Fachowcy z SLD - czyli torerancja dla komuchów na przykładzie Alirobanku

Otuż albowiem gdyż, był sobie były przewodniczący LSD o nazwisku Olejniczak, był sobie dobrozmianowo odzyskany Alior Bank.
I ten bank w roku 2016 Pana Olejniczaka sobie zatrudnił na stanowisku dyrektora Agro bizesa.
I wzmiankowany się ponoć odwdzięczył:
Czy pracownicy Alior Banku dopuścili się błędów przy ocenie sytuacji Zakładów Mięsnych Henryk Kania, choć posiadali informacje, z których wynikało, że dalsze finansowanie spółki jest ryzykowne? "Puls Biznesu" dotarł do informacji, że obecny szef Alior wini nie władze banku, lecz jego pracowników. Wśród nich jest Wojciech Olejniczak, do niedawna dyrektor departamentu biznesu Agro w Alior Banku.
(..)
Co za Pulsem Biznesu money.pl opublikował. Czytać to trzeba czujnie, bo publikacja jest mocno okołofaktowa.
Co do merituma, to ZM Henryk Kania pozwalały, aby jeden z jego odbiorców nie płacił tak coś z rok na ponad 300 mln a bank to rencyma swoich pracowników tolerował, o czem teraz prokuraturę zawiadamia. Sam fakt udzielenia tych kredytów też jest śmierdzący.
Takie studium przypadku, jakimi to fachowcami i od czego są postkomuchy.
Na pewno ktoś był z tej sytuacji zadowolony.

Komentarz

  • Co robił departament ryzyka? Olejniczak to komercja a ona zawsze stara się sprzedawać kredyty i bronić przed odpisami i windykacją. Co robili audytorzy i kto był audytorem? Co robił NBP w zakresie nadzoru? Jeśli to rok to musieli wiele razy analizować sytuację w tak istotnej pozycji. T
  • edytowano August 9
    Rafał napisal(a):
    Co robił departament ryzyka?
    Ktuś umi mi wytumaczeć po wuj takiemusz banku rada nadzorcza? Cusz one nadzorujo? Ino dekorancja?

    https://www.aliorbank.pl/dodatkowe-informacje/o-banku/rada-nadzorcza.html

    Zażondywem opświecenia!

  • edytowano August 9
    Rada Nadzorcza z definicji i prawa nie zajmuje się działalnością operacyjną. Wręcz nie wolno jej podejmować decyzji i wpływać na nie przynajmniej wedle KSH. Raczej sama też, jej członkowie, nie dokonują bezpośredniej kontroli i analiz. Zwykle posługuje się raportami audytorów i ekspertów. Może oczywiście oddelegować kogoś ze składu do dokonania kontroli.
  • "Takie studium przypadku, jakimi to fachowcami i od czego są postkomuchy. "
    Ale płakał po Smolensku.
  • Wiele by opowiadać...
  • Rafał, Alior to dobry bank, więc to nie jest jakiś problem fundamentalny, a strata (i to już stosownymi rezerwami zabezpieczona) na działalności operacyjnej. Gdybyś przeczytał o tym, co się działo w ZMHK, to byś zobaczył, że poza tym jednym klientem reszta była dochodowa, zabezpieczona trochę ryzykownie ale bez przesady, był faktoring, itp.
    Kontrakt Biedronką to jakieś 70% obrotów i tego się audytorzy czepiali.
  • Peedzmy, że rzeczywistość jest bardziej złożona. Niestety, nie poznacie jej.
  • Mnie to zafascynowało koincydencją lat dziewięćdziesiątych, czyli 'zaprzyjaźniony bank', firma produkująca, dystrybutor produkcji, który okazywał się przewalarzem.
    Opis międzywierszowy bardzo do tego schematu pasował. Czy więc to oznacza, że wzmiankowany jest leliją podle na ołtarzu złożoną przez pisockich siepaczuf?
  • Nie otrzymasz odpowiedzi.
  • No pewnie że nie otrzyma. Prawo i dobre obyczaje biznesowe zabraniają udzielania takich informacji. A moje uwagi dotyczyły rady nadzorczej i roli różnych organów nadzoru wewnątrz i na zewnątrz banku. Nie chce mi się skakać po raportach bieżących i okresowych Aliora i Kani. Są dostępne publicznie. Biedronki czyli Jeronimo Martins pewnie gdzieś też. Większość dziennikarzy ekonomicznych, podobnie jak reszta ich kolegów z innych sektorów medialnych, goni wyłącznie za sensacją i/lub realizuje zlecenia wydawców. Te zlecenia są zwykle dla kogoś i przeciw komuś. Do tego są coraz większymi ignorantami i głupcami. Generalnie nie znają się na niczym. Ci którzy się znają raczej tej wiedzy nie używają bo to niebezpieczne w tym zawodzie w dzisiejszych czasach.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.