Solidarność 2018

Solidarność, potem okrągły mebel. Wszyscy znamy tę historię. Komunizm nie mógł trwać dłużej. Poziom wkurwu i flustracji był taki jaki był a i sytuacja geopolityczna nieciekawa. Tak więc zmieniło się wszystko żeby nie zmieniło się nic.

Tak se myślę że IIIRP też nie mogła dłużej istnieć. Smoleńsk przyspieszył pewien proces zrozumienia dla pewnej sytuacji. Emocje społeczne szły w określonym kierunku i sytuacja geopolityczna również...

Tak se myślę że znowu wiele się zmieniło...
No i właśnie. Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?

Komentarz

  • Po dalszych losach Tuska, HGW, Kulczyków, Dukaczewskich itd? Po programach szkolnych, polskim kinie, teatrze itd? Po polskiej armii i polskiej broni? Po udziale polskiego kapitału - państwowego i prywatnego w spółkach publicznych w branżach strategicznych? Po ilości ślubów (więcej), rozwodów (mniej), urodzin (więcej), emigrantów z Polski (mniej), imigrantów do Polski (więcej z krajów chrześcijańskich i z Zachodu) ?
  • raste napisal(a):
    Komunizm nie mógł trwać dłużej. Poziom wkurwu i flustracji był taki jaki był.
    Nie. Wkurwu nie było ani trochę, było powszechne i totalne otępienie, takie jakie znamy z opowieści o obozach koncentracyjnych, kto tego nie widział, ten nie uwierzy, że ludzkie istoty mogły w takie odrętwienie wpaść. Żywcem można by ich krajać i by tego nie zauważyli. Komunizm mógł trwać jeszcze tysiąc lat.

    Znaczy nie mógł ale z innych przyczyn. Upadł z dwu powodów:

    1. Totalna rozsypka ekonomiczna. Jeszcze kilka lat i byśmy z głodu wyzdychali - oczywiście się nie buntując. Odsetek od długu zagranicznego Peerel nie był w stanie spłacać.

    2. Sowieci przegrali zimną wojnę i potrzebowali pieredyszki, by znowu sformować szyki. Zagrali na przyjaźń z Zachodem i wybrali Polskę, by się niby zdemokratyzowała. Czy planowali, że inne demoludy za nią pójdą - nie wiem.

    Miller to powiedział wprost - komunizm nie upadł, komunizm został rozwiązany za porozumieniem stron.
  • raste zapytał był:

    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Bardzo dobre pytanie!



    Program 500+ to jednak (tymczasowa) proteza.
    Wielkie Firmy Zachodu działają po staremu (wyprowadzanie zysków).
    Pensje - uzależnione od Systemu Państwa - wciąż żałosne.
    itd itp

    Rafał napisal(a):
    Po ilości (...) imigrantów do Polski?
    To byłby wyznacznik!
    Jako kitchen porter (zmywak) w Szkocji zarabiałem tyle samo co mała żonka jako dyrektor z 16 sklepami w regionie.
    Parę razu mieliśmy - rzucam to (stres, codziennie raporty o 21, fura.laptop i... w teren, teren, teren) i przyjeżdza do mnie jako house keeping (ta sama stawka, a praca "tylko" od-do czasowym i bez stresu).

    Jak dla mnie - jeszcze nie zauważyłem, żeby się coś naprawdę zmieniło.
    Wydaje się że trend. kierunek jest dobry. Ale to chyba wciąz bardziej wiara i postawienie na "zaufajcie" polityków rządzących.

    Na poziomie (politycznym) samorządowym wciąż przy korycie PO-PSL-SLD.... Także ten....


    //wpis auto terapetyczny, uff//

  • los napisal(a):
    Miller to powiedział wprost - komunizm nie upadł, komunizm został rozwiązany za porozumieniem stron.
    Aż podskoczyłem! Gdzie? Kiedy?
    O to dopiero teraz (chyba) 3. czerwca 2017, radio RMF.
    Kiedy słyszę, że tak zwany komunizm został obalony, to jest w tym wiele niepotrzebnej fantazji. Mówiąc dokładnie, tak zwany komunizm został rozwiązany za porozumieniem stron.
    A to podzwonne twitterowej pyskówki między Frasyniukiem a Czarzastym: F: Zwyciężylismy was wtedy, komuniści! Cz: Nie zwyciężyliście. My się z wami wtedy dogadaliśmy.

    (wynotowuję, bo ucieka)

    =
    Czyli jednak się jeszcze naprawdę niewiele zmieniło.



  • raste napisal(a):

    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Rozrzedził się polski kisiel. Da się już niektóre ruchy wykonać, da się nawet z niego wyskoczyć. Za komuny to w nos podrapać się nie dało.

  • romeck napisal(a):
    raste zapytał był:

    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Bardzo dobre pytanie!



    Program 500+ to jednak (tymczasowa) proteza.
    Wielkie Firmy Zachodu działają po staremu (wyprowadzanie zysków).
    Pensje - uzależnione od Systemu Państwa - wciąż żałosne.
    itd itp
    Rafał napisal(a):
    Po ilości (...) imigrantów do Polski?
    To byłby wyznacznik!
    Jako kitchen porter (zmywak) w Szkocji zarabiałem tyle samo co mała żonka jako dyrektor z 16 sklepami w regionie.
    Parę razu mieliśmy - rzucam to (stres, codziennie raporty o 21, fura.laptop i... w teren, teren, teren) i przyjeżdza do mnie jako house keeping (ta sama stawka, a praca "tylko" od-do czasowym i bez stresu).

    Jak dla mnie - jeszcze nie zauważyłem, żeby się coś naprawdę zmieniło.
    Wydaje się że trend. kierunek jest dobry. Ale to chyba wciąz bardziej wiara i postawienie na "zaufajcie" polityków rządzących.

    Na poziomie (politycznym) samorządowym wciąż przy korycie PO-PSL-SLD.... Także ten....


    //wpis auto terapetyczny, uff//

    Sama strona ekonomiczna to zdecydowanie nie to. Nie zawsze okupacja wiązała się z pogorszeniem poziomu życia.
  • los napisal(a):
    raste napisal(a):

    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Rozrzedził się polski kisiel. Da się już niektóre ruchy wykonać, da się nawet z niego wyskoczyć. Za komuny to w nos podrapać się nie dało.

    Swoboda działania? Tak, że przedsiębiorca będzie mógł zarabiać, artysta tworzyć, naukowiec odkrywać? To jest chyba to. Polska jako ocean w którym można pływać a nie błoto w którym się grzeznie
  • raste napisal(a):

    Sama strona ekonomiczna to zdecydowanie nie to. Nie zawsze okupacja wiązała się z pogorszeniem poziomu życia.
    Doprawdyż?

    Z przykładami (liczba mnoga) będzie nam łatwiej rozmawiać...
  • No nie, do pływania ciągle daleko, kisiel ciągle jest. Ale już nie tak gęsty jak tężejący cement.
  • edytowano February 13
    raste napisal(a):
    Sama strona ekonomiczna to zdecydowanie nie to. Nie zawsze okupacja wiązała się z pogorszeniem poziomu życia.
    racja
    nie to
    ale bazowa
    ileż to ludzi właśnie dlatego wyemigrowała z Polski, mimo że wolałaby powalczyć na miejscu z okupantem (PRL)
    nie każdy jest Macierewiczem....

    ===
    Więc jeśli nie to, to nie wiem....


    Albo, może to:

    - powstanie Totalnej Opozycji (z ulicznymi przystawkami) - jak zauważono (los?) od początku, IX. 2015 nie pracują nad odbiciem władzy w wyborach, nie mają żadnego pozytywnego programu prócz siłowego obalenia rządu Dobrej Zmiany wraz z Zagranicą. Zewrzenie szeregów byłych SBeków/UBeków/itp z częścią opozycji PRLowskiej!

    Schetyna & consortes znów są opozycją radykalną (prawie*) jak za Ludowej Polski.
    *zamiast drukować bibuły i nadawać Wolnej Europy mają GW i TVN
    A że PiS (Zjednoczona Prawica) to nie jest PRL (PZPR)....

  • qiz napisal(a):
    raste napisal(a):

    Sama strona ekonomiczna to zdecydowanie nie to. Nie zawsze okupacja wiązała się z pogorszeniem poziomu życia.
    Doprawdyż?

    Z przykładami (liczba mnoga) będzie nam łatwiej rozmawiać...
    Zaryzykuję starożytny Rzym i jego prowincje. Slynny fragment z Żywota Briana Monty Pythona "Co nam dali ci Rzymianie"
  • edytowano February 13
    Rafał napisal(a):
    Po dalszych losach Tuska, HGW, Kulczyków, Dukaczewskich itd? Po programach szkolnych, polskim kinie, teatrze itd? Po polskiej armii i polskiej broni? Po udziale polskiego kapitału - państwowego i prywatnego w spółkach publicznych w branżach strategicznych? Po ilości ślubów (więcej), rozwodów (mniej), urodzin (więcej), emigrantów z Polski (mniej), imigrantów do Polski (więcej z krajów chrześcijańskich i z Zachodu) ?
    Tego wszystkiego nie dożyje. Prędzej wycieczkowce będą jeździć na Marsa.

    Fajnie byłoby określić na mniejszym poziomie ogólności. Bo tak możemy sobie dyskutować o panu Mateuszu i emeryturze Jarosława, ale mogą nam umknąć procesy które rzeczywiście zachodzą.
    Konkret przychodzi mi jeden do głowy. Skazanie chociaż jednej osoby za Smoleńsk. Czy to nie przybliżyłoby nas do normalności?
  • Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Może wtedy, gdy zaczniemy mieć polską sztukę i naukę na poziomie?
  • Naukę mamy. Jeno do kierownictwa to nie dociera i preferują szarlatanów.
  • los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Komunizm nie mógł trwać dłużej. Poziom wkurwu i flustracji był taki jaki był.
    Nie. Wkurwu nie było ani trochę, było powszechne i totalne otępienie, takie jakie znamy z opowieści o obozach koncentracyjnych, kto tego nie widział, ten nie uwierzy, że ludzkie istoty mogły w takie odrętwienie wpaść. Żywcem można by ich krajać i by tego nie zauważyli. Komunizm mógł trwać jeszcze tysiąc lat.

    Znaczy nie mógł ale z innych przyczyn. Upadł z dwu powodów:

    1. Totalna rozsypka ekonomiczna. Jeszcze kilka lat i byśmy z głodu wyzdychali - oczywiście się nie buntując. Odsetek od długu zagranicznego Peerel nie był w stanie spłacać.

    2. Sowieci przegrali zimną wojnę i potrzebowali pieredyszki, by znowu sformować szyki. Zagrali na przyjaźń z Zachodem i wybrali Polskę, by się niby zdemokratyzowała. Czy planowali, że inne demoludy za nią pójdą - nie wiem.

    Miller to powiedział wprost - komunizm nie upadł, komunizm został rozwiązany za porozumieniem stron.
    Może ad 2: wybrali Polskę żeby .....

    ....zobaczyć czy da się odpalić, przy pomocy TW I uwlaszczonej nomenklatury zatarty ekonomiczny silnik. Demokratyzacja była dla picu. TW jeden na drugim, bezpieczniki w TK, RPO I Senacie.

    Ok. Senat im się sypnął. I nic z tego nie wynikało.
  • edytowano February 13
    Jaką naukę? Ekonomię też? Bo jakiś czas temu była tu dyskusja że nauki nie mamy żadnej. Sam Losie tego dowodziłeś i jako dowód podawałeś na przykład małą liczbę cytowań.To jak jest?

    A co do Smoleńska czy przewałów to teraz kwestia odwagi i pokory. Bo już można postawić zarzuty i ich dowieść. To wymaga odwagi. A pokory wymaga postawienie zarzutów możliwych do dowiedzenia bez napinki i popisów medialnych. Bo w sprawie Smoleńska to można dowieść zaniedbania obowiązków i świadomego narażenia na niebezpieczeństwo.Nieco trudniej dowieść fałszywych zeznań i poświadczania nieprawdy, ale to też osiągalne przynajmniej w stosunku do komisji Laska. Nie wydaje się aby na obecnym etapie dało się dowieść organizacji zamachu. Samego zamachu też na razie się nie da, ale może raport dowiedzie tej tezy. To jednak nie oznacza że może wskazać winnych. Tak więc zależy co uznamy za dowód że Polska się zmieniła. Nie wiem czy Minister Macierewicz okaże tę pokorę. Liczę że tak.W odwagę nie wątpię. A jeśli chodzi o przewały to nie rozumiem dlaczego jeszcze nie ma zarzutów wobec HGW. Podobnie nie rozumiem czemu są w sprawie Ciechu z zatrzymaniami. W osobnym wątku o tym wypowiedziałem się. Argumentacja podana przez Ministra Ziobro jest cienka i źle rokuje. Tezy stawia odważne, ale pokory żadnej nie widzę.
  • Rafał napisal(a):
    Jaką naukę? Ekonomię też? Bo jakiś czas temu była tu dyskusja że nauki nie mamy żadnej. Sam Losie tego dowodziłeś i jako dowód podawałeś na przykład małą liczbę cytowań.To jak jest?

    A co do Smoleńska czy przewałów to teraz kwestia odwagi i pokory. Bo już można postawić zarzuty i ich dowieść. To wymaga odwagi. A pokory wymaga postawienie zarzutów możliwych do dowiedzenia bez napinki i popisów medialnych. Bo w sprawie Smoleńska to można dowieść zaniedbania obowiązków i świadomego narażenia na niebezpieczeństwo.Nieco trudniej dowieść fałszywych zeznań i poświadczania nieprawdy, ale to też osiągalne przynajmniej w stosunku do komisji Laska. Nie wydaje się aby na obecnym etapie dało się dowieść organizacji zamachu. Samego zamachu też na razie się nie da, ale może raport dowiedzie tej tezy. To jednak nie oznacza że może wskazać winnych. Tak więc zależy co uznamy za dowód że Polska się zmieniła. Nie wiem czy Minister Macierewicz okaże tę pokorę. Liczę że tak.W odwagę nie wątpię. A jeśli chodzi o przewały to nie rozumiem dlaczego jeszcze nie ma zarzutów wobec HGW. Podobnie nie rozumiem czemu są w sprawie Ciechu z zatrzymaniami. W osobnym wątku o tym wypowiedziałem się. Argumentacja podana przez Ministra Ziobro jest cienka i źle rokuje. Tezy stawia odważne, ale pokory żadnej nie widzę.
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
  • No tak, metryka determinuje przydatność.....
  • Exspectans napisal(a):
    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Może wtedy, gdy zaczniemy mieć polską sztukę i naukę na poziomie?
    W takich USA większa część środowiska artystycznego jest lewacka i często antypaństwowa. W takim Hollywood ludzie deklarujacy się jako są zwalczani. Mimo wszystko powstają filmy patriotyczne. USA są mocne różnorodnością, chociaż nie wiem czy nas stać na taki luksus.

  • loslos
    edytowano February 14
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

  • los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

    A jak to się ma na tle regionu czy też Europy? 4 to dużo czy tyle co nic?
  • raste napisal(a):
    Exspectans napisal(a):
    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?
    Może wtedy, gdy zaczniemy mieć polską sztukę i naukę na poziomie?
    W takich USA większa część środowiska artystycznego jest lewacka i często antypaństwowa. W takim Hollywood ludzie deklarujacy się jako są zwalczani. Mimo wszystko powstają filmy patriotyczne. USA są mocne różnorodnością, chociaż nie wiem czy nas stać na taki luksus.

    One nie są patriotyczne tylko proamerykańskie, to nie to samo. Po drugie to jest biznes. Nie ma zarobku nie ma filmu.
  • loslos
    edytowano February 14
    raste napisal(a):
    los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

    A jak to się ma na tle regionu czy też Europy? 4 to dużo czy tyle co nic?
    Pomogę koledze - jak by kolega zareagował na tekst, że jest Polsce czterech dentystów?

    Nauka to sport - albo ma się szanse na złoty medal olimpijski albo należy dać sobie z tym spokój.
  • Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?

    Zrobił mi Pan dzień raste...
    Myślę, że to sie nie uda. Nikt z nas nie pozna teraz.
    Może w przyszłości dostrzeżemy coś , co pozwoli nam powiedzieć - to sie wtedy zaczęło...
    Albo z goryczą- Boże ja wtedy uwierzyłem, a to było jedno wielkie kłamstwo...
    Nie stawia sie takich pytań, w szaro szary lutowy dzień.
  • los napisal(a):
    raste napisal(a):
    los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

    A jak to się ma na tle regionu czy też Europy? 4 to dużo czy tyle co nic?
    Pomogę koledze - jak by kolega zareagował na tekst, że jest Polsce czterech dentystów?

    Nauka to sport - albo ma się szanse na złoty medal olimpijski albo należy dać sobie z tym spokój.
    A kto to ? Tych czterech?
  • Michał5 napisal(a):
    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?

    Zrobił mi Pan dzień raste...
    Myślę, że to sie nie uda. Nikt z nas nie pozna teraz.
    Może w przyszłości dostrzeżemy coś , co pozwoli nam powiedzieć - to sie wtedy zaczęło...
    Albo z goryczą- Boże ja wtedy uwierzyłem, a to było jedno wielkie kłamstwo...
    Nie stawia sie takich pytań, w szaro szary lutowy dzień.
    To forum wydaje mi się jest po to żeby zadać sobie także trudne pytania. Zawsze są jaskółki które zapowiadają zmiany. Zawsze są znaki. Dlatego warto się zastanowić co konkretnie może być takim znakiem.

    Dla mnie to że od początku rządu PiS Polska jest atakowana przez prawie wszystkich jest znakiem że idziemy w dobrym kierunku. Podobnie jeżeli ataki ustaną teraz będę bardzo zaniepokojony. Gdyby ustały za jakieś dwa lata po zaoraniu sądów i repolonizacji mediów, uznalbym że odpuścili. No ale teraz zapala mi się czerwona lampka. Z resztą jedna z kolejnych.
  • los napisal(a):
    raste napisal(a):
    los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

    A jak to się ma na tle regionu czy też Europy? 4 to dużo czy tyle co nic?
    Pomogę koledze - jak by kolega zareagował na tekst, że jest Polsce czterech dentystów?

    Nauka to sport - albo ma się szanse na złoty medal olimpijski albo należy dać sobie z tym spokój.
    Tylko sport? No to może rzeczywiście niewarto.
  • raste napisal(a):
    Michał5 napisal(a):
    Po czym poznam że naprawdę coś się zmieniło?

    Zrobił mi Pan dzień raste...
    Myślę, że to sie nie uda. Nikt z nas nie pozna teraz.
    Może w przyszłości dostrzeżemy coś , co pozwoli nam powiedzieć - to sie wtedy zaczęło...
    Albo z goryczą- Boże ja wtedy uwierzyłem, a to było jedno wielkie kłamstwo...
    Nie stawia sie takich pytań, w szaro szary lutowy dzień.
    To forum wydaje mi się jest po to żeby zadać sobie także trudne pytania. Zawsze są jaskółki które zapowiadają zmiany. Zawsze są znaki. Dlatego warto się zastanowić co konkretnie może być takim znakiem.

    Dla mnie to że od początku rządu PiS Polska jest atakowana przez prawie wszystkich jest znakiem że idziemy w dobrym kierunku. Podobnie jeżeli ataki ustaną teraz będę bardzo zaniepokojony. Gdyby ustały za jakieś dwa lata po zaoraniu sądów i repolonizacji mediów, uznalbym że odpuścili. No ale teraz zapala mi się czerwona lampka. Z resztą jedna z kolejnych.
    Polska jest ważna, ale nie jest pępkiem świata. A w świecie kontynuowany jest reset po upadku ZSRR. Historia postępuje szybciej niż przed wiekami, ale jednak nie z dnia na dzień jak by chciały media i Internet. Rozmontowywanie ruskiej potęgi t nie jest prosta operacja. Nie jest prosta też dlatego że wielu jest chętnych do pozostałości po niej. Nie jest prosta tez dlatego że ta ruska potęga miała jednak sporo sojuszników, w tym ukrytych. Jeśli nie sojuszników to przynajmniej wspólników w różnych ciemnych interesach. Że Chiny to każdy wie i Chiny tego nigdy ne ukrywały. Podobnie znaczna część Arabów. Dość nieudolnie ukrywały Niemcy. Nieco udolniej Izrael. Trzeba to wszystko poukładać na nowo. Polska jest w tym ważna i w prawie każdej konfiguracji musi zyskać.
  • raste napisal(a):
    los napisal(a):
    raste napisal(a):
    los napisal(a):
    raste napisal(a):
    Ponoć było że naukowców mamy ale w wieku przedemerytalnym
    W dziedzinie ekonomii jest w Polsce czterech znaczących uczonych (w tym jeden Żyd z Izraela) i jakiś dwudziestu z szansami na to.

    A jak to się ma na tle regionu czy też Europy? 4 to dużo czy tyle co nic?
    Pomogę koledze - jak by kolega zareagował na tekst, że jest Polsce czterech dentystów?

    Nauka to sport - albo ma się szanse na złoty medal olimpijski albo należy dać sobie z tym spokój.
    Tylko sport? No to może rzeczywiście niewarto.
    Nie o to idzie. Idzie o to, że nauka musi być cutting edge. Inaczej jest bez sensu.
  • Na to nie musi być dużo naukowców tylko dobrzy. Oczywiście jakaś masa krytyczna się przydaje. Czasy samotnych geniuszy minęły. Potrzeba środowiska i zespołów oraz jak zwykle pieniędzy. Wbrew pozorom pieniądze są.
  • raste napisal(a):

    To forum wydaje mi się jest po to żeby zadać sobie także trudne pytania.
    Zdecydowanie. I użyłam tego zwrotu, nie po to by kpić, ale dlatego, że w połączeniu z Popielcem, Pana pytanie mocno skłoniło mnie do różnych przemyśleń. Zrobił mi Pan dzień , bo trafił Pan w moje uczucia...
    Tak jak Pan mam wiele czerwonych lampek w głowie, złości i bezradności w ocenie ...
    Nie uważam że z każdą taką myślą muszę sie dzielić, bo moją zasadą jest nie sianie jakiegokolwiek defetyzmu.

    Uważam, że dobrze, że Pan takie pytanie postawił. Myślę, że wielu z nas tak samo pyta i czuje niepokój.
    Ale mój Boże ile to zdarzeń z historii uczy, że dopiero oglądając sie wstecz widzimy rezultaty.czegoś, co na bieżąco jest oceniane źle.

    Chyba najgorsze, co możemy teraz zrobić, to przestać wierzyć, że jesteśmy niezdolni do samostanowienia.
    Pozdr
  • Wg danych Eurostatu w Polsce jest coś 12 k dentystów, najmniej per capita w UE. I choć wydaje się potrzebne, by na 100 k mieszkańców było tych kilkudziesięciu stomatologów, żeby mogli mieszkańcą zęby powyrywać czy poleczyć, to nie znajduję przyczyny, by było aż tylu ekonomów.
  • Ale fizyki nie ograniczałby kolega do wiedzy pospolitej czasem niepoprawnie zwanej zdrowym rozsądkiem? Czy też?

    Anatol Potemkowski był geniuszem.
  • trep napisal(a):
    Wg danych Eurostatu w Polsce jest coś 12 k dentystów, najmniej per capita w UE. I choć wydaje się potrzebne, by na 100 k mieszkańców było tych kilkudziesięciu stomatologów, żeby mogli mieszkańcą zęby powyrywać czy poleczyć, to nie znajduję przyczyny, by było aż tylu ekonomów.
    Albo żołnierzy, po co tylu skoro wojny nie ma? A ekonomistów to w ogóle najlepiej żeby przysłała nam centrala z USA albo UK, po co wyważać otwarte drzwi.
  • Odsyłam do humoreski Anatola Potemkowskiego (Megana) pt. Pasztet sztrasburski.
  • Michał5 napisal(a):
    raste napisal(a):

    To forum wydaje mi się jest po to żeby zadać sobie także trudne pytania.
    Zdecydowanie. I użyłam tego zwrotu, nie po to by kpić, ale dlatego, że w połączeniu z Popielcem, Pana pytanie mocno skłoniło mnie do różnych przemyśleń. Zrobił mi Pan dzień , bo trafił Pan w moje uczucia...
    Tak jak Pan mam wiele czerwonych lampek w głowie, złości i bezradności w ocenie ...
    Nie uważam że z każdą taką myślą muszę sie dzielić, bo moją zasadą jest nie sianie jakiegokolwiek defetyzmu.

    Uważam, że dobrze, że Pan takie pytanie postawił. Myślę, że wielu z nas tak samo pyta i czuje niepokój.
    Ale mój Boże ile to zdarzeń z historii uczy, że dopiero oglądając sie wstecz widzimy rezultaty.czegoś, co na bieżąco jest oceniane źle.

    Chyba najgorsze, co możemy teraz zrobić, to przestać wierzyć, że jesteśmy niezdolni do samostanowienia.
    Pozdr
    Nie musi mi koleżanka "panować" :) Może być na Ty lub per kolega.


    O sianie defetyzmu mi nie chodziło tylko o zastanowienie się na co patrzeć żeby widzieć realne procesy. To że media zaciemniają obraz rzeczywistości przekonałem się już dawno. Jednak zaciemniać też mogą dyskusje netowe także tutaj. Dlategom ciekaw jak oddzielać ziarno od plew.
  • A o tych czterech dobrych polskich ekonomistów zapytać to też chamówa, czy może kulturalny gość powinien ich znać bo to oczywistość?
  • Liczba żołnierzy to jeszcze inna historia od dętystów. Tu liczy się głównie sytuacja geopolityczna.
    Skąd Koledzy w ogóle biorą te analogie??
  • raste

    https://www.tvp.info/36009536/maja-po-kilkanascioro-dzieci-prezydent-odznaczyl-wielodzietne-matki
    mały (?) kamyczek dobra i wiary, że idziemy tam, gdzie potrzeba
    Kiedyś Prezydent Lech Kaczyński odznaczył matki, które po wyrokach politycznych trafiły do komunistycznych więzień i aresztów , i którym na zawsze odebrano dzieci.

    Wychować 16 , 14 dzieci- Mont Everest zdobywany każdego dnia.
    Żyć, z poczuciem, że moje dziecko zostało mi ukradzione i nigdy Go nie zobaczę - heroizm. najwyższej próby.
    Te gesty Prezydentów mają nam uzmysłowić, w jakim cemencie mieliśmy płynąć ( doskonałe określenie, Losie)
    A jednak nie utonęliśmy...
    Zamienić zbiornik z płynnym cementem , na luksusowy basen z krystaliczną wodą? Tyle samo czasu, co zabagnienie naszego narodowego bytu.
    Pisano to o sztuce- o kulturze FAKT, nic, co daje nadzieje na powierzchni nie ma.
    Ale gdzieś tam w głębinach rodzą sie naprawdę ogromne talenty i ciśnienie ich miary, musi je wynieść , prędzej czy później.
    Nie wiem, czy śledziłeś Dni Młodzieży w Krakowie- wszystko, co sie tam działo w " warstwie artystycznej" było dziełem młodego pokolenia , a pomysły były świetne.
    Wydział wokalny w Katowicach, co roku opuszcza armia fantastycznych ludzi. Dyplomowe przeglądy gromadzą tłumy fanów- to jest światowy poziom.
    Bańka sie napełnia i pęcznieje.:)
    Ale przy tym wszystkim istnieje jeszcze MOZÓŁ .
    To piękne , stare słowo niosące tak wiele treści...
  • Talentów nie brakuje i to jest jasne. Tylko co się z nimi dzieje później. Ilu ludzi musi porzucić talent bo nie ma warunków do jego rozwoju?
  • loslos
    edytowano February 15
    Zaskoczę ciebie - zadziwiająco dużo ten talent rozwija i to z pełnymi sukcesami, Jest obecnie w Polsce kilkanaście osób, którym Nobel się należy jak psu micha. A dlaczego nie dostali? To trzeba znać noblową (i nie tylko) kuchnię. Nagroda Nobla to poza samym riserczem to jest dziesięć lat sowicie opłaconej rzetelnej pracy stu ludzi, z których żaden nie zajmuje się nauką. Jakieś pytania?

    Minister profesor S. reformował naukę. Namącił, namieszał, mnóstwo rzeczy zaczął, niczego nie skończył i po roku poszedł reformować służbę zdrowia. Co będzie reformował za rok? Tam szukajcie winowajców, nie na uniwersytetach.
  • Zawód: reformator @-)
  • edytowano February 15
    Ten minister to z ludu zrodzony, z ludu uniwersyteckiego i profesorskiego. Ja jednak widzę winę na uniwersytetach, a przynajmniej znaczną część tej winy. Nie zostałem naukowcem nie dlatego abym był mało zdolny, nie nadawał się do tej pracy lub był zbyt leniwy. Nie zostałem przez nich. Nie przez komuchów czy jakichś ministrów. Nie miałem czego tam szukać. Z nimi bym zmarnował czas, jakiś talent i zapał bo to w większości lenie, karierowicze, efekciarze i wydrwigrosze oraz wyzyskiwacze. Może miałem mało szczęścia i źle trafiłem. To był jednak wówczas dość prestiżowy instytut i znany zespół.
  • Pełno takich młodych reformatorów- nałukowców.
    Mój faworyt to Maciej Banach, był wickiem u Kurdryckiej. Też z medycznej branży feudalnej zrodzony, ale to dopiero jest prestydygitator- ma kilkaset publikacji, z czego większość w czasopismach, które sam redaguje.
  • Prestydigitstor, piękne zapomniane słowo.
  • edytowano February 16
    Dziś chmurnie.
    Dwa lata pisze się ustawę zwaną w skrócie IPN, po to, by zagranica ją kwestionowała i nakazywała zmienić, by ciocia klocia Romaszewska nazywała ja idiotyczną, Cenckiewicz gadał sobie o słabości państwa , które chce tam sobie kogoś karać, a resorty miedzy sobą sie nie komunikują, premier obiecywa doprecyzowanie ( kogo/ czego? do kroćset)
    Więc może jest tak, ze my bidni, nikt nam na nic nie pozwoli?
    A może jest tak, że Sprytny Autor tak to zorganizował, żeby to było z złożenia idiotyczne, żeby nie miało rąk i nóg i żeby można było powiedzieć- widzicie, wszyscy huzia na nas józia i co my możemy, niebożęta.

    Nobo tak to jakos się dzieje, że co ważne NAPRAWDĘ , to okazuje sie źle napisane, błędne, niesprawiedliwe, głupie, ( niepotrzebne skreślić)
  • Co racja, to racja. Czy ogłupianie ludu jest metodą wszelakich rządów? - oczywiście to pytanie z gatunku retorycznych.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.