Kupujcie bitcoiny! Nadchodzi nowy wielki kryzys!!!!!!

123468

Komentarz

  • edytowano January 2018
    Czy blockchain każdy może sobie zaimplementować własny czy jest tylko jeden ten od BTC? Chodzi mi o to czy może istnieć w internecie wiele blockchainów?
  • edytowano January 2018
    Można sobie postawić swój nawet na laptoku w domostwie.
    Może istnieć wiele, mogą być publiczne, permissioned-public (nie znam polskiego odpowiednika), prywatne.
  • Przemko napisal(a):
    Czy blockchain każdy może sobie zaimplementować własny czy jest tylko jeden ten od BTC? Chodzi mi o to czy może istnieć w internecie wiele blockchainów?
    Może a nawet istnieje. Każda z kryptowalut ma własny. I każdy sobie może postawić swój, pytanie tylko czy znajdzie jeleni chcących brać w tym udział ;)

    Jest np. coś takiego: https://www.multichain.com/ Może sobie kulega zaciągnąć, ustawić kilka parametrów i odpalić Przemcoina na dwóch laptopach w sypialni.
  • polmisiek napisal(a):
    Kurasinskiemu nie nabijac klikniec, to ten co robil te prymitywne komiksy z chomikami za pierwszego PiSu.
    Tego nie wiedziałem, dzięki!
  • Rafał napisal(a):
    Nie mam bladego pojęcia jak ten blockchain działa. Przyznaję się jako ekonomista i finansista od przedsiębiorstw i już od bardzo dawna nie od makro. Zna ktoś jakieś krótkie i proste publikacje na ten temat?
    Zezwalam spojrzeć infra:
    https://bitsonblocks.net/2015/09/09/a-gentle-introduction-to-blockchain-technology/
    http://www.michaelnielsen.org/ddi/how-the-bitcoin-protocol-actually-works/
  • edytowano January 2018
    Blockchain to nowa nazwa na stary pomysł, programiści używają Gita od 2005 roku a przecież nie był to pierwszy rozproszony system kontroli wersji (ale pierwszy tak popularny). A wcześniej przez lata ludzie podpisywali sobie klucze PGP/GPG - np. żeby zostać deweloperem Debiana, trzeba było znaleźć jakiegoś dewelopera już istniejącego, wybrać się do niego i podpisać klucze (a była też taka atrakcja konferencji linuksowych jak key signing parties), potem wszystkie zmiany w kodzie musiały być podpisane kluczem, który był włączony do "sieci" (lub blockchaina, jak byśmy to teraz nazwali).

    https://en.wikipedia.org/wiki/Key_signing_party

    Ciekawe1 czy kolejne stare rzeczy w informatyce zostaną zawinięte w atrakcyjne opakowanie i sprzedane ludożerce. A jest tego trochę.
  • Tak się u nas pisało programy, nie pamiętam jaki to system był. Nie działało ani trochę.
  • A teoria do tego jest jeszcze starsza: https://en.wikipedia.org/wiki/Byzantine_fault_tolerance (kiedyś pisałem na forumku o innym wynalazku psoferora Lamporta, o algorytmie Paxos).
  • los napisal(a):
    Tak się u nas pisało programy, nie pamiętam jaki to system był. Nie działało ani trochę.
    Można korzystać z GitHuba, ale niektórzy nadal przesyłają skrypty mailem lub przynoszą na pędraku :)
    polmisiek napisal(a):
    Ciekawe1 czy kolejne stare rzeczy w informatyce zostaną zawinięte w atrakcyjne opakowanie i sprzedane ludożerce. A jest tego trochę.
    Zdecydowanie tak, czasem w połączeniu z innymi obszarami - jak choćby Machine Learning gdzie na nowo "odkrywa" się statystykę.
  • edytowano January 2018
    W machine learning jednak odkrywa się też nowe rzeczy (i to sporo)
  • Niemniej jednak "core" to nadal koncepty wiekowe (dosłownie), bo sięgające Pearsona, a sieci neuronowe to przecież lata czterdzieste, rozpoznawanie obrazu przez perceptron końcówka pięćdziesiątych :)
    Nie kwestionuję ani przydatności, ani nowych zastosowań, zawodowo też coraz bardziej przesuwam się w tę stronę.
  • No przejrzałem dość pobieżnie te linki o blockchain. Nie rozumiem ekscytacji. Może to wiek. Już tyle widziałem nowości i technik oraz narzędzi które miały zmienić świat i człowieka że mnie coś takiego nie jest wstanie napełnić podziwem , przestraszyć czy zwyczajnie ekscytować.
    Przede wszystkim zaś to co przeczytałem zupełnie nie tłumaczy celu i wpływu walut wirtualnych czy tez kryptowalut. No ja rozumiem, że ten blockchain jest warunkiem koniecznym ich zaistnienia w obecnej postaci poza hierarchicznymi, centralnie kontrolowanymi systemami, w tym bankowymi. Tylko tyle i aż tyle. Czy to jest jakiś epokowy przełom?
    Po drugie zaś zupełnie nie rozumiem i nie podzielam przekonania że to jest system anonimowy, nie podlegający kontroli i manipulacji. Mam wrażenie że jest wręcz przeciwnie.Być może różnica jest taka że wyżej jest ustawiona bariera wejścia do grona manipulatorów - bariera finansowa i kompetencji. To coś, ale też nie jest to zmiana jakościowa. Zresztą to tłumaczy czemu banki się zaczęły tym interesować, w tym niemieckie. Z pewnością siedzą już w tym i grzebią wszystkie porządne wywiady i mafie.
  • Bitcoin nie jest anonimowy. Przeciwnie - wszystkie transakcje, cała historia transakcji bitcoinami jest przechowywana we wszystkich węzłach sieci bitcoin. Anonimowe jest podobno Monero, ale jak to działa, to nie wiem.

    Przełomowe jest to, że można w sposób pewny przekazywać pewne, nazwijmy to, opowieści, bez potrzeby jakiejkolwiek zewnętrznej akceptacji i zaufania pomiędzy stronami. Tych opowieści jest ściśle ograniczona liczba - max 21 mln sztuk, i więcej na pewno nie będzie.

    Tak więc podaż jest sztywna.

    Pytanie o popyt. Otóż ten popyt jest zupełnie szalony. Tutaj jest miejsce dla wszelkich możliwych baniek spekulacyjnych, oszustw rynkowych, pompowania i zwalania kursu, runów i panik. I to powoduje, że na razie bitcoin nie bardzo nadaje się na przechowywanie jakiejkolwiek wartości. Bardziej spekuła, i to bez jakichkolwiek podstaw do fundamentalnej wyceny. Natomiast oceny expierdów są od 1 dolara do miliona dolarów. Ograniczona podaż, nieograniczony ale i niepoliczalny popyt.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Bardziej spekuła
    Wyoncznie.

    Albowię drugo strono "nik urzędownie nie sterywa" jezd "nik urzędownie nie gwarantywa".

  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Bitcoin nie jest anonimowy. Przeciwnie - wszystkie transakcje, cała historia transakcji bitcoinami jest przechowywana we wszystkich węzłach sieci bitcoin.
    Chcesz powiedzieć, że zenkowie, którzy rządzą tą zabawą mają imiona i nazwiska? Samo nazwisko nie wystarczy, by nie być anonimowym. Nawet imię nie wystarczy.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Bitcoin nie jest anonimowy. Przeciwnie - wszystkie transakcje, cała historia transakcji bitcoinami jest przechowywana we wszystkich węzłach sieci bitcoin.
    Chcesz powiedzieć, że zenkowie, którzy rządzą tą zabawą mają imiona i nazwiska? Samo nazwisko nie wystarczy, by nie być anonimowym. Nawet imię nie wystarczy.
    To co na pewno ma każdy, kto zechce, to numery kont, pomiędzy którymi odbywają się transakcje.

    Pytanie, kto jest na tyle ogarnięty, żeby nry kont przyporządkować do odpowiednich ludzi uważam za otwarte. Ale zetknąłem się już z takim poglądem, że to UB wymyśliła bitcoiny, żeby ludki robili nim wszystkie nielegalne transakcje, co niejako ułatwi UB pracę, bo będą mieli wszystko w jednym komputerze.
  • Być może jest do ogarnięcia, być może nie. Mnie brak pokrycia w czymkolwiek starcza, by nie marnować potencjału umysłowego na zainteresowanie, mam ciekawsze tematy.

    Przez tysiąclecia człowiek żył w deficycie informacji, więc nauczył się jej pożądać. Od jakiś stu lat żyje w nadmiarze informacji, więc racjonalnym zachowaniem jest jej odrzucanie. Ludzie uczą się powoli, więc mało kto się tak zachowuje. Może za jakiś tysiąc lat nauczymy się żyć we współczesnym świecie a może nigdy.
  • edytowano January 2018
    To tylko oprogramowanie. Nic nie jest gwarantowane. Nawet ograniczona podaż. To że ja nie wiem jak ja niepostrzeżenie zwiększyć nie oznacza że nie można i nikt nie wie.
  • I choćby przyszło tysiąc chakierów
    A każdy miałby sto komputerów
    A każdy nie wiem jak się natężał
    Nie zwiększy podaży, taki to ciężar!
  • Rafał napisal(a):
    To tylko oprogramowanie.
    Rostwarte. Czylisz troszkie Kulega pszesadzeł.

  • No pewnie tak w wąskim znaczeniu. W szerszym nie. W szerszym to nie ma takiego szyfru lub wynalazku który człowiek wymyślił jakiego by innych człowiek nie złamał albo nie wymyślił lepszego. Uprzedzając spekulacje o sztucznej inteligencji napiszę że i ona tego nie przełamie bo człek ją zainicjuje a nie Pan Bóg więc inny człowiek lepsza może zainicjować.
  • Rafał napisal(a):
    To tylko oprogramowanie. Nic nie jest gwarantowane. Nawet ograniczona podaż. To że ja nie wiem jak ja niepostrzeżenie zwiększyć nie oznacza że nie można i nikt nie wie.
    Kod jest otwarty, algorytmy do krypto znane od lat, niezłe tąpnięcie musiałoby nastąpić w kryptografii, żeby to się stało. Zresztą, wirtualne waluty to raczej byłoby jedno z mniejszych zmartwień, bo te same algorytmy są używane wszędzie indziej, w tradycyjnych bankach również
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    max 21 mln sztuk, i więcej na pewno nie będzie.
    Za wiadomo że będzie mniej, na tę chwilę 1/3 btc jest zagubiona i pewnie będzie tego więcej.

    Czy z punktu widzenia ekonomii to dobrze że ilość danej kleptowaluty będzie maleć, źle czy bez znaczenia?
  • Przemko napisal(a):
    czy bez znaczenia?
    Bes.

    Aszkolwiek bić kojna lekramywano guwnie jakosz walute niedodrukowywowywalno. Beło to śprytno śtuczko psykologiczno gdysz albowię tusz po krezysie 2008 Fed zamienieł sie wew drukarnie. Tedysz ludziska pszychylnem oczodołem paczeły na cuś czegusz nik jejim zes nienacka niedodruka.

    Nualesz so pszeca tysz insze zes nienacki.



  • Pękło z lekka. Ponoć bitcoin 20 % w dół. "Nowoczesne" kasyno...
  • Bitki bitkami, a tymczasem Polski Akcelerator Technologii Blockchain planuje wprowadzić dPLN, polską kryptowalutę sztywno powiązaną z kursem złotówki. Moim skromnym zdaniem na czymś takim blockchainowe usługi publiczne mają szanse przynieść korzyści.
    Polski Akcelerator Technologii Blockchain (PATB), który działa pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji, powstał, żeby zrobić rewolucję. Wśród kilkunastu projektów, nad którymi pracuje sztab ekspertów z dziedziny informatyki, prawa i finansów, jest Digital PLN (dPLN) - narodowa kryptowaluta.

    "Stworzyliśmy kryptograficzną walutę, którą pozbawiliśmy cech spekulacyjnych. Chcemy dać naszej gospodarce niepodrabialny pieniądz, który nie wymaga drogiej infrastruktury, a przy okazji jego transfer jest ultraszybki" - mówi dla "Pulsu Biznesu" prof. Krzysztof Piech, prezes Polskiego Akceleratora Technologii Blockchaine oraz inicjator projektu dPLN.

    Zdaniem eksperta, aby pozbawić zdecentralizowaną walutę ryzyka kursowego, wystarczy powiązać jej kurs na sztywno z polskim złotym. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że 100 zł będziemy mogli wymienić na 100 jednostek dPLN bądź na odwrót. Czy tak się stanie, zdecyduje rząd. Twórcy projektu bardzo się starają, by uznał to za bezpieczne. Dlatego prace toczą się pod okiem prawników, którzy dbają, aby dPLN wpasował się w przestrzeń regulacyjną Polski oraz Unii Europejskiej. Będzie się to wiązało m.in. z koniecznością ujawnienia tożsamości posiadaczy - czytamy w "Pulsie Biznesu".
    http://www.akcelerator.tech/pl/zespol/
  • loslos
    edytowano January 2018
    I już wiecie, gdzie będą przekręty, prawda?

    Prorok los prorokuje - za niewiele lat uznamy platfusów za poczciwych przedszkolaków, którym czasem zdarzyło się zajumać jakiś cukierek. Te wszelkie akceleratory przedsiębiorczości, to wszelkie projekty innowacyjne i rozwojowe - to dopiero jest kopalnia lewej kasy!
  • Pani minister Emilewicz już w blokach startowych.
  • Nu, co się przewali to się przewali, ale z blockchaina coś jednakowoż może być.
  • Z blockchaina jako technologii tak, z "kryptowalut" bynajmniej nie kryptoprzekręt.
  • Kuba_ napisal(a):
    Nu, co się przewali to się przewali, ale z blockchaina coś jednakowoż może być.
    Z całą pewnością kilku cwaniaków się wzbogaci a duża ilość frajerów zbiednieje. Sam zysk z darwinowskiego punktu widzenia.
  • Jeśli oddzielić marketingowe opakowanie od faktycznego zastosowania to nie zostaje zbyt dużo, to prawda. Można bardzo ładnie zarobić będąc "opowiadaczem" o blockchainie. Sądzę jednak że po etapie bańki technologia będzie wchodzić - ale to kwestia lat.
  • loslos
    edytowano January 2018
    Jak się przepłaci kilka tysięcy razy, to wszystko można mieć, zwłaszcza rzeczy zupełnie niepotrzebne.

    Projekty innowacyjne i rozwojowe do przekręcania kasy nadają się wręcz idealnie. Weźmy na to taki projekt "samochód na wodę." Kasujemy kilka melonów a jako efekt dajemy bajerową animację superbryki. A nawet niech prototyp będzie, by premier się przejechał i dał się obfotografować, mało to w świecie drukarek 3D?

    Innowacje się bardzo ciężko wycenia. Zaprawdę powiadam wam - fucha prezia BZ WBK w porównaniu z tym to pikuś i nawet nie pan Pikuś.

    Rzecz firmuje pan Piech. Nadaje się, by go wypchać wiechciem słomy, zamarynować i wysłać do Sevres jako wzorzec szarlatana.
  • Celowo wsadziłem link do zespołu ;) To co mnie uderzyło, to obecność pana psora w social media. Jest WSZĘDZIE. Repo na githubie puste, ale jest.
  • Nie wszędzie, tu go nie ma https://www.scopus.com/search/form.uri?display=authorLookup

    Co to za linka? Detektor uczonych.
  • Oj tam, ma psor przed nazwiskiem :D
  • SGH więc się nie liczy.
  • edytowano January 2018
    Dzisiaj rano, za sprawą informacji "Pulsu Biznesu", Polskę obiegła wiadomość, że pod egidą rządu powstaje rodzima kryptowaluta - dPLN. Pracuje nad nią Polski Akcelerator Technologii Blockchain, który aż do teraz miał patronat Ministerstwa Cyfryzacji. Resort jednak wycofał się z patronatu oraz odciął od projektu dPLN.

    W odpowiedzi na artykuł "PB" Ministerstwo oświadczyło, że "kwestie związane z obrotem pieniężnym, w tym kryptowalutami, są poza jurysdykcją Ministerstwa Cyfryzacji". MAiC podkreśliło, iż "w żaden sposób nie uczestniczy w pracach nad przygotowywaniem projektów związanych z podażą pieniądza w Polsce":

    Organy właściwe dla decyzji o wspieraniu rozwoju poszczególnych instrumentów płatniczych to NBP oraz KNF.

    Ministerstwo Cyfryzacji wspiera rozwój technologii rejestrów rozproszonych, natomiast nie prowadzi jakichkolwiek projektów i badań związanych z krtyptowalutami.

    Informujemy również, że Ministerstwo Cyfryzacji z dniem dzisiejszym cofnęło patronat dla Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain.
    https://businessinsider.com.pl/finanse/polska-kryptowaluta-dpln-rzad-odcina-sie-od-projektu/5jvx6qy
  • Moc w ExCathedrze silna jest.
  • edytowano January 2018
    ...Ministerstwo Cyfryzacji z dniem dzisiejszym cofnęło patronat dla Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain....
    A dr Piech na to:
    "To niezrozumienie idei."
    Za twitterem.

    ==
    Nie znam się ani człowieka, ale strona www z jego CV nakazuje mi włączyć czerwone światło alarmowe w jego temacie.
    Nie udało mi się kilka razy w biznesie. Teraz doradzam studentom, jak uniknąć moich błędów.
    Bo jak rozumiem, biznes który mu wyszedl to doradzanie w sprawach bitkojnów?
    I granty?

    akcelerator.tech otrzymał rządowy grant na trzy lata (2017-19) w wysokości 12 mln zł - papierowych! :) nie bytkojnowych
    Na co idzie taka suma? W sensie, czy zapisane kartki Zespołu będą miały jakąś realną wartość dla gospodarki, rządu?
  • los napisal(a):
    Nie wszędzie, tu go nie ma https://www.scopus.com/search/form.uri?display=authorLookup

    Co to za linka? Detektor uczonych.
    na boku,
    jest tam pięciu - innych - Krzysztofów Piechów.
    pytanie - w jaki sposób ich prace znalazły się w wyszukiwarce?
    Samemu się zgłasza?
  • romeck napisal(a):
    akcelerator.tech otrzymał rządowy grant na trzy lata (2017-19) w wysokości 12 mln zł
    Teraz rozumiecie, że bycie prezesem BZ WBK to cienizna? Takich grantów na technologię robienia z owsa ryżu to są tysiące. Przekręciarstwo co do skali porównywalne z prywatyzacją.

  • romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie wszędzie, tu go nie ma https://www.scopus.com/search/form.uri?display=authorLookup

    Co to za linka? Detektor uczonych.
    na boku,
    jest tam pięciu - innych - Krzysztofów Piechów.
    pytanie - w jaki sposób ich prace znalazły się w wyszukiwarce?
    Samemu się zgłasza?
    Jeśli opublikujesz w piśmie posiadającym jakąś renomę, znajdą się tam automatycznie.
  • Kolo chodzi po biznesie i podpierając się autorytetem instytucji państwowych opowiada o blockchainie. Czy cokolwiek robi realnie - pojęcia nie mam. Hasło jest nośne, innowacje modne, a straszenie blockchainową kometą która zmiecie zarządy firm (JEŚLI W PORĘ NIE ZACZNIECIE Z NAMI WSPÓŁPRACOWAĆ) jeszcze lepsze. I jakoś leci, tak to wygląda z perspektywy mojego poletka.
  • loslos
    edytowano January 2018
    Biznesie? Biznes spuszcza go na dżewo. To poważni ludzie, oni troszczą się o swoje pieniądze. Te 12 melonów to dostał od państwa, od nas: pan płaci, pani płaci, ci państwo płacą. Za tę kasę to dobry instytut naukowy może rok z okładem działać. Jest to zupełnie nierozliczane (no bo jak?) a tym rozdawaniem kasy zajmuje się kilka ministerstw z czego jedno wyłącznie tym. Jeśli to was nie przeraża, to pewnie nie zwrócicie uwagi na najeżdżający na was pociąg.
  • Może inaczej, wiem że bywał na spotkaniach, kaski raczej nie dostał :D
  • Nie demonizowałbym tego. To świat dotacji i giętych projektów. Może lepiej wydać tak z 1% PKB na kontrolowane marnotrawstwo niż pozwolić takim złotoustym darmozjadom rozleźć się po gospodarce i instytucjach i szkodzić na szeroką skalę. Im wystarczy pijar i kasa za darmo za robienie dobrego wrażenia i bicie piany. Tak działa zresztą większość pomocy rozwojowej i projektów unijnych. To haracz dla pseudoelit aby zostawiły realną gospodarkę i inne działy w spokoju.
  • A nie taniej byłoby zayebać?
  • los napisal(a):
    romeck napisal(a):
    akcelerator.tech otrzymał rządowy grant na trzy lata (2017-19) w wysokości 12 mln zł
    Teraz rozumiecie, że bycie prezesem BZ WBK to cienizna? Takich grantów na technologię robienia z owsa ryżu to są tysiące. Przekręciarstwo co do skali porównywalne z prywatyzacją.

    tak to mi wygląda odkąd się UłE przestawiła na innowacyjność...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.