100 dni prezydenta AD.
1.000 dni i następne...

12526272931

Komentarz

  • będzie krzesło za kotarą vel fotel?
  • Ja pendrole, tyle srania w banie, a nawet nie ma Ochrony Nienarodzonych.
  • Kurde, jako stary korwinista nawet nie wiem, gdzie kliknąć "TAK".
  • A będzie rubryka "ja pendrole"?
  • Konstytyper:

    1.a) TAK
    2. TAK
    3.NIE
    4.TAK
    5.NIE
    6. NIE
    7. NIE
    8. NIE
    9. NIE
    10. TAK
    11. NIE
    12. NIE
    13. NIE
    14. NIE
    15. NIE
  • los napisal(a):
    A będzie rubryka "ja pendrole"?
    Jestę za
    Zamiast 16 - 46 pytań.
  • Maria napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    W ogóle mam wrażenie, tak już pisałem, ale ciągle zarówno przeciwnicy zmian w sądownictwie, jak i ich zwolennicy w większości kompletnie nie wiedzą kim w sądzie jest prezes. Otóż prezes to NIE JEST ktoś, kto może zwolnić sędziego czy wydać mu polecenie jakiejś czynności z zakresu orzekania (i przed, i po reformie), a nawet (po reformie) wyznaczyć składu do konkretnej sprawy.
    Byłoby pewnie cenniejszą wskazówką dla nas, maluczkich, gdybyś napisał KIM JEST prezes i co MOŻE. Choćby w skrócie i najważniejsze ;)

    To już extraneus najważniejsze wkleił. Prezes jest funkcją przede wszystkim reprezentacyjną, no i ma rolę taką organizatorską. Choć taką ma też dyrektor - zupełnie inna funkcja. Największe uprzykrzenie życia konkretnemu sędziemu, to robić problemy z urlopem albo zgodą na pracę w innym miejscu (na uczelni albo na jakichś szkoleniach, bo tylko to wchodzi w rachubę), w czymkolwiek poważniejszym musiałby po prostu wnioskować do innych, np. ministra sprawiedliwości, kolegium sądu czy rzecznika dyscyplinarnego. Bez skutecznego przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego nie można sędziego przenieść do innego sądu (po zmianach PiSu do innego wydziału też tylko w wyjątkowych wypadkach), obniżyć mu wynagrodzenia czy tym bardziej zwolnić.
    Prezes jest też w pewnym sensie "gospodarzem miejsca" czyli decyduje o przeznaczeniu pomieszczeń sądu. Teoretycznie może kogoś zesłać do gorszego czy lepszego pokoju albo posadzić z kimś nielubianym. Albo nie otworzyć sali dla sędziów na "obywatelskie" zebranie ;)
    Wobec referendarzy ma nieco szersze kompetencje, ale też bez przesady. Sędzia i referendarz nie dostaną też od prezesa żadnej premii czy nagrody, bo w ogóle nie mogą.
    Wobec asystentów ma najszersze, porównywalne z kierownikiem w urzędzie. Wobec urzędników i innych pracowników... nie ma żadnych kompetencji, bo oni podlegają dyrektorowi.

    Na referendarzy i asystentów są konkursy, nie można zatrudnić od ręki. Sędziów wybiera (w skrócie, zarówno przed, jak i po reformie) KRS, a powołuje prezydent. Nie żaden prezes sądu.

    Osobom, które chcą słuchać i faktycznie są ciekawe chętnie wyjaśnię. CHoć nie zawsze od razu, bo nie czytam codziennie całości.


  • 1a) TAK
    2. TAK

    3. TAK

    4. TAK

    5. NIE

    6. NIE

    7. NIE

    8. TAK
    9. NIE

    10. NIE

    11. TAK

    12. TAK
    13. TAK
    14. TAK
    15. NIE
    Część pytań tak enigmatycznych że odpowiedź nic nie znaczy.
  • dziś minęło 1041 dni prezydentury PADa, więc uaktualniłem liczbę w podtytule...

    A i tak jgorętszym wątkiem o PAD jest PAD - co dalej, ok. 1600 postów do ok. 1400 postów niniejszego
  • edytowano June 12
    Minister Mucha wyjaśnił, że te przedstawione dziś 15 pytań referendalnych to nie jest 15 pytań referendalnych tylko 15 zagadnień, zaś PAD pod referendum poddać chce nie więcej, niż 10 pytań właściwych...
    https://wpolityce.pl/polityka/399248-minister-mucha-wybralismy-15-tematow-natomiast-prezydent-podtrzymuje-ze-przedmiotem-referendum-bedzie-nie-wiecej-niz-10-pytan
  • Czyli te 15 skomasuje się do 10 przez połączenie kilku w jedno? Fajne.

    Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej 1.000.000 obywateli oraz za odwołaniem się w preambule Konstytucji RP do ponadtysiącletniego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy jako ważnego źródła naszej tradycji, kultury i narodowej tożsamości?
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    To już extraneus najważniejsze wkleił. Prezes jest funkcją przede wszystkim reprezentacyjną, no i ma rolę taką organizatorską.
    (...)
    Osobom, które chcą słuchać i faktycznie są ciekawe chętnie wyjaśnię. CHoć nie zawsze od razu, bo nie czytam codziennie całości.
    Bardzo Kolegom dziękuję :)
  • O Prezesie Sądu:

    "Taka rola organizatorska" to jest rola kierownicza. Chrzanienie że to nie jest kierowanie świadczy o kompletnym niezrozumieniu roli kierownika - managera. Manager to nie jest dyktator, władca absolutny. On też musi uzgadniać, przekonywać, zyskiwać poparcie nie tylko zwierzchności, ale i podwładnych. Tak - reprezentuje na zewnątrz - jest twarzą organizacji. To daje pewne instrumenty wpływu i kosztuje odpowiedzialność. Nie jest łatwo pluć we własną twarz. Większość sędziów tego rzeczywiście nie rozumie. To są de facto anarchiści i pyszni aroganci. Manager też nie może ludzi przestawiać jak pionki, zwalniać i zatrudniać po uważaniu. I jest gospodarzem miejsca. Jak ma słaby charakter to pozwala srać w salonie i sprząta po niechlujach. Jak ma silny to ich dyscyplinuje używając instrumentów "utrudniających życie" jeśli perswazja nie działa. Tak więc Prezes sądu jest prezesem - ma uprawnienia i instrumenty kierowania sądem. To nie daje mu automatycznie kompetencji kierowniczych i charakteru. Dlatego nie każdy sędzia może i powinien być prezesem sądu.
  • Rafał napisal(a):


    1a) TAK
    2. TAK

    3. TAK

    4. TAK

    5. NIE

    6. NIE

    7. NIE

    8. TAK
    9. NIE

    10. NIE

    11. TAK

    12. TAK
    13. TAK
    14. TAK
    15. NIE
    Część pytań tak enigmatycznych że odpowiedź nic nie znaczy.
    To i ja spróbuję:

    1(a) - TAK, ale spojrzał na te krzyczące i zapytał - Jaka?
    2. nie mam zdania
    3. nie mam zdania
    4. TAK
    5. NIE
    6. NIE
    7. NIE
    8. TAK
    9. NIE
    10. NIE
    11. TAK
    12. NIE
    13. Nie wiem. To jest w zasadzie jedyne ważne i poważne pytanie spośród wszystkich. Prawdę mówiąc, oczekiwałem że Pan Prezydent największy nacisk położy na konkrety z tej właśnie działki.
    14. TAK, ale gdzie dzieci nienarodzone, Panie Prezydencie?
    15. NIE
  • Czo te powiaty?
  • Ja też odpowiem:
    1-15 - NIE BIORĘ UDZIAŁU W TEJ ZABAWIE
  • edytowano June 13
    Te pytania świadczą o tym że Prezydent Duda chyba się wystraszył siebie samego, znaczy pomysłu. To nie są pytania ustrojowe co zauważyło wielu komentatorów. Jedno o prezydenturę jest rozmyte i bojaźliwe właśnie. Kilka o referendum, ale nie ma o wiążący charakter referendum. Nic o trójpodziale władz. Nic o Sejmie i Senacie. Nic o partiach i wyborach. Nic o samorządach, w tym korporacjach zawodowych.

    Czasy mamy takie że potrzeba silnej władzy wykonawczej. Jaki to trzeźwo dziś powiedział. A więc mniej szachowania się różnych ośrodków. A więc raczej system prezydencki. Ryzyko błędu personalnego niestety wtedy większe. Paradoks polega na tym, że przy systemie prezydenckim nie zagłosowałbym na Dudę i wielu nie. On chyba wie o tym, że taka szansę już zaprzepaścił. System prezydencki wymaga rozsądnego mechanizmu wyłaniania kandydatów, w tym kontrolowalnych społecznie partii z demokracją wewnętrzną oraz wolności i pluralizmu mediów. To ostatnie trochę zastępuje internet.

    Pytania o NATO, UE, wiek emerytalny, pracę i kilka innych gwarantowanych konstytucyjnie są bardzo niebezpieczne . Grożą uzależnieniem narodu od nieprzewidywalnych sił i organizacji zewnętrznych oraz udzieleniem niewykonalnych finansowo gwarancji.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Czo te powiaty?
    Powiaty bessęsowne są, rozmawialim o tym po wielokroć. Podział terytorialny w Polsce jest w jakimś chorym klinczu.

  • Pyta o NATO, UE, pińcet plus, ale już o ochronę życia nie...
  • Rafał napisal(a):
    O Prezesie Sądu:

    "Taka rola organizatorska" to jest rola kierownicza. Chrzanienie że to nie jest kierowanie świadczy o kompletnym niezrozumieniu roli kierownika - managera. Manager to nie jest dyktator, władca absolutny. On też musi uzgadniać, przekonywać, zyskiwać poparcie nie tylko zwierzchności, ale i podwładnych. Tak - reprezentuje na zewnątrz - jest twarzą organizacji. To daje pewne instrumenty wpływu i kosztuje odpowiedzialność. Nie jest łatwo pluć we własną twarz. Większość sędziów tego rzeczywiście nie rozumie. To są de facto anarchiści i pyszni aroganci. Manager też nie może ludzi przestawiać jak pionki, zwalniać i zatrudniać po uważaniu. I jest gospodarzem miejsca. Jak ma słaby charakter to pozwala srać w salonie i sprząta po niechlujach. Jak ma silny to ich dyscyplinuje używając instrumentów "utrudniających życie" jeśli perswazja nie działa. Tak więc Prezes sądu jest prezesem - ma uprawnienia i instrumenty kierowania sądem. To nie daje mu automatycznie kompetencji kierowniczych i charakteru. Dlatego nie każdy sędzia może i powinien być prezesem sądu.
    Ktoś wkleił kawałek ustawy, ktoś inny spokojnie objaśnił szczegóły. Ale nie "chrzanienie", ja k... WIEM LEPIEJ, bo tak.

    Są większe chamy na forum niż Rafał, są ludzie bardziej walnięci, są piszący posty dużo bardziej obrzydliwe, ale NIKT nie zjebał tak tego forum jak Rafał.
  • Maria napisal(a):
    Ja też odpowiem:
    1-15 - NIE BIORĘ UDZIAŁU W TEJ ZABAWIE
    #metoo ;)
  • 1. a) TAK
    b) TAK
    2. TAK
    3. TAK
    4. TAK
    5. TAK
    6. TAK
    7. NIE
    8. TAK
    9. TAK
    10. TAK
    11. (zależy jakie to świry będą firmować ;) )
    12. TAK
    13. TAK
    14. TAK
    15. NIE
  • To będzie przepiękna katastrofa.
  • erka napisal(a):
    Maria napisal(a):
    Ja też odpowiem:
    1-15 - NIE BIORĘ UDZIAŁU W TEJ ZABAWIE
    #metoo ;)
    czy można się dołączyć?
  • Wiecie co? Nie zrozumiałem tych pytań. Naprawdę.
  • @rozum

    Ja odpowiedziałem merytorycznie. Chrzań styl. Wiem że ci się nie podoba. Odpowiedz merytorycznie. Wyjaśniłem, tu poprzez negację, na czym polega rola kierownika. Możemy konkretniej. Wyciągnąłem wniosek że prezes sądu jest kierownikiem. Czy możesz na chwilę przestać analizować moje rzekome chamstwo i inne paskudne wady i zachowania i wrócić do tematu?
  • Co do referendum konstytucyjnego: odnoszę wrażenie że część Koleżeństwa i zapewne większość PiS skupia się na dowaleniu Prezydentowi Dudzie i ośmieszeniu go. Konstytucję i ustrój Polski ma w dupie. To jest rzeczywiście katastrofa.
  • Rafał napisal(a):
    Co do referendum konstytucyjnego: odnoszę wrażenie że część Koleżeństwa i zapewne większość PiS skupia się na dowaleniu Prezydentowi Dudzie i ośmieszeniu go. Konstytucję i ustrój Polski ma w dupie. To jest rzeczywiście katastrofa.
    Wręcz przeciwnie Kolego. WRĘCZ PRZECIWNIE.
    Dlatego nie wezmę udziału w czymś, co jest zaprzeczeniem poważnego traktowania konstytucji i chce ją poprawiać na drodze ogólnopolskiego referendum. Zwłaszcza stawiając takie pytania(!), jakie nam zaprezentował PAD.

  • To jak wg Was należy naprawić konstytucję?
    Pytam poważnie, "oficjalna droga" czyli głosowanie w sejmie, wymagana większość 2/3 i wiadomy z góry wynik? Czy coś innego - jeśli tak, co konkretnie?
  • Poeta Mickiewicz Adam też urządził referendum z jednym pytaniem: Co chcesz przeczytać, Narodzie?

    A Naród odpowiedział: Coś o ostatnim zajeździe na Litwie, najlepiej by bohater na imię miał Tadeusz albo Mateusz, i by było do rymu.

    Tak niejaki Boy skomentował ankiety i tereferenda.
  • Rafał napisal(a):
    @rozum

    Ja odpowiedziałem merytorycznie. Chrzań styl. Wiem że ci się nie podoba. Odpowiedz merytorycznie. Wyjaśniłem, tu poprzez negację, na czym polega rola kierownika. Możemy konkretniej. Wyciągnąłem wniosek że prezes sądu jest kierownikiem. Czy możesz na chwilę przestać analizować moje rzekome chamstwo i inne paskudne wady i zachowania i wrócić do tematu?
    Jak zapytają osoby, które na poważnie chcą rozmawiać, to odpowiem. Tak zgadłeś łotsonie, nie jesteś taką osobą.
  • edytowano June 14
    Maria napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Co do referendum konstytucyjnego: odnoszę wrażenie że część Koleżeństwa i zapewne większość PiS skupia się na dowaleniu Prezydentowi Dudzie i ośmieszeniu go. Konstytucję i ustrój Polski ma w dupie. To jest rzeczywiście katastrofa.
    Wręcz przeciwnie Kolego. WRĘCZ PRZECIWNIE.
    Dlatego nie wezmę udziału w czymś, co jest zaprzeczeniem poważnego traktowania konstytucji i chce ją poprawiać na drodze ogólnopolskiego referendum. Zwłaszcza stawiając takie pytania(!), jakie nam zaprezentował PAD.

    Po piersze primo. W obecnych realiach nie ma nijakiego sensu referendum na temat kolonizacji księżyca.

    Po kolejne primo. Pytania, ich ilość, rodzaj i sposób sformułowania ośmieszają tylko całą idee. Teraz i na przyszłość. To jest jedno z lepszych wytłumaczeń, po co temat został w ogóle ruszony.

    Po trzecie. Nie wiem w co akurat gra następca Komoruskiego ale wytłumaczenie, ze o nową lepszą konstytucję ląduje ma samym końcu listy możliwych rozwiązań zagadki.
  • los napisal(a):
    Poeta Mickiewicz Adam też urządził referendum z jednym pytaniem: Co chcesz przeczytać, Narodzie?

    A Naród odpowiedział: Coś o ostatnim zajeździe na Litwie, najlepiej by bohater na imię miał Tadeusz albo Mateusz, i by było do rymu.

    Tak niejaki Boy skomentował ankiety i tereferenda.
    Gratuluję autorytetów. Nie żebym był jakoś zdziwiony, pogarda dla Polaków + coraz częstsze jazdy antykościelne, nie trzeba być geniuszem, żeby widzieć, w jakim kierunku to zmierza.
  • pax!
    pax między krześcijany!

    a teraz ja.

    mozna ustalić wysokość płacy minimalnej w konstytucji i głębokość degoldu (na ile palców i od którego punktu przykładając)
    jednak nie tego oczekuję od dokumentu, który jest podstawą całego porządku, wtem i społecznego w danym kraju.
    Który ma być powodem, lub nie, decyzji, że w danym kraju (za)mieszkam. który daje podstawę do czucia się bezpiecznie (trójpodział lub o wszystkim (dobry) król)
    .
  • Gratuluję autorytetów.
    Przecież bezbożnik też może powiedzieć prawdę, co nie czyni go autorytetem.
  • A ja właśnie oczekuję konkretów. I żeby np. polityka emerytalna czy socjalna nie były wynikiem przypadkowego wyniku wyborów. Jak mamy zachęcać Polaków to rozmnażania (zakładając - zgodnie z oficjalnymi intencjami, że 500+ temu służy), skoro przed odchowaniem dzieci pięć razy zmieni się rząd?

    Przypominam, że konstytucja rozstrzyga np. ile godzin po złapaniu kogoś na gorącym uczynku ma się nim zająć sąd. To skoro tak szczegółowo reguluje się sprawy - w ogromnej większości - zwykłych złodziejaszków, to nie można też jakoś konkretniej uregulować praw zwykłych, normalnych ludzi?
  • Kuba_ napisal(a):
    Gratuluję autorytetów.
    Przecież bezbożnik też może powiedzieć prawdę, co nie czyni go autorytetem.
    A powiedział?
    Nawet nie pytam, czy ten cytat z nie-autoryteta nie była czasem złowieszcza ANALOGIA, których pan profesor solidnie obkłada pałką adwersarzy.
  • @r.v.k
    Konstytucja, która szczegółowo reguluje powyższe i inne problemy jest kompletnym nieporozumieniem. Konstytucja winna być zwięzła, jasna i ogólna, po to by Rzepliński nie miał pola do fantazjowania na bazie pokrętnych sformułowań autorstwa Kwacha i niekonsekwencji wynikających z obszerności tekstu, którego w całości nie obejmował mózg (rzeczownik "rozum" byłby niezasłużonym komplementem) żadnego z twórców..

    To czego kolega se życzy, załatwiają akty niższego rzędu, a jeżeli boimy się zmian od lewa do prawa co cztery lata, to przecież w konstytucji można zapisać maksymalnie dwoma zdaniami dopuszczalny sposób przeprowadzania zmian w ustawach, który zabezpieczy przed inflacją przepisów oraz ich dowolną modyfikacją pod potrzeby bieżącej zgrai u koryta.


    Jakość konstytucji jest pochodną wiedzy, umiejętności i moralności jej twórców. Jeszcze najtrudniejsze - spójna mądra wizja. Obecnie obowiązujący mętny gniot, bardzo dobrze ilustruje charakter Olusia krętacza oraz jego kolegów z lewa i prawa. Czasy są podłe, ludzie mali, młode środowisko prawnicze w większej części zdemoralizowane i bezbożne, starsze pokolenie jurystów - ze skrzywieniem uwolskim i bez świadomości, że takowe posiada. Trudno się spodziewać, że komukolwiek uda się napisać coś zwięzłego, jasnego, podniosłego i prawego.
  • edytowano June 14
    randolph napisal(a):
    @r.v.k
    Konstytucja, która szczegółowo reguluje powyższe i inne problemy jest kompletnym nieporozumieniem. Konstytucja winna być zwięzła, jasna i ogólna, po to (..) nie miał pola do fantazjowania na bazie pokrętnych sformułowań (..) i niekonsekwencji wynikających z obszerności tekstu, którego w całości nie obejmował mózg (rzeczownik "rozum" byłby niezasłużonym komplementem) żadnego z twórców..

    To czego kolega se życzy, załatwiają akty niższego rzędu, a jeżeli boimy się zmian od lewa do prawa co cztery lata, to przecież w konstytucji można zapisać maksymalnie dwoma zdaniami dopuszczalny sposób przeprowadzania zmian w ustawach, który zabezpieczy przed inflacją przepisów oraz ich dowolną modyfikacją pod potrzeby bieżącej zgrai u koryta.


    Jakość konstytucji jest pochodną wiedzy, umiejętności i moralności jej twórców. Jeszcze najtrudniejsze - spójna mądra wizja. .
    dzieki
    Kolega napisał zdecydowanie lepiej niż ja wyżej to , czym powinna być i jak ma wyglądac konstytucja
  • No właśnie, im bardziej ogólne sformułowania konstytucji tym WIĘKSZE pole do działania dla rozmaitych Rzeplińskich, Zollów, a za oceanem Breyerów czy White'ów.
    Z przepisu o czasie zatrzymania możemy sobie "bekać", ale z 48 godzin żaden sędzia nie wykmini 84. A z demokratycznego państwa prawnego już można zarówno zakaz aborcji, jak i zakaz zakazu aborcji.

    Jeśli ktoś serio myśli, że im ogólniejsze sformułowanie, to tym mniej możliwości naginania, to prawdopodobnie z orzecznictwem naszego TK czy amerykańskiego SC zetknął się tylko za pośrednictwem mediów.
  • w PiS jest pewna sympatia do tow. Millera o polskim imieniu i niemieckim nazwisku
    tagwięc bez obaw zamieszczam cytat ze złotoustego
    "Nie zamierzam brać udziału w tym referendum. Ja znam te pytania. Jedno z nich uważam za istotne (…) – to jest pytanie, gdzie prezydent pyta, czy naród uważa, czy jego kompetencje dotyczące zwierzchnictwa nad armią i polityki zagranicznej powinny zostać zwiększone" – w ten sposób Leszek Miller odniósł się z kolei do zaprezentowanych wczoraj przez prezydenta Andrzeja Dudę 15 pytań referendalnych. "Poważni ludzie nie powinni zajmować się pytaniami referendalnymi prezydenta Dudy (.). Mam nadzieję, że to referendum się w ogóle nie odbędzie" – dodał.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/filmy/news-leszek-miller-powazni-ludzie-nie-powinni-zajmowac-sie-pytani,nId,2593244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • w PiS jest pewna sympatia do tow. Millera o polskim imieniu i niemieckim nazwisku
    tagwięc bez obaw zamieszczam cytat ze złotoustego
    "Nie zamierzam brać udziału w tym referendum. Ja znam te pytania. Jedno z nich uważam za istotne (…) – to jest pytanie, gdzie prezydent pyta, czy naród uważa, czy jego kompetencje dotyczące zwierzchnictwa nad armią i polityki zagranicznej powinny zostać zwiększone" – w ten sposób Leszek Miller odniósł się z kolei do zaprezentowanych wczoraj przez prezydenta Andrzeja Dudę 15 pytań referendalnych. "Poważni ludzie nie powinni zajmować się pytaniami referendalnymi prezydenta Dudy (.). Mam nadzieję, że to referendum się w ogóle nie odbędzie" – dodał.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/filmy/news-leszek-miller-powazni-ludzie-nie-powinni-zajmowac-sie-pytani,nId,2593244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    To jak wg Was należy naprawić konstytucję?
    Pytam poważnie, "oficjalna droga" czyli głosowanie w sejmie, wymagana większość 2/3 i wiadomy z góry wynik? Czy coś innego - jeśli tak, co konkretnie?
    Generalnie nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, przykro mi. Za mały miś jestem.
    Naprawiać czy też raczej napisać nową należy w zaciszu gabinetów. Przez kogo konkretnie? Nie wiem.
    Najogólniej - przez ludzi, którzy się na tym znają. Prawda, jaki to prosty przepis? ;)
    Być może dopiero gotowy projekt całej konstytucji podać do zatwierdzenia w referendum.
  • edytowano June 15
    Na pewno próg tego czy referendum jest wiążące powinien być ustalony względem frekwencji w ostatnich wyborach parlamentarnych bądź prezydenckich. Obecny to czysta fikcja.

    EDIT: trochę to nie do końca na temat, ale skojarzyło mi się
  • Ale ze mamy sobie UE wzorem ZSRR do konstytucji wpisac...??
  • Konfederata napisal(a):
    Ale ze mamy sobie UE wzorem ZSRR do konstytucji wpisac...??
    tow. Miller słusznie zauważył " czy w przypadku np. zmiany nazwy przez UE mamy zmieniać konstytucję?"
    to samo dotyczy NATO, wystarczy, że USA wystąpią
  • edytowano June 15
    Jak pójdzie pytanie o wpisanie UE do konstytucji to pewnie ludożerka zagłosuje na tak. Korzyści z tego 0, a sami sobie zwiążemy ręce, bo nigdy nie zaszantażujemy już Polexitem (choćby nikt o nim na serio nie myślał).
  • Exspectans napisal(a):
    Na pewno próg tego czy referendum jest wiążące powinien być ustalony względem frekwencji w ostatnich wyborach parlamentarnych bądź prezydenckich. Obecny to czysta fikcja.

    EDIT: trochę to nie do końca na temat, ale skojarzyło mi się
    Czyli jeszcze wyższy niż obecnie? :D
    Prezydenckie 48,96% (I tura), 55,34%; parlamentarne 50,92%

    Problem jest z tymi, którzy bojkotują, bo są przeciw, a normalnie by poszli. Ale jest na to sposób: jeśli 25%+1 ogółu elektoratu jest za i to jest opcja, która wygrała, to referendum jest wiążące niezależnie od frekwencji.

    @MMaria ok, rozumiem, to jest jakiś sposób, ale ma też wady. Otóż społeczeństwo dostaje już cały pakiet, z którego niekoniecznie musi chcieć wszystko. Idea referendum jest właśnie taka, żeby ludzie zdecydowali bezpośrednio, bez pakietów.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.