznania i okolic.

- Wierzę, że parlamentarzyści z innych okręgów albo są już w trakcie organizowania, albo planują w najbliższym czasie zorganizować podobne inicjatywy, tak by pomoc prawna w wydaniu lokalnym była dostępna dla wszystkich Polaków - zaznacza poseł.

Po drugie - jak opowiada Wróblewski - frankowicze muszą mieć świadomość, że wsparcie w ramach "Duda Pomocy" nigdy nie zastąpi działalności zatrudnionego adwokata lub radcy prawnego. - Współpracujący ze mną prawnicy nie będą reprezentowali kredytobiorców w sądzie, bo wówczas najzwyczajniej w świecie byliby w stanie pomóc zaledwie kilkudziesięciu osobom, a nie tysiącom. To, co mogę zagwarantować, to udzielenie porady co do szans na wygraną oraz - jeśli uznamy, że jest taka potrzeba - interwencję poselską w postaci wysłania pisma np. do Rzecznika Finansowego lub któregoś z ministerstw - wyjaśnia poseł Wróblewski.

W Sejmie znajdują się trzy projekty ustaw dotyczące problemu kredytów frankowych. Są one autorstwa kancelarii prezydenta, klubu PO oraz klubu Kukiz'15. Póki co trudno powiedzieć, czy którykolwiek z nich zostanie kiedykolwiek uchwalony. A to dlatego, że projekt prezydencki wiązałby się z kosztami dla sektora bankowego co najmniej 9 mld zł. Trwa ocena czy takie skutki gospodarcze byłyby dopuszczalne i nie zagroziłyby stabilności sektora.

Jak informuje na swej stronie internetowej Kancelaria Prezydenta RP, celem Duda Pomocy jest podejmowanie interwencji prawnej w sprawach obywateli, którzy znaleźli się w sytuacji konfliktu z jednostkami władzy samorządowej lub centralnej, z urzędami i z korporacjami.
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/548403,duda-pomoc-frankowicze-pozwy-procesy-kaczynski.html
Otagowano:
«13

Komentarz

  • Za brak pomocy dla frankowiczów formalnie jest winny Duda, pośrednio Kaczyński, bezpośrednio Morawiecki. Tak to widzę.
  • Winna jest cała ekipa, która przyszła do władzy w 2015 roku, z tym, że Duda złożył w tej kwestii przyrzeczenie publiczne. z którego się następnie wyślizgał. Nie przypominam sobie podobnego przyrzeczenia ze strony PiS składanego podczas eliminacji na lokatorów komunalnego okrąglaka.
  • edytowano January 21
    To nie Duda naciągnął frankowiczów tylko frankowicze Dudę. Potrzebujących i pokrzywdzonych są masy w dziesiątkach spraw poza frankowymi i bardziej bulwersujących. Takimi są choćby lichwiarskie firmy pożyczkowe które już zniszczyły tysiące rodzin w przymusie. Hurtem pomaga im na przykład program 500+. W konkretnych sprawach przydaje się Duda pomoc i porządne państwo. Większość tych pokrzywdzonych to osoby słabe, niezorientowane w prawie i nie mające siły i kompetencji bronić swoich racji i dochodzić zadośćuczynienia. Większość została oszukana bez żadnej winy ze swojej strony. Nie pchała się w ryzykowne transakcje z chciwości i arogancji. A znaczna część frankowiczów tak właśnie zrobiła. Od początku rządów Dobrej Zmiany nachalnie i publicznie domagają się zajęcia się ich interesem przez państwo. Teraz znowu grożą i oczerniają. Rada aby udali się do prawników i dochodzili swoich spraw indywidualnie jest dobra. Jak są już bankrutami to mogą iść po pomoc bezpłatną czy dotowaną. Dodatkowo sprawa jest wykorzystywana do jakichś dziwacznych ataków specyficznie na Prezydenta z wymigiwaniem się od odpowiedzialności całej reszty Dobrej Zmiany.
  • Pozostańmy przy tym że tej obietnicy PiS nie spełnił, w zestawieniu z tym co spełnił bilans i tak jest dodatni.

    A jak ktoś uważa inaczej to jego i pisu problem.
  • Bilans dodatni w zestawieniu z PO to dość umiarkowany sukces. Wiem, nie mamy innego państwa, innych partii i innego narodu.
  • los napisal(a):
    Bilans dodatni w zestawieniu z PO to dość umiarkowany sukces. Wiem, nie mamy innego państwa, innych partii i innego narodu.
    Bilans dodatni względem moich oczekiwań, ja nawet w 500+ nie wierzyłem.
  • loslos
    edytowano January 21
    A ja dla odmiany z odległości takiej jak widzę własną rękę już widziałem, jak blisko chwycenia wielkich banków za jaja jest państwo polskie. I zostało to nagle odpuszczone ot tak. Ty oceniasz na tle swych oczekiwań a ja na tle możliwości.
  • To lubimy tego prezydenta czy nie?
    I czy tylko Adrian notariusz i Indianin Kacze Pióro?
  • christoph napisal(a):
    To lubimy tego prezydenta czy nie?...
    Prezydent nie jest od "lubienia" albo "nie-lubienia". Oceniamy jedynie zgodność głoszonych przez niego obietnic z działaniami w realu.
  • los napisal(a):
    A ja dla odmiany z odległości takiej jak widzę własną rękę już widziałem, jak blisko chwycenia wielkich banków za jaja jest państwo polskie. I zostało to nagle odpuszczone ot tak. Ty oceniasz na tle swych oczekiwań a ja na tle możliwości.
    przyjmuje do wiadomości że tak było, ale lepsze jest wrogiem dobrego, a ja widzę bardzo dużo dobrych rzeczy. I tu racja oceniam na tle tego co jest alternatywą dla pisu, a nie tego co powinno być.





  • Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jaką to wspaniałość uniemożliwiało chwycenie za jaja banków.
  • los napisal(a):
    Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jaką to wspaniałość uniemożliwiało chwycenie za jaja banków.
    Nie twierdzę że coś uniemożliwiało, uważam to za defekt, ktoś nie chciał, nie umiał, nie chciał chcieć czy umieć, ale patrzę na cały obraz, a nie jeden skopany element.
  • No nie wiem czy dałoby się złapać za jaja banki. Czy jakikolwiek kraj to zrobił?
  • 7dmy napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jaką to wspaniałość uniemożliwiało chwycenie za jaja banków.
    Nie twierdzę że coś uniemożliwiało, uważam to za defekt, ktoś nie chciał, nie umiał, nie chciał chcieć czy umieć, ale patrzę na cały obraz, a nie jeden skopany element.
    Mnie przypadkiem los postawił na tym akurat odcinku frontu.
  • Rafał napisal(a):
    No nie wiem czy dałoby się złapać za jaja banki. Czy jakikolwiek kraj to zrobił?
    Islandia posadziła kilkunastu bankierów za kraty.
  • Generalnie banki liczą się z władzą polityczną.
  • Mówiąc krótko, prezes Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że właściwą ścieżką w sporze z bankami jest ta sądowa.
    No i frankowicze wygrywają kolejne procesy sądowe, tak że coś tam jednak się dzieje w temacie dobrego.
  • To jest tak samo jakby policja/prokuratura mając stosowne paragrafy kodeksu karnego odmówiła zajmowania się sprawą masowych kradzieży przez jeden i ten sam gang , radząc poszkodowanym, żeby sprawiedliwości dochodzili na własną rękę, w procesach cywilnych. No i dzieje się coś dobrego, bo Kowalski wygrał, Papciakowa wygrywa. Tylko po co komu państwo, na które trzeba łożyć w podatkach, a ono ma w nosie swoje obowiązki których rzekomo się podjęło.
  • Przemko napisal(a):
    Mówiąc krótko, prezes Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że właściwą ścieżką w sporze z bankami jest ta sądowa.
    No i frankowicze wygrywają kolejne procesy sądowe.
    To też niedobrze.
  • edytowano January 22
    randolph napisal(a):
    To jest tak samo jakby policja/prokuratura mając stosowne paragrafy kodeksu karnego odmówiła zajmowania się sprawą masowych kradzieży przez jeden i ten sam gang , radząc poszkodowanym, żeby sprawiedliwości dochodzili na własną rękę, w procesach cywilnych. No i dzieje się coś dobrego, bo Kowalski wygrał, Papciakowa wygrywa. Tylko po co komu państwo, na które trzeba łożyć w podatkach, a ono ma w nosie swoje obowiązki których rzekomo się podjęło.
    Nie panstwo się podjęło tylko Duduś. Interesują ogląda się ten szpagat gdy nagle Duda staje sie poważnym politykiem a od 3 miesięcy piszesz, że nie jest.
  • Duda, posiadający całkiem sporo prerogatyw w tym inicjatywę ustawodawczą, to nie państwo?
  • Państwo olało najpoważniejszy kryzys finansowy w jego historii?

    A ktoś tu się indyczył, kiedy poddawałem w wątpliwość jego powagę.
  • Powiedz to wprost losie - Jarro jest gnuśny.
  • gdy nagle Duda staje sie poważnym politykiem a od 3 miesięcy piszesz, że nie jest.
    Nie bardzo widzę gdzie niby piszę, ze jest / nie jest, wiec wywolany, postaram się koledze pomoc.

    Duda jest bardzo poważnym politykiem w tym znaczeniu, ze urząd który piastuje daje mu w użytkowanie "kij do wkładania w szprychy". Każdy kto jest zmuszony przejeżdżać rowerem w pobliżu żyrandola na którym Duda zwykle przesiaduje, musi się liczyć z konsekwencjami ewentualnej wywrotki i demolki bicykla. Macierewicz dowodem w skali mikro, ustawy o SN dowodem w skali makro. Sposób wykorzystania "kija do wkładania w szprychy" jako elementu budowania pozycji na żyrandolu, to odrębny, niesłychanie szeroki temat.
  • randolph napisal(a):
    Sposób wykorzystania "kija do wkładania w szprychy" jako elementu budowania pozycji na żyrandolu, to odrębny, niesłychanie szeroki temat.
    !

  • loslos
    edytowano January 22
    Przemko napisal(a):
    Powiedz to wprost losie - Jarro jest gnuśny.
    Nie. Ale ty szydzisz. A wiesz skąd pochodzi ta mowa?
  • edytowano January 22
    randolph napisal(a):
    To jest tak samo jakby policja/prokuratura mając stosowne paragrafy kodeksu karnego odmówiła zajmowania się sprawą masowych kradzieży przez jeden i ten sam gang , radząc poszkodowanym, żeby sprawiedliwości dochodzili na własną rękę, w procesach cywilnych. No i dzieje się coś dobrego, bo Kowalski wygrał, Papciakowa wygrywa. Tylko po co komu państwo, na które trzeba łożyć w podatkach, a ono ma w nosie swoje obowiązki których rzekomo się podjęło.
    Sprawa frankowiczów to nie jest systemowy przekręt na skalę państwa, który trzeba ścigać systemowo. Te sprawy były jednak indywidualne. Znaczy banki stosowały różne klauzule i różne polityki sprzedaży i informowania klientów. Nie było i nie ma zakazu udzielania kredytów w walutach obcych. Klienci też byli różnie traktowani nawet w tym samym banku w różnym czasie. Tak więc nie wszystkie kredyty frankowe to był przekręt i złodziejstwo. Nie podejmuję się zgadywać jaka część była bo nie mam wiedzy na ten temat. Mogą być też pozwy zbiorowe. W tym państwo może pomóc. Nie wiem czy powinno i w jakiej formie. Może wystarczy informacja, porada i nagłośnienie. Nie wydaje mi się aby było sensowne występowanie państwa z pozwami w imieniu obywateli. Państwo via swoje instytucje (KNF?) mogłoby występować z pozwami o klauzule niedozwolone i praktyki niedozwolone.To nie jest rola Prezydenta. Prezydent mógłby ewentualnie nacisnąć KNF pytaniami o wyjaśnienia i raport aktywności.
  • Rafał napisal(a):
    ... Tak więc nie wszystkie kredyty frankowe to był przekręt i złodziejstwo. ...
    Zgoda i racja.
    Z tym, że o tych/takich kredytach nikt nigdy na forum się nie zajmował, nie pisał, nie oburzał się i nie dyskutował.
    Nie podlegają pod kategorię "frankowicze", mimo że franki mają w portfelu.
    Kolega pisze, jakby zalogował się wczoraj na forum i przespał trzy lata "gadania".

  • To wielce przemyślana i przygotowana strategia, nawet więcej - ów kolega jest sławny z uporczywego jej stosowania. W mowie potocznej się to nazywa "rżnąć głupa."
  • edytowano January 22
    @Rafał
    Każde złodziejstwo jest indywidualne i ma swoją indywidualną teczkę na policji - jeśli akurat zechce ona ścigać. Śledztwo jest też m.in. po to, żeby odsiać sprawy podpadające pod Kodeks Karny od takich, które się nie kwalifikują.

    Państwo w kwestii kredytów frankowych wykazało (za Tuska) całkowitą obojętność. Część głosów za Dudą padła dlatego, że publicznie obiecał zajęcie się sprawą kredytów frankowych po wyborze na stolec urzędnika państwowego. Prezydent - urzędnik państwowy, ma inicjatywę ustawodawczą, ma moc blokowania prac nawy rządowej jeśli sprawy idą nie po jego myśli, co pokazał w przypadku ustawy o SN i dymisji AM. Skoro obiecał, to winien obietnicy dotrzymać, metodami j.w., których potrafi skutecznie używać.

    Tu nie ma mowy o braku umocowania bądź narzędzi, brak natomiast woli i chęci.
  • los napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Powiedz to wprost losie - Jarro jest gnuśny.
    Nie. Ale ty szydzisz. A wiesz skąd pochodzi ta mowa?
    Logiczna konsekwencja tego co mówisz - jeżeli Jarro nie zrobił a mógł.
  • edytowano January 22
    Kolega nie zjadł toffi leżącego na stole, bo:
    - był cudzy,
    - wyglądał na omamlany,
    - właśnie skończył jeść kilo krówek i nie miał ochoty,
    - nie jada słodyczy na czczo,
    - inne ...

    a wszyscy tylko: "bo nie lubi cukierków, bo nie lubi cukierków" - logiczne, gdyby lubił, to by zjadł.
  • Koledzy mogą swoje uwagi w sprawie mojego podejścia do frankowiczów wziąć do siebie. Niech Koledzy sobie poczytają moje, dość liczne, wpisy na temat frankowiczów, a nie zarzucają mi że wątków o frankowiczach nie czytałem i zachowuję się jakby ich nie było. Jakby Koledzy przeczytali moje posty to by nie zarzucali mi że rżnę głupa.Wygląda na to że niektórzy z Kolegów rżną. Kolejny raz część Koleżeństwa nie może znieść, że ktoś ma odmienne zdanie i że odmawia przyjmowania argumentów z autorytetu, dowodów w sprawach i z dziedzin luźno związanych ze sprawą, albo z bardzo odważnych interpretacji poszlak.
    Ja mogę dać spokój. Włączyłem się dlatego że pojawiły się stare i odgrzewane kotlety. Cel był dla mnie jasny: dowalić Prezydentowi oraz kolejny raz zwrócić uwagę na rzekome krzywdy frankowiczów i wielką wagę dla Państwa Polskiego ich problemu. W podtekście jest też dowalenie Premierowi za rzekome nadużycia w WBK. Dziękuję za zaproszenie do tej nawalanki.Wolałbym nie uczestniczyć chociaż, jak Koleżeństwo wie, nie boję się. Szkoda mi jednak sił i czasu.
  • ExC.: Prezydent nie dotrzymał obietnicy.
    Rafał: Waszym celem jest dowalenie Prezydentowi.
    ------------------------------------------------
    Ex.C: Premier sprzedawał kredyty frankowe
    Rafał: W podtekście jest też dowalenie Premierowi za rzekome nadużycia w WBK.
  • Powtarzam się, ale mielenie na okrągło tego samego nie ma sensu, Prezydent Andrzej Duda i PIS oszukali wyborców w kwestii rozwiązania kwestii kredytów w CHF, nie zrobili tego i już nie zrobią.

    Niech każdy wyciągnie swoje konsekwencje z tego faktu, ale mielenie ciągle tych samych mniej lub bardziej prawdziwych argumentów nie ma sensu.



  • Rafał napisal(a):
    Sprawa frankowiczów to nie jest systemowy przekręt na skalę państwa, który trzeba ścigać systemowo. Te sprawy były jednak indywidualne.
    I tu się różnimy.
    Kolega ma pewnie z 50x większą wiedzę i doświadczenie w dziedzinie finansowości (piszę serio).
    Ja się nie znam. W tej sprawie jednak nie wybieram opcji "prawda leży po środku", lecz czytając wszystkich stanąłem po stronie, że to jednak "systemowy przekręt na skalę państwa".
    Rafał napisal(a):
    ... Kolejny raz część Koleżeństwa nie może znieść, że ktoś ma odmienne zdanie i że odmawia przyjmowania argumentów z autorytetu, dowodów w sprawach i z dziedzin luźno związanych ze sprawą, albo z bardzo odważnych interpretacji poszlak....
    Nie jest tak.
    Co potwierdzają liczne wpisy zgadzające się z opiniami kolegi (w wielu różnych wątkach).
    Teraz awantura poszła z pomieszania dwóch rzeczy w jedną (w twoim wpisie): przekręt systemowy/indywidualny oraz kredyty frankowe/"frankowe".
    Tyle.
    Burza na życzenie.


  • Jak burza to się chowam.
  • 7dmy napisal(a):
    Powtarzam się, ale mielenie na okrągło tego samego nie ma sensu, Prezydent Andrzej Duda i PIS oszukali wyborców w kwestii rozwiązania kwestii kredytów w CHF, nie zrobili tego i już nie zrobią.

    Niech każdy wyciągnie swoje konsekwencje z tego faktu, ale mielenie ciągle tych samych mniej lub bardziej prawdziwych argumentów nie ma sensu.



    +1
  • DMC napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    Powtarzam się, ale mielenie na okrągło tego samego nie ma sensu, Prezydent Andrzej Duda i PIS oszukali wyborców w kwestii rozwiązania kwestii kredytów w CHF, nie zrobili tego i już nie zrobią.

    Niech każdy wyciągnie swoje konsekwencje z tego faktu, ale mielenie ciągle tych samych mniej lub bardziej prawdziwych argumentów nie ma sensu.



    +1
    No to może zamknąć wątek? Bo po co się pojawił jeśli nie po to aby "mielić" argumenty?
  • Rafał napisal(a):
    DMC napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    Powtarzam się, ale mielenie na okrągło tego samego nie ma sensu, Prezydent Andrzej Duda i PIS oszukali wyborców w kwestii rozwiązania kwestii kredytów w CHF, nie zrobili tego i już nie zrobią.

    Niech każdy wyciągnie swoje konsekwencje z tego faktu, ale mielenie ciągle tych samych mniej lub bardziej prawdziwych argumentów nie ma sensu.



    +1
    No to może zamknąć wątek? Bo po co się pojawił jeśli nie po to aby "mielić" argumenty?
    PS: Może po to aby móc zostawić na koniec kategoryczne stwierdzenie o oszustwie i uznać je za wniosek z dyskusji? Jeśli tak to nieuczciwe jest.
  • edytowano January 22
    Można też pozostawić protokół rozbieżności ;-) Albo votum separatum niektórych dyskutantów od końcowej tezy.
  • DMC napisal(a):
    Za brak pomocy dla frankowiczów formalnie jest winny Duda, pośrednio Kaczyński, bezpośrednio Morawiecki. Tak to widzę.
    Czyli plus formalny dla Dudy, pośredni dla Kaczyńskiego i bezpośredni dla Morawieckiego ;)
    No dobra, ja bym tę formalność / pośredniość / bezpośredniość widział może trochę inaczej, ale może warto zadać sobie pytanie o przyczyny. Myślę, że sporo wyjaśni zestawienie tych dwóch mapek.

    http://p7.biztok.pl/c5f1d9b69ec00d09608131fa024895cb.jpg

    http://www.wyborynamapie.pl/prezydenckie2015/gminy duda.png

    Nie mamy i nie będziemy mieli bardziej dokładnych danych, jaki elektorat nabrał kredytów frankowych. Ale i te mówią więcej niż trzy lata "mielenia argumentów".
  • Duda i PiS ostatnio stawiają na wymianę elektoratu, więc w interesie powinna być pomoc frankowiczom.
  • DMC napisal(a):
    Duda i PiS ostatnio stawiają na wymianę elektoratu, więc w interesie powinna być pomoc frankowiczom.
    Podstawą wyborczych sukcesów PISu jest elektorat centrowy (ludowy, tradycjonalistyczny, prowincjonalny, patriotyczny, ludowo-katolicki etc.), który wcale nie charakteryzuje się ideologiczną prawicowością, kiedyś olbrzymia część tego elektoratu była podstawą sukcesów SLD.

    obecna polityka ma PIS na tych zdobyczach umocnić, odciąć opozycję od centrum (tego czym ono jest w Polsce) natomiast nie ma tam chyba fantastów, którzy myślą o sukcesie w miasteczku wilanów.

  • 7dmy napisal(a):
    natomiast nie ma tam chyba fantastów, którzy myślą o sukcesie w miasteczku wilanów.

    Oby!
  • Przemko napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    natomiast nie ma tam chyba fantastów, którzy myślą o sukcesie w miasteczku wilanów.

    Oby!
    Pfff. Połowa członków Rady Ministrów mogłaby być wybrana do rady osiedla w miasteczku W.
  • edytowano January 22
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Nie mamy i nie będziemy mieli bardziej dokładnych danych, jaki elektorat nabrał kredytów frankowych. Ale i te mówią więcej niż trzy lata "mielenia argumentów".
    Kto brał kredyty frankowe ten brał, a kto ich udzielał, destabilizując system finansowy to zupełnie inna kwestia.
  • edytowano January 22
    celnik.mateusz napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Nie mamy i nie będziemy mieli bardziej dokładnych danych, jaki elektorat nabrał kredytów frankowych. Ale i te mówią więcej niż trzy lata "mielenia argumentów".
    Kto brał kredyty frankowe ten brał,

    a kto ich udzielał, destabilizując system finansowy to zupełnie inna kwestia.
    @rozum.von.keikobad, przypomnę ci, bo nie było cię ponad rok:
    wg kol. losa frankowiczo-biorcy nie są wogóle stroną w forumowej dyskusji o frankowym skandalu.

  • Albo precyzyjniej - ich niewątpliwe nieszczęścia są nieistotnym elementem sprawy.
  • Tytuł wątku "pomoc dla frankowiczów". Tytuł wątku, a zaraz że to poboczny element sprawy.

    Jeśli (podkreślam jeśli) uznamy (na potrzeby dyskusji) za właściwe porównanie Losa, że kredyty frankowe to złodziejstwo, to bank jest złodziejem, a kredytobiorca paserem. Zwalczanie złodziejstwa przez "pomoc paserom" to doprawdy oryginalna metoda i wątpię czy byłaby skuteczna.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.