Moda, czyli próba walki z koszmarem

Muszę zrobić remont kuchni. Stare kafelki się sypią i nie mam wyjścia. Po prostu muszę. Rzecz wydawała się na początku w miarę prosta, bo zaufany i sprawdzony pracownik (podstawa!) jest ugadany.
Trzeba tylko poszukać czegoś ładnego na ścianę.
Tylko...
Nie zliczę ile stron obejrzałam, ile poprzerzucałam ciężkich banerów w różnych sklepach, w których na ogół kuchenne aranżacje zajmują znikomy procent, większość to salony łazienkowe.
Trend kolorystyczny jest jeden - szary.
Nawet nie przypuszczałam, że szarość może mieć tyle odcieni (bąmot mi wyszedł;) i nie będę się wyrażać, czym mi ta szarość wychodzi.
Kolor zupełnie niepasujący do mojego domu (kuchnia łączy się z przedpokojem w kolorze ciepłej, jasnej wanilii) i szukałam pochodnych brązu. Niet. Zero. Magazyny zawalone wyłącznie szarym g...
Nawet jeśli na stronie dorwałam coś w miarę pasującego, to nadzieję błyskawicznie rozwiewał następny komunikat "towar niedostępny".
Nie wiem, jak sobie z siostrą poradzimy z tym akurat problemem, ale formatowanie ludzi na jedno kopyto nawet w tak, wydawałoby się, nieistotnej sprawie, to naprawdę jest jakiś koszmar.
Podejrzewam, że w innych dziedzinach życia jest podobnie.

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.