PAD - co dalej

12627283032

Komentarz

  • Przemko napisal(a):
    Gdyby nie Kania to o dupie Dody w ogóle bym nie wiedział, cudowni jesteście.
    Była ta informacja szeroko komentowana, ja dowiedziałam się z tutejszego forum - pewnie to nawet w tym wątku było, nie chce mi się sprawdzać.
    Tak bardzo byłam tym zdegustowana, że wryło mi się w pamięć. Inni może nie przeżywali tego aż tak bardzo i szybko zapomnieli.
    Nie dziękuję za wklejenie tego zdjęcia, które jest dla mnie jak policzek, bo jestem Polką.
    W ogóle wydaje mi się, że reagowanie na pewne sytuacje to kwestia pewnej wrażliwości - i wiedzy.
    Na przykład dla kogoś, kto co miesiąc wysłuchiwał przemówień Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieściu przez wiele lat, słowa o "zbliżaniu się do prawdy" to esencja esencji tego, co wówczas mówił. I nadal mówi. Tak było 10.11.2017:
    W żadnej innej sytuacji, czy to w Sejmie, czy w wypowiedziach telewizyjnych czy wywiadach, w żadnej innej sprawie Kaczyński nie mówił o "zbliżaniu się do prawdy" - te jego słowa dotyczą TYLKO I WYŁĄCZNIE tematu Smoleńska.
    No ale żeby mieć takie skojarzenia, trzeba było znać te wszystkie wypowiedzi Kaczyńskiego.
    Co ciekawe, publika na gali znała je doskonale - i chwyciła cały "dowcip" od razu. A skoro publika radośnie rechotała i wszyscy klaskali, to - jak należy się domyślać, "ktoś przysłany od Zbyszka" też klaskał. Gdyby nie klaskał, byłoby to zaraz pokazane przez tych, którzy mu urządzili spektakl z jego udziałem.
    Paradoksalnie to chyba są te "ubeckie metody", o których mówił Duda. A ubecy byli tak perwersyjnie uprzejmi, że zechcieli mu je zademonstrować. Tak właśnie ubecja - ubeckimi metodami - łamie ludzi, niszczy ich kręgosłup moralny.
    Ani się obejrzał, a jego też już zniszczyli.
  • Jeśli o mnie chodzi to znam słowa JarKacza na rocznicach, ale z druku i pobieżnie. Po prostu prawie wcale nie oglądam telewizji od lat. Na Krakowskim Przedmieściu z ludźmi byłem może 2 razy z tego raz gdy wystawiano trumny niedługo po zamachu. Nie sądziłem wtedy że to zamach. Teraz tez nie jestem pewien, ale to najbardziej prawdopodobne, a politycznie to był zamach. Jeśli czegoś słucham to filmików na jutubie zwykle linkowanych przez Koleżeństwo albo znajomych. Tak więc nie wszystko mi się kojarzy z tym samym. Nie wiem jak tam u Prezydenta. Pewnie więcej ogląda bo na swoim stanowisku musi. Dowód z braku dowodu, ze nie okazał niezadowolenia ze skeczu świadczy jedynie o skrajnie negatywnym stosunku Koleżanki do Prezydenta. Już pisałem że nie powinien tam chodzić bo Polsat to wuje.
  • Pan Antoni wyjaśnił to lepiej:
  • @KWyszkowski
    @KWyszkowski
    Skandal, ale miejmy jednak nadzieję, że PAD nie wiedział, że na pogrzebie ofiar zbrodni komuny będzie reprezentował go oficer, któremu SKW odebrało certyfikat bezpieczeństwa.
    13:34 - 15.12.2017
    https://twitter.com/KWyszkowski/status/941647570962714625/photo/1?ref_src=twsrc^tfw&ref_url=https://s9e.github.io/iframe/twitter.min.html#941647570962714625

    czy to ten, który się odwołał?
  • Pięknie się AM przejechał po Dudzie.
  • o 17.30 Duda będzie przemawiał

  • Że przemawiał, to na pewno. On właśnie to szczególnie uwielbia.
  • KAnia napisal(a):
    o 17.30 Duda będzie przemawiał

    Dzięki za info.

  • Zazu napisal(a):
    Że przemawiał, to na pewno. On właśnie to szczególnie uwielbia.
    tak, ale z drugiej strony - nabrał wody w usta, podpisy pod ustawami czekają...
    nie mam wielkich złudzeń, ale dziś to już wóz albo przewóz, musi się opowiedzieć za Polską albo przeciw
  • No i ustawy mają być podpisane. Jeszcze 3 takie numery i ciemny lud uwierzy, że Adrian jest prezydentem samodzielnym. I o to chodzi ! Cała zabawa się udała. Walec jedzie dalej.
  • KAnia napisal(a):
    Zazu napisal(a):
    Że przemawiał, to na pewno. On właśnie to szczególnie uwielbia.
    tak, ale z drugiej strony - nabrał wody w usta, podpisy pod ustawami czekają...
    nie mam wielkich złudzeń, ale dziś to już wóz albo przewóz, musi się opowiedzieć za Polską albo przeciw
    Błagam, ludzie, nie ciemniejmy, he, he. Ta bajeczka nie była skierowana do nas.
  • A ten wątek proponuję skasować. Po co on nam, nic ciekawego w nim nie ma., nic, nic.
  • Ustawka jak ta lala
  • Pół roku ugrane, a teraz jeszcze leszcze rozwlekają wszystko o kolejne trzy. Wiedzą ze g.... ugrają I przeciągają temat.
  • JORGE napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Zazu napisal(a):
    Że przemawiał, to na pewno. On właśnie to szczególnie uwielbia.
    tak, ale z drugiej strony - nabrał wody w usta, podpisy pod ustawami czekają...
    nie mam wielkich złudzeń, ale dziś to już wóz albo przewóz, musi się opowiedzieć za Polską albo przeciw
    Błagam, ludzie, nie ciemniejmy, he, he. Ta bajeczka nie była skierowana do nas.
    Ustawka nie ustawka, fety u Solorza z miesięcznicami w tle mu nie zapomnę nigdy, Nie zapomnę też "ubeckich metod" AM i pospiesznych gratulacji dla Donalda T., bez odczekania chociaż na powrót Pani Beaty Szydło - co był jej winien ze zwykłego ludzkiego szacunku dla heroizmu.
  • Rozowlekali sprawę bo czekali czy art 7 pójdzie w ruch, poszedł to UJ im w oko - podpisał a sprawa sankcji i tak potrwa parę lat
  • marniok napisal(a):
    Ustawka jak ta lala
    Z perspektywy chyba jednak nie do końca jak ta lala. Na dziś wygląda mi na to, że to była gierka zrobiona przez Dudę i dla Dudy. Gdzieś mi z tyłu głowy siedzi, że jednak PiS został zaskoczony. Pewnie szybciutko Naczelnik został poinformowany o całym koncepcie i poszło już z górki. Adrian musi dbać o siebie, a niebezpiecznie dużą gębę mu przyprawiono, słupki muszą się zgadzać.

    Ale nie wiem, nie wiem, istnieje taka możliwość, że to było skoordynowane od początku, jednak mi bardziej wydaje się prawdopodobne to co napisałem powyżej. Ale nieważne. Wszystko należy oceniać po efektach, Duda ma to co chciał (uważam, że dużo mu dało to weto) a ustawy jak miały być tak są. Podpisanie ich dziś było by ostentacją, nie ma takiej potrzebny. Wystarczy deklaracja. Bardzo sprawnie piarowo to rozegrane.
  • Zima napisal(a):
    Pół roku ugrane, a teraz jeszcze leszcze rozwlekają wszystko o kolejne trzy. Wiedzą ze g.... ugrają I przeciągają temat.
    Jest gdzieś granica w bronieniu swoich głupot ?
  • To było rozegrane na zimno, bez emocji które są często wymuszane w przez media, elektorat.
    To nowa jakość. Brawo.
  • edytowano December 2017
    KAnia napisal(a):

    Ustawka nie ustawka, fety u Solorza z miesięcznicami w tle mu nie zapomnę nigdy, Nie zapomnę też "ubeckich metod" AM i pospiesznych gratulacji dla Donalda T., bez odczekania chociaż na powrót Pani Beaty Szydło - co był jej winien ze zwykłego ludzkiego szacunku dla heroizmu.
    A niech łazi i gada gdzie chce, byle wygrał następne wybory. I dalej podpisywał tak jak podpisuje.
  • o 21 Duda w polszmacie

    jeżeli ktoś ma i lubi...
  • JORGE napisal(a):
    KAnia napisal(a):

    Ustawka nie ustawka, fety u Solorza z miesięcznicami w tle mu nie zapomnę nigdy, Nie zapomnę też "ubeckich metod" AM i pospiesznych gratulacji dla Donalda T., bez odczekania chociaż na powrót Pani Beaty Szydło - co był jej winien ze zwykłego ludzkiego szacunku dla heroizmu.
    A niech łazi i gada gdzie chce, byle wygrał następne wybory. I dalej podpisywał tak jak podpisuje.
    Szacun
    Widzisz JORGE sporo, więcej niż inni
    Ustawka lub zadbanie o swoje
    A ustawy i tak po pierwomu Smysłu

  • edytowano December 2017
    christoph napisal(a):

    Szacun
    Widzisz JORGE sporo, więcej niż inni
    Ustawka lub zadbanie o swoje
    A ustawy i tak po pierwomu Smysłu

    To nie tak. Jeżeli już to nie jest kwestia widzenia więcej, a po prostu obserwacja polityki pisoskiej poprzez 3 założenia:

    1) Zakładam dobrą wolę po stronie PiSu.
    2) Zakładam, że ludzie zachowują się racjonalnie
    3) W związku z punktem 1)2) szukam logicznego wytłumaczenia dla nielogicznych z pozoru zachowań, uwzględniając że to jest polityka i różne drogi prowadzą do celu

    Jest jeszcze parę czynników, ale zostawmy.

    1) Duda ma dobrą wolę. Nie mam żadnych przesłanek, żeby uważać inaczej
    2) Nie miałem żadnych dowodów, że Duda zachowywał się kiedykolwiek nieracjonalnie
    3) W związku z tym, że Duda spełnił punkty 1)2) szukam logicznego wytłumaczenia jego decyzji o zawetowaniu. Czyli chce reformy sądownictwa, ale z jakiś względów nie podpisał jej. Dlaczego ? I jako, że działa racjonalnie doszedłem do wniosku, że to musi być gra piarowa, albo zagrał na wyciszenie wycia, albo jedno i drugie, albo o czymś nie wiemy.

    Był moment, że bardziej przychylałem się do "czegoś nie wiemy". Zaczynały też napływać niepokojące informacje, które w pewnym momencie nakazywałyby zweryfikować punkt 1) (to trzeba robić cały czas, do końca nie ufamy nikomu), ale w takich sytuacjach najlepiej jest postać i popatrzeć.

    I tak to się w mojej głowie toczy. Jeżeli ktoś kiedykolwiek (tu już nie piszę o PiS) zawiedzie w punktach 1)2) muszę mieć namacalne dowody, że uległ zmianie, z dużym logicznym podparciem całej zmiany. I to trwa. Ziobrze, Kurskiemu, Gowinowi, Żalkowi nie ufam kompletnie. Kurski miał parę wpadek zachowań nieracjonalnych, nie mam żadnych przesłanek, żeby uważać że tego nie popełni znowu. Ziobro okazał złą wolę, ale zachowuje się racjonalnie (nie ma życia poza PiS), Gowiny i Żalki, tu mamy pełne dane - kurwy chorągiewki, nawet nie ma co przykładać systemu oceny. Wszyscy panowie mogą wywinąć numer.
  • JORGE napisal(a):
    1) Duda ma dobrą wolę. Nie mam żadnych przesłanek, żeby uważać inaczej
    2) Nie miałem żadnych dowodów, że Duda zachowywał się kiedykolwiek nieracjonie
    Nie czytałeś moich wpisów o franciszkach, co?
  • los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    1) Duda ma dobrą wolę. Nie mam żadnych przesłanek, żeby uważać inaczej
    2) Nie miałem żadnych dowodów, że Duda zachowywał się kiedykolwiek nieracjonie
    Nie czytałeś moich wpisów o franciszkach, co?

    1) Morawiecki wykazał się złą wolą, dlatego kompletnie mu nie ufam.
    2) Zachowuje się racjonalnie
    3) Nie zrobił, póki co, niczego w obecnej sytuacji (czyli od kiedy wszedł do obozu Dobrej Zmiany), żebym musiał zastanawiać się głęboko nad punktami 1)2), bo to jest warunek. Jeżeli nic się nie dzieje to niech leci jaki jest. Analiza na podstawie przesłanek historycznych nie jest mi do niczego w tym momencie potrzebna. Co nie zmienia faktu, że traktuję go jak Zbynia Ziobrę.

    Sumując, można założyć że Morawiecki się zmienił, ale nie mam na to żadnych dowodów, więc takie założenie dla samego założenia (wiara w ludzi ?). Póki co odrzucam. I dwa, jest koniecznością w stylu Ziobry, ale z innych powodów. I tu wchodzi wiara w Naczelnika. A Naczelnik spełnia wszystkie kryteria 1)2)3) od lat. Przyjmuję do wiadomości, że Kaczyński może przestać działać racjonalnie, ze względu na wiek. To poważny argument. Ale póki co postoję i popatrzę.
  • loslos
    edytowano December 2017
    Morawiecki!?

    Pracowałem nad ustawą franciszkową latem 2015 roku, Morawiecki w owym czasie był po przeciwnej stronie barykady i opowiastki o jego ewentualnej zmianie frontu brzmiały fantastycznie. To nie Morawiecki, to Duda.
  • Bo w przypadku Kaczyńskiego i jego decyzji o namaszczeniu Morawickiego trzeba naprawdę głęboko się zastanowić dlaczego postąpił tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, nielogicznie, nieracjonalnie. Póki co nie ma na to odpowiedzi, a raczej nie jestem w stanie założyć, że ma Jaro złą wolę, albo działa nieracjonalnie. Co to to nie. Zbyt dużo dowodów.
  • los napisal(a):
    Morawiecki!?

    Pracowałem nad ustawą franciszkową latem 2005 roku, Morawiecki w owym czasie był po przeciwnej stronie barykady i opowiastki o jego ewentualnej zmianie frontu brzmiały fantastycznie. To nie Morawiecki, to Duda.
    Kiedy był ten wątek ?
  • Wracałem do tematu raz po raz, pewnie jakieś sto wpisów popełniłem przez te dwa lata. Możecie mnie uznać za nudziarza ale z takiego szoku nie jest łatwo się otrząsnąć.
  • JORGE napisal(a):
    Bo w przypadku Kaczyńskiego i jego decyzji o namaszczeniu Morawickiego trzeba naprawdę głęboko się zastanowić dlaczego postąpił tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, nielogicznie, nieracjonalnie.
    Poza opisywanymi już sprawami biologicznymi, los i media wskazują na misję 'Bruksela'. Ponieważ pierwsza bitwa przegrana, a i druga też więc los już odtrąbił przegraną (czy słusznie tego nie wiem).

  • los napisal(a):
    Wracałem do tematu raz po raz, pewnie jakieś sto wpisów popełniłem przez te dwa lata. Możecie mnie uznać za nudziarza ale z takiego szoku nie jest łatwo się otrząsnąć.
    ??? To fakt, że z wątków frankowych wypadłem. Temat który mnie nie interesuje zbytnio (z różnych względów), ale jak piszesz, że dużo to gdzie te wpisy ? Problem musiał padać w innych dyskusjach. Kompletnie nie kojarzę, a to nie jest możliwe, musiały być w wątkach o frankach.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Bo w przypadku Kaczyńskiego i jego decyzji o namaszczeniu Morawickiego trzeba naprawdę głęboko się zastanowić dlaczego postąpił tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, nielogicznie, nieracjonalnie.
    Poza opisywanymi już sprawami biologicznymi, los i media wskazują na misję 'Bruksela'. Ponieważ pierwsza bitwa przegrana, a i druga też więc los już odtrąbił przegraną (czy słusznie tego nie wiem).

    Mało. Sama Bruksela to zbyt mało, musi być coś jeszcze. Chyba, że Mateusz zrobi to co ma zrobić na odcinku i kolejna zmiana.
  • Skrócę to w jednym zdaniu - była to ze strony pana prezydenta:

    a) albo skrajna niegodziwość

    b) albo skrajna niekompetencja.

    Nie jestem w stanie ocenić które jest prawdziwe.
  • los napisal(a):
    Skrócę to w jednym zdaniu - była to ze strony pana prezydenta:

    a) albo skrajna niegodziwość

    b) albo skrajna niekompetencja.

    Nie jestem w stanie ocenić które jest prawdziwe.
    Duda nie jest spójny. Ta jego facjata maliniakowata nie pasuje kompletnie do głosu, a przede wszystkim sposobu wysławiania się, intonacji, on jest szorstki, nakazujący, ostry. Taki dysonansik. Kanalia powiadasz ? Wtedy miał 33 lata, bardzo niedobry wiek. Ego w kosmosie, bo jakieś doświadczenie już jest, pewność siebie, ale tak naprawdę wszystko na wyrost. I do łba różne durne rzeczy przychodzą. No dobszsz, lampka się świeci, póki co czyny jego są takie jakby tamte czasy to niekompetencja. A jeżeli nie, to cóż, z kurewstwa się nie wyrasta.
  • Powtórzę raz jeszcze: W ramach kurestwa Prezydent podpisze ustawy. W ramach tegoż samego kurestwa, miałkości i maliniakowości zawetował ziobrowe gnioty i wygnał z ulic i spod Sejmu totalną opozycję. Skutkiem jego kurestwa jest totalne ośmieszenie się totalnej oraz wzrost notowań jego samego i rządu. Ceną jaka za to płaci jest opluwanie go przez najbardziej zaciętych aktywistów własnego obozu.
    Na koniec pokaże gest Kozakiewicza Timmermansowi i jego kumplom. Teraz Pan Mateusz ma pole do zamulania i przewlekania. Trzeba jak najdłużej. Już pisałem że to wyścig z czasem. Istotne jest co nastąpi pierwsze: wywalenie Polski z UE, rozpad UE czy upadek obecnych elit UE i radykalna zmiana układu sił w UE.
  • Chodzi o 2005 czy 2015?
    A i b chyba nie musza się wykluczać?
  • Wildcatter napisal(a):
    Chodzi o 2005 czy 2015?
    A i b chyba nie musza się wykluczać?
    no waśnie, 5 czy 15?
  • loslos
    edytowano December 2017
    Literówka, już poprawione. W roku 2005 nie było problemu franciszków a prezydęt się nazywał Kwaśniewski.
  • dobre podsumowanie:
    http://niezalezna.pl/213907-zamienil-prezydent-kadencje-na-generala
    i wisienka:
    O kompetencjach zgromadzonych w BBN-ie dzielnych wojaków może świadczyć fakt przystąpienia w styczniu 2018 r. (sic!) do przygotowania nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. Obecna jest nieaktualna, bo jak zauważył szef BBN‑u Paweł Soloch, „otoczenie bezpieczeństwa się zmieniło”. Cóż, można tylko pogratulować spostrzegawczości i refleksu.
  • edytowano January 12
    Żadne dobre podsumowanie zwykłe chciejstwo pod tezę. Prezydent wygra druga kadencje bez problemu moze nawet w I turze.

    To jest lepsze:
    https://www.salon24.pl/u/bratbrata/835634,swiat-po-macierewiczu-robi-sie-bardziej-przejrzysty-i-ciekawy


    Świat po Macierewiczu robi się bardziej przejrzysty i ciekawy

    Przede wszystkim wraz z odejściem Macierewicza z MON pojawiają się nowe głosy, które z powodu politycznej lojalności wobec dobrej zmiany były głęboko skrywane, a nieśmiałe wątpliwości wybrzmiewały wątłym, cichym tonem by sprawie nie zaszkodzić. Mam szczególne uczucie ulgi, że dokonało się to co się dokonało. Dotąd trzeba było stale jakoś ministra Macierewicza usprawiedliwiać, bronić niemal przed nim samym.
    Samobójczy konflikt z prezydentem nie spowodował wzrostu notowań ministra a wprost przeciwnie tylko on tracił. Nie poprawiały się sondaże a nieufnych było stale te 67%. Nie był przecież Macierewicz marszałkiem bo nie mógł, ani też nie był generałem. Miał pomagać wojsku i sprzyjać wojskowej hierarchii respektując przede wszystkim zwierzchnictwo prezydenta. Nie zdobył w konflikcie z prezydentem społecznego zrozumienia. Surowy, radykalny, nie trafiał do przekonania.

    Swoją bezkompromisową postawą antykomunisty zdobył serca wielu przedstawicieli starszego pokolenia, które zaufało mu bezkrytycznie, niemal jak przywódcy sekty - wierząc, że ma Macierewicz jakieś głębsze ukryte powody swojej postawy. Postawy demonstracyjnie pryncypialnej i lekceważącej dla prezydenta.

    Nie udało się Macierewiczowi przekonać do siebie tej ogromnej grupy 67% Polaków nie tylko z powodu „przyprawionej gęby” ale i jego własnego wyrazu twarzy nie ukrywającej czegoś na kształt drwiącego uśmiechu. Nie uważał za stosowne nikogo do siebie przekonać za to czynił niezrozumiały dla wielu, ferment. Nie zauważył że oprócz wiernych wyznawców jest jeszcze kawał Polski, której nie można w czasach demokracji lekceważyć.

    Atmosfera tajemniczości wokół sprawy słynnego Aneksu, którego nie chciał opublikować ani prezydent Kaczyński ani prezydent Duda - wedle tych tonów ciszej dobiegających, ma dotyczyć pewnych nadużyć interpretacyjnych oraz pochopnych wniosków, tamże popełnionych. Jest także najważniejszy obszar działalności szefa MON i jego zdolności menadżerskich, a co się z tym wiąże - kontrakty niezrealizowane, które nie wiadomo jak oceniać. Nie wiedzieliśmy dotychczas co w tym wszystkim było tajemnicą państwową a co ukrywaną poważną nieudolnością. Przy obecnej totalnej opozycji, która miesza ze sobą prawdę i nieprawdę stając się zupełnie niewiarygodną, łatwo było podrzucić opinii publicznej byle jakie wytłumaczenie trudności w wojsku.

    Dzisiaj dyskusja w obozie władzy trwa w sposób bardziej otwarty. Sprawy nieważne i kąsania totalnej opozycji usuwają się na słuszny margines. Możemy swobodnie dyskutować o państwie bez zahamowań i z należną troską. Komentatorzy zajmują się od podszewki analizą rozgrywek politycznych, blogerzy domniemaniami i psychiką głównych aktorów dramatu. Inni poddają krytyce fakty. To wszystko jest bardzo ciekawe.

    Mamy skłonność do patrzenia przez palce na błędy swoich faworytów a także do tłumaczenia ich postępowania jakąś wyższą koniecznością. Wielu uwierzyło, że Antoni Macierewicz był prześladowany przez WSI i inaczej się nie dało jak tylko na ostro. A prezydent otoczył się niewłaściwymi ludźmi i też kombinował by wyjść na swoje. Tak to dotychczas wyglądało.

    Staram się opisać jak dla mnie, subiektywnie, wygląda to co się w kraju dzieje i cieszy mnie rekonstrukcja rządu, która w miarę możności niweluje miejsca zapalne. Mam nadzieję, że politycy, którzy odeszli potraktują swoją rolę jako służbę dobru wspólnemu i znajdą godne dla siebie miejsce gdzie indziej. Już widać, że nowemu ministrowi MON Błaszczakowi będzie dużo łatwiej współpracować z prezydentem a premier nie okaże zniecierpliwienia. Widać entuzjazm nowych ministrów i pojawiają się zadania na miarę nowoczesnego państwa.

    Sądne dni dla opozycji pozwalają z lżejszym sercem dokonywać zmian i ocen na scenie politycznej. Opozycja znowu ulega kolejnym podziałom z powodu projektów ustaw aborcyjnych, tematu, który na swoje nieszczęście znowu sama w sejmie wywołuje. Skoro opozycja dogorywa z braku sensownego programu jak i niedostatku idei w ogóle to potrzebna będzie jakaś nowa opozycja. Gdyby PiS osiągnął 60-70% poparcia to nawet nie ma się co obawiać podziału w Zjednoczonej Prawicy. Może pojawią się jeszcze ciekawsze ugrupowania polityczne i dokona się długo oczekiwana wymiana elit. Potencjału nie brakuje.
  • W tym tekście nie ma żadnych treści poza 67%. Z resztą w innych tekstach w temacie również. Nie wiemy nic i możemy tylko gdybać.
  • jest jedno - -usunięcie Macierewicza zmieniło bardzo dużo
  • Swoją bezkompromisową postawą antykomunisty zdobył serca wielu przedstawicieli starszego pokolenia, które zaufało mu bezkrytycznie, niemal jak przywódcy sekty - wierząc, że ma Macierewicz jakieś głębsze ukryte powody swojej postawy. Postawy demonstracyjnie pryncypialnej i lekceważącej dla prezydenta.
    Bełkot.

    pospolity (strumień świadomości)

    lub

    szczególny (bo obliczony na mącenie w głowach niewyrobionych czytelników)
  • ciekawe kto następny będzie do odstrzału. Ziobro? A może następny pójdzie zakon PC?
  • Trzeba mieć klucz do rzeczywistości, by ją rozumieć. Kto do tej pory poległ? Ten kto stał na drodze panu Mateuszowi. Najpierw Jackiewicz (pamięta kto?), potem Szałamacha, Krupiński (potem przywrócony, bo złożył hołd), Szydło, Macierewicz. Została tylko jedna osoba - Jarosław Kaczyński.

    Teraz pan Mateusz przechodzi test inteligencji. Jeśli jest głupi, dokona ojcobójstwa szybko. Jeśli jest mądry, utrzyma władzę Manitou a raczej jej pozory jak najdłużej, bo tylko na niej wisi jego wszechmoc.

    Acha, tacy ludzie zwykle zabijają zbyt mocnych sojuszników. Najbardziej zagrożony jest więc Gówin.
  • A może nikt?
  • Przemko napisal(a):
    A może nikt?
    To ciekawe co Szanowny Kolega napisał ale bez jakiegoś szczątkowego uzasadnienia skazani jesteśmy wyłącznie na własne domysły.
  • Doskonale wam to wychodzi, nie będę odbierał przyjemności.
  • loslos
    edytowano January 14
    Przemko napisal(a):
    A może nikt?
    Ale tylko i wyłącznie dlatego, że wszyscy już polegli.
  • To jest ciekawy i prawdopodobny koncept. Może być że to prawda. Należałoby jednak uzupełnić go o motywy i plan Jarkacza. Może on to wie i wcale nie wiadomo kogo odstrzeli przed swoim odejściem do Sulejówka.Jarkacz z pewnością się starzeje i słabnie fizycznie, ale chyba nie psychicznie i intelektualnie. Swojego zadania jeszcze nie dokończył i nie wydaje się aby chciał zrezygnować przed tym. Pan Mateusz jest jednym z istotnych dowódców etapowych. Nie wiadomo czy jest przewidziany na kolejne etapy. Nie wiadomo też czy dostanie taką nominację nawet jeśli jest mocnym kandydatem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.