Komentarz

  • okropny wkurw we mnie buzuje zwłaszcza że mąż Pani Marioli urodził sie Jaworznie (Jeleń, obecnie dzielnica miasta)
  • 7my, posłuchaj sobie. Może jednak uznasz, że nie Macierewicz to najgorszy wuj.
  • los napisal(a):
    7my, posłuchaj sobie. Może jednak uznasz, że nie Macierewicz to najgorszy wuj.
    Ja akurat lubię i cenię Pana Antoniego Macierewicza, uważam że jest to człowiek o olbrzymiej sile i bujnym temperamencie politycznym, co niekiedy należy hamować.
  • Pewnie należy. Tę bródkę też ma idiotyczną i wyraża się w sposób nieznośny. No drugowo Macierewicza u nas niet, że tak zacytuję ulubiony dowcip innego nieznośnego faceta.
  • los napisal(a):
    7my, posłuchaj sobie. Może jednak uznasz, że nie Macierewicz to najgorszy wuj.
    No wiemy przecież że Morawiecki młodszy.
  • los napisal(a):
    Pewnie należy. Tę bródkę też ma idiotyczną i wyraża się w sposób nieznośny. No drugowo Macierewicza u nas niet, że tak zacytuję ulubiony dowcip innego nieznośnego faceta.
    Drugiego Dudy również nie ma na stanie (oczywiście nie porównuję postaci, Pan Antoni to postać historyczna, o olbrzymich zasługach i wielkiej charyzmie, a przed Panem Andrzejem jeszcze długa droga)
  • loslos
    edytowano August 9
    Morawieckiemu ciągle nie ufam choć na dzień dzisiejszy jest lojalny, może dlatego że inteligentny. Ja wiem o co Kaczyńskiemu szło z Morawieckim i to dostał, choć cenę zapłacił gigantyczną. I chyba mógł mieć taniej lepszy towar.
  • Mądra kobieta.
  • los napisal(a):
    Morawieckiemu ciągle nie ufam choć na dzień dzisiejszy jest lojalny, może dlatego że inteligentny. Ja wiem o co Kaczyńskiemu szło z Morawieckim i to dostał, choć cenę zapłacił gigantyczną. I chyba mógł mieć taniej lepszy towar.
    O co?

    Kaczyński generalnie przyzwyczajony jest do płacenia wysokich cen.
  • I taki ma być szef wojów. Choć wkurzać może swoim uporem i despotyzmem. Ale wyobraźcie sobie, że na jego miejscu jest jakiś układny laluś. Gów... byłoby z wojska czy z terenowej samoobrony. Nul. Zero. Pedalstwo. Niech więc już Antoni trzyma te lejce, nawet jeśli wędzidło kogoś uwiera w pysk. To nie są czasy dla słabych woźniców.
  • loslos
    edytowano August 9
    Wildcatter napisal(a):
    los napisal(a):
    Morawieckiemu ciągle nie ufam choć na dzień dzisiejszy jest lojalny, może dlatego że inteligentny. Ja wiem o co Kaczyńskiemu szło z Morawieckim i to dostał, choć cenę zapłacił gigantyczną. I chyba mógł mieć taniej lepszy towar.
    O co?

    Kaczyński generalnie przyzwyczajony jest do płacenia wysokich cen.
    Morawiecki jest bankster tak jak ja a my mamy zadziwiające cechy: na spotkanie o 9:00 przychodzimy o 9:00 przygotowani i z agenda. Jeśli spotkanie na się skończyć o 11:00 to się kończy o 11:00 i agenda zostaje wyczerpana. Poproszeni o raport na czwartek we czwartek dostarczamy raport. Rzecz niewyobrażalna u polityka PiS, który na spotkaniu o rybołówstwie rozmawia o innych politykach i bizantyjskim systemie miar i wag, jeśli w ogóle przyjdzie. Dlatego wszyscy nas kochają, zwłaszcza ci, co żyją w świecie realnym.

    Ciagle jeszcze uważam, ze mógł to mieć dużo taniej.

  • Powiem tak. Różne rzeczy czytałem i niby się wie, jak to wszystko wyglądało. A jednak kiedy słucham żywej opowieści osoby, która w jednej chwili straciła wszystko i od 7 lat próbuje sobie jakoś radzić z codziennością. Pani Karweta, jak sama mówi, "nie ma tyle sił, co Gosia Wassermann". Bardzo mnie to porusza.

    To wszystko jest po prostu wstrząsające. Nie będę przytaczał tego, o czym dobrze wiecie. Kto chce, może sobie posłuchać. Warto jednak podkreślić szczególnie jedno, niby oczywiste zdanie:

    "Padają stwierdzenia: << Prezes Kaczyński podzielił Polskę >>. A ja pytam: A może to kłamstwo nas podzieliło? Może gdybyśmy poznali prawdę, od początku do końca, bylibyśmy wreszcie jednością? Przecież tak się mówi: Prawda. Prawda nas wyzwoli. I tylko to może spowodować, że znowu będziemy razem".

    Warto pamiętać.
  • Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
  • los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    Ależ wdowa Karweta również! Mówiła o... nawróceniu: "Prawda wyzwoli".
  • los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    I z tymi, dla ktorych "rozciapciane zwłoki prezydenta Kaczynskiego" to taki wspanialy obraz.
    Prawda takich nie wyzwoli. No, chyba ze po smierci.
  • romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    Ależ wdowa Karweta również! Mówiła o... nawróceniu: "Prawda wyzwoli".
    Juan Donoso Cortés: Świat nie widział nigdy, i nigdy nie zobaczy człowieka, który porzuca ład i wychodzi przez bramę grzechu, aby wracał z powrotem przez inną bramę, niźli brama kary.
  • romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    Ależ wdowa Karweta również! Mówiła o... nawróceniu: "Prawda wyzwoli".
    musi byc jeszcze rachunek sumienia, zal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, przyznanie sie do winy i pokuta
  • los napisal(a):
    romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    Ależ wdowa Karweta również! Mówiła o... nawróceniu: "Prawda wyzwoli".
    Juan Donoso Cortés: Świat nie widział nigdy, i nigdy nie zobaczy człowieka, który porzuca ład i wychodzi przez bramę grzechu, aby wracał z powrotem przez inną bramę, niźli brama kary.
    Czasem się zdarza. Ładne cytaty, są ładnymi cytatami - do wyboru i koloru.
    marniok napisal(a):
    romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja nie chcę się jednoczyć z tymi, co zmarłych chcą zgarniać na szuflę.
    Ależ wdowa Karweta również! Mówiła o... nawróceniu: "Prawda wyzwoli".
    musi byc jeszcze rachunek sumienia, zal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, przyznanie sie do winy i pokuta
    A kto napisał, że nie musi. Natomiast pokuta/kara często się zdarza w... czyścu. (serio, za Magisterium Kościoła)
  • Brama powrotu do przyzwoitości jest bardzo niska. Grzesznik nie może przez nią tryumfalnie wkroczyć przy dźwiękach surm, musi się wczołgać.
  • Nie wiem, jaki jest cel powyższych komentarzy, wstrzymam się więc od polemiki. Pragnąłbym jednak umieścić parę uwag.

    Otóż słowo "diabolos" oznacza "tego, który dzieli". Rozłamy więc są u swego źródła dziełem ściśle diabelskim, począwszy od konfliktu człowieka z Bogiem, a skończywszy na podziałach międzyludzkich, które są jego prostą konsekwencją. Dowód - w niebie nie ma podziałów.

    A jednak podziały są pewną rzeczywistością zastaną. Nie można tworzyć sztucznej wspólnoty, bo "co ma wspólnego światłość z ciemnością, a Chrystus z Beliarem"? Taki związek nie będzie jednością, lecz obłudą.

    Mając tę świadomość, wprowadzanie komunii pozostaje nadal ważnym wezwaniem pochodzącym wprost z Dzieła Odkupienia. Natomiast prawda stanowi ważny fundament, na którym jedność może być budowana.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.