Wyznania b. korwinisty

2»

Komentarz

  • edytowano June 2019
    uhrr napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    . Człowień finansowo nieżelazny może mieć taki fantazmat, że już mu się nie chce łokciem i kwartą operować, a ckno mu do szabelki.
    to taki tam przesąd, proszę sądu
    Oj nie. Zależy od sytuacji i perspektyw. Prezes baku zależnego w kraju peryferyjnym to stanowisko lukratywne, ale z wyraźnym limitem. Można tylko powielać co się już robi i odkładać znaczną, ale znaną kwotę co rok do czasu wywalenia. Za to mało czasu, ciężka robota, duże stresy i spore ryzyko. Prestiż wysoki, ale czy wystarczający zależy od ambicji. Aby zostać kapitalistą i naprawdę bogaczem trzeba bank zostawić i pójść w duże ryzyko. Trzeba zainwestować całe oszczędności życia i jeszcze się zlewarować. Trzeba pójść w zarządzanie funduszami, albo jakąś formę doradztwa czy bankowości inwestycyjnej - to wielkie ryzyko rynkowe i prawne. Można pójść w jakiś konkretny biznes, na którym rzecz jasna zna się słabiej, chociaż wiedza z banku może bardzo pomóc w wyborze. A polityka z bezpiecznym zapleczem finansowym, dużymi oszczędnościami to wyjście z pewnością o wiele bardziej prestiżowe i wciąż dość bezpieczne. Nawet poseł i minister to więcej niż prezes banku, a co dopiero premier.
  • A nawet wójt z właściciela firmy budowlanej 15 zatrudniinych
  • edytowano June 2019
    Zamek i Rynek ! Świetne ! Wiele tłumaczy.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.