Raport o stanie państwa - jak najszybciej po ewentualnym sformowaniu rządu

Czytam sobie właśnie jak platfusy z zedezelem na ostatniej prostej rabują i opylają wszystko co tylko na drzewo nie ucieka i myślę sobie, że bez pokazania narodowi jak gołą ma dupę na wejściu nie ma co nawet zaczynać.

Mam nadzieję, że ktoś już pracuje nad raportem, w którym będzie wszystko: ile co było warte, za ile poszło, i w miarę możliwości kto i ile wziął za to w łapę. Totalny populizm 24 godziny na dobę w odzyskanym telewizorze, nie ma innej drogi.
Otagowano:

Komentarz

  • Ja tam platfusów i pezelu się nie boję. Głównym zagrożeniem dla PiS jest PiS.
  • Ja tam platfusów i pezelu się nie boję. Głównym zagrożeniem dla PiS jest PiS.
    No na to już pewnie nic nie poradzim. Jeśli dostaną i skopią tę ostatnią szansę, bez znaczenia będzie, kto przyjdzie potem. A na pewno bez znaczenia będzie to dla mnie.
  • Orędzie Prezydenta AD o stanie państwa - bardzo potrzebne. Naród powinien wiedzieć jaki bu*del po sobie mafia zostawiła.
  • Także podzielam obawy koleżeństwa.
    Indolencja, samouwielbienie i spychotechnika tudzież strategia "maniana". Każdy dzień zwłoki, każdy dzień odpuszczenia to krok w stronę klęski. Oni, jeśli przegrają, nie odpuszczą. Wprost przeciwnie. Z bram samego piekła podniosą jazgot aby zagłuszyć prawdę.
  • ostatnio w ramach relaksu odnalazłem stronkę z afreami platformy. Ta sobie zacząłem przelatywać po kolei próbując wyszukać jakiegoś fejka. Wymiękłem przy 4200 . Cztery tysiace dwusetnej aferze.
    Póbowałem oszacować średnią i wychodzi mi że zostaliśmy okradzeni na 2-3 biliony, z czego 60-70% wypłayneło poza granice kraju
  • Ja tam platfusów i pezelu się nie boję. Głównym zagrożeniem dla PiS jest PiS.
    Głównym zagrożeniem dla PiS już na jesień będą ściślej ujmując różne Łżerzechy i zRaZy, kanapkowe Autoryteta (m)Oralne i Arbitrzy Elegancji oraz tow. Szmaciaki, które napłyną pewnikiem, bo zawsze napływają
  • Ja tam platfusów i pezelu się nie boję. Głównym zagrożeniem dla PiS jest PiS.

    Głównym zagrożeniem dla PiS już na jesień będą ściślej ujmując różne Łżerzechy i zRaZy, kanapkowe Autoryteta (m)Oralne i Arbitrzy Elegancji oraz tow. Szmaciaki, które napłyną pewnikiem, bo zawsze napływają
    Aż żal komentować. Rzeczywiście największym zagrożeniem dla PiS są przyjaciele PiS. A najbardziej to ci którzy będa pilnować aby nikt niepowołany, Broń Boże, nie wkradł się w łaski PiS i odważył się jakieś działania PiS popierać czy przychylnie komentować. Takich będą tępić i odganiać, jako argumentów używając niepisomyślnych cytatów, przynależności do niepisomyślnych organizacji i kręgów towarzyskich oraz pracy i zarobkowania w niepisomyślnych firmach. Nie jest jasne kto jest predystynowany do dokonywania oceny i selekcji. Zapewne decydować powinna siła i szczerość owego rewolucyjnego zapału. Na razie naród jeszcze nie miał okazji poznać wspomnianego zapału i 49% chce PiS poprzeć. Sam PiS, ściślej jego kierownictwo i "twarze medialne" rewolucyjnego zapału nie zdradza, a nawet się wystrzega, ale przyjaciele wiedzą zapewne swoje, że to taki sprytny kamuflaż.
  • Ja tam platfusów i pezelu się nie boję. Głównym zagrożeniem dla PiS jest PiS.

    Głównym zagrożeniem dla PiS już na jesień będą ściślej ujmując różne Łżerzechy i zRaZy, kanapkowe Autoryteta (m)Oralne i Arbitrzy Elegancji oraz tow. Szmaciaki, które napłyną pewnikiem, bo zawsze napływają

    Aż żal komentować. Rzeczywiście największym zagrożeniem dla PiS są przyjaciele PiS. A najbardziej to ci którzy będa pilnować aby nikt niepowołany, Broń Boże, nie wkradł się w łaski PiS i odważył się jakieś działania PiS popierać czy przychylnie komentować. Takich będą tępić i odganiać, jako argumentów używając niepisomyślnych cytatów, przynależności do niepisomyślnych organizacji i kręgów towarzyskich oraz pracy i zarobkowania w niepisomyślnych firmach. Nie jest jasne kto jest predystynowany do dokonywania oceny i selekcji. Zapewne decydować powinna siła i szczerość owego rewolucyjnego zapału. Na razie naród jeszcze nie miał okazji poznać wspomnianego zapału i 49% chce PiS poprzeć. Sam PiS, ściślej jego kierownictwo i "twarze medialne" rewolucyjnego zapału nie zdradza, a nawet się wystrzega, ale przyjaciele wiedzą zapewne swoje, że to taki sprytny kamuflaż.
    Czy Kolega jest pewien, że ci rzekomi "Przyjaciele ludu PiSowskiego" jakimi się oni sami mienią, rzeczywiście takimi są? Szczerymi, bezinteresownymi i z dobrą wolą? Poznaliśmy już styl i sposób tych "przychylnych PiS" komentowania, oceniania i wyrażania opinii. Szczególnego rodzaju "przychylność" z tej tffu-rczości i bublicystyki aż bije i oślepia... A jedynym miernikiem, który powinien decydować w przypadku oceniania i pouczania tudzież moralizowania stanowi własna przyzwoitość oraz skłonność do trzymania się faktów i niekonfabulowania.
    I na koniec klasyk polityki choć duchownym nominalnie był. PiS winien się strzec tych słów i nigdy o nich nie zapominać: "Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam."
  • edytowano July 2015
    Edenu chyba nie rozpoznał forumowego zbieracza porów, czyli Rafała :D
    Ale nic to teraz też jest dobra pora na:


  • Kto to jest Rafał? Jaki miał nick na starym FF?
  • edytowano July 2015
    Każde forum ma jednego. Jak nie ma to nie jest to forum tylko ersatz formkopodobny :)

    Nie wiem, nie sięgam pamięcią tak daleko (do FF) bo ciotka skleroza ciągle wpada do mnie, ale Rafał to częsty komĘtator esteta rzec się chciałoby z poprzedniej Excathedra. Dobrze że jest, bowiem i tu teraz mamy forum!
  • Kto to jest Rafał? Jaki miał nick na starym FF?
    Nie uwierzysz. Rafał.
  • Ciekawe jak niby PiS ma odzyskać telewizornie?
  • Po pierwsze odrzucić sprawozdanie roczne KRRiT. A pewnie w ogóle można ogłosić upadłość całości (to już mój autorski pomysł:) i wprowadzić zarząd komisaryczny.
  • Odzyskanie mediów oczywiście jest konieczne i de facto już się rozpoczęło poprzez tworzenie własnych mediów. Ludożerka najwyraźniej je czyta i ogląda. One już nie są niszowe chociaż nie są mainstreamem i dysproporcja siły ognia jest nadal wielka. Zmiany w sposobie oddzialywania mediów, a raczej sposobie pozyskiwania informacji i ich interpretacji, związane z rozwojem sieci, są faktem. Bez nich Duda by nie wygrał. Bez nich PiS nie mialby az takiej przewagi sondażowej.To zjawisko narastające. Rzecz jasna potrzebny jest wzrost siły mediów reprezentujacych poglądy i interesy wielkich grup społecznych w miejsce obecnej dominacji opcji de facto mniejszosciowych, ale mocno osadzonych finansowo i ideologicznie.W tym zakresie absolutnie monieczne jest przywrócenie równowagi opcji w mediach publicznych lub ich likwidacja, jeśli to niewykonalne.
    W moim przekonaniu sporą zasługę w wykorzystaniu tych zmian dla dobra Polski i z korzyścią dla wygranej PiS mają dziennikarze i publicyści okreslani jako niezależni w tym wspomniany wyżej RAZ, Warzecha i wielu nie wspomnianych. Moim zdaniem nie ma sensu odsądzanie ich od czci i wiary za wyimaginowane nieprawomyslności. Nie ma tez sensu potepianie ich w czambuł nawet za rzeczywiste drobne wpadki, błedy i słabostki. Tak więc, jak od dawna, staję w ich obronie i sprzeciwiam sie uznawaniu ich za wrogów PiS. Jesli kto ma co przeciw nim niech to artykułuje, ale bez generalizacji i ataków personalnych. Wrzucanie ich do jednego worka z Lisem czy Olejnik jest nieuzasadnione, niesprawiedliwe jesli wręcz nie niegodziwe.
  • Miedzy Lisem a RAZem jest taka różnica, ze Lis jest funkcjonariuszem, a RAZ utalentowanym felietonistą, więc od Lisa nie wymagamy uczciwosci, a od RAZa wymagamy - jak od każdego, komu dano wiele.
  • Aha, czyli nasz Rafał nie zauważył dotąd, tej swoistej "konstruktywnej krytyki" w wykonaniu w.w. gryzipiórków i bublicystów, a polegającej na notorycznym wykrzywianiu się i zatykaniu swojego delikatnego noska na sam widok i zapach PiSuaru, hę? Zawsze wg w.w. "phawicowych i niezależnych" gryzipiórków i bublicystów jest za dużo, za szybko, za ostro, nie w ten sposób, nie z tymi ludźmi, nie tymi metodami, nie w tym kierunku, nie z tymi koalicjantami (lepiej było z tamtymi) itede itepe. Uff... Arbitrzy Elegancji i Esteci Spóźnieni na Rewolucję, nie ma na tym łez padole bardziej fałszywych i niebezpiecznych "przyjaciół" i "sojuszników"
  • Raport jest niezbędny i wiedzą o tym także pałkarze PO. Proszę zauważyć, że już teraz zaczynaja się przygotowania do jego dyskredytacji - przypominanie o rzekomych sukcesach PO, i straszenie "PiS-owskim populizmem". Moim zdaniem, chodzi o to, żeby za fatalną sytuację winić "nieodpowiedzialne rządy PiS" a nie tych, którzy w kłopoty nas wpakowali..
  • W moim przekonaniu sporą zasługę w wykorzystaniu tych zmian dla dobra Polski i z korzyścią dla wygranej PiS mają dziennikarze i publicyści okreslani jako niezależni w tym wspomniany wyżej RAZ, Warzecha i wielu nie wspomnianych. Moim zdaniem nie ma sensu odsądzanie ich od czci i wiary za wyimaginowane nieprawomyslności. Nie ma tez sensu potepianie ich w czambuł nawet za rzeczywiste drobne wpadki, błedy i słabostki.
    fatuswombatus-ie: jak widać rzeczony Rafał prawie natychmiast potwierdził swoją tutaj rolę :D
  • Miedzy Lisem a RAZem jest taka różnica, ze Lis jest funkcjonariuszem, a RAZ utalentowanym felietonistą, więc od Lisa nie wymagamy uczciwosci, a od RAZa wymagamy - jak od każdego, komu dano wiele.
    Uczciwości wymagajmy od każdego. Co do reszty pełna zgoda.
  • Odzyskać publiczną oczywiście można i trzeba, ale pamiętam jak szybko się przyjelo ze publiczna to Pisowska propaganda, a niektórzy ciągle tak uważają. Potrzeba zrobić coś z TVNi Polsatem. Tragedia też jest jesli chodzi o radio
  • Kto ma wykonać ten Raport oraz jakie mają być wskaźniki?
    Reszta to didaskalia
  • Odzyskać publiczną oczywiście można i trzeba, ale pamiętam jak szybko się przyjelo ze publiczna to Pisowska propaganda, a niektórzy ciągle tak uważają. Potrzeba zrobić coś z TVNi Polsatem. Tragedia też jest jesli chodzi o radio
    Czarno to widzę. Opanowanie mediów masowych przez koalicję skrajnego lewactwa i terrorystów tolerancji oraz wolnego rynku dla korporacji to zjawisko powszechne w krajach rozwiniętych, przynajmniej tych zaliczanych do Zachodu. To pochodna bezkarnej nieodpowiedzialności i bezczelności środowisk artystycznych, szerzej tak zwanych humanistów, w tym okupujących uniwersytety. Media masowe wszędzie we wspomnianych krajach reprezentują i propagują, coraz bardziej agresywnie, poglądy i idee mało popularne, jeśli nie wręcz odrzucane przez większość społeczeństw. Dlatego trudno będzie "coś zrobić" z mediami komercyjnymi. Z publicznymi zaś tylko właśnie tak - otwarcie czyniąc je rządowymi czyli rządzącej opcji. To jednak oznacza huśtawke polityczną w rytm wyborów więc lepiej je od razu zlikwidować, a partie niech sobie tworzą media partyjne jeśli chcą. Nawet dotacje bym im dał. Internet i media społecznościowe, przy wszystkich swoich wadach, są na razie najskuteczniejszą odtrutką na te masowe, ale niestety nie są odtrutką na atomizację społeczną pomimo swej nazwy.Nie sa bo Internet to nie jest żadna społeczność, to targowisko póz i wyobrażeń.
  • Odzyskać publiczną oczywiście można i trzeba, ale pamiętam jak szybko się przyjelo ze publiczna to Pisowska propaganda,
    Psy szczekają, karawana idzie dalej.

    Raczej się boję, że PiS na wszelki wypadek postara się być np. pluralistyczny, czy tym podobne brednie.

    Swoją drogą jak łatwo się przyzwyczailiśmy do myśli, że jednak PiS wygra te wybory:)

  • Odzyskać publiczną oczywiście można i trzeba, ale pamiętam jak szybko się przyjelo ze publiczna to Pisowska propaganda, a niektórzy ciągle tak uważają. Potrzeba zrobić coś z TVNi Polsatem. Tragedia też jest jesli chodzi o radio
    Tak jak napisał kol Rafał z mediami może być problem. Przy czym, trzeba odróżnić dwie sprawy:
    1. Dominaję libertyństwa i lewactwa - to niestety będzie bardzo trudne. Bo niestety nawet całkiem rozsądni ludzie uważają, że libertynizm w TV jest rzeczą naturalną, a "bogoojczyźnianość" (często w bardzo szerokim rozumieniu) to obciach i żenada.
    2. Wścieklicę antyPisową. Tu może być lepiaj. Proszę zwrócić uwagę, że np Polsat w zasadzie w tym nie uczestniczy, co do TVN-u to nie ma jasności ile w ich PiSofobi jest inercji a ile swiadomego utrzymywania kursu. W TVP wiele będzie zależało od ogólnej koniunktury. W prasie i sieci nie jest żle - GW i pochodne na szcześćie nia mają już monopolu na "rząd dusz". Co do radia to też jest róznie. Z publicznych to I i II w zasadzie są "nieżyczliwie obojętne". Problemem jest "Trujka" - między innymi dlatego, że ma wielką siłę oddziaływania. Z kolei w rozgłościach lokalnych mszczą sie zaniedbania z lat 2005-2007, oraz dokonane potem POwskie czystki. Prywatne rozgłośnie w rodzaju RMF czy Zetki w zasadzie stały się już przystawkami do różnych teleloterii, a ich oddziaływanie na postrzeganie świata słuchaczy ogranicza się do wskazywania co jest a co nie jest "obciachem".

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.