Czyli co, państwo powinno wykupić?

http://www.rp.pl/Opinie/304229959-Tomasz-Pietryga-GetBack-czyli-chwila-proby.html

Tu wklejam jedną z bardziej kuriozalnych opinii w i tak kuriozalnym temacie.
W skrócie jest tak - firma sekurytyzacyjno-windykacyjna czyli nie ujmując nikomu dno pokryte głębokim mułem. Biznes polega na tym, że skupuje się nieściągalne i pozornie nieściągalne długi za kilka procent nominalnej wartości, następnie pozywa wszystkich jak leci i jak się uda komuś coś wyegzekwować (bo miał przypadkiem uwłaszczone mieszkanie albo nie odrzucił w porę spadku) to egzekwujemy 100% + odsetki + koszty i ogólnie wychodzimy na plus.

Nie da się ukryć, że rząd PiS - choć może niekoniecznie głośno, ale wyraźnie - podjął pewne kroki, które branży życie utrudnią, a w najbliższej przyszłości po prostu udupią. I dobrze, bo trudno o bardziej patologiczną branżę, z tych działających legalnie.

Więc firma z branży - branży na dnie, a to jeszcze dno branży (Leszek Czarnecki to wam coś mówi?) - wepchnęła obligacje licząc na zrolowanie własnego długu i wyciągniecie z biznesu ile się da zanim padnie. Iluś idiotów obligacje kupiło i teraz nie ma im kto oddać. I co proponują redaktorzy Rzepy? Żeby państwo się "jakoś włączyło" skoro nie istnieje tylko teoretycznie i "coś zrobiło". Co już nie piszą.

Przyznam otwarcie - idioci inwestujący w szemraną spółkę i to tuż przed jej upadkiem to absolutny koniec kolejki tych, którym państwo powinno pomagać. Ale trudno nie uznać, że argumenty przedstawiane tu przez ostatnie lata w obronie pomocy państwa dla tzw. frankowiczów pasują idealnie. Po jednej stronie biedni oszukani, a po drugiej szemrane firmy.

Jedynie ciekawe, który z redaktorów lub sponsorów wtopił kasę, że tak pompują temat ... ;)

Komentarz

  • Ja myślę, że jednym z powodów pompowania tematu jest miasto, z którego pochodzi dana spółka.
  • Berdyczów?
  • Kto się podejmie windykacji od firmy windykacyjnej?
  • tymczasem borem lasem w GetBack: image
    Czyli inżynieria finansowa godna sali balowej ;)
  • Banalna. W kraju cywilizowanym audytor musiałby już szukać nowej nazwy.
  • los napisal(a):
    Banalna. W kraju cywilizowanym audytor musiałby już szukać nowej nazwy.
    Nie doczytałeś pewnej aluzji, komuż aż komuż takie wspaniałe inżynieryje kolejny raz wychodzą, a sali balowej ciągle brak?
    Ordynarny przewał z SVN? (nie pamiętam tego skrótu co dał możliwość Grecji wejść do strefy EURO, wypromował Enron itp)

  • Tu było prościej - przerzucali wierzytelności między portfelem handlowym a inwestycyjnym, które się wycenia według innych zasad. To pozwala manipulować wynikiem przez jakiś czas. Pierwszym zadaniem audytora jest coś takiego wyłapać. Ale wiadomo, że audyt to pajęczyna - muchę złapie a wróbel przeleci.
  • A tak się ładnie do 'Dobrej Zmiany' przyklejali =))
    King Kong niczego Sakiewicza i Karnowskich nie nauczył?
  • Też żeby nam nie umknęła taka statystyka. Ma być ok. 9 tys. klientów i ok. 2 mld w obligacjach. Na jednego klienta przypada średnio ... 277 tys. :) I teraz jeśli prawdą jest, że "zwykli ludzie" wpłacali "dorobek całego życia" (w Polsce za coś takiego robi kilkadziesiąt tys.) to ktoś inny, żeby wyrobić taką średnią, musiał wtopić grube miliony.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Też żeby nam nie umknęła taka statystyka.
    :D to wiele tłumaczy

  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Też żeby nam nie umknęła taka statystyka. Ma być ok. 9 tys. klientów i ok. 2 mld w obligacjach. Na jednego klienta przypada średnio ... 277 tys. :) I teraz jeśli prawdą jest, że "zwykli ludzie" wpłacali "dorobek całego życia" (w Polsce za coś takiego robi kilkadziesiąt tys.) to ktoś inny, żeby wyrobić taką średnią, musiał wtopić grube miliony.
    Szczęśliwie umkło Koledze, że było wśród nich bez kozery 100 instytucji finansowych.
  • Które to instytucje prowadzą portfele inwestycyjne tysięcy osób.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Też żeby nam nie umknęła taka statystyka. Ma być ok. 9 tys. klientów i ok. 2 mld w obligacjach. Na jednego klienta przypada średnio ... 277 tys. :) I teraz jeśli prawdą jest, że "zwykli ludzie" wpłacali "dorobek całego życia" (w Polsce za coś takiego robi kilkadziesiąt tys.) to ktoś inny, żeby wyrobić taką średnią, musiał wtopić grube miliony.
    Szczęśliwie umkło Koledze, że było wśród nich bez kozery 100 instytucji finansowych.
    To sporo wyjaśnia, ale to jeszcze gorszej.
    Rozumiem, że wtopić może ciułacz, gracz czy coś. Ale jak osoba profesjonalnie (???) zarządzająca pieniędzmi innych może pompować ich kasę w firmę z branży, o której minister omalże publicznie mówi, że chce ją dorżnąć?
  • chciwość, Madof chyba się gościu nazywał, u którego pół Hollywood i kilkadziesiąt funduszy popłynęło
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.