Komentarz

  • pijarowo to bardzo dobrze ze program ogłoszono dzień przed rocznica 4 czerwca
    na kolejne spacery opozycji rząd odpowiada konkretnym działaniem - było i jest 500+ a teraz M+
    byliśmy dzisiaj na spacerze i tematem nr 1 placów zabaw jest program M+
    pieniądze które do tej pory wielu ludzi oddaje wynajmującym im lokal zaczną pracować na korzyść płacących je
  • Program oczywiście elementarny, chyba każdy kraj na zachód ma lub miał coś podobnego. Ryzyko bardzo duże, mafia z developerki i banków nie popuści.
  • No, tu już robi się grubo.

    Moim zdaniem równolegle, pod dywanem, pójdzie akcja służb i prokuratury z dobraniem się do d... deweloperom, którzy (na polecenie Tuska) wykończyli podwykonawców.
    I przetargi na budowę M+ zaczną wygrywać małe firmy na kilkudziesięciu pracowników, z Siedlec, Rzeszowa czy Piotrkowa...
  • Bardzo mi się spodobało jak Becia mówiła, że mieszkania "będą budowane". Obawiałem się że zaczną skupować od developerów te przecenione padła których nikt nie chce.

    Przy Londyńskiej wybudowali kamienicę i oczywiście natychmiast zawisły na niej dwie płachty: "ostatnie mieszkania" i "ostatni apartament". 100 metrów w bok, przy Międzynarodowej, to samo - z tym że tam "ostatnie mieszkanie" wisi nad "sprzedam bezpośrednio".
  • edytowano June 2016
    qiz napisal(a):
    No, tu już robi się grubo.

    Moim zdaniem równolegle, pod dywanem, pójdzie akcja służb i prokuratury z dobraniem się do d... deweloperom, którzy (na polecenie Tuska) wykończyli podwykonawców.
    Po pierwsze. Polityka nie rozumie mechanizmów działających w branży, więc ciężko mówić że nakaże ściganie ... no właśnie czego?
    Po drugie. Niszczenie kontraktorów jest efektem ubocznym złodziejstwa, a nie celem samym w sobie. Tusk nikogo nie kazał wykańczać. Przez planowe zaniechanie stworzono ekosystem bezkarności, a złodziejstwo - związane nierozerwalnie z branżą - przybrało monstrualne rozmiary.


    qiz napisal(a):
    I przetargi na budowę M+ zaczną wygrywać małe firmy na kilkudziesięciu pracowników, z Siedlec, Rzeszowa czy Piotrkowa...
    Bez szans. Nie dlatego, że ktoś zablokuje administracyjnie, tylko dlatego, że uniemożliwia to organizacja budowy i specjalizacja firm w niej uczestniczących. Funkcja generalnego wykonawcy to jest zestaw umiejętności równie istotny jak budowa prostych ścian. Firma która żyje z szybkiego i solidnego stawiania prostych ścian, nie będzie miała potencjału, kadry i umiejętności do zostania generalnym wykonawcą w każdym większym przedsięwzięciu.
  • edytowano June 2016
    Filip Springer w temacie:
    "słucham konferencji o programie Mieszkanie Plus. I trochę nie wierzę, że rok po napisaniu "13 pięter" słyszę jak przedstawiciele rządu mówią w telewizji takie rzeczy. Nawiążę do tonu, który na łamach GW zaczął Grzegorz Sroczyński - BYLIŚCIE IDIOTAMI!!! - wy wszyscy, którzy wiedząc przez tyle lat w jakich warunkach żyją Polacy i co muszą robić, żeby mieszkać spokojnie. Rozwiązania, które są w tym programie były do wzięcia 5 i 10 lat temu. Ale byliście IDIOTAMI, STRASZNYMI, STRASZNYMI IDIOTAMI bo uznaliście, że Polacy sami sobie z tematem mieszkania poradzą. A wystarczyło poczytać badania, co Polacy o swojej sytuacji mieszkaniowej myślą, wystarczyło się porównać z innymi krajami UE. Naprawdę, wystarczyło umieć czytać. Ale BYLIŚCIE OKRUTNYMI IDIOTAMI. Mieliście to w dupie. No i teraz PiS ogłasza program, który nie jest żadnym odkryciem Ameryki, tu nie wymyślono koła. To jest coś, co było do wzięcia i zrobienia. I jak im to wyjdzie, to będą im tak słupki leciały do góry, że jak zechcą, to Trybunał Konstytucyjny wyślą w kontenerze na Kamczatkę. A opiniami Komisji Europejskiej będą się podcierać. Dzięki!

    PS. A Puszczę Białowieską zaorają"
    Edit (źródełko):
    https://www.facebook.com/FilipSpringer/posts/10209733688842673?pnref=story
  • Zniewalająca uroda czasu przeszłego.
  • A także przyszłego.
  • Jak również zniewalająca niekumacja czaczy. Taki był plan, i już. A taki program PO na pewno by zmachała, by pomóc kolegom-developerm - ot nie przyszedł jeszcze na to czas bo mieszkania nadal się sprzedają.
  • Taki program był zwyczajnie zbyt prosty i uczciwy dla Próżniaków i Oszustów. Jak takim naiwnym programem, bez szybkich i ukrytych korzyści materialnych dla autora, można się pochwalić na zakrapianej kolacji u Sowy ? Toż to dyskwalifikujące frajerstwo! Tylko nieudacznik lub idiota może coś takiego proponować i wdrażać według poprzednich władców Tenkraju.
  • Na tvp czy polszmacie idzie program "Nowy dom" czy jakos tak. Raz w tygodniu komus w Polsce remontuja od podstaw lokum. Tam mozna zobaczyć w jakich warunkach zyja ludzie. Normalnie zgroza - brak wody, c.o., kanalizacji itp. to wbrew pozorom zadna skrajność. Ile takich rodzin jest w Polsce?
    0,5 mln? 1mln?
    Dodajmy do tego 1,5 mln oficjalnych liczb w zakresie zapotrzebowania na wlasne M.

    To jest ok 8-10 mln Polaków licząc 2-2,5 mln x 4(5) osob/rodzinę.

    Gdy ten program wypali lub choc ruszy z kopyta to będzie skok . cywilizacyjny o kilka dekad do przodu.

    Pytanie tylko kiedy realnie powstanie pierwszy blok w ramach M+?
    2017 czy 2018 jest realna datą?
  • ja osobiscie znam i mam w rodzinie osoby zyjace w warunkach niczym z zeromskiego. jednoczesnie w tej samej rodzinie inni dostaja na urodziny nowe porsche. taka sytuacja.
  • zakazać Żeromskiego!
  • Szklane domy? To raczej wyższa półka mieszkaniowa. ;)
  • przemk0 napisal(a):
    Szklane domy? To raczej wyższa półka mieszkaniowa. ;)
    Szklany Dom stoi niedaleko ode mnie (i od Sarmaty):

    http://www.bryla.pl/bryla/56,85301,9109310,warszawa-szklany-dom,,2.html
  • W Peowsko-eseldowskim mieście Łodzi mieszkania z kiblem na podwórzu, rozwalonymi komórkami na wstrętny nieekologiczny węgiel i klatkami schodowymi z dużymi dziurami w balustradzie to dość powszechny standard postindustialny , szczególnie w bezpośrednim sąsiedztwie reprezentacyjnej Piotrkowskiej i świątyni handlu i rozrywki pn Manufaktura. "Fajna" władza peowska funduje kolejne remonty tego samego odcinaka Piotrkowskiej w pobliżu Urzędu Miasta oraz różne inne drogie instalacje, ale nie ma na naprawę tych balustrad czy założenie ludziom toalet w mieszkaniach. Mało tego, pomimo głodu mieszkaniowego i karygodnych zaniedbań remontowych i konserwacyjnych jest bardzo wiele pustostanów lub mieszkań komunalnych niezamieszkałych od lat, a trzymanych przez szczęśliwych posiadaczy decyzji na wszelki wypadek, czasem z niezapłaconymi od dawna czynszami. Jest też bliżej nieokreślona liczba mieszkań komunalnych wynajmowanych na czarno na rynku z zyskiem dla posiadaczy decyzji. Lokalna władza gminna ma to rzeczywiście gdzieś. Ją interesuje efekt propagandowy "MiaSto Kamienic", a szczególnie chyba finansowy dla szczęśliwych kamieniczników dodatkowo sponsorowanych przez UE.
  • Brzost napisal(a):
    przemk0 napisal(a):
    Szklane domy? To raczej wyższa półka mieszkaniowa. ;)
    Szklany Dom stoi niedaleko ode mnie (i od Sarmaty):

    http://www.bryla.pl/bryla/56,85301,9109310,warszawa-szklany-dom,,2.html
    W życiu nie chciałbym w takim żelbetonowoszklanym Gierku mieszkać. Wolę już swoje re-dżipsy kings :D
  • randolph napisal(a):

    Bez szans. Nie dlatego, że ktoś zablokuje administracyjnie, tylko dlatego, że uniemożliwia to organizacja budowy i specjalizacja firm w niej uczestniczących. Funkcja generalnego wykonawcy to jest zestaw umiejętności równie istotny jak budowa prostych ścian. Firma która żyje z szybkiego i solidnego stawiania prostych ścian, nie będzie miała potencjału, kadry i umiejętności do zostania generalnym wykonawcą w każdym większym przedsięwzięciu.
    żeby się szanowny nie zdziwił, jak zamiast mega-devielopiera sprawę pociągnie rodzinne lub lokalne przedsiębiorstwo o 20-25 letniej historii, 100 pracownikach, a głównych inżynierów i architektów najmie z rynku. Tylko trzeba im odkręcić kurek z kasią.
    Będzie dobrze.

    Spierdolić prostą budowlankę to naprawdę trzeba się postarać. Nie mówimy o hi-techu, nie mówimy o wielopoziomowych torowiskach, kolei magnetycznej czy tunelach w skale. Fundament, instalacje, cegła, strop. Naprawdę, nie musi za to brać swojej 30-50% prowizji niemiec, ałstryj, francuz czy żżż (ktokolwiek inny).
  • Eden napisal(a):

    W życiu nie chciałbym w takim żelbetonowoszklanym Gierku mieszkać. Wolę już swoje re-dżipsy kings :D
    To nie Gierek, to Sławoj czyli późna sanacja :-)
  • edytowano June 2016
    qiz napisal(a):
    Nie mówimy o hi-techu, nie mówimy o wielopoziomowych torowiskach, kolei magnetycznej czy --->tunelach w skale< ---.
    No, w tej ostatniej sprawie to jak wiemy trzeba być szatanistą.
    http://pismejker.yuku.com/topic/6351/Szajcarzy-otwieraj-tanel
  • Brzost napisal(a):
    Eden napisal(a):

    W życiu nie chciałbym w takim żelbetonowoszklanym Gierku mieszkać. Wolę już swoje re-dżipsy kings :D
    To nie Gierek, to Sławoj czyli późna sanacja :-)
    Przezroczysta sławojka?
  • Nawiasem: skąd wywodzi się to powiedzenie:"Sranie w banie"? Bo szukam, szukam w spec księgach - i nic.
  • Zazu napisal(a):
    Nawiasem: skąd wywodzi się to powiedzenie:"Sranie w banie"? Bo szukam, szukam w spec księgach - i nic.
    Może to jakaś jugosłowiańska inspiracja? Po jugosłowiańsku 'sranje' to nonsens, głupota etc.
  • W liście do mnie pani premier napisała, że "pracę nad projektem rusza jeszcze w tym roku", dlatego 2017/2018 to raczej nie jest termin, w którym powstaną nowe budynki. Może system oszczędzania ruszy?
  • Nuji mamy i Banja Luka, znaczy się lukie w bani po niezłej sranji
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Zazu napisal(a):
    Nawiasem: skąd wywodzi się to powiedzenie:"Sranie w banie"? Bo szukam, szukam w spec księgach - i nic.
    Może to jakaś jugosłowiańska inspiracja? Po jugosłowiańsku 'sranje' to nonsens, głupota etc.
  • Kadry decydują o wszystkim. Przede wszystkim najpierw te grunta trzeba przygotować.
  • qiz napisal(a):
    randolph napisal(a):

    Bez szans. Nie dlatego, że ktoś zablokuje administracyjnie, tylko dlatego, że uniemożliwia to organizacja budowy i specjalizacja firm w niej uczestniczących. Funkcja generalnego wykonawcy to jest zestaw umiejętności równie istotny jak budowa prostych ścian. Firma która żyje z szybkiego i solidnego stawiania prostych ścian, nie będzie miała potencjału, kadry i umiejętności do zostania generalnym wykonawcą w każdym większym przedsięwzięciu.
    żeby się szanowny nie zdziwił, jak zamiast mega-devielopiera sprawę pociągnie rodzinne lub lokalne przedsiębiorstwo o 20-25 letniej historii, 100 pracownikach, a głównych inżynierów i architektów najmie z rynku. Tylko trzeba im odkręcić kurek z kasią.
    Będzie dobrze.
    Trzeba też pamiętać, że firmy takie jak opisane przez kol. qiza całkiem dobrze funkcjonują poza wielkimi miastami. Bo w takim Krakowie (a pewnie też we Warszawie) główną barierą dla nieoligarchicznych deweloperów były ceny gruntu, a przy "Mieszkaniu Plus" ten problem odpada.
    Tak czy inaczej wszystko wyjdzie w konkretach.

  • Są developerzy mali i średni zdolni do budowy jednego-dwóch bloków - tak z 5 pięter, po 4-5 mieszkań na piętrze. Niektórzy są zdolni do wybudowania małego osiedla. Dotąd mieli raczej pod górkę bo najlepsze grunty były poza ich zasięgiem z uwagi na cenę i ciche preferencje samorządów dla wielkich firm. Wiadomo - duża skala - etaty, konsultacje, darowizny, imprezy sponsorowane, pijar towarzyszący i mieszkania promocyjne oraz okazyjne. To wszystko możliwe oficjalnie i zgodnie z prawem - twardym i dziurawym. Do tego trudniejszy dostęp do finansowania i mniejsza siła przekonywania różnych nadzorów. To ostatnie może być poważnym problemem. Program zderzyć się musi z kolejnymi sitwami profesjonalistów.
  • WYSŁANO DO NICH SYGNAŁ. Teraz mają walczyć o swoje- ujawniać wszystko co wiedzą. Wsypać wszystkich umoczonych pracowników nadzoru, urzędów etc...
  • W Puławach- mieście wcale niemałym i dosyć zamożnym- widzę bilboardy dewolopera- 3 100 zł/m2
  • dyzio napisal(a):
    W Puławach- mieście wcale niemałym i dosyć zamożnym- widzę bilboardy dewolopera- 3 100 zł/m2
    I to jest sensowna cena.
  • edytowano June 2016
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    W Puławach- mieście wcale niemałym i dosyć zamożnym- widzę bilboardy dewolopera- 3 100 zł/m2
    I to jest sensowna cena.
    Jak na Warszawę to w sam raz. Jak na miasto w terenie to i tak za dużo.

    Wczoraj w radio słyszałem reklamę miejsc parkingowych (chyba Kraków). Nie garażu , tylko miejsc parkingowych.
    Cena 8 tysi z hakiem. To jest dopiero biznes
  • edytowano June 2016
    .
  • Jeśli to się sprawdzi to mamy bombę atomową i nie wiem czy choć jedno miejsce w parlamencie się ostoji dla łopozycji

    https://wiadomosci.wp.pl/ujawniono-ceny-pierwszych-lokali-programu-mieszkanie-plus-deweloperzy-i-banki-moga-zwijac-biznes-6180925173303425a
  • fatuswombatus napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    W Puławach- mieście wcale niemałym i dosyć zamożnym- widzę bilboardy dewolopera- 3 100 zł/m2
    I to jest sensowna cena.
    Jak na Warszawę to w sam raz. Jak na miasto w terenie to i tak za dużo.
    Potwierdzam; ja kupowałem swoje mieszkanie po 2700 zł/m2. Wydaje mi się, że gdyby dziś były takie ceny, to problem "zakredytowanych" nie byłby aż tak dotkliwy. No bieda w tym, że popyt wywindowali różni konkwistadorzy na glinianych nogach z Hiszpanii i Irlandii, a także banki, kredytujące kogo się da. Dzięki temu że podaż nie zrównoważyła popytu, cena mieszkań poszła w Warszawie pionowo w górę, jakoś tak w okresie około wejścia do Wujni. Od tego czasu w zasadzie nie zmieniła się, ta cena.
  • Ceny mieszkań windował przede wszystkim głód mieszkań odziedziczony jeszcze po komunie. Brak było sensownej polityki wspierania mieszkalnictwa, a bywała wręcz hamująca je. Główne czynniki wspierające wzrost cen to były: brak planów zagospodarowania i trudność w pozyskaniu prawnie terenów fizycznie dostępnych, zmienne i niejasne prawo okołobudowlane w tym przepisy wymuszające wzrost nakładów na budowę, koncentracja preferencji i pomocy publicznej na deweloperach i bankach, a nie potrzebujących mieszkań, w tym antybodźce podatkowe i inne regulacyjne dla rynku wtórnego i najmu oraz wysoki koszt pieniądza (odsetki) połączony z przewlekłymi czasowo procedurami uzyskiwania zezwoleń i odbioru budów. Jeśli mieszkanie + usunie większość tych dodatkowych barier to przy obecnym, już większym, nasyceniu rynku ceny mieszkań popularnych - dla przeciętnego Kowalskiego powinny być stosunkowo niskie i stabilne. Moim zdaniem poprawa sytuacji mogłaby być szybsza gdyby zabrać się za gospodarowanie zasobem komunalnym po wyborach samorządowych. Ten zasób jest wciąż źle i drogo zarządzany, zdekapitalizowany i drogi w eksploatacji (ocieplenia, piece, okna, nieszczelne wodociągi, częste doraźne i nieskuteczne pseudoremonty). Liczne są patologie w postaci wieloletnich pustostanów (martwe dusze, ludzie mieszkający gdzie indziej, w tym od lat za granicą), podnajmowania nielegalnie komercyjnie, duże mieszkania zajmowane przez osoby samotne lub małe rodziny których nie stać na ich remonty i czynsze itp.Miejsce dla deweloperów i propertiorów (kamieniczników) pozostaje w atrakcyjnych lokalizacjach i w segmencie wyższym.
  • W Polsce nie ma głodu mieszkaniowego, problem w tym że mieszkania są nie tam gdzie my byśmy chcieli - mianowicie nie ma ich tam, gdzie jest praca. Ja np. wynajmuję w Warszawie mieszkanie mimo iż kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy mam do dyspozycji 2 domy, jeden pusty drugi w połowie pusty, domu trzeciego na Warmii nie liczę no bo za daleko. I tak ma większość Polaków. Zresztą w Warszawie też jest masa pustostanów, ale specyfiką społeczeństw pokomunistycznych jest że traktują posiadanie nieruchomości jako coś bardzo ważnego, niezbędnego wręcz do życiowej stabilizacji. I na tym micie żerują hochsztaplerzy.
  • edytowano October 30
    Angole nie są postkomunistami a lubią mieć nieruchomości. Co kraj to obyczaj.
    Ja lubię nieruchomości i bym jeszcze dokupił. Lubię przyrodę i pola oraz ogrody. Chętnie bym kupił kilka albo kilkanaście hektarów. Jakem gdzie indziej napisał niestety mój narodowo-chłopski rząd, podobnie jak poprzedni europejsko-liberalny, z uporem mi to utrudnia lub zabrania. Pracuję w otoczeniu rolnictwa już około 20 lat i znam się na nim lepiej niż niejeden chłop małorolny, a i wielkorolny też. Niestety nie mogę kupić bo nie jestem rolnikiem i nie mieszkam w gminie wiejskiej. Mój kolega z liceum - ginekolog jednak mógł i ma 100 hektarów pod Koszalinem. Spłaca ją w ratach przez chyba 20 lat i dostaje dotacje unijne za uprawy w ciężkich warunkach, które mu pokrywają tak z 75 % spłat. Dziwne są przemyślenia i plany naszej władzy. Może ma kto dostęp do Ministra Jurgiela cobym mógł zapytać o co mu się rozchodzi z tym odcinaniem mnie od ziemi?
  • marniok napisal(a):
    Jeśli to się sprawdzi to mamy bombę atomową i nie wiem czy choć jedno miejsce w parlamencie się ostoji dla łopozycji

    https://wiadomosci.wp.pl/ujawniono-ceny-pierwszych-lokali-programu-mieszkanie-plus-deweloperzy-i-banki-moga-zwijac-biznes-6180925173303425a
    Ciekawe, jak wiele w kraju będzie tych mieszkań?
  • Ciężko powiedzieć, wyobrażam sobie sytuację gdy samorządy blokują program M+ bo w mieście są olbrzymie spółdzielnie mieszkaniowe w których interesie nie jest budownictwo tanich mieszkań w ramach programu rządowego.
    U mnie jest taka sytuacja że miasto to po prostu sypialnia, osiedle na osiedlu, po kilkadziesiąt bloków. Wszystko zależy od lokalnych układów. Czy ktoś zechce zadzierać z Prezesami?
    Stare układy na prowincji dobrze się mają.
  • Przemko napisal(a):
    W Polsce nie ma głodu mieszkaniowego, problem w tym że mieszkania są nie tam gdzie my byśmy chcieli - mianowicie nie ma ich tam, gdzie jest praca. Ja np. wynajmuję w Warszawie mieszkanie mimo iż kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy mam do dyspozycji 2 domy, jeden pusty drugi w połowie pusty, domu trzeciego na Warmii nie liczę no bo za daleko. I tak ma większość Polaków. Zresztą w Warszawie też jest masa pustostanów, ale specyfiką społeczeństw pokomunistycznych jest że traktują posiadanie nieruchomości jako coś bardzo ważnego, niezbędnego wręcz do życiowej stabilizacji. I na tym micie żerują hochsztaplerzy.
    To prawda, sami jesteśmy w takiej sytuacji. Mamy dom na wsi ale 100 km od obecnego miejsca zamieszkania i pracy. Nawet jeśli znajdziemy tam pracę na porównywalnym poziomie płacowym co teraz (mało prawdopodobne) to pozostaje jeszcze kwestia dzieci. Po raz kolejny "wyrywać je z korzeniami" od szkół, kolegów, rodziny, zajęć pozalekcyjnych? Zresztą nas też to dotyczy. Dylemat nielekki przyznam. No i wygoda życia w mieście to też atut.
  • marniok napisal(a):
    Ciężko powiedzieć, wyobrażam sobie sytuację gdy samorządy blokują program M+ bo w mieście są olbrzymie spółdzielnie mieszkaniowe w których interesie nie jest budownictwo tanich mieszkań w ramach programu rządowego.
    U mnie jest taka sytuacja że miasto to po prostu sypialnia, osiedle na osiedlu, po kilkadziesiąt bloków. Wszystko zależy od lokalnych układów. Czy ktoś zechce zadzierać z Prezesami?
    Stare układy na prowincji dobrze się mają.
    No ciekawa jestem, jak to pójdzie. Jeśli tych mieszkań będzie sensowna liczba, to faktycznie będzie można liczyć, jak pisałeś, na okrojenie opozycji w parlamencie :) Moim zdaniem ten program może być bardziej przełomowy, niż 500+. A ja będę musiała szukać nowej roboty ;)
  • Jeśli Program M+ ruszy z kopyta a koszty miesięczne zamkną się w kwocie 1,5k/m-cy, łącznie z mediami, to będzie bardzo, bardzo duży bum i zapotrzebowanie. Jeśli lokalni bonzowie, deweloperzy, najemcy i samorządowa opozycja totalna nie będzie (a zapewne spróbuję) sypać piachu w tryby programu M+ to i osoby nie będące potencjalnymi odbiorcami tanich mieszkań skorzystają na tym. Być może spadną koszty wynajmu i czynsze.
    Zakładając pozytywny rozwój programu to i nie tylko 2-ga ale i 3-cia kadencja jest w kieszeni.
    W połączeniu z 500+ to M+ może się samofinansować przy okazji dając impuls prodemograficzny ;)
  • marniok napisal(a):
    Jeśli Program M+ ruszy z kopyta a koszty miesięczne zamkną się w kwocie 1,5k/m-cy, łącznie z mediami, to będzie bardzo, bardzo duży bum i zapotrzebowanie. Jeśli lokalni bonzowie, deweloperzy, najemcy i samorządowa opozycja totalna nie będzie (a zapewne spróbuję) sypać piachu w tryby programu M+ to i osoby nie będące potencjalnymi odbiorcami tanich mieszkań skorzystają na tym. Być może spadną koszty wynajmu i czynsze.
    Zakładając pozytywny rozwój programu to i nie tylko 2-ga ale i 3-cia kadencja jest w kieszeni.
    W połączeniu z 500+ to M+ może się samofinansować przy okazji dając impuls prodemograficzny ;)
    To brzmi zbyt pięknie!
  • to co, jest górka i czas sprzedawać mieszkania?
  • KazioToJa napisal(a):
    to co, jest górka i czas sprzedawać mieszkania?
    No, dylemat jest.
    Ceny mogą spaść?

    Z innej beczki:
    Weźmy taki brak pracowników o których już zaczynają walczyć pracodawcy. W interesie lokalnych władz będzie aby siła robocza nie wyjeżdżała a jednocześnie konkurencja wabi do siebie. Jeśli w okolicy czy w samym mieście będzie możliwość załapania się na mieszkanie w ramach M+ to czy cza większej zachęty aby zostać lub wyjechać?
  • Jak mieszkania będą znośne, a infrastruktura wokół także, to sporo emigrantów wróci.
  • marniok napisal(a):
    KazioToJa napisal(a):
    to co, jest górka i czas sprzedawać mieszkania?
    No, dylemat jest.
    Ceny mogą spaść?

    Z innej beczki:
    Weźmy taki brak pracowników o których już zaczynają walczyć pracodawcy. W interesie lokalnych władz będzie aby siła robocza nie wyjeżdżała a jednocześnie konkurencja wabi do siebie. Jeśli w okolicy czy w samym mieście będzie możliwość załapania się na mieszkanie w ramach M+ to czy cza większej zachęty aby zostać lub wyjechać?
    Otóż to, Mieszkanie+ to sposób na powstrzymanie wyludniania Polski Lokalnej, odwrócenie tryndu o którym pisałem. Będą tanie mieszkania to przyjadą ludzie, będą ludzie - pojawi się praca.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.