Donald Trump

tymczasem ciekawe rzeczy dzieją się w USA, po doświadczeniach naszej kampanii prezydenckiej dość łatwo to się ogląda, wszystko czytelne jak nigdy, debata kandydatów republikańskich w studio TV FOX to powtórka naszej debaty z TVN, jest kandydat nieszczypiący się, jest kandydat skrycie promowany, jest też amerykańska Tadla!!!
debata amerykańska w przeciwieństwie do polskiej uderza wiekszym profesjonalizmem kandydatów, precyzyjnie wiedzą co powiedzieć , w jakim czasie, mają przygotowany początek, środek i najważniejsze zdanie kończące, wszystko bez jednego mrugnięcia oka, ten o rodzinie, tamten o american dream, ten miał trudne dzieciństwo, tamten doszedł do wszystkiego pracą własnych rąk itd.
słowem, wiadomo co mamy w ofercie,
niepokorny zaś, szarpany przez amerykańską Tadlę, deklaruje, że zrobi co uzna za stosowne i nie przeszkodzi mu w tym nawet menstruująca oczami i uszami spięta dziennikarka

http://www.foxnews.com/politics/2015/08/07/sparks-fly-at-opening-gop-debate-as-trump-wont-pledge-no-independent-run/

Komentarz

  • (na zaś- do obejrzenia i wysłuchania)
  • jesli te super przewidywalne, a ktore ty nazywasz,profesjonalne , wystapienia pointowane sa uwagami jak ta w ostatnim zdaniu - to mnie sie podoba:)
  • Ten niepokorny jest fatalny dla reszty świata i w dalszej perspektywie również dla samych USA.

    Nic dziwnego w tym, że koleś, który widzi siebie jako wodza american master race, bez problemu dogada się z bratnią duszą.

    Donald Trump: I'd get on 'very well' with Putin if I were president
  • Nie śledzę na bieżąco, choć niedługo zacznę - i powiem tak, "z daleka" wygląda to na promowanie przez lewicę Trumpa w miejsce normalnego kandydata Republikanów (np. Rubio / Jeb Bush), żeby był łatwiejszym celem dla Clintonowej.
  • Też tak to odebrałam. Wyjątkowo obleśny typ.
  • edytowano August 2015
    widziałem komentarz Arnolda Schwartznegera, który powiedział, że kampania 2016 o tyle jest ciekawa, że są kandydaci from inside i from outside, już samo to budzi czujność ale Trump na razie, na moje, spektakularnie nie szczypie się ani z pedalstwem, ani "poprawnością ustawek telewizyjnych", sympatie także budzi odpowiedź reprezentatowi bractwa cyrkla: this agression will not stand - podoba mi się, że jednak nie nazwałeś mnie głupią małpą,
    oczywistą jest rzeczą, że wszystko to być może konstrukcja wyższego rzędu i stanowi on aspekt frontu Clintonowej, jeśli tak Trump musiałby po wygranej wśród republikanów zwyczajnie się wycofać co chyba nie jest możliwe, w starciu jeden do jeden z Clintonową doszłoby jednak do zmiażdżenia tego kobiecego uosobienia spontaniczności,
    co do obleśności, to wszystkie te Megyn Kelly/Tadle pomimo pewnej niezaprzeczalnej pornourody stanowią chyba jednak większy rzyg ludzki niż rzeczony miliarder
  • Kryterium estetyczne jest pułapką, która działa w obie strony.
  • Przejrzałem sobie tych kandydatów GOP i ewidentnie celne jest określenie Arniego o wewnętrznych i zewnętrznych. Niezależnie od tego, który i jak głęboko siedzi w kieszeni których potentatów- to jednak taki Scott Walker, Rand Paul, Marco Rubio a może nawet obleśny grubas Chris Christie- to swojskie chłopaki. Lokalni ludzie, a nie czysta emanacja sił niewiadomo-wiadomego pochodzenia. Trump sprawia wrażenie ichniego Palikota, wydmuszki, która w odpowiednim momencie podłoży się Clintonowej. Pewnie nawet są na niego porno-taśmy, pasowałoby charakterologicznie.
    A Jeb? No Jeb Jebany, nazwisko ma jakie ma, znikąd nie przychodzi. Osobiście jednak bym się bał.

    Co więcej- jestem niemal pewien, że każdy z powyższych "swojskich", wygrałby z Clintonową w cuglach. To byłby pojedynek wizerunkowy "stara dobra Ameryka" kontra establishment, pieniądze, koncerny.
  • Największa siła u Scotta Walkera. Energią bije na głowę Busha i pozostałych. Że nieobyty w polityce zagranicznej? A Reagan niby był? ... nie o to chodzi. Do debaty z Clintonową musiałby się podszkolić w sprawach zagranicznych, ale w sprawach wewnętrznych mołby ją zgnieść, a to jest dla Amerykanów wazniejsze.

    Trump nadaje się raczej na następcę H.Hefnera, a nie Obamy. :-j

  • Czy może być coś dobrego pod takim imieniem?
    Ja mam chyba na nie uczulenie.
  • Kade imię można zohydzić. I wąs :)
  • Fajnie jest poczytać swoje (i nie tylko swoje) wcześniejsze opinie, c'nie? <:-P
  • Wszystko wyjdzie w praniu.

    Poza tem natemprzykład w międzyczasie potwierdziło się, że Megyn Kelly to w istocie JEST krzyżówka Tadli i Kochanke.
  • mmaria napisal(a):
    Fajnie jest poczytać swoje (i nie tylko swoje) wcześniejsze opinie, c'nie? <:-P
    fajnie :-D Ja się już pokajałam wczoraj w wątku wyborczym.
  • romeck napisal(a):
    Kade imię można zohydzić. I wąs :)
    a jednak grzywka sie nie dala;)

  • tomvinci napisal(a):
    Trump na razie, na moje, spektakularnie nie szczypie się ani z pedalstwem, ani "poprawnością ustawek telewizyjnych", sympatie także budzi odpowiedź reprezentatowi bractwa cyrkla: this agression will not stand -
  • edytowano January 19
    Za Gryzoniem (tweet)
    @delestoile

    Na gubernatora Arkansas kandyduje Jan Morgan, rzeczniczka Obywateli za Trumpem, a prywatnie właścicielka strzelnicy, gdzie zakazała wstepu muzułmanom
    "Nie wiem, którzy muzułmanie zabiją w imię Koranu, więc wolę zachować ostrożność ze względu na bezpieczeństwo moich klientów"

    image
  • romeck napisal(a):
    Za Gryzoniem (tweet)
    @delestoile

    Na gubernatora Arkansas kandyduje Jan Morgan, rzeczniczka Obywateli za Trumpem, a prywatnie właścicielka strzelnicy, gdzie zakazała wstepu muzułmanom
    "Nie wiem, którzy muzułmanie zabiją w imię Koranu, więc wolę zachować ostrożność ze względu na bezpieczeństwo moich klientów"

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    No niestety trochę kiczowatych nominatów ma Prezydent Trump, ale sam też jest nieco kiczowaty. Być może taka jest Ameryka, ale za bardzo bym jednak na niego nie liczył. Trzeba ugrywać co się da, szybko zabierać wygraną i liczyć na siebie.
  • Trump ogłasza cłą zaporowe na stal i aluminium
    mówi, że wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania
    https://www.tagesanzeiger.ch/ausland/amerika/donald-trump-in-seinem-amt/story/15638183
  • Gewałt na liberalismusie! Populis i protekcjonis.
  • Jeśli zabierze Jankesom broń, to żadne ceła mu nie pomogą.
  • Nawet profesor?
  • Jankesom jak Jankesom, ale Południu...
  • peterman napisal(a):
    Jeśli zabierze Jankesom broń, to żadne ceła mu nie pomogą.
    Nikomu nie zabierze, uspokójcie się. Prędzej każe nauczycielom się uzbroić.

    Źródłem problemu strzelanin jest rozpad więzi społecznych i kretyński system szkolny (olbrzymie molochy na >3 tys. uczniów).
  • My to wiemy, Trump pewnie też, ale dla nich to czuły punkt, więc zagrywka jest mocno hazardowa.
  • peterman napisal(a):
    My to wiemy, Trump pewnie też, ale dla nich to czuły punkt, więc zagrywka jest mocno hazardowa.
    Dla Trumpa to bułka z masłem. Całe życie bawił się ryzykiem.
  • Ale co zabierze? Może na jakieś rodzaje broni wprowadzić ograniczenia i tyle. Przecież nie odbierze tych milionów sztuk, które są w co drugim domu. Raczej mu to jeśli chodzi o elektorat pomoże bo z prawej strony i tak nikt mu nie zagrozi a może trochę niezdecydowanych takim ruchem kupić.
  • peterman napisal(a):
    Jeśli zabierze Jankesom broń, to żadne ceła mu nie pomogą.
    Na jakiej podstawie Kolega twierdzi, że Tramp rozważa odebranie Amerykańcom broni?
  • MarianoX napisal(a):
    peterman napisal(a):
    Jeśli zabierze Jankesom broń, to żadne ceła mu nie pomogą.
    Na jakiej podstawie Kolega twierdzi, że Tramp rozważa odebranie Amerykańcom broni?
    Konserwatyści bardzo się oburzyli na jego wypowiedzi w tomacie podczas dwupartyjnego spotkania.

    Jak już pisałem, to wystarczyło by zwyzywali go od "gun grabberów". Są na tym punkcie mocno przewrażliwieni.

    http://www.breitbart.com/big-government/2018/02/28/president-trump-2/
  • Obama startował z hasłami ograniczenia dostępu do broni, wygrał dwie kadencje, a i tak mu się to nie udało.
    Trump startował z hasłem rozszerzenia możliwości noszenia broni i braku jakichkolwiek dodatkowych restrykcji - i można śmiało założyć, że większość (jeśli nie wszyscy) miłośników broni głosowała na niego.
    Gdyby faktycznie ograniczył Amerykanom dostęp do broni (albo inaczej - gdyby faktycznie spróbował, bo mało prawdopodobne by mu się to udało) - to ma jak w banku porażkę przy reelekcji.

    W temacie "zabierania broni" to jest w ogóle niemożliwe - można co najwyżej ograniczyć możliwość kolejnych zakupów, albo je utrudnić.
    "Zabieranie broni" Amerykanom - to mniej więcej tak, jakby w Polsce jakiś rząd ogłosił że zabiera wszystkim samochody, i od tej pory legalne są jedynie taksówki i komunikacja publiczna. Powodzenia.
  • Tuskowi mogłoby się udać.
  • TecumSeh napisal(a):
    to ma jak w banku porażkę przy reelekcji
    Ja bym nie był taki pewien. Ograniczenie dostępu do "assault rifles", cokolwiek to znaczy, dotknie jednak nie tak wielu ludzi (okolo 5mln sztuk nieslawnej AR15 jest w USA) bezpośrednio a może Trumpowi dodać glosy z centrum i z lewa. A ograniczenia mogą być mało bolesne, np nie sprzedawać AR15 licealistom, tak jak ma to miejsce dzisiaj.
    Trzeba też brać pod uwagę system elektorski, bo nawet jeśli straci głosy w Teksasie czy Dakocie, które i tak zostaną republikańskie, to jeśli za to umocni Florydę, czy dostanie Colorado, to może gra warta świeczki.

  • Nie, gdyż jak się zabierze przystanek i przestawi w inne miejsce, to ten co zabiera jest zły dla tych co tracą a neutralny dla tych, co dostają.
  • Wildcatter napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    to ma jak w banku porażkę przy reelekcji
    Ja bym nie był taki pewien. Ograniczenie dostępu do "assault rifles", cokolwiek to znaczy, dotknie jednak nie tak wielu ludzi (okolo 5mln sztuk nieslawnej AR15 jest w USA) bezpośrednio a może Trumpowi dodać glosy z centrum i z lewa. A ograniczenia mogą być mało bolesne, np nie sprzedawać AR15 licealistom, tak jak ma to miejsce dzisiaj.
    Trzeba też brać pod uwagę system elektorski, bo nawet jeśli straci głosy w Teksasie czy Dakocie, które i tak zostaną republikańskie, to jeśli za to umocni Florydę, czy dostanie Colorado, to może gra warta świeczki.

    Obawiam się, że to tak nie podziała. Czerwony (to znaczy niebieski) kontrkandydat zawsze obieca jeszcze większe zaostrzenia dostępu do broni. A jeśli jeszcze będzie nim Oprah Winfrey...
  • Trump nie jest republikański.
    Może sporo dostać głosów niezależnych za zrobienie konkretnych ukłonów w ich stronę.
    Akurat te strzelaniny dość jednoczą ludzi. Mało kto by się sprzeciwił podniesieniu wieku do 21 lat na AR15. Albo jakimś próbom rozbrojenia gangów np.
    I jest również kontekst taki że Obama nie zrobił nic dla ograniczenia broni, mimo całej retoryki. Więc nawet jakies miękkie ale konkretne działania mogą PRowo być zauważalne dla lewej strony i centrum przy niekoniecznie istotnym wpływie na prawą stronę.

  • O fra mowi zw nie startuje
  • Gówno rozumiecie z Ameryki ;)
    No ale ciężko mieć pretensje. Więc wyjaśniam.

    Dostęp do broni nie ma znaczenia. Republikańskie stany zagłosują na Trumpa. Liberalne stany są stracone, tam się będą tylko małżeńskopedalić i dżenderookreślać.

    Po stokroć ważniejsza decyzja zapadła w tym tygodniu- zaporowe cła na aluminium i stal.
    Może to oznaczać przyklepanie poparcia w Ohio, Pennsylwanii, Michigan, a być może także Nowego Jorku. Będzie miał ponad 2 lata na jakiś trick na Florydzie i w Colorado, tak na wszelki wypadek.
  • no wuaśnie pisałem o tymjuż 2 dni temu, podali Szwajcarzy, którzy słyszą trochę lepiej niż nasza prasa i tv
  • image
    na razie o 800 głosów lepszy (na 223 000 zliczone) niż kontrkandydat z republikanów
    , były marines i prokurator, w Pensylwanii, w zardzewiałym pasie przemysłu metalowego, gdzie niedawno POTUS ogłosił cłą na stal i aluminium (10 i 25%)
  • Wildcatter napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Gdyby faktycznie ograniczył Amerykanom dostęp do broni (albo inaczej - gdyby faktycznie spróbował, bo mało prawdopodobne by mu się to udało)to ma jak w banku porażkę przy reelekcji
    Ja bym nie był taki pewien. Ograniczenie dostępu do "assault rifles", cokolwiek to znaczy,
    No jak to cokolwiek? Karabinek szturmowy.
    Wildcatter napisal(a):
    dotknie jednak nie tak wielu ludzi (okolo 5mln sztuk nieslawnej AR15 jest w USA)
    Ech Kolego - kompletnie nie rozumiesz jak to działa.
    Posiadacze broni o środowisko dość wrażliwe i zdeterminowane. U nas była gadka o organiczeniu dostępu do broni czarnoprochowej (obecnie jest pod tym względem kompletna wolna amerykanka - masz 18 lat i kupujesz praktycznie co chcesz, gość w 2010 kupił armatę i wywalczył w sądzie prawo jej posiadania, kiedy zdezorientowana i nota bene nie znająca prawa policja zabrała mu ją) to ludożerka z czerwonymi książeczkami (w tym niżej podpisany) co nie ma czarnoprochowców w ogóle ani nawet mieć nie zamierza (bo i po co), i tak ostro wystąpiła przeciw temu.
    Projekt Kukiza (nota bene nigdy projektem Kukiza nie był, tylko Kukiz go zgłosił) też miał pewne niejasności co do utrzymania status quo dla broni czarnoprochowej - i środowisko wbrew temu co pisano w gazetach, wcale tego projektu nie poprarło.

    W Usiech jest podobnie.
    Wildcatter napisal(a):
    A ograniczenia mogą być mało bolesne, np nie sprzedawać AR15 licealistom, tak jak ma to miejsce dzisiaj.
    A to faktycznie pikuś, bo alko tam można pić od 21 roku życia więc ludzie w wieku 18-21 nie mają specjalnej siły przebicia ani poparcia środowiska. Zresztą - postrzelają z giwer tatusiów, wujków i starszych braci, więc ich samych ten zakaz w sumie mało obchodzi.
    Ja pisałem o faktycznym ograniczeniu - i podtrzymuję, to się nie uda ale może zrazić do Trumpa wielu ludzi.

    Wildcatter napisal(a):
    Akurat te strzelaniny dość jednoczą ludzi. Mało kto by się sprzeciwił podniesieniu wieku do 21 lat na AR15. Albo jakimś próbom rozbrojenia gangów np.
    I jest również kontekst taki że Obama nie zrobił nic dla ograniczenia broni, mimo całej retoryki. Więc nawet jakies miękkie ale konkretne działania mogą PRowo być zauważalne dla lewej strony i centrum przy niekoniecznie istotnym wpływie na prawą stronę.

    Jednoczą, i to w obie strony. Zwykle wtedy Amerykanie ruszają tłumnie do sklepów zaopatrywać się w nowe zabawki.
    O wieku już pisałem wyżej - nic to nie zmienia, więc przeszło. Do rozbrojenia gangów nie trzeba żadnej zmiany prawa.
    I najważniejsze - Obama nic nie zrobił bo nie dał rady - nie to że nie chciał.
    qiz napisal(a):
    Gówno rozumiecie z Ameryki ;)
    No ale ciężko mieć pretensje. Więc wyjaśniam.

    Dostęp do broni nie ma znaczenia. Republikańskie stany zagłosują na Trumpa. Liberalne stany są stracone, tam się będą tylko małżeńskopedalić i dżenderookreślać.
    Ma znaczenie przy w miarę równych kandydatach, które może zaważyć. Ale owszem, zgadzam się z poniższym:
    qiz napisal(a):
    Po stokroć ważniejsza decyzja zapadła w tym tygodniu- zaporowe cła na aluminium i stal.
    Może to oznaczać przyklepanie poparcia w Ohio, Pennsylwanii, Michigan, a być może także Nowego Jorku. Będzie miał ponad 2 lata na jakiś trick na Florydzie i w Colorado, tak na wszelki wypadek.

    Takie sprawy są ważneijsze, zwłaszcza że zapewne i tak nie będzie kandydata bardziej liberalnego w temacie broni od Trumpa.
    Ale gdyby Trump dokonał radykalnego zwrotu, to już nie jestem pewien. Emocje to spore paliwo.
  • edytowano March 14
    Stalowa Pensylwania z wdzięczności dla Donalda chyba właśnie wybrała do Kongresu... Demokratę, ale głosy jeszcze liczone.

    http://www.breitbart.com/big-government/2018/03/13/special-congressional-election-in-pennsylvania-still-too-close-to-call-outcome-hangs-on-3200-absentee-ballots/
  • Wania Pensyl
  • No to jutro odwołają te cła zaporowe.
  • TecumSeh napisal(a):

    Ech Kolego - kompletnie nie rozumiesz jak to działa.
    Posiadacze broni o środowisko dość wrażliwe i zdeterminowane. U nas była gadka o organiczeniu do
    ...
    W Usiech jest podobnie.
    Nie byłbym taki skory do analogii. Nie chce mi sie szukać w statystykach, ale broń jest w USA w 40% domów, w Polsce jest 3.5 pozwolenia na 100 mieszkańców.
    TecumSeh napisal(a):

    A to faktycznie pikuś, bo alko tam można pić od 21 roku życia więc ludzie w wieku 18-21 nie mają specjalnej siły przebicia ani poparcia środowiska. Zresztą - postrzelają z giwer tatusiów, wujków i starszych braci, więc ich samych ten zakaz w sumie mało obchodzi.
    Ja pisałem o faktycznym ograniczeniu - i podtrzymuję, to się nie uda ale może zrazić do Trumpa wielu ludzi.
    No na Florydzie takie ograniczenie wprowadzili i jest protest że z jakiej paki ograniczać ludziom prawa konstytucyjne do 21 roku życia. Prawa do alko w konstytucji nie ma, a do AR jest.
    TecumSeh napisal(a):

    I najważniejsze - Obama nic nie zrobił bo nie dał rady - nie to że nie chciał.
    A na jakiej podstawie tak Kolega pisze?
    Nie mam danych ale bym spekulował, że się za to nie wziął tylko dlatego, że mu się nie opłacało.
    Na jakieś konkretne rozbrojenie nie miał szans, a strzelaniny w zasadzie demokratom chyba nie odbierają głosów, wiec po co miał sie z tym siłować.
    TecumSeh napisal(a):


    Takie sprawy są ważneijsze, zwłaszcza że zapewne i tak nie będzie kandydata bardziej liberalnego w temacie broni od Trumpa.
    Ale gdyby Trump dokonał radykalnego zwrotu, to już nie jestem pewien. Emocje to spore pali.
    Wcale niekoniecznie Trump ma liberalne podejście do broni. To jest koleś z NY, w sercu demokrata. Pragmatyk. Gdyby mu sie opłacało ograniczyć dostęp do broni, to by sie nie zawahał imho.
    A uważam, że strzelaniny w szkołach to jest coś co jednoczy Amerykanów bez względu na stronę.
    Ci po prawej byliby gotowi zaakceptować jakieś ograniczenia, gdyby były mało dotkliwe albo wręcz żadne dla przeciętnego obywatela a miały jakieś szans ograniczyć tego typu wydarzenia.
    I Trump mógłby na tej platformie wygrać troche niezdecydowanych, którzy wcale do demokratów jakąś miłością wielką nie pałają a „gun control” to jest bardzo nośny temat.

    Zresztą ruch z cłami na stal jest podobny - przeciwko tradycyjnej wolnorynkowej polityce republikanów i z ukłonem do związków zawodowych...
  • Trump osobiście (trudno inaczej) zadzwonił do Właymira ładymirycza i pogratulował mu wyniku i wyboru
    poza tem zaproponował wspólny szczyt , na którym mogą porozmawiać o wyścigu zbrojeń, który się nasila (czyżbyż Iskander w Królewcu i Patrioty po drugiej stronie granicy czy tylko Syria?)
    http://www.faz.net/aktuell/politik/trumps-praesidentschaft/donald-trump-und-wladimir-putin-planen-gipfeltreffen-15504071.html
  • edytowano March 20
    image
    letasemua
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.