Dlaczego PiS traci w sondażach?

Odpowiedź zawarta jest w nazwach polskich partii: KORWIN, Kukiz'15, Nowoczesna Ryszarda Petru, Ruch Palikota...
«134

Komentarz

  • To że PiS traci ma swoje powody. Ale że zyskuje PO - to już nieciekawie. Bo, k....!, zyskuje. Goebelsowska propaganda znów wydaje owoce.
  • Szykuje się powrót z silniejszym uderzeniem
  • janosik napisal(a):
    Szykuje się powrót z silniejszym uderzeniem
    Laweta Obywatelska Donalda Tuska?
  • Katafalk zamienił się w lawetę.
  • Będą pchać i pudrować tego trupa do obrzydzenia
  • loslos
    edytowano March 31
    Jestem jednak ciekawy123, czy mundrale z PiS zauważą przyczyny spadków sondażowych. Są one z gatunku tych oczywistych, z polskiej polityki wystarczy znać nazwy partii i jakieś trzy sekundy pomyśleć.
  • Brednie. Ile w sumie mają te partie, a ile w sumie PiS?
  • Napisałem "wystarczy znać nazwy partii." Wiedza o ich popularności nie jest potrzebna.
  • Medialne zabójstwo PBSz było NAJGORSZĄ decyzją JK w życiu. Szczególnie po zmianie nazwiska Duda na Dudaczewski.
  • loslos
    edytowano March 31
    Dokładnie. Polacy są na wczesnym etapie rozwoju obywatelskiego, więc partie utożsamiają z ich przywódcami. Stąd w nazwach partii nazwiska przywódców: KORWIN, Kukiz'15, Nowoczesna Ryszarda Petru, Ruch Palikota. Chyba tylko w Słowenii są podobne obyczaje, partie z nazwiskami w nazwie zdarzają się też w Holandii.

    Że co, że przywódcą PiS jest Jarosław Kaczyński? Na zasadzie Starca z Gór, pojawia się tylko w chwilach przełomowych, czasem takie pojawienie się tę przełomową chwilę tworzy, na co dzień wodzem jest najmniej sympatyczny człowiek świata - Mateusz Morawiecki. To cud, że PiS ma jeszcze 5%.

    A Starcem z Gór Manitou jest marnym. Doceniam oczywiście okrucieństwo wobec własnych fedainów, rozmowa z odciętą głową Jackiewicza czy Szałamachy robiła wrażenie. Natomiast ewidentnie brakuje sztyletu wbitego w poduszkę sułtana.

  • edytowano March 31
    Trudno mi się zamartwiać, że "Polacy są na wczesnym etapie rozwoju obywatelskiego", jeśli Francuzi, Niemcy, Anglicy, Włosi, Hiszpanie i inne nacje Zachodu są na wysokim. Właściwie to się cieszę że jesteśmy tacy niedorozwinięci.

    A Jarosław Kaczyński rzeczywiście się starzeje, powoli słabnie i wyraźnie się wycofuje. PiS i jego wyborcy powinni dojrzeć do odpowiedzialności i nauczyć się żyć normalnie bez niego. Także z "najmniej sympatycznym człowiekiem świata" jako Premierem a potem może z jakimś sympatyczniejszym.
  • edytowano March 31
    Ta ... wycofany ... a łby pretorianom za byle co ścinają krasnoludki...
    Podobnie seria rozmaitych odważnych posunięć w stylu leninowskiego "szag wpieriod, dwa nazad" to na pewno pretorianie zaaranżowali, a krasnoludkom nikt nie powiedział, że za nieskuteczność trza by im również łby obciąć.

    To, że Kaczyński coraz słabszy to fakt, ale jak na satrapę przystało, po staremu trzyma swoich za gardła. Ten uścisk poluzuje się na samym końcu.
  • edytowano March 31
    No że satrapa nie pisałem, ale że partia wodzowska jak PO i inne w Polsce piszę od lat. Znowu okazuje się że miałem rację, ale przedstawiałem ją widać z niesłusznych pozycji bo nie budziła żadnego zainteresowania, a czasem ostrą krytykę lub sprzeciw.

    No owszem, partia wodzowska czyli partyjna satrapia. Satrapie tak funkcjonują więc skąd oburzenie i zdziwienie? Co ? Może Antoni Macierewicz albo Beata Szydło nie wiedzieli w jakiej partii funkcjonują? Tego to mogła nie wiedzieć Steżyńska, ale jak co teraz mówi to podobno zdrajczyni co własne gniazdo kala. Dość śmieszne że nawet Morawiecki mógł nie wiedzieć. On jednak dobrze chyba wiedział i wie i gra na zmianę satrapy. Przynajmniej wie w co gra.
  • To proste, za mało dwudziestoparolatków bez studiów jest w radach nadzorczych, wzięli za małe nagrody i za mało mówią "nam się należy".
  • Jest też taka opcja, że sondaże zostały ostatnio sztucznie napompowane po to, żeby potem móc urządzić efektowny ostry zjazd z towarzyszącym mu wyciem "PiS tonie!".
  • Na PiS zagłosuje mniej więcej tyle samo osób co w 2015
  • Nie, nie sztucznie. Jak się pojawia coś nowego, to zawsze jest euforia i kredyt zaufania, dopiero czas weryfikuje. Już pewno nie pamiętacie znakomitych notowań nowo powstałych partii na różnych etapach naszej najnowszej historii, ich nazw też nie pamiętacie, bo kto by pamiętał.

    Nowy rząd PiS też dostał kredyt zaufania, dopiero z czasem się okazało, że charyzmy bankster ma tyle co zapałka trucizny.
  • Nawet się jego twarzy nie zapamiętuje. W Polsce to nie przejdzie.
  • raste napisal(a):
    Na PiS zagłosuje mniej więcej tyle samo osób co w 2015
    Bardziej mniej niż więcej. Nie mam już nerwów i siły bronić ich podczas dyskusji. Niech sobie przyznają więcej nagród i więcej akcji typu jachtu na odzyskanie niepodległości i zatrudnienia Kusznierewicza. Widzę, że władza deprawuje wszystkich bez wyjątku i palemka odbija.
  • Ale czego tu bronić?
    Uczciwie zarobili, za dobrą pracę.
  • marniok napisal(a):
    Ale czego tu bronić?
    Uczciwie zarobili, za dobrą pracę.
    Marku, za dobrą pracę przez całe życie dostawałam wypłatę. Nagrody też się zdarzały - 500 zł, czasami brutto. Nie ten poziom? Może. Te dziesiątki tysięcy kłują w oczy.
  • edytowano April 4
    To jest smutne i wręcz przerażające, ze elektorat PiS i to ten bardziej świadomy, jak na ex cathedrze, rzeczywiście uważa że minister powinien zarabiać góra trzy średnie krajowe, no pięć, i nie dostawać żadnych nagród

    Czy wy naprawdę nie rozumiecie że managerowie wyższego szczebla w gospodarce zupełnie legalnie zarabiają +/- dziesięć średnich krajowych i dostają bonusy za wyniki tak od 25% do 50% rocznego wynagrodzenia? I należy im się! Tak się płaci w gospodarce rynkowej. Nie piszę tu o managerach największych korporacji bo tam trzeba to przemnożyć przez kolejne 5-10. Podajcie jakiś dobry powód aby w Polsce miało się płacić inaczej. To jest trudny rynek, trudniejszy niż na starym Zachodzie. Czy wy nie rozumiecie że przy takim podejściu do rządzenia będziecie rekrutować dwie kategorie kandydatów: słabszych i mniej sprawnych oraz mocnych którym nie zależy zupełnie na pensji bo są tak bogaci że nie potrzebują jej i kandydują z innych względów których nie znamy lub tylko z ambicji - być może chorej. Będziecie więc mieć u steru tych drugich którzy posłużą się do swoich celów tymi pierwszymi. To jest najgłupsze i najbardziej niebezpieczne z możliwych rozwiązań systemu rekrutacji do rządzenia.
  • Akurat w ich przypadku mnie nie kłują.
  • Rafał napisal(a):
    To jest smutne i wręcz przerażające, ze elektorat PiS i to ten bardziej świadomy, jak na ex cathedrze, rzeczywiście uważa że minister powinien zarabiać góra trzy średnie krajowe, no pięć, i nie dostawać żadnych nagród

    Czy wy naprawdę nie rozumiecie że managerowie wyższego szczebla w gospodarce zupełnie legalnie zarabiają +/- dziesięć średnich krajowych i dostają bonusy za wyniki tak od 25% do 50% rocznego wynagrodzenia? I należy im się! Tak się płaci w gospodarce rynkowej. Nie piszę tu o managerach największych korporacji bo tam trzeba to przemnożyć przez kolejne 5-10. Podajcie jakiś dobry powód aby w Polsce miało się płacić inaczej. To jest trudny rynek, trudniejszy niż na starym Zachodzie. Czy wy nie rozumiecie że przy takim podejściu do rządzenia będziecie rekrutować dwie kategorie kandydatów: słabszych i mniej sprawnych oraz mocnych którym nie zależy zupełnie na pensji bo są tak bogaci że nie potrzebują jej i kandydują z innych względów których nie znamy lub tylko z ambicji - być może chorej. Będziecie więc mieć u steru tych drugich którzy posłużą się do swoich celów tymi pierwszymi. To jest najgłupsze i najbardziej niebezpieczne z możliwych rozwiązań systemu rekrutacji do rządzenia.
    Niestety ludzie nie kumają oczywistych oczywistości.
  • Dobry argument za nagrodami, pewnie jeden z wielu.
    image
  • Ludziom nie przeszkadzają premie, ludziom przeszkadza Mateusz Morawiecki. Znajomi Cyrylicy zawsze będą głosować na Palikota, bo Palikot to oni.
  • rdrrdr
    edytowano April 4
    Chwyty "oni kradna nasze pieniadze" zawsze dzialaly.

    http://wyborczcza.pl/7,75398,23225940,karawana-wstydu-platforma-jedzie-w-polske-z-billboardami.html

    EDIT: "karawana wstydu" pffff...
  • los napisal(a):
    Nie, nie sztucznie. Jak się pojawia coś nowego, to zawsze jest euforia i kredyt zaufania, dopiero czas weryfikuje. Już pewno nie pamiętacie znakomitych notowań nowo powstałych partii na różnych etapach naszej najnowszej historii, ich nazw też nie pamiętacie, bo kto by pamiętał.

    Nowy rząd PiS też dostał kredyt zaufania, dopiero z czasem się okazało, że charyzmy bankster ma tyle co zapałka trucizny.
    Martin Schulz miał notowania świetne. Widzieli juz gwiazdę nań Betlejem
  • edytowano April 5
    Rafał napisal(a):
    To jest smutne i wręcz przerażające, ze elektorat PiS i to ten bardziej świadomy, jak na ex cathedrze, rzeczywiście uważa że minister powinien zarabiać góra trzy średnie krajowe, no pięć, i nie dostawać żadnych nagród

    Czy wy naprawdę nie rozumiecie że managerowie wyższego szczebla w gospodarce zupełnie legalnie zarabiają +/- dziesięć średnich krajowych i dostają bonusy za wyniki tak od 25% do 50% rocznego wynagrodzenia? I należy im się! Tak się płaci w gospodarce rynkowej. Nie piszę tu o managerach największych korporacji bo tam trzeba to przemnożyć przez kolejne 5-10. Podajcie jakiś dobry powód aby w Polsce miało się płacić inaczej. To jest trudny rynek, trudniejszy niż na starym Zachodzie. Czy wy nie rozumiecie że przy takim podejściu do rządzenia będziecie rekrutować dwie kategorie kandydatów: słabszych i mniej sprawnych oraz mocnych którym nie zależy zupełnie na pensji bo są tak bogaci że nie potrzebują jej i kandydują z innych względów których nie znamy lub tylko z ambicji - być może chorej. Będziecie więc mieć u steru tych drugich którzy posłużą się do swoich celów tymi pierwszymi. To jest najgłupsze i najbardziej niebezpieczne z możliwych rozwiązań systemu rekrutacji do rządzenia.
    Też uważam, że zasłużyli na nagrody, ale przedstawiam argumenty strony przeciwnej. Manipulują, jazgoczą i to działa. Bardzo bym chciała, żeby nie dawać im powodów do tego jazgotu. Z drugiej strony to jest taki szantaż moralny ze strony totalnej, która sama moralnością nie grzeszyła. Ciężko mi z tym, że oczekuję, żeby PiS ustępował.
  • To nie ludzie, oni zawsze będą przeciw życiu. Nie warto na nich zwracać uwagi.
  • A wiecie co najbardziej zaszkodziło opinii o sądownictwie - serio myślicie, że pogawędka o dziwkach i porady udzielane w sprawach, w których się będzie dalej orzekać?
    Nie, słowa o tym, że za 10 tys. dobrze można żyć tylko na prowincji. To samo ostatnio powtórzył Gowin.

    PR-owo to wygląda fatalnie, niezależnie ile faktycznie powinien zarabiać sędzia, minister czy menadżer. PiS miał dwie poważne wtopy w sondażach - jedną po akcji z "misiewiczami", drugą po akcji z nagrodami. Nie było żadnej wtopy (jak i uczciwie trzeba przyznać skoku do góry) po kolejnych sukcesach Morawieckiego w PiSowskiej i rządowej hierarchii.
  • Rafał napisal(a):
    To jest smutne i wręcz przerażające, ze elektorat PiS i to ten bardziej świadomy, jak na ex cathedrze, rzeczywiście uważa że minister powinien zarabiać góra trzy średnie krajowe, no pięć, i nie dostawać żadnych nagród

    Czy wy naprawdę nie rozumiecie że managerowie wyższego szczebla w gospodarce zupełnie legalnie zarabiają +/- dziesięć średnich krajowych i dostają bonusy za wyniki tak od 25% do 50% rocznego wynagrodzenia? I należy im się! Tak się płaci w gospodarce rynkowej. Nie piszę tu o managerach największych korporacji bo tam trzeba to przemnożyć przez kolejne 5-10. Podajcie jakiś dobry powód aby w Polsce miało się płacić inaczej. To jest trudny rynek, trudniejszy niż na starym Zachodzie. Czy wy nie rozumiecie że przy takim podejściu do rządzenia będziecie rekrutować dwie kategorie kandydatów: słabszych i mniej sprawnych oraz mocnych którym nie zależy zupełnie na pensji bo są tak bogaci że nie potrzebują jej i kandydują z innych względów których nie znamy lub tylko z ambicji - być może chorej. Będziecie więc mieć u steru tych drugich którzy posłużą się do swoich celów tymi pierwszymi. To jest najgłupsze i najbardziej niebezpieczne z możliwych rozwiązań systemu rekrutacji do rządzenia.
    Ale swojej pensji podać nie chciałeś (nie chcę wiedzieć nawet na priv, spoko ;) ), bo słusznie argumentowałeś, że ludzie to w Polsce zazdroszczą zamiast podziwiać - może jakieś wnioski dla PR-u?

    Ale ogólnie mówiąc nie sądzę, żeby na zachodzie pracownik państwowy podobnego szczebla zarabiał tyle co w biznesie. Znając pensje w zawodach prawniczych poza małymi wyjątkami (sędziowie w krajach common law i ew. dawnych demoludach, a i tak nie jest to top) państwo zawsze płaci mniej.
  • Kapitalizm nie zostal stworzony po to zeby ludzie mieli po rowno i/lub wystarczajaco.
  • Mądrzejszy Karnol w tomacie https://wpolityce.pl/polityka/388879-zdumiewa-biernosc-obozu-rzadzacego-wobec-tego-co-sie-dzieje-a-przeciez-juz-raz-iii-rp-wmowila-polakom-ze-biale-jest-czarne-a-czarne-biale

    To nie kryzys, to rezultat. Panu Prezesowi udało się tak sterroryzować swoją partię, że ze strachu nikt się nie ruszy.
  • edytowano April 5
    Sasin: Zastanawiam się, czy warto w tej chwili brnąć w temat ustawy degradacyjnej. Ja bym ją odłożył i skupił się na innych rozwiązaniach społecznych
  • edytowano April 5
    Nie ma się co dziwić, że Polacy, zamiast podziwiać, zazdroszczą. Większość ludzi zarabia nędznie i kiedy taki człowiek widzi, że ktoś sobie przyznał nagrodę w wysokości jego 3-letnich zarobków albo emerytury, nie zastanawia się nad tym, czy ktoś zasłużył na taką nagrodę. W tym momencie propaganda trafia na podatny grunt.
  • loslos
    edytowano April 5
    Nie kupuję, ludzie tak głupi są eliminowani przy pierwszej próbie przejścia przez ulicę. Oni nie są głupi, oni są źli.
  • edytowano April 5
    Ale taka jest prawda. I tacy ludzie idą albo nie idą głosować.
  • No to będą niemieckimi niewolnikami żrącymi z podłogi to, co spadnie z pańskiego stołu. Sami chcieli i stokrotnie zasłużyli.
  • Wcale nie są głupi. Źli też nie są.
    Po prostu znają rzeczywistą wartość swojej pracy, mimo że nie dostają całego wynagrodzenia, jakie im się należy. I wiedzą, że ten, kto zarobił wysokość ich pensji razy 100-1000, nie napracował się bardziej od nich, nie ma też jakichś niebotycznych kompetencji. Ludzie nie różnią się zdolnościami i umiejętnościami aż tak bardzo, Różni ich cwaniactwo i spryt - lub ich brak. Ci o największych możliwościach - geniusze,wynalazcy, artyści - zazwyczaj umierali w biedzie, a dobro, które wnieśli do świata, zawłaszczyli ci sprytniejsi.
    Dlatego Sąd Ostateczny będzie taki wspaniały, wreszcie nastanie sprawiedliwość.
  • Ja bym tak ludźmi nie gardziła. To chyba gubi rządzących. Ludzie są im potrzebni na wybory, a później zapominają o nich.
  • loslos
    edytowano April 5
    Jeśli takie zdanie ma koleżanka o politykach PiS, to stukrotnie zasługuje na władzę PO. Proszę na nich głosować.
  • Już przerabialiśmy tę dyskusję przy okazji reformy nauczycielskiej.

    Nie doprowadziła ona do niczego, więc i teraz nie doprowadzi, może poza większymi nerwami obu stron.
  • edytowano April 5
    Słusznie. Do wiadomości Losa - nigdy się nie zhańbiłam poparciem dla PO i innej totalnej i nie zhańbię.
  • rdrrdr
    edytowano April 5
    > Dlatego Sąd Ostateczny będzie taki wspaniały, wreszcie nastanie sprawiedliwość.

    Dlatego przekonanie ludzi, że Boga nie ma rozwala system. A na to wszyscy ciężko pracują.

    EDIT: ok, nie wszyscy
  • loslos
    edytowano April 5
    Jakbyśmy wszyscy dostawali miskę zupy z brukwi i chodzili w łapciach z łyka, rozumiałbym tę zawiść, równość absolutna jest pewną wartością. Problem polega tylko na tym, że w Polsce jest sporo ludzi bardzo bogatych a całkiem zamożnych tak wielu, że nie sposób nie spotykać nich codziennie. Zawiść robi się więc selektywna - zazdrościmy tylko niektórym. Dlaczego tym a nie innym?

    Pensja wiceministra to około 10 000 złotych. Tyle zarabia dyrektor małego oddziału banku albo naczelnik w centrali, biegły rewident, sędzia, dyrektor sprzedaży w małej spółce, wzięty lekarz lub dentysta, profesor na dużej albo prywatnej uczelni, członek rady nadzorczej spółki giełdowej. Powyżej 10 000 zarabia w Polsce 300 000 ludzi, to nie są uprzywilejowane wyjątki.

    Dużo więcej zarabia manager w firmie doradczej, dyrektor w banku, wzięty adwokat, znany aktor a nawet spiker w dużej stacji telewizyjnej. Powaga tych ludzi jest dużo mniejsza od powagi ministra.

    Kulczyk chwalił się, że płaci szoferowi więcej niż polskie państwo premierowi. Dla mnie to obelga, bo idzie na to, że Kulczyk ma więcej szacunku do swego szofera niż Polacy do swego premiera.
  • Przy założeniu, że wysokość wynagrodzenia = poziom szacunku dla pracy.
  • Nie jestem zawistna. Mam za co żyć, przynajmniej póki jesteśmy z mężem we dwoje. Tych bogatych nie widuję na co dzień, pewnie to zależy od środowiska, w którym żyję. A biednych i owszem. Niech rządzący zarabiają tyle, na ile zasługują, niech dostają nagrody, na które zasługują, ale dobrze by było, żeby ktoś zauważył, że są ludzie, którzy żyją za nędzne grosze. I nie ma się co dziwić, że to także oni (oprócz tych, którym tvn wyprał mózgi) są adresatami propagandy totalnej i ta propaganda do nich trafia.
  • Zdecydowanie. Mówią tylko czyny, słowa najwyżej czynią hałas.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.