Na 100lecie- Polska, państwo niepoważne. Protest policjantów.

Podobno 20%, a może 50% policjantów jest obłożnie chorych.

Wiadomo, że wszystko są to lewe zwolnienia. I nikomu włos z głowy nie spadł - ani lekarzom poświadczającym nieprawdę, ani stróżom prawa łamiącym prawo.

I wszystko to w kraju, gdzie złodziej wafelka siedzi w pierdlu, za opóźnienie szczepienia dziecka grozi grzywna w wysokości 20 średnich pensji, a kaleka bez nogi musi co 2 lata przynosić do ZUSu zaświadczenie lekarskie, że nadal nie ma nogi.
Otagowano:

Komentarz

  • Po pierwsze - właśnie się porozumieli.
    Po drugie - ściganie za lewe zwolnienia w tej sytuacji to głupota co najmniej.
    Po trzecie - policja to jedna z najgorzej traktowanych grup zawodowych w Polsce. I to jest niepoważne.
    Oprócz kasy przydałoby się jeszcze pozwolić im na interwencje bez obawy wyrzucenia z pracy, i udowadniania swojej niewinności.
  • Dokladnie. Nalezalo w pierwszej kolejnosci sprawdzic zasadnosc zwolnien.
    Ale to nie trzësidupa Jojo.. Mogloby taki ruch nie spodobac sie Satrapie i mogłby, dajmy na to, Joja publicznie np skopać na korytarzu sejmowym.
  • Za nieszczepienie grozi kara 500 zł a nie żadne 20 średnich krajowych. Niestety antyszczepionkowcy sa małą ale zwartą grupa fantycznych wyznawców Zięby. Mają opanowane od strony biurokratycznej wszelkie odwołania i zażalenia na/od decyzji i wezwań Sanepidu, ośrodka zdrowia czy decyzji urzedniczej z samym wojewodą włącznie. Wszystko grzęźnie w biurokratycznej niemocy.
    Mam nadzieję że wkrótce wejda obostrzenia dotyczące przedszkoli, żłobków i szkół zabraniającę przyjmowania dzieci bez aktualnej książeczki szczepień. To samo powinno dotyczyć zresztą np emigracji zarobkowej ze wschodu.
  • Wynagrodzenie policjantów powinno być większe, zwłaszcza dołów, szeregowych mundurowych.

    Za ruch z lewymi L4 powinni ponieść konsekwencje, tak samo lekarze.

    Ostatnio u mnie policjanci mają zła passę. Jeden strzelił sobie w głowę że służbowej broni, był na urlopie, przyszedł do pracy i popełnił samobójstwo. Ponoć wchodziły w grę związki z mafią. Drugi został zatrzymany za podejrzenie pedofilii wobec koleżanki swojej 6 letniej córki.
  • "Wystarczy nie kraść", "Do polityki nie idzie się dla pieniędzy" (w domyśle do budżetówki też), ulgi podatkowe dla browarników, rolników milionerów, artystów plujących na Polskę, zajeżdżanie urzędników, policjantów i wielu innych pracowników budżetówki pracą ponad siły i ustawowy czas z powodu nieobsadzenia wakatów i obciążanie kolejnymi dodatkowymi obowiązkami z powodu źle przygotowanych nagłych akcji politycznych to są samodzielne osiągnięcia rządu PiS i jego większości sejmowej i osobiście Pana Mateusza. Teraz nadchodzi czas zbierania owoców.
  • marniok napisal(a):
    Wynagrodzenie policjantów powinno być większe, zwłaszcza dołów, szeregowych mundurowych.

    Za ruch z lewymi L4 powinni ponieść konsekwencje, tak samo lekarze.
    Pelna zgoda.
    Natomiast:
    a) nie dostaja podwyzek i sa lekcewazeni od miesięcy,
    b) na hucpe ze zwolnieniami panstwo przymyka oczy.
    c) minister sie budzi dopiero w przeddzien waznego marszu i obiecuje wszystko.
    Niepoważne, tchorzliwe? Owszem

  • Sorry, muszę, bo się... ;)
    pytanko offtopowe - czy zwolennicy p. Brudzińskiego, którzy onegdaj tak chętnie widzieli go na stanowisku premiera Najjaśniejszej nadal trwają przy swoim pomyśle, czy może jusz ocześwieli, a?
  • A o kim mowa?
  • uhrr napisal(a):
    marniok napisal(a):Za ruch z lewymi L4 powinni ponieść konsekwencje, tak samo lekarze.
    Pelna zgoda.
    Nie, nie powinni.
    Zanim doszło do wysypu zwolnień, policjanci pojechali na protest do Warszawy.
    Wyszedł do nich jakiś urzędnik z trzeciego szeregu, który ich wysłuchał, powiedział że przekaże - i tyle. Na tym się skończyło.

    Policjanci nie mogą palić opon ani stosować blokad, czy tego typu - a jeśli nawet mogliby technicznie (bo byłoby to bezprawne) to zrobić, to cieszmy się że tego nie robią. Wybrali taką formę protestu, która świadczy o nich jak najlepiej (po zignorowaniu ich przybycia do Warszawy).

    Ściganie w tym momencie lewych zwolnień byłoby odebrane (i słusznie) jako kolejna represja.

    Kolejna po skandalicznych warunkach pracowych i płacowych. Przypominam że to są ludzie ryzykujący życiem i zdrowiem, a przestępcy są praktycznie ZAWSZE w uprzywilejowanej sytuacji w bezpośredniej konfrontacji z nimi, a potem zadziwiająco dobrze traktowani przez prawo, w przeciwieństwie do policjantów którzy zawsze muszą udowadniać że działali jak trzeba bo założenie jest że wcale nie.

    Policjant ścigający przestępcę radiowozem, jeśli dojdzie do kolizji z jego winy (a wszelką kolizję bardzo łatwo tak zinterpretować w warunkach pościgu) - odpowiada jak zwykły kierujący który spowodował wypadek.

    Policjant ma przydział średnio kilkunastu nabojów do pistoletu na rok, jeśli chodzi o trening strzelecki.
    Strzelał ktoś z Was z pistoletu? To nie jest karabin - pistolet ma krótką linię celowniczą i każdy błąd przy ściąganiu spustu kończy się pudłem nawet na krótkim dystansie - policjanci zatem ćwiczą za WŁASNE PIENIĄDZE.

    Mało tego - za każdym razem muszą rano ładować a wieczorem rozładować pistolet z każdego naboju, oddać suchy strtzał itp. Powoduje to nie tylko zawodność broni i amunicji - łuski są niemiłosiernie zrysowane od paznokci co może powodować zacięcia, ale też była słynna afera kiedy policjant po strzale dostał zamkmiem w twarz. Bo od suchych strzałów w pistolecie bijnikowym osłabiła się płytka blokująca i zamek zamiast się cofnąć i przeładować pistolet, rąbnął policjata w twarz. Nie wiem czy trwale go okaleczył czy udało sie wykurować, ale po tym wymieniono płytki w stu tysiącach pistoletów.

    Do tego często za własne pieniądze przynoszą papier do drukarek, bo go zawsze brakuje. W moim mieście na komendzie wisi wykaz mebli i sprzętów w pokoju - na zasadzie "pamiętaj policjancie, jak cokolwiek zginie, będziemy wiedzieć że to twoja wina".

    Ilu z Was by pracowąło za gówniane pieniądze w niebezpiecznej dla życia i zdrowia pracy, gdzie nie tylko ktoś inny ale sprzęt na którym pracujecie Was może zranić? Do tego byłaby to praca kompletnie nie prestiżowa, gdzie wszelka inicjatywa byłaby duszona, do tego trzeba by było się szkolić albo kupować materiały do niej za własne pieniądze?

    Sorry, ale byłem około dekadę temu w Gruzji - i tam, w tym dużo biedniejszym od nas państwie, gdzie tak niedawno mieli wojnę, policja jakoś może być traktowana dużo lepiej od nas - mają dobre radiowozy, porządne budynki, są solidnie jak na tamtejsze warunki wynagradzani.

    U nas mamy gówniane państwo z gównianymi służbami - bo nie mogą być inne, jeśli są tak traktowane.



  • TecumSeh napisal(a):
    (...)
    +1
    Przypuszczam, że sensowne zwiększenie nakładów na policję pozwoliłoby na wyeliminowanie patologii, która tam się często dostaje.
  • W Gruzji był Szakaszwili, który jednak miał większego, ekhem, momenta pasjonarnego od braci Kaczyńskich.
  • los napisal(a):
    A o kim mowa?
    Jeśli to do mnie, to dajmy spokój. Koledzy z pewnością już się na suodkim Jojo poznali, a ja mam (bardzo, bardzo wątpliwą) satysfakcję, bo ostrzegałam przed nim już w czasie pogrywania Dudy z Antuanem.
  • edytowano November 9
    Niepoważne państwo to takie, które wysyła rosomaki na demonstrantów.
  • Maria napisal(a):
    los napisal(a):
    A o kim mowa?
    Jeśli to do mnie, to dajmy spokój. Koledzy z pewnością już się na suodkim Jojo poznali, a ja mam (bardzo, bardzo wątpliwą) satysfakcję, bo ostrzegałam przed nim już w czasie pogrywania Dudy z Antuanem.
    No kiedyś napisałem że Jojo byłby lepszym premierem niż Pan Mateusz. Teraz mam mieszane uczucia.
  • TecumSeh napisal(a):
    Po drugie - ściganie za lewe zwolnienia w tej sytuacji to głupota co najmniej.
    Po trzecie - policja to jedna z najgorzej traktowanych grup zawodowych w Polsce. I to jest niepoważne.
    Oprócz kasy przydałoby się jeszcze pozwolić im na interwencje bez obawy wyrzucenia z pracy, i udowadniania swojej niewinności.
    Ściganie- jak najbardziej, jak najsurowiej. Albo przestrzegamy prawa, albo nie.

    Policja- nie poznałem jeszcze przyzwoitego gliny, a poznałem ich wielu. Żule, drobne cwaniaczki albo podrzędne bandziory- to jedyne znane mi profile osobowościowe.

    Kobieta wyjeżdża z bocznej uliczki, glina jedzie za szybko, zagapia się i gwałtownie zjeżdża w betonowy słupek- podchodzi do matki z dziećmi i z uśmiechem oznajmia, że jest policjantem i albo dostanie ok. 1000 zł na naprawę szkód, albo wzywa kolegów z komisariatu obok i będzie jeszcze gorzej, bo wiadomo, że będą zeznawać na jego korzyść.

    No więc tak, gównojady.

    A, może porozmawiajmy sobie o specjalsach robiących rozróby na Marszach Niepodległości?



    Niedofinansowani są też strażacy, pielęgniarki, nauczyciele... cała budżetówka. Akurat w każdej innej branży odsetek skurwysyństwa jest o wiele niższy, niż w milicji.

    Jaka praca- taka płaca.
  • marniok napisal(a):
    Za nieszczepienie grozi kara 500 zł a nie żadne 20 średnich krajowych.
    50000.

    Szczepi się wcześniaka w pierwszej dobie życia, a Kirgiz czy Hindus jeździ uberem i rozsiewa patogeny.

    Kolega sobie obejrzy cyrk z ostatniej komisji zdrowia, gdy przewodniczący (Arłukowicz) stosuje groźby (zagrożenia życia? zdrowia?) wobec posła, który ośmielił się powiedzieć oczywistość- że autorytety, eksperci ministerstwa otrzymują korzyści finansowe od firm farmaceutycznych.

  • qiz napisal(a):
    No więc tak, gównojady.
    Twierdzisz, że jak kto jest gównojadem, to trzeba zrobić z niego jeszcze większego gównojada, to wtedy przestanie być gównojadem? Nie nadążam za tą logiką.

  • los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    No więc tak, gównojady.
    Twierdzisz, że jak kto jest gównojadem, to trzeba zrobić z niego jeszcze większego gównojada, to wtedy przestanie być gównojadem? Nie nadążam za tą logiką.

    Pytasz mnie o rozwiązanie problemu? Jeśli naprawdę jest takie niedofinansowanie, że nie ma papieru do drukarek ani amunicji, to należy zwinąć chorągiewkę po 100 latach.

    Raczej chodzi mi o to, że wraz z oczywistą poprawą warunków pracy, to jednak milicjanci powinni być wzięci za mordę.
  • qiz napisal(a):
    jednak milicjanci powinni być wzięci za mordę.
    +1
    I to od samej góry.
    Niejaki pan Zieliński won natychmiast. Jojo takoż.

  • Trudno pozostać normalnym będąc policjantem, inspektorem skarbowym czy funkcjonariuszem specsłużb. To zawody podwyższonego ryzyka psychiatrycznego i etycznego. Są potrzebni, powinni być dobrze wynagradzani, ale powinni być pod krzyżową kontrolą i ci co ich kontrolują też.
  • Rafał napisal(a):
    Trudno pozostać normalnym będąc policjantem, inspektorem skarbowym czy funkcjonariuszem specsłużb. To zawody podwyższonego ryzyka psychiatrycznego i etycznego. Są potrzebni, powinni być dobrze wynagradzani, ale powinni być pod krzyżową kontrolą i ci co ich kontrolują też.
    + 1000
  • TecumSeh napisal(a):
    uhrr napisal(a):
    marniok napisal(a):Za ruch z lewymi L4 powinni ponieść konsekwencje, tak samo lekarze.
    Pelna zgoda.
    Nie, nie powinni.
    Zanim doszło do wysypu zwolnień, policjanci pojechali na protest do Warszawy.
    Wyszedł do nich jakiś urzędnik z trzeciego szeregu, który ich wysłuchał, powiedział że przekaże - i tyle. Na tym się skończyło.

    Policjanci nie mogą palić opon ani stosować blokad, czy tego typu - a jeśli nawet mogliby technicznie (bo byłoby to bezprawne) to zrobić, to cieszmy się że tego nie robią. Wybrali taką formę protestu, która świadczy o nich jak najlepiej (po zignorowaniu ich przybycia do Warszawy).

    Ściganie w tym momencie lewych zwolnień byłoby odebrane (i słusznie) jako kolejna represja.

    Kolejna po skandalicznych warunkach pracowych i płacowych. Przypominam że to są ludzie ryzykujący życiem i zdrowiem, a przestępcy są praktycznie ZAWSZE w uprzywilejowanej sytuacji w bezpośredniej konfrontacji z nimi, a potem zadziwiająco dobrze traktowani przez prawo, w przeciwieństwie do policjantów którzy zawsze muszą udowadniać że działali jak trzeba bo założenie jest że wcale nie.

    Policjant ścigający przestępcę radiowozem, jeśli dojdzie do kolizji z jego winy (a wszelką kolizję bardzo łatwo tak zinterpretować w warunkach pościgu) - odpowiada jak zwykły kierujący który spowodował wypadek.

    Policjant ma przydział średnio kilkunastu nabojów do pistoletu na rok, jeśli chodzi o trening strzelecki.
    Strzelał ktoś z Was z pistoletu? To nie jest karabin - pistolet ma krótką linię celowniczą i każdy błąd przy ściąganiu spustu kończy się pudłem nawet na krótkim dystansie - policjanci zatem ćwiczą za WŁASNE PIENIĄDZE.

    Mało tego - za każdym razem muszą rano ładować a wieczorem rozładować pistolet z każdego naboju, oddać suchy strtzał itp. Powoduje to nie tylko zawodność broni i amunicji - łuski są niemiłosiernie zrysowane od paznokci co może powodować zacięcia, ale też była słynna afera kiedy policjant po strzale dostał zamkmiem w twarz. Bo od suchych strzałów w pistolecie bijnikowym osłabiła się płytka blokująca i zamek zamiast się cofnąć i przeładować pistolet, rąbnął policjata w twarz. Nie wiem czy trwale go okaleczył czy udało sie wykurować, ale po tym wymieniono płytki w stu tysiącach pistoletów.

    Do tego często za własne pieniądze przynoszą papier do drukarek, bo go zawsze brakuje. W moim mieście na komendzie wisi wykaz mebli i sprzętów w pokoju - na zasadzie "pamiętaj policjancie, jak cokolwiek zginie, będziemy wiedzieć że to twoja wina".

    Ilu z Was by pracowąło za gówniane pieniądze w niebezpiecznej dla życia i zdrowia pracy, gdzie nie tylko ktoś inny ale sprzęt na którym pracujecie Was może zranić? Do tego byłaby to praca kompletnie nie prestiżowa, gdzie wszelka inicjatywa byłaby duszona, do tego trzeba by było się szkolić albo kupować materiały do niej za własne pieniądze?

    Sorry, ale byłem około dekadę temu w Gruzji - i tam, w tym dużo biedniejszym od nas państwie, gdzie tak niedawno mieli wojnę, policja jakoś może być traktowana dużo lepiej od nas - mają dobre radiowozy, porządne budynki, są solidnie jak na tamtejsze warunki wynagradzani.

    U nas mamy gówniane państwo z gównianymi służbami - bo nie mogą być inne, jeśli są tak traktowane.



    I co z tego?
    Ile grup zawodowych ryzykuje zdrowiem (a czasem życiem) i je też obowiązuje "kodeks etyki zawodowej" tak jak mundurówkę?
    Z mojego podwórka. Przeciętny, prowincjonalny szpital psychiatryczny. Pacjenci, niektórzy, byli tak wyedukowani w swoich prawach że świadomie je wykorzystywali przeciw personelowi. Łącznie z przemocą.
    Kolega dostał z buta w twarz, połamane nos i zuchwa, wybite zęby i co? Gówno, wypieli się, nawet ubezpieczyciel bo "Pan pracuje w takim miejscu gdzie jest to wliczone w ryzyko zawodowe". Owszem gdyby założył sprawę cywilną toby wygrał tylko za co opłacić adwokata?
    Koleżanka, kobieta!!, dostala z kopa w głowę, dwa razy, pacjent w ramach diagnostyki GZM. Tak samo, zero wsparcia przełożonych. Dolegliwości utrzymują się do dzisiaj.
    Nie wspomnę o tradycyjnych atakach na zespoły ratownicze pogotowia. Tam już masz przekrój zdarzeń losowych które są i udziałem policji.
    Sprzęt? - Hahaha ha! weź mnie nie rozśmieszaj. Szpital i sprzęt biurowy, dobry dowcip.....
    Dokształcanie, szkolenia?
    Tu jest dopiero syf..... 2,5 roku specjalizacji, każdy wolny weekend, podkreślam wolny bo święta i weekendy pracujemy. Nieraz na wykłady, od rana do 18tej, potem prosto na nockę i z nocki znowu na wykłady. Na własny koszt dojazdy i opłacony cały kurs (4-5 tys), egzamin państwowy w Warszawie, egzaminy 2 dniowe oczywiście płatne dodatkowo, o hotelu i dojezdzie nie wspomnę. Nagroda ze strony zakładu pracy to 50 pln do zasadniczej.
    Potem licencjat, a jakże płatny, 400pln/miesiąc, obecnie studia mgr również płatne 440/miesiąc. Gdyby nie obecne ruchy państwa w kwestii płac byłoby dno. Od bezpośrednich przełożonych nic, nul, zero poza presją, naciskami, obowiązkami i kolejnymi "usprawnieniami".
    Prestiż? Co to słowo znaczy wśród średniego personelu medycznego?
    Szacunek? Weź mnie nie rozśmieszaj....
    I teraz kwestia strajku, tylko zacznij jesteś zlinczowany. Przez swoich i przez społeczeństwo.
    A na zachodzie Europy praca czeka w każdej chwili, kasa misiu taka że tutaj ja na dwa etaty, żona na jednym i 500+ razem wzięte są mniejsze niż dla nie jednego tam.
    Ale po co ja się właściwie wywnętrzam?
    Takie opowiadanko napisze członek większości grup zawodowych w Polsce wiec policjanci nie są wyjątkowo źle traktowani.
  • edytowano November 10
    qiz napisal(a):
    Ściganie- jak najbardziej, jak najsurowiej. Albo przestrzegamy prawa, albo nie.
    Dokładnie - a przestrzeganie prawa należy zacząć od L4 policjantów. Brawo.
    No bo przecież absolutnie nie od zmiany obowiązującego podejścia "winny policjant dopóki nie udowodni swojej niewinności". Z równoczesnym podejściem: "przestępca niewinny dopóki nie udowodni mu się winy, a potem i tak na wolności bo niska szkodliwość społeczna czynu".

    Myślę że wrogowie naszego kraju takie postawy jak Kolegi bardzo popierają (u nas, nie u siebie). Przynoszą doskonałe owoce przy rozwalaniu naszego kraju.

    qiz napisal(a):


    Policja- nie poznałem jeszcze przyzwoitego gliny, a poznałem ich wielu.
    Tak, słyszałem to milion razy, tylko w wersji "nie poznałem żadnego przyzwoitego księdza a poznałem ich wielu".
    To chyba tylko ja mam takie szczęście że na 1 skurwysyna w koloratce przypada 3 zwykłych wykonywaczu zawodu, 4 porządnych księży a dwóch absolutnie fantastycznych ludzi z których nic tylko brać przykład.

    W policji statystyki są gorsze, ale nie tak znowu wiele. Ze mną jest problem? Mieszkam nie tam gdzie trzeba? Nie sądzę, bo akurat policja w moim mieście - jak to ujął kolega z mojej podstawówki (policjant, owszem) - jest do rozjechania buldożerami, bo ratować nie ma czego. Kolega się przeniósł do sąsiedniego miasta (po aresztowaniu - swoich kolegów policjantów, tak, tak).
    Ale policja w moim mieście podobno jest znana w całym województwie, oczywiście in minus. Natomiast mam szczęście z uwagi na swoje hobby, znać od cholery policjantów z różnych stron Polski. I zapewniam że większość to przyzwoici ludzie, którzy pragną godnie zarabiać a nie zapierdalać przy remontach mieszkań po godzinach, i pragną wykonywac swój zawód normalnie a nie ciągle mieć z tyłu głowy że ktoś czeka na ich potknięcie, żeby ich wypierdolić z roboty.
  • A ten kto ich wypierdala z roboty to nie przypadkiem też policjant, nadrabiający deficyty poniżaniem podwładnych?
  • edytowano November 10
    qiz napisal(a):
    A, może porozmawiajmy sobie o specjalsach robiących rozróby na Marszach Niepodległości?
    Bardzo proszę. Po zmianie władzy też tak robią? A jeśli nie - może przyszło Koledze do głowy że to kwestia kierownictwa a nie oddolna inicjatywa policji?
    qiz napisal(a):
    Niedofinansowani są też strażacy, pielęgniarki, nauczyciele... cała budżetówka.
    To wiem, i nigdy nie twierdziłem że policja ma wyjątkowo źle, a wszyscy inni mają dobrze. Skoro inne grupy zawodowe mają prawo do protestu - policja też. I moim zdaniem wybrali formę bardzo cywilizowaną - najpierw zbiórka w Warszawie, a po konkursowym olaniu, stwierdzili że się inaczej zabawimy. I słusznie - jak widać chyba nawet nasz rząd doszedł do tego wreszcie.

    qiz napisal(a):
    Akurat w każdej innej branży odsetek skurwysyństwa jest o wiele niższy, niż w milicji.
    Dyskutowałbym i to solidnie. Typuję dwie branże na większy odsetek, ale to tylko moje doświadczenie na stosunkowo małej grupie więc może być niereprezentatywne.

    qiz napisal(a):


    Jaka praca- taka płaca.
    Kłopot w tym że płaca była i jest kompletnie niezależna od wykonywanej pracy. Chodzi o rodzaj pracy, jakość i stosunek do niej - kompletnie nie przekłada się to na płacę. I tu chyba w policji jest najgorzej jak się tylko da.
  • edytowano November 10
    los napisal(a):
    Twierdzisz, że jak kto jest gównojadem, to trzeba zrobić z niego jeszcze większego gównojada, to wtedy przestanie być gównojadem? Nie nadążam za tą logiką.
    Sedno sprawy.


    marniok napisal(a):
    I co z tego?
    Ile grup zawodowych ryzykuje zdrowiem (a czasem życiem) i je też obowiązuje "kodeks etyki zawodowej" tak jak mundurówkę? Z mojego podwórka. Przeciętny, prowincjonalny szpital psychiatryczny. Pacjenci, niektórzy, byli tak wyedukowani w swoich prawach że świadomie je wykorzystywali przeciw personelowi. Łącznie z przemocą.
    Marniok, jak Cię lubię - mieszasz dwie sprawy. To że lekarz czy pracownik pogotowia jest narażony na przemoc to się zgadza, ale nie należy to do istoty zawodu, tylko są to incydenty, które - chyba wszyscy sa zgodni - nie powinny się nigdy wydarzyć. Wtedy wzywa się policję właśnie, bo policja jest od interwencji w takich przypadkach - i do nich należy rozwiązanie problemu.
    Tak powinno być w normalnym państwie i do takiego stanu należy dążyć.

    A nie na zasadzie - chuj z policjantami bo lekarz tez w mordę dostanie. Już pomijam że dostać w mordę a dostać kulę w łeb to dwie różne sprawy - ale porządek w państwie przywraca się poprzez dążenie do PRAWIDŁOWEGO STANU RZECZY.
    A w Twoim poście tego nie widać w ogóle - tylko podejście z cyklu: inni też mają źle.

    Akurat lekarzy mi w ogóle nie szkoda, a wiesz dlaczego? Bo reformę służby zdrowia blokują WŁAŚNIE ONI. Oni - poprzez kolejki, braki w sprzęcie i wszystkie patologie o których wiesz lepiej ode mnie - upaśli się na prywatnych praktykach, operacjach poza kolejkami na państwowym sprzęcie - a jakże, ale za pieniądze do własnej kieszeni.

    Oni krzyczą o podwyżki, o skandaliczne godziny pracy, brak ludzi itp - ale jak przyjdzie do reformy to WŁAŚNIE ONI krzyczą najgłośniej że nie wolno.

    I na koniec - znowu słyszę, tym razem od Ciebie że policjanci wg mnie mają WYJĄTKOWO źle. Nigdy tak nie twierdziłem, ale są w grupie tych co mają najgorzej. I nie widze powodu by nie mieli dążyć do właściwego stanu rzeczy.

  • Kilka postów wyżej ktoś się powoływał na jakość policji w Gruzji. O wiele pamiętam, to M. Saakaszwili wprowadził tam reformę z opcją zerową "wszyscy won"
  • ferb napisal(a):
    Niepoważne państwo to takie, które wysyła rosomaki na demonstrantów.
    nie wysyłają!

    jest dementi od kogoś z narodowców na twitterze, że już pół roku temu były umówione na zabepieczenie Marszu.
  • Nie @TecumSeh.
    Piszesz o prawie do protestu. Reszta to dodatek do ciężkiej pracy. Ja nie uważam żeby lewe L4 było usprawiedliwione przez złe warunki pracy i płacy.
  • qiz napisal(a):
    marniok napisal(a):
    Za nieszczepienie grozi kara 500 zł a nie żadne 20 średnich krajowych.
    50000.

    Skąd ta kwota?
    Ja z Sanepidu wiem o karze w wysokości 500 zł za nieszczepienie.
  • marniok napisal(a):
    Nie @TecumSeh.
    Piszesz o prawie do protestu. Reszta to dodatek do ciężkiej pracy. Ja nie uważam żeby lewe L4 było usprawiedliwione przez złe warunki pracy i płacy.
    Resorty siłowe mają prawo do w zasadzie jednej formy protestu - a tą spektakularnie olano.
    Ja się nie dziwię - a co mieli zrobić Twoim zdaniem? Stwierdzić że skoro ich olano, to wracamy do roboty?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.