Ło matko!!! Dopadli mnie jak zgraja psów

Dostałem takiego maila, z załacznikiem zawierającym ankietę i jakąś instrukcję, :
Urząd Statystyczny w Kielcach informuje, że zostali Państwo objęci badaniem CBSG/01
„Badanie podmiot
ów małych i średnich”
do którego zobowiązuje oraz art. 30 pkt 3 ustawy o statystyce publicznej z dnia 29 czerwca 1995 r. (Dz. U. z 2012 r. poz. 591, z późn. zm.) oraz rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2012 r. w sprawie Programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2013 (Dz. U. z 2012 r. poz. 1391).
Termin złożenia ankiety upływa 1 września 2014r.
Urząd Statystyczny w Kielcach przesyła w załączeniu informację o obowiązku sprawozdawczym oraz formularz CBSG/01 wraz z objaśnieniami.
Mieszkam i działam w W-wie, a z maila wychodzi że napadli mnie z Kielc?
Czy mogę ich zignorować? Czy jakoś spławić? Pozbyć się i zmylić trop? Odszczelić?
POMOCY!!!
The author has edited this post (w 12.08.2014)

“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”

Komentarz

  • No wiesz fatusie, jak jestes namiotem czy podmiotem srednim lub co gorsza malym, to masz przerabane i musisz wypelnic
    :D

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • No nie! Tego jusz za wiele. Nie jestem podmiotem tylko człowiekiem. I to wcale nie małym ...no jakieś 120kg mięśni twardych jak stal!!!

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Mowisz, ze nie jestes podmiotem? A masz w tej sprawie orzeczenie?

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • No....ostatnio udawadniałem żem nie wielbłąd. Liczy się?

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • W kwestii podmiotu najwazniejsze jest orzeczenie.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Czyli mam przechlapane i muszę wypełniać obowiązkowo? Albo mnię zamkną
    :(

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Jak jest podmiot, to musi byc i orzeczenie. Sądu.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • A dopełnienie? Musi być? Bez dopełniacza i wypełniacza (mnie) ani rusz. Nie da sie inaczej?

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Moze ci sie uda wymigac sie z przydawki.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Mam przechlapane.....:(
    Jedynie co mnie uratuje to być może celownik okaże się biernikiem i za pomocą narzędnika w wysokości kilku PLN jakoś się wymigam.
    Wstawiam wołacz!

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Widzisz fatus, nie ma przypadków.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Nie bój się Fatus.
    Los tak chciał.....
    :)
    )))
    =
    ps. a dlaczego nie odpisać na list miłosny z us?
  • Podaj jakiś okolicznik. Np. miejsca zamieszkania.

    Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
  • 1. Skąd mają twój adres?
    2. Przecież to nie list polecony, a tylko na takie masz obowiązek reagować, bo mają twoje potwierdzenie odbioru.
    3. Kto ci zagwarantuje, że to nie złodziej danych osobowych? Nawet bankom podrabiają strony, a co dopiero takie cóś.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 1.Przyszło na maila Anno. A adres mailowy mają bowiem widocznie wypełniając jakieś "ichnie" formularze wpisałem go.
    2. Ano właśnie tez sobie tak myślę że jak kto coś chce urzędowo to powineien "poleconym" słać a nie mailem czy zwykłą pocztą bez poręczenia
    3. Też się tego boję.

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Nauczka na zaś: nie podawaj nigdy urzędom adresu e-mail. Po co? Nie ma takiego obowiązku.
    Tę korespondencję dla zasady zignoruj i usuń z kompa. Chcą czegoś, niech wyślą list polecony. Jej po prostu nie było.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • Mądry gupi po szkodzie..... Tyle lat w bugoodrzu a w dalszym ciągu zapominam się i czasem ufam nierzondowi i public servants
    The author has edited this post (w 25.08.2014)

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • Zasadę nie podawania mejla popieram!!! Możesz gadać urzędasom, żeś cioł komputerowy i jakieguś tam maila to ty nie masz. Ja też mądra po szkodzie, bo podawałam a potem różne typy różne głupoty mi słały na e-m.
    Bądź Wołaczem: Nie mam mejla! nie mam mejla! To na razie nie karalne. Na razie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.