Rak onkologii

/Dobry tytuł wątka?/
przenoszę posty z wątku z modlitwami za śp Kalitę
(inaczej się nie da ja cytując)
qiz napisal(a):
chyba to właściwe miejsce, tak dla edukacji
image

Komentarz

  • krzychol66 napisal(a):
    Qiz, doradzałbym bardzo dużą ostrożność przy braniu za dobrą monetę teorii tego pana.
    1. Jeżeli nastąpiły przerzuty, to nie jednej komórki, a całych kolonii. Choroba nowotworowa nieleczona chemicznie ma przebieg wykładniczy. Niby jest dobrze, człowiek w góry chodzi, a nagle po miesiącu się nie może ruszyć z łóżka, zaś po drugim umiera...
    2. Nikt nie przeprowadza chemioterapii ot, tak. Ona ma zapobiec przerzutom po operacji bądź je wprost zwalczyć i jest statystycznie dowiedziona poprawa przeżywalności dzięki chemioterapii. Co nie znaczy, że chemioterapia gwarantuje przeżywalność.
    3. Mój ojciec po wycięciu raka jelita nie brał chemii, bo nie mógł. Żył jeszcze rok.

    A za spokój duszy śp. pana Tomasza
    +
    Mania napisal(a):
    W dodatku, pan Zięba nie jest lekarzem.
    qiz napisal(a):
    Dobra, egzekucja lekarzy to może nie w tym wątku. Są tak skrajnie niedouczeni, a już na pewno nie będę w publicznym wątku wywlekał moich przepraw z profesorami onkologii (na niwie naukowej).
    Trust me- jeśli kimś pomiatam i gardzę, to nie z widzimisię, a na podstawie poważnych przesłanek ;)

    O wycofaniu kroplówek z witaminy C w terapii nowotworowej czytałaś?

    Szczepień w formie "wszystko na raz, niemowlakowi, bez sprawdzenia czy zdrowy", jak to praktykują lekarze, też będziecie bronić?

    Miał Kalita przerzuty, czy nie miał?

    No ale jak napisałem, to nie ten wątek. Zięba jest samoukiem, ale jego "paramedyczne" praktyki nie zostały dotąd merytorycznie zakwestionowane. Ma miejsce tylko szczucie pt. "ałtorytety muwio".
    marniok napisal(a):
    Nie jestem fanem lekarzy, znam nadto dobrze ich "fachowość". , Zwolennikiem szczepień all in one też nie. Dzieci szczepione były tradycyjnym kalendarzem, trudno lepiej kilka wkłuć więcej ale bezpieczniej. I kwestia szczepienia chorych dzieci lub jak pisze @qiz "bez sprawdzenia czy chory" to jakieś nieporozumienie, chyba, bo jeszcze nie zdarzyło mi się aby chore dziecko ( np.gorączka, katar) któryś z pediatrów nam kazał szczepić, a przerabiałem trzech. Ale biorąc pod uwagę pierwsze zdanie jestem sobie to w stanie wyobrazić. Dlatego czujność ojca, matki jest tak ważna.
    Co do komórek macierzystych nowotworów to pytanie jest takie: kiedy one kolonizują organizm? Nie jak - pojedynczo czy pakietami ale kiedy? W momencie zabiegu, przed, po? A może są rozsiane w organiźmie od zawsze?

    O systemowym wycofaniu się z wlewów z vit.C nie wiedziałem, inna sprawa że nie wiedziałem też żeby były standardowe w onkologii. Ale pacjenci są wyedukowani, a rodziny jeszcze bardziej.
    W zeszłym tygodniu, Pani E.S., lat 29, zmarła przy drugim rzucie czerniaka, pierwsze leczenie przebiegło zankomicie. Teraz wystarczyły 2 tyg. Wlewy z vit.C szły na prośbę rodziny....
    Koleżanki mąż bierze aktualnie chemię, drugi cykl, w międzyczasie stosują, we własnym zakresie wlewy z vit. C - dam znać...
  • edytowano January 2017
    Zadziwia mnie wiara w uzdrowicieli pokroju Zięby... :/
    Naturoterapeta po hipnoterapii klinicznej.
    Terapie światłem; leczenie przed "złym" polem elektromagnetycznym; ......

    Obejrzałem filmik zalinkowany tutaj - wyłączyłem po 3 i pół minutach - bełkot zw wstawkami typu:
    "Jak każdy lekarz wie...", "moim zdaniem..." (bez wglądu do dokumentów); "czuł się fajnie...' (bardzo medyczny zwrot!); "nowotworu już nie ma..." (u Kality)(!!!!!!).

    Chyba że ten uzdrowiciel wiele godzin spędza na kolanach odmawiając modlitwy (katolickie) i jest jak ojciec Pio.
    Zięba

    Niepotrzebnie chorujemy w tej chwili, nie potrzebnie umieramy*, niepotrzebnie cierpimy. To wszystko można zlikwidować, zredukować w znaczny soposób.
    *kontekst: z powodu chorób źródło do obejrzenia, bo po 5 minutach mówi lekarz akademicki i przetrąca bełkot uzdrowiciela w trzy minuty.




  • edytowano January 2017
    witamina C

    I ta wiara (wiara!) w cudowną właściwość kwasu l-askorbinowego... (L - acidum ascorbicum). Zresztą o samej witaminie C to osobny wątek można napisać. Przerabiałem na sobie (kiedyś firma, dziś marka NUTRILITE, niesamowita firma!) wiadomości o różnicy między naturalną a syntetyczną. A Zięba sie czepił wbrew badaniom (Teh Merck Index, 2006, str 136, o lewoskrętności)
    Zresztą podbnie bajko-popularyzator Tomasz Rożek (Sonada2) - bajki o tym, że sysntetyczna jest w 97 % wydalana z organizmu.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.