PiS się uczy?

loslos
edytowano April 9 w Forum ogólne
Nienawidzę tamtych jak zarazy ale podziwiam ilekroć wykażą się talentem. Zawsze bardzo mi się podobał ich sposób prowadzenia walki - skupianie sił i uderzanie w jeden punkt. Tym punktem był jeden człowiek a ich atak polegał na długim merdialnym prześladowaniu rzeczonego, aż padał zajebany na śmierć, najczęściej przez swoich, którzy nie chcieli już żadnego związku z czarną owcą. Bardzo to okrutne ale wojna nie polega na pieszczotach, napalm też zabija w sposób bardzo nieprzyjemny. Misiewicz jest kanonicznym przykładem ale było ich więcej.

Czyżby nasi w końcu zaczęli się uczyć? https://wpolityce.pl/polityka/441768-szydlo-broniarz-moze-zdecydowac-o-przerwaniu-strajku

PiS zdaje się cały atak skupiać na osobie Broniarza. Stary komuszy skurwysyn ale nawet taki może nie wytrzymać furii milionów rodziców.

Komentarz

  • PIS się uczy

    z gazety prawnej
    wreszcie są pomysły jak to wszystko pospinać

    Skrócenie ścieżki awansu

    W pierwszej turze negocjacji rządu z nauczycielami 1 kwietnia, strona rządowa zaproponowała nauczycielom m.in. skrócenie ścieżki awansu zawodowego. Oznaczałoby to, że nauczyciel mógłby przejść ze stopnia nauczyciela stażysty na stopień nauczyciela kontraktowego w 9 miesięcy.

    Ta propozycja rządu rozwiązuje problem, który sam stworzył. Do 1 września 2018 roku awans zawodowy wyglądał dokładnie tak samo. Przepisy zostały zmienione przez Annę Zalewską, która wydłużyła okres awansu do 1 roku i 9 miesięcy.

    Jest to o tyle ważne, że pociąga za sobą konsekwencje finansowe. Od 1 kwietnia 2018 roku nauczyciele stażyści z najwyższym stopniem przygotowania zawodowego zarabiali 2417 zł brutto, zaś kontraktowi 2487 zł brutto.

    Wydłużenie czasu zdobycia awansu to zatem konkretne oszczędności. Jak zapisał MEN w Ocenie Skutków Regulacji tylko w 2019 roku ten zabieg miał dać 23 mln zł oszczędności. Rok później byłoby to już 69 mln zł, a do 2024 roku byłby to już miliard złotych.

    Oznaczałoby to, że nauczyciele swoje piętnastoprocentowe podwyżki sfinansowaliby sobie sami.

    1000 zł dla stażystów

    MEN zaproponowało także 1000 zł nauczycielom stażystom w ramach świadczenia socjalnego „na start”. Przysługiwałoby ono dwukrotnie wszystkim najmłodszym pedagogom. Problem z tą propozycją jest dwojakim. Po pierwsze 1 września 2018 roku minister Zalewska uchyliła przepis, który pozwalał na wypłacanie stażystom zasiłku na zagospodarowanie, a więc odpowiednika zawartego w „nowej propozycji”. Co więcej, poprzedni zasiłek był znacznie wyższy. Stanowił bowiem wysokość dwumiesięcznego otrzymywanego wynagrodzenia zasadniczego, czyli w szczytowej wysokości nawet 4834 zł brutto.
    https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1406936,co-w-praktyce-oznaczaja-propozycje-men-dla-nauczycieli.html
    jak to rabin dzięki kozie znalazł więcej miejsca w domu pewnemu żydowi
  • Schetyna po przegranych wyborach zapowiedział ten styl walki: "wyłuskamy jednega za drugim".
    Czy PiS się tego nauczył? Nie sądzę. Szydło szczerze powiedziała prawdę. Sądzę, że w tym tkwi jej siła. Polacy jej ufają, bo jeszcze nie złapali jej na krętactwie.
  • loslos
    edytowano April 9
    Szydło to nowy premier? A co się stało z tym starym, jak mu było? Przepadł jak kamień w wodę a jeszcze niedawno strach było otworzyć lodówkę.
  • los napisal(a):
    Szydło to nowy premier? A co się stało z tym starym, jak mu było? Przepadł jak kamień w wodę a jeszcze niedawno strach było otworzyć lodówkę.
    Hibernatus.
  • Czyżby delfin próbował wystawić Panią Premier na "zderzaka"?
  • Królowa Bona...
  • MarianoX napisal(a):
    Czyżby delfin próbował wystawić Panią Premier na "zderzaka"?
    Standardowe MO Pana Mateusza.
  • Nie inaczej.

    Będzie sukces - wsiądzie jak Żuków na Kumira i pogalopuje odbierać honory.
    Będzie porażka - osłabi lub pozbędzie się rywalki.
  • peterman napisal(a):
    los napisal(a):
    Szydło to nowy premier? A co się stało z tym starym, jak mu było? Przepadł jak kamień w wodę a jeszcze niedawno strach było otworzyć lodówkę.
    Hibernatus.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Hibernatus
    Kolega celnie pewną rzecz zauważył,
    tęsknota za młodoscią (wiecznym życiem tu i teraz) pańska skórka, teleranek i ośmioklasowa podstawówka
  • Chcącemu krzywda się nie dzieje.
  • marniok napisal(a):
    Chcącemu krzywda się nie dzieje.
    Nie trawię tej mundrości.
    Wydaje mi się do cna antychrześcijańska.
  • bo starorzymska
    jak pieczeń
  • Maria napisal(a):
    marniok napisal(a):
    Chcącemu krzywda się nie dzieje.
    Nie trawię tej mundrości.
    Wydaje mi się do cna antychrześcijańska.
    Sprawiedliwość nie jest chrześcijańska, chrześcijańskie jest tylko miłosierdzie. Ale ponieważ miłosierdzie jest za trudne, np. ludzie często nie zauważają, jak bardzo miłosierne może być solidne spranie dupy, musimy się wspomagać sprawiedliwością.
  • Moim zdaniem dają Szydło na pożarcie. A ona sobie świetnie radzi.
  • los napisal(a):
    Maria napisal(a):
    marniok napisal(a):
    Chcącemu krzywda się nie dzieje.
    Nie trawię tej mundrości.
    Wydaje mi się do cna antychrześcijańska.
    Sprawiedliwość nie jest chrześcijańska, chrześcijańskie jest tylko miłosierdzie. Ale ponieważ miłosierdzie jest za trudne, np. ludzie często nie zauważają, jak bardzo miłosierne może być solidne spranie dupy, musimy się wspomagać sprawiedliwością.
    Jednakowoż nie trawię tej mundrości. I już.


  • erka napisal(a):
    Moim zdaniem dają Szydło na pożarcie. A ona sobie świetnie radzi.
    Stara strategia Pana Jarosława, dajemy zadanie przekraczające możliwości i patrzymy, jak sobie poradzi to albo chwalimy albo z plecaka wyskakuje medialny beneficjent, a jak sobie nie poradzi... no cóż tak bywa, smutne że zawiodła. (z cyklu ćwierkających wiewiórek historie prawdziwe).
    A, no i ta 'umiejętność' była w PiS znana za czasów Szydło-Mastalerek-Hoffman, tak więc kolejny raz odkrywamy strzemię.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    erka napisal(a):
    Moim zdaniem dają Szydło na pożarcie. A ona sobie świetnie radzi.
    Stara strategia Pana Jarosława, dajemy zadanie przekraczające możliwości i patrzymy, jak sobie poradzi to albo chwalimy albo z plecaka wyskakuje medialny beneficjent, a jak sobie nie poradzi... no cóż tak bywa, smutne że zawiodła. (z cyklu ćwierkających wiewiórek historie prawdziwe).
    A, no i ta 'umiejętność' była w PiS znana za czasów Szydło-Mastalerek-Hoffman, tak więc kolejny raz odkrywamy strzemię.
    Nie powinnam czytać takich rzeczy przed wyborami :/
  • A to o Mastalerku to już po wyborach...
  • erka napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    erka napisal(a):
    Moim zdaniem dają Szydło na pożarcie. A ona sobie świetnie radzi.
    Stara strategia Pana Jarosława, dajemy zadanie przekraczające możliwości i patrzymy, jak sobie poradzi to albo chwalimy albo z plecaka wyskakuje medialny beneficjent, a jak sobie nie poradzi... no cóż tak bywa, smutne że zawiodła. (z cyklu ćwierkających wiewiórek historie prawdziwe).
    A, no i ta 'umiejętność' była w PiS znana za czasów Szydło-Mastalerek-Hoffman, tak więc kolejny raz odkrywamy strzemię.
    Nie powinnam czytać takich rzeczy przed wyborami :/
    Nie powinnaś wierzyć we wszystko co przeczytasz.
  • Apropos nauk, które pobiera PiS, jak sądzicie - kogo dana partia wystawi w nadchodzących wyborach prezydenckich?
  • Wszystko zależy od wyborów jesienią. Jak będzie wynik 276+ to A.Duda tylko jedną z opcji. Jak mniejszy to koniecznością.
  • pytanie jest tendencyjne
  • edytowano April 9
    randolph napisal(a):
    Nie inaczej.

    Będzie sukces - wsiądzie jak Żuków na Kumira i pogalopuje odbierać honory.
    Będzie porażka - osłabi lub pozbędzie się rywalki.
    Done. Beata Szydło negocjuje, tymczasem już wiemy, że egzaminy się odbędą, bo zebrało się chyba nawet więcej wolontariuszy, niż potrzeba i wtedy wchodzi ON, cały na granatowo, jako gość Wiadomości. Prowadząca z troską pyta GO, czy zapewni widzów, że egzaminy się odbędą? ON odpowiada TAK! Bohater!
  • Wlasnie zastanawialam sie co sie stalo ze wyszedl z nory, poniewaz
    zawsze wlaczam mute gdy go widze w okienku ;)
  • uhrr napisal(a):
    Wlasnie zastanawialam sie co sie stalo ze wyszedl z nory, poniewaz
    zawsze wlaczam mute gdy go widze w okienku ;)
    Sytuacja z egzaminami w miarę opanowana (zostaje problem tych, którzy myślą o blokowaniu wejść). Oczywiście powinni do programu zaprosić Szydło - ją pokazywali w trakcie dnia, kiedy ludzie siedzą w fabrykach, zapewniała, że egzaminy się odbędą. A w czasie, gdy Kowalski zaległ na kanapie przed telewizornią pokazali rachitycznego Matołuszka.
  • No i BLOB się objawił w TVP ;)
  • To niechybny znak że po kłopotach.
  • Radujmy się?
  • Zależy z czego ;)
  • Szydło jakby znikła z frontu. Wczoraj wieczorem objawił się Morawiecki, a dziś powróciła na swoje stanowisko Zalewska.
  • komandos specjals do mokrej roboty
    a generał odbiera defiladę
  • A nie, już jest Beatka. Konferencję ma :)
  • erka napisal(a):
    A nie, już jest Beatka. Konferencję ma :)
    zobaczymy ile z tego znajdzie sie w wieczornych przekaziorach
  • uhrr napisal(a):
    erka napisal(a):
    A nie, już jest Beatka. Konferencję ma :)
    zobaczymy ile z tego znajdzie sie w wieczornych przekaziorach
    True. Wczoraj w ciągu dnia była, wieczorem niet.
  • To jak traktują Szydlo najlepiej obrazuje jak traktują Polske.
  • erka napisal(a):
    uhrr napisal(a):
    erka napisal(a):
    A nie, już jest Beatka. Konferencję ma :)
    zobaczymy ile z tego znajdzie sie w wieczornych przekaziorach
    True. Wczoraj w ciągu dnia była, wieczorem niet.
    Kto inny ma pracować, kto inny cyce na ordery wypinać ;)

  • Inaczej to oceniam.
    To tzw. organizacja pracy w zespole. Uważam że nie ma wśród rządzących lepszej osoby do negocjacji od Beaty Szydło. Wszyscy to wiedzą. A ona ma taki charakter, że wcale przez to nie czuje się niedoceniona. Ja czułabym to samo.
    Szef zespołu powinien znać talenty pracowników i powinien umieć je wykorzystać w sytuacjach kryzysowych. Dla dobra wszystkich.
  • AnnaE napisal(a):
    A ona ma taki charakter, że wcale przez to nie czuje się niedoceniona.
    Na jakiej podstawie tak twierdzisz, Anno? Pani Premier z całą pewnością zrobi wszystko dla dobra Polski i Polaków, ale sądzę, że czuje się bardzo niedoceniona i wręcz upokarzana przez "kolegów". Nawet nie sądzę. Jestem tego pewna.

  • Po prostu godzi sei za swoją rola i juz. Gdyby było inaczej albo by jej nie było wcale albo nadal byłaby Premierem.
  • edytowano April 11
    Maria napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    A ona ma taki charakter, że wcale przez to nie czuje się niedoceniona.
    Na jakiej podstawie tak twierdzisz, Anno? Pani Premier z całą pewnością zrobi wszystko dla dobra Polski i Polaków, ale sądzę, że czuje się bardzo niedoceniona i wręcz upokarzana przez "kolegów". Nawet nie sądzę. Jestem tego pewna.

    Bo przyjmuje zadanie do wykonania i wykonuje je dobrze. Nie odchodzi i nie trzaska drzwiami. A może, jak wiele innych "obrażonych" na prezesa za powierzone zadania.
    Trzeba zrozumieć, że pracuje się w zespole. Nawet, jeśli to zespół idealnych indywidualności.
  • Czego wy nie rozumiecie odnośnie Szydło ? Układ jest taki, wszyscy gramy na premiera. I nie chodzi tu o konkretnie Mateuszka nawet, ktokolwiek by był, chronimy wizerunkowo jak możemy. Bo wizerunek premiera jest potrzebny na kluczową rozgrywkę. Nie da się jednak chronić w nieskończoność, każdy się zużyje na tej funkcji. Bardzo dobrze rozgrywany schemat, również z Szydło. Wg mnie to kobieta o całkiem dobrych relacjach z ludźmi, tak naturalnie, niekoniecznie wymagająca, skłonna do kompromisów i ustępstw. Jako szef taki profil jest słaby, w roli mediatora, negocjatora może się sprawdzić.
  • Wydaje się, że trzeba mieć ogromne (dla wielu nieosiągalne i niezrozumiałe) pokłady pokory, żeby działać tak jak ona. Tzn. przyjmować kolejne zadania, tyrać, realizować je dobrze, dostawać kolejne kopy w de, trwać w organizacji, dostawać nowe zadanie, itd., cykl od początku.
  • Jak uwierzę, że pan Mateusz nie zdradzi w godzinie próby, zaakceptuje to, kim on jest. Jeden egzamin z lojalności już zdawał i oblał.
  • los napisal(a):
    Jak uwierzę, że pan Mateusz nie zdradzi w godzinie próby, zaakceptuje to, kim on jest. Jeden egzamin z lojalności już zdawał i oblał.
    Jeżeli bym miał wątpliwości to raczej co do skali tej lojalności. Własnego łba nie położy, zawsze będzie działał tak, że nawet jeżeli dotkliwie oberwie to ma spaść na 4 łapy, nie utonąć. To żaden mąż stanu, gieroj czy fajter, świetne narzędzie na dzisiejszą sytuację. Tak jak przyszedł, tak i pójdzie. Naprawdę cały czas nie rozumiem dlaczego budzi takie emocje. Dla mnie najemnik, całkiem sprawny, do którego trzeba mieć ograniczone zaufanie, ale bez przesady, pewnych norm nie przekroczy.
  • Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że jest to człowiek zupełnie niewiarygodny. Więc całą stawkę położył Pan Prezes na bardzo słabą kartę.
  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Jak uwierzę, że pan Mateusz nie zdradzi w godzinie próby, zaakceptuje to, kim on jest. Jeden egzamin z lojalności już zdawał i oblał.
    Jeżeli bym miał wątpliwości to raczej co do skali tej lojalności. Własnego łba nie położy, zawsze będzie działał tak, że nawet jeżeli dotkliwie oberwie to ma spaść na 4 łapy, nie utonąć. To żaden mąż stanu, gieroj czy fajter, świetne narzędzie na dzisiejszą sytuację. Tak jak przyszedł, tak i pójdzie. Naprawdę cały czas nie rozumiem dlaczego budzi takie emocje. Dla mnie najemnik, całkiem sprawny, do którego trzeba mieć ograniczone zaufanie, ale bez przesady, pewnych norm nie przekroczy.
    +100
  • , ale bez przesady, pewnych norm nie przekroczy.
    Nie znam nijakich przesłanek uprawdopodobniajacych powyższe. Bezpieczniej jest założyć coś przeciwnego, zwłaszcza że banksterska przeszłość MM wspiera podobne założenie.
  • JORGE napisal(a):
    Dla mnie najemnik, całkiem sprawny...
    Pozycję najemnika ustawia się w ten sposób, że jeśli przyjdzie mu do głowy zmienić stronę, wiele złego się nie zdarzy. Najemnicy zmieniają strony, to dla nich typowe zachowanie. Pozycja pana Mateusza jest taka, że jeżeli coś takiego by mu do głowy przyszło (a ma w tym doświadczenie!), wykasuje PiS, przyszłość PiSu i wspomnienie o PiSie.

  • Kolejna konferencja Szydło. Na pytanie, co z pensjami dla nauczycieli za czas strajku odparła, że należy zapytać władze związku, które pensje pobierają, bo nie strajkują :D Dodała też, że istnieje prawna możliwość, by związki wypłaciły pensje strajkującym, ale ona nie chce się wtrącać, bo to już nie jest rządowa działka. Kocham!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.