«13

Komentarz

  • Pomponik czy Nowy Pomponik - coraz trudniej odróżnić...
  • Artykuł wisi cały dzień na Interii i na głównej ma tytuł "Wyszła za mąż za polskiego gwiazdora. I zaczął się koszmar… ". Nikomu to nie przeszkadza.
  • Bo nikt nie wie, kim był Wysocki, to tak dawno temu. Michaela Jacksona ledwo kojarzą.
  • Cyrylica napisal(a):
    Artykuł wisi cały dzień na Interii i na głównej ma tytuł "Wyszła za mąż za polskiego gwiazdora. I zaczął się koszmar… ". Nikomu to nie przeszkadza.
    Bo nie chodzi o zgodność z prawdą tylko o stereotyp.
    Pijak, narkoman, dręczyciel kobiet, drań i odszczepieniec, nierób, wróg, szaleniec, zły ojciec, zły syn, człowiek upadły ale i podziwiany np. aktor, powszechnie uznany twórca, człowiek namiętnie kochający ziemię ojczystą, niestrudzony w pracy, patriota, wizjoner, sfrustrowany ojciec, cierpliwy, pobłażliwy dla głupoty dzieci ojciec, człowiek wyzwolony i szczęśliwy w życiu prywatnym.

    Kto to?
    No chyba Polak, nie?
  • Nie. Wysocki to takie polskie nazwisko. Jak miałem 11 lat, też że zdziwieniem dowiedziałem się że to Rusek był.
  • Czytajmy posty.

    "Bo nie chodzi o zgodność z prawdą tylko o stereotyp."
  • No właśnie piszę że nie o stereotyp chodzi, tylko o ignorancję.
  • Mam na myśli że to celowe było.
  • TecumSeh napisal(a):
    No właśnie piszę że nie o stereotyp chodzi, tylko o ignorancję.
    A ściślej - o brak umiejętności czytania nawet własnego tekstu. W dalszej części jest bardzo wyraźnie zaznaczone, że to był Ruski.
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    No właśnie piszę że nie o stereotyp chodzi, tylko o ignorancję.
    A ściślej - o brak umiejętności czytania nawet własnego tekstu. W dalszej części jest bardzo wyraźnie zaznaczone, że to był Ruski.
    Tytul wymyslala pewnie inna osoba, jakis naganiacz klikniec
  • marniok napisal(a):
    Mam na myśli że to celowe było.
    Wiem co miałeś na myśli, tylko moim zdaniem właśnie tak nie było.
    polmisiek napisal(a):
    los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    No właśnie piszę że nie o stereotyp chodzi, tylko o ignorancję.
    A ściślej - o brak umiejętności czytania nawet własnego tekstu. W dalszej części jest bardzo wyraźnie zaznaczone, że to był Ruski.
    Tytul wymyslala pewnie inna osoba, jakis naganiacz klikniec
    O to to.

  • No tak musiało być jak pisze @polmisiek. Nawet ignorancja nie tłumaczy tego że jedno pisze w pierwszym czy drugim zdaniu, a zupełnie coś inniego w dalszej części artykółó.
  • polmisiek napisal(a):
    Tytul wymyslala pewnie inna osoba, jakis naganiacz klikniec
    Kluczem do zrozumienia studium przypadku jest sposób wynagradzania ludzi w takich mediach.

  • Przecież tytuły zupełnie odbiegające od treści to jest norma, a nie wyjątek. Kadra jest tam w tym szkolona. To oczywiście są wynalazki behaviorystów uprawiających tresurę społeczną na zlecenie.
  • loslos
    edytowano August 16
    Im mniej tym lepiej?

    Ale jest przecież jakaś bariera kwalifikacji, medycznie certyfikowany debil nie utrzyma się nawet w Onecie. Ale ponieważ jest ona miękka, kandydatów do pracy nie poddaje się testom na inteligencję, kiedyś zostanie przerwana i dopiero wtedy będzie naprawdę zabawnie.
  • Chyba przddwczoraj slyszalam w tvpinfo komunikat zza kadru w ktorym dziennikareczka przeczytala fraze o 1000-leciu odzyskania niepodległosci.
    Może miałam omamy słuchowe. A moze nie. Skolowana jestem.
  • los napisal(a):
    Im mniej tym lepiej?
    Z naciskiem na klikalność i ilość, musisz wyrobić plan pod względem ilości materiałów, które jeżeli osiągną odpowiednią klikalność dają bonusy.
    O pozycjonowaniu decyduje 'algorytm' czyli nadzorca o sprofilowanym światopoglądzie.
    Częściowo opisane w takiej bardzo smutno zabawnej lewackiej książce 'Urobieni'.

  • polmisiek napisal(a):
    los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    No właśnie piszę że nie o stereotyp chodzi, tylko o ignorancję.
    A ściślej - o brak umiejętności czytania nawet własnego tekstu. W dalszej części jest bardzo wyraźnie zaznaczone, że to był Ruski.
    Tytul wymyslala pewnie inna osoba, jakis naganiacz klikniec
    Niestety, jest to zjawisko powszechne. Nie tylko w necie, bo na papierze też, i nie jedynie w mediach „tamtejszych”.
    Pierwszy egzęplum z brzegu: w ostatniej „Historii do Rzeczy” rzucił mię się w oko artikl o wojnie domowej w Salwadorze, pamiętacie, lata 80., między proamerykańską armią rządową a prosowiecką partyzantką. Był opatrzon podtytułem:

    „Wojna domowa w Salwadorze pochłonęła życie 75 tys. osób. Winę za rzeź ponosi lewacka partyzantka”.

    Wzruszyłem ramionami, że nie będę czytał jakichsik tam prop-agitek, choćby i „naszych”. Owóż czerwoni gerylasi mieli swoje za uszami, ale jednakowoż Salwador posiadał swą specyfikę. Czytałem neutralne raporty i jakieś 80% trupów poszło tam na konto strony mniej-więcej-rządowej.
    Ale też w tym momencie ujrzałem nazwisko autora artykułu, p. Arkadiusza Karbowiaka. No i zdziwiłem się kapkę, bo z panem A.K. często się zgadzam, a czasem nie, jednakowoż czytam go z zainteresowaniem - m.in. dlatego, że spraw niewygodnych nie zamiata pod dywan.
    Odłożyłem więc na bok pierwszego focha i tekst przeczytałem. Artykuł rzetelny, nie oszczędza nikogo, a kończy się stwierdzeniem oczywistym dla każdego, kto tę wojnę zna, aczkolwiek jakby nieprzystającym do zacytowanego wyżej podtytułu:

    „Wojna pochłonęła życie 75 tys. osób. Zdecydowaną większość z nich zabiły siły rządowe.”

    Owóż w Starych Dobrych Czasach było tak, że jak redakcja chciała jakoś wzmocnić/uwypuklić/zareklamować tekst, to owszem, dodawała mu podtytuł albo nadtytuł, pełniący rolę miniwstępniaka – ale opatrzony słowami: OD REDAKCJI.
    I wtenczas wszystko było OK, nawet jeśli istniały rozbieżności między stanowiskiem redakcji a opinią wyrażoną przez autora artykułu. Bo było wiadomo, że to dwie osoby napisały, obie mają prawo do odmiennego zdania. Czytelnik, jeśli był zainteresowany, mógł sobie sprawdzić gdzie indziej, kto ma rację.

    Obecnie większość redakcyj poniechała tego szlachetnego obyczaju, z powodu:
    1) dostosowania się do wszechobecnej bylejakości
    2) przeświadczenia, że większość ludzi i tak nie potrafi czytać ze zrozumieniem, szkoda się dla nich wysilać
    3) chęci manipulacji wynikłej z punktu 2) tudzież ze świadomości, że u poważnej części populacji w umysłach koduje się nie treść artykułu, ale nagłówki.

    Dlatego czasem wychodzą takie zgrzyty, jak z Wysockim albo z tym Salwadorem, kiedy ci czytelnicy, co jednak potrafią trochu popracować baniakiem, zaczynają podejrzewać, że ten autor to chyba durnowaty jakiś, skoro we wstępie i finale upycha całkowicie przeciwstawne tezy. Tyle że w takich przypadkach opinia ta bywa krzywdząca dla autora .



  • Jest jeszcze jedno ważne zjawisko i technika medialna: istotne jest kto ogłasza wiadomość bo jej treść się do niego przykleja czy tez on do treści. No więc należy zawsze być tym który ogłasza dobre wiadomości i wysyłać konkurenta ze złymi wiadomościami. To działa szczególnie w polityce i w korporacjach. Tę technikę opanował prawie do perfekcji Pan Premier Morawiecki oraz mój ulubiony Prezes Obajtek.
  • edytowano August 16
    Doslownie liczba klikniec sie liczy przy podpisywaniu kontraktow z reklamodawcami itp.. Dokladnie pod to jest w kazdym momencie optymalizowana strona glowna. Sa osobni specjalisci od niej.
  • uhrr napisal(a):
    Chyba przddwczoraj slyszalam w tvpinfo komunikat zza kadru w ktorym dziennikareczka przeczytala fraze o 1000-leciu odzyskania niepodległosci.
    Może miałam omamy słuchowe. A moze nie. Skolowana jestem.
    Jeśli się przyjrzeć wykładowcom w szkółkach dziennikarskich, nie dziwi nic.
  • Mnie do szału doprowadza maniera, którą zaobserwowałam jakiś czas temu i chyba się rozszerza. "Miał zabić, miał zrobić. Miał flagę rzucić psom i ją zdeptać." To miał to zrobić czy zrobił?
  • Wg relacji świadka zrobił. Kobieta wezwała Policję, Białorusina aresztowano.
  • marniok napisal(a):
    Wg relacji świadka zrobił. Kobieta wezwała Policję, Białorusina aresztowano.
    Ale dziennikarz na wszelki wypadek napisze, że miał zrobić, kobieta miała wezwać policję, a Białorusina mieli aresztować. :)
  • polmisiek napisal(a):
    Doslownie liczba klikniec sie liczy przy podpisywaniu kontraktow z reklamodawcami itp.. Dokladnie pod to jest w kazdym momencie optymalizowana strona glowna.
    Tak w teorii, a w praktyce decyduje 'profil naszego wydawnictwa' nawet jak coś przynosi kasę.

  • Cyrylica napisal(a):
    Mnie do szału doprowadza maniera, którą zaobserwowałam jakiś czas temu i chyba się rozszerza. "Miał zabić, miał zrobić. Miał flagę rzucić psom i ją zdeptać." To miał to zrobić czy zrobił?
    Tak jest niestety ze składnią pozbawioną urody koniunktiwu. Polska uboga wersja trybu nie-świadka.
  • No tak, z tym że akurat w tvp_info był wywiad z rzecznikiem Policji.
    Info potwierdzone.
    Aresztowany z artykułu o znieważeniu flagi i barw narodowych.
    Bardzo ciekawym rozwoju sprawy.
  • Cyrylica napisal(a):
    Mnie do szału doprowadza maniera, którą zaobserwowałam jakiś czas temu i chyba się rozszerza. "Miał zabić, miał zrobić. Miał flagę rzucić psom i ją zdeptać." To miał to zrobić czy zrobił?
    Nie wiem czy w ten sposób nie zabezpieczają się przed ewentualną odpowiedzialnością za pomówienie czy cuś....?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    polmisiek napisal(a):
    Doslownie liczba klikniec sie liczy przy podpisywaniu kontraktow z reklamodawcami itp.. Dokladnie pod to jest w kazdym momencie optymalizowana strona glowna.
    Tak w teorii, a w praktyce decyduje 'profil naszego wydawnictwa' nawet jak coś przynosi kasę.

    Tak, tak, ale od tego to są inni ludzie. O tych kliknięciach to tak się składa że coś wiem z pierwszej ręki (niestety).
  • los napisal(a):Ale jest przecież jakaś bariera kwalifikacji, medycznie certyfikowany debil nie utrzyma się nawet w Onecie.
    Może być odwrotnie ;)
    Niedawno czytałem, że niemal wszyscy "wydawcy internetowi" w ramach oszczędności coraz więcej zadań zlecają stażystom-studentom dziennikarstwa.
    Z innych źródeł wiem z kolei, że ten kierunek studiów wybierają teraz ludzie, którzy nie są w stanie poradzić sobie na jakimkolwiek innym kierunku - nawet "turystyce" czy "wychowaniu fizycznym"...

  • Turoń napisal(a):
    Niestety, jest to zjawisko powszechne. Nie tylko w necie, bo na papierze też, i nie jedynie w mediach „tamtejszych”.
    Offtopując - Turoniu, liczyłem i licze nadal na Twą ekspertyzę w kwestiach zbrojeniowych. Żeby na takim forum taki lajkonik jak ja ciągnął tematy militarne, to skandal, wstyd i oszustwo. Powstaje pytanie, kto za tym wszystkim stoi.

    A w tomacie: to co napisałeś, oto przyczyna, dla których całkowicie zrezygnowałem z czytania mediów prawicowych. Znaczy sie obecnie nie czytam żadnych.
  • edytowano August 16
    marniok napisal(a):
    Cyrylica napisal(a):
    Mnie do szału doprowadza maniera, którą zaobserwowałam jakiś czas temu i chyba się rozszerza. "Miał zabić, miał zrobić. Miał flagę rzucić psom i ją zdeptać." To miał to zrobić czy zrobił?
    Nie wiem czy w ten sposób nie zabezpieczają się przed ewentualną odpowiedzialnością za pomówienie czy cuś....?
    Tak to odbieram. Zamiast napisać "prawdopodobnie" albo "podobno", to wiarygodniej brzmi, jak napiszą, że miał coś zrobić i zero odpowiedzialności za słowo. Taką samą funkcję pełni znak zapytania w tytułach: "Chleb po 10 zł? Żywność może podrożeć o 80 proc.".
  • polmisiek napisal(a):
    Tak, tak, ale od tego to są inni ludzie. O tych kliknięciach to tak się składa że coś wiem z pierwszej ręki (niestety).
    A ja o tych drugich ;)

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    polmisiek napisal(a):
    Tak, tak, ale od tego to są inni ludzie. O tych kliknięciach to tak się składa że coś wiem z pierwszej ręki (niestety).
    A ja o tych drugich ;)

    Dogadajcie się, może założycie wreszcie porządne medium po naszej stronie:)
  • marniok napisal(a):
    Cyrylica napisal(a):
    Mnie do szału doprowadza maniera, którą zaobserwowałam jakiś czas temu i chyba się rozszerza. "Miał zabić, miał zrobić. Miał flagę rzucić psom i ją zdeptać." To miał to zrobić czy zrobił?
    Nie wiem czy w ten sposób nie zabezpieczają się przed ewentualną odpowiedzialnością za pomówienie czy cuś....?
    Oczywiście, pełni to również funkcję dupochronu. Tym niemniej użycie trybu warunkowego, szczególnie podczas podawania informacji świeżych, niedowiedzionych, trudno sprawdzalnych traktowane jest jako przejaw dobrego obyczaju dziennikarskiego. Pisząc, że „X miał zerwać flagę” (albo że „wedle zeznań świadka X zerwał flagę”) przekazuje się czytelnikowi/słuchaczowi/widzowi informację, że wieść o incydencie nie została jeszcze zweryfikowana.
    Dla odmiany przypomnijmy sobie rozliczne oskarżenia polityczne, dajmy NATO wobec Kamińskiego, Kluski, Szeremietiewa itd., itp. (że już nie wspomnę o tzw. czasach minionych) – kiedy to wcale liczni przedstawiciele dziennikarskiej trzódki podawali spreparowane rewelacje jako pewniki, występując w roli prokuratorów i sędziów (jakby im kto kazał, to funkcji kata też by się podjęli).

    Oczywiście kij ma dwa końce i owo „miał” bywa też wykorzystywane do podrywania wiarygodności treści pewnych i sprawdzonych, np. taki potworek: „Wedle strony polskiej, pod okupacją niemiecką Polacy MIELI ratować Żydów”.
    Cóż, słowo to broń.
  • TecumSeh napisal(a):

    Offtopując - Turoniu, liczyłem i licze nadal na Twą ekspertyzę w kwestiach zbrojeniowych.

    A cóż ja, bidok, znam się na zbrojeniach? W czasach, kiedy mundur na grzbiecie nosiłem, królował Jego Wysokość Kałach. Wątas o polskich kabekach czytałem z wypiekami na gębie i z zazdrością niekłamaną.
    Jak idzie o kontakt z bronią, to od lat doszczętnie rdzewieję, z powodów rodzinno-zawodowych, Niby dwa tygodnie temu ktoś tam mnie na strzelanie zaprosił, były obecne: kałach (wersja cywilna na ogień pojedynczy), winchester AE 357 mag, MAG-98, Alfa Steel 357 mag, Colt 1911 45 ACP (a prawdę rzekłszy jego klon Norinco...). Czyli sprzęt, jaki dziś wytrawnym strzelaczom nie zaimponuje.

  • TecumSeh napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    polmisiek napisal(a):
    Tak, tak, ale od tego to są inni ludzie. O tych kliknięciach to tak się składa że coś wiem z pierwszej ręki (niestety).
    A ja o tych drugich ;)

    Dogadajcie się, może założycie wreszcie porządne medium po naszej stronie:)
    Portal EX CATHEDRA wkracza!
    Będzie wkraczała?

    ----
    wiem, gOOpi żart.
    pszepszaszam....
    :)

  • Kto? Dokąd?Kiedy?Jak?
  • Świadkowie proszący o anonimowość twierdzą jakoby Półmisek z Wygnańcem mieli rozmawiać o założeniu nowego prawicowego medium, które miałoby się wyróżniać rzetelnością.
    Warto zauważyć że obaj już współpracują przy wygłaszaniu poglądów ex cathedra, a do tego pierwszy z nich twierdzi że zna się na jednym, a drugi na drugim.
    Nowe medium zmiecie prawicową konkurencję i zatrzęsie krajowym rynkiem medialnym?
  • Nie widzem miejsca na media w tradycyjnem znaczeniu i formie nawet elektronicznej. Znaczy redakcja, jakaś linia programowa, nadawanie, selekcja informacji i indoktrynacja zwana komentarzem itp. Rzetelność ważna, ale dziś to jest niesprawdzalne bez znajomości osoby.
    Tak więc formuła forumkowa czy blogowa być może i niech forumkowicze, blogowicze,i inni tacy publicystopodobni głoszą i komentują. Można, co najwyżej starać się rozpowszechniać co się komu podoba, reklamować i zachęcać. Unikać oszukańców z wielkich portali i platform społecznościowych z cenzurą . Wieść gminna, plota i marketing szeptany wracają do łask. Są odporne na indoktrynację, cenzurę, behaviorystów, pozycjonowanie i inne takie niczym radiostacje lampowe na impuls elektromagnetyczny z atomicy.
  • Turoń napisal(a):

    A cóż ja, bidok, znam się na zbrojeniach?
    Nie no, nic. Wiesz najwyżej tyle co Rozum o prawie, Romeck o fotografii a Półmisek o informatyce. Ja nie oczekuję cudów:)

    Turoń napisal(a):W czasach, kiedy mundur na grzbiecie nosiłem, królował Jego Wysokość Kałach. Wątas o polskich kabekach czytałem z wypiekami na gębie i z zazdrością niekłamaną.
    Ke? Tutaj?
    Jeśli myślimy o tym samym wątku to same komunały, a jak nie, to linka poproszę.

    Turoń napisal(a):Jak idzie o kontakt z bronią, to od lat doszczętnie rdzewieję, z powodów rodzinno-zawodowych, Niby dwa tygodnie temu ktoś tam mnie na strzelanie zaprosił, były obecne: kałach (wersja cywilna na ogień pojedynczy), winchester AE 357 mag, MAG-98, Alfa Steel 357 mag, Colt 1911 45 ACP (a prawdę rzekłszy jego klon Norinco...). Czyli sprzęt, jaki dziś wytrawnym strzelaczom nie zaimponuje.

    Nie chodzi o kontakt z bronią a pojęcie o wojsku, zdanie na temat kierunku modernizacji armii, informacje dla lajkoników jak ja, które rozjaśnią mroki niewiedzy i ignorancji.

    Kałach który? Ak, akm, ak gen, akms, inne? Ja jutro z moim ak gn i p83 (komuno wróć) idę kumpla szkolić przed egzaminem kolekcjonerskim. Znaczy jeszcze z mossberga będzie zdawał, ale tego nie posiadam.


  • edytowano August 18
    TecumSeh napisal(a):
    Świadkowie proszący o anonimowość twierdzą jakoby Półmisek z Wygnańcem mieli rozmawiać o założeniu nowego prawicowego medium, które miałoby się wyróżniać rzetelnością.
    A po co komu są rzetelne media ? To nikogo nie interesuję, powtarzam jeszcze raz, to nikogo nie obchodzi, ani nikomu nie jest potrzebne. Warto tu zerknąć na vlogerów. Taki Ator, czy Gadowski mieli naprawdę dużą ilość wejść kiedy jechali po PO i III RP. Kiedy doszedł PiS do władzy, z różnych powodów zaczęli próbować być "obiektywni". I co się wydarzyło, ano akurat wtedy Jutub wydał wojnę prawicowemu internetowi i radykalnie spadły statsy. Gadowski chyba się ogarnął, bo chociażby w ostatnim odcinku już mu się podoba i Czaputowicz i Brudziński. Może do niego wrócę. Ale nie do Roli, bo dziecku coś się pomyliło już totalnie, bredzi na okrągło, podobnie jak jego goście. I żeby była jasność, faktycznie, jutub utrudnia, bo tak ma, ale prawdziwa przyczyna spadku statsów prawicowych vlogerów wynika z tego, że nie chcą stanąć po określonej stronie barykady. To niech wypierdalają, sprawa prosta. Na miejscu Kaczora bym ich jeszcze podbijał.

    Prawicowa szuria ma swoją ostatnią szansę, żeby się ogarnąć. Bo tak czy inaczej zostanie wyrżnięta, zarówno kiedy PiS wygra wybory, nie mówiąc już o sukcesie PO, czy ogólnie III RP.



  • JORGE napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Świadkowie proszący o anonimowość twierdzą jakoby Półmisek z Wygnańcem mieli rozmawiać o założeniu nowego prawicowego medium, które miałoby się wyróżniać rzetelnością.
    A po co komu są rzetelne media ? To nikogo nie interesuję, powtarzam jeszcze raz, to nikogo nie obchodzi, ani nikomu nie jest potrzebne. Warto tu zerknąć na vlogerów. Taki Ator, czy Gadowski mieli naprawdę dużą ilość wejść kiedy jechali po PO i III RP. Kiedy doszedł PiS do władzy, z różnych powodów zaczęli próbować być "obiektywni". I co się wydarzyło, ano akurat wtedy Jutub wydał wojnę prawicowemu internetowi i radykalnie spadły statsy. Gadowski chyba się ogarnął, bo chociażby w ostatnim odcinku już mu się podoba i Czaputowicz i Brudziński. Może do niego wrócę. Ale nie do Roli, bo dziecku coś się pomyliło już totalnie, bredzi na okrągło, podobnie jak jego goście. I żeby była jasność, faktycznie, jutub utrudnia, bo tak ma, ale prawdziwa przyczyna spadku statsów prawicowych vlogerów wynika z tego, że nie chcą stanąć po określonej stronie barykady. To niech wypierdalają, sprawa prosta. Na miejscu Kaczora bym ich jeszcze podbijał.

    Prawicowa szuria ma swoją ostatnią szansę, żeby się ogarnąć. Bo tak czy inaczej zostanie wyrżnięta, zarówno kiedy PiS wygra wybory, nie mówiąc już o sukcesie PO, czy ogólnie III RP.



    Jest to słuszne spostrzeżenie i ważne na całym świecie, a nie tylko w Polsce. Od poszukiwania informacji jest gugiel i łajka, natomiast merdia są wyłącznie od utwierdzania w słuszności własnych przekonań.
  • Owszem, ale można to robić solidnie i z klasą. A nie naśladować gówna.
  • Uwagi o zaniku mediów w tradycyjnym znaczeniu oraz o źródłach informacji wskazują gdzie obecnie jest władza nad opinią publiczną. Na szczęście niepełna i zawodna ale tam jest. A od tej władzy zależy władza polityczna i w dużym stopniu ekonomiczna.Jest na platformach wymiany informacji i komunikacji. W zasadzie wszystkie są kontrolowane przez USA, a tam w większości przez wiadome lobby. Znaczy wiele lobby. Finanse i główne decyzje strategiczne wciąż trzymają Eskimosi, oczywiście w uzgodnieniu ze służbami federalnymi w tym CIA i FBI, a resztę podzlecili różnym perwertom, uzależnionym od używek, niezrównoważonym emocjonalnie i wrogom dotychczasowego porządku przynajmniej tego zachodniego historycznie wywodzącego się z chrześcijaństwa i cywilizacji sródziemnomorskich. Czyli trzeba zakładać platformy alternatywne dla tych tj googla, facebooka, youtuba i innych mnożących się jak króliki.
  • edytowano August 18
    TecumSeh napisal(a):
    Owszem, ale można to robić solidnie i z klasą. A nie naśladować gówna.
    Wyobrażasz sobie obiektywne i z klasą robione, propagandowe filmy wojenne, bo ja jakoś nie. Ba, nikt przytomny nawet tego nie spróbuje robić takich.

  • Rafał napisal(a):
    . Czyli trzeba zakładać platformy alternatywne dla tych tj googla, facebooka, youtuba i innych mnożących się jak króliki.
    Kolega wie, że te dwie firmy które Kolega wymienił mają wartość jakieś 3 razy taką jak PKB Polski?

    Może i trzeba, ale to dość ambitny projekt. Mieliśmy kiedyś naszą klasę, ale sprzedaliśmy Ruskim i onet, ale teraz maja onet Niemcy.
  • JORGE napisal(a):
    Wyobrażasz sobie obiektywne i z klasą robione, propagandowe filmy wojenne, bo ja jakoś nie. Ba, nikt przytomny nawet tego nie spróbuje robić takich.

    Zależy co rozumiemy przez pojęcie obiektywne, natomiast wiarygodne (a mediom brakuje nie obiektywizmu (bo to brednia) ale uczciwości i wiarygodności) to już tak.
    Jako prosty człowiek lubię proste przykłady:
    - pewien rybacki dziennikarz znalazł różnicę pomiędzy statystykami GUS i EUROSTATU dotyczącymi eksportu i importu w czasie gdy karuzele VAT kręciły się w najlepsze. Opublikował artykuł wskazując na te różnice. I to jest prymitywna propaganda, gdyż mamy tezę i fakty ale brakuje powiązania ich ze sobą czyli zbadania jak minione okresy sprawozdawcze w tej statystyce się prezentowały.
    Inny przykład to 'załamanie' hodowli trzody chlewnej po embargu Rosji na polskie mięso. A to teza fałszywie-prawdziwa, czyli dla większości produktów za świni udział Rosji w polskim eksporcie to kilka procent, natomiast dla smalcu i słoniny to już kilkadziesiąt.
    Z jabłkami podobnie.
    Upadek polega na tym, że się nie bada, tylko mając jakiś fakt, zastanawia ja go wyostrzyć aby nabijał klikalność, a to zabija dziennikarstwo oraz redukuje ludzi do rezonatorów 'przekazów dnia'.
    Co do wkraczania, to nie zamierzam poza tym forum i ćwierkaczem gdzieś dalej wkraczać.

  • Wildcatter napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    . Czyli trzeba zakładać platformy alternatywne dla tych tj googla, facebooka, youtuba i innych mnożących się jak króliki.
    Kolega wie, że te dwie firmy które Kolega wymienił mają wartość jakieś 3 razy taką jak PKB Polski?

    Może i trzeba, ale to dość ambitny projekt. Mieliśmy kiedyś naszą klasę, ale sprzedaliśmy Ruskim i onet, ale teraz maja onet Niemcy.
    No a jaka jest bariera wejścia? To jest istotne, a nie wartość googla.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.