Boży szaleńcy

loslos
edytowano July 20 w Forum ogólne
Alvin Toffler, Louis Pasteur, Alfred Hitchcock, Andy Warhol, Tamara Łempicka, Oscar Wilde, Antoni Gaudi, Salvador Dali...

Nowoczesność nie jest wcale tak nowoczesna.

Komentarz

  • Fakt, ogądając ikonostasy z ich rytmiczną powtarzalnoscią i kanonem nakazującym jak najdokladniejszą kopię wizerunku Andriej Warchola nie jest już tak odkrywczy jak się wydaje.
  • Ignaz Semmelweiss
  • Też był religijnym fanatykiem? A to ciekawe123, Lister też był bardzo religijny.

    BTW - zawsze mnie zastanawiało, jak mógł Antoni Bryk propagować metodę Listera 10 lat przed Listerem. Aż któregoś dnia dowiedziałem się o Semmelweissie.
  • Na czym polegało szaleństwo Boże Tamary Łempickiej?

    Polska Wiki
    "W tym czasie słynna była ze swoich romansów (była biseksualna[2]). W związku z jej rozwiązłym życiem, Tadeusz Łempicki w 1927 wystąpił o rozwód i powrócił do Warszawy, żeniąc się z Ireną Spiess."

    Nawet słowa o tym, że przynajmniej formalnie byla katoliczką. To samo na angielskiej Wiki, ale o skandalach seksualnych więcej.

    Tylko prosiłbym, żeby źródłem tym razem nie była powieść, nawet wybitna :-)
  • Przykro mi kolego, ostatnie zdanie zniechęciło mnie do odpowiedzi.
  • los napisal(a):
    Przykro mi kolego, ostatnie zdanie zniechęciło mnie do odpowiedzi.
    Ależ niech się Kolega tak łatwo nie zniechęca. Skoro mnie nie zniechęciło powoływanie się Kolegi na powieść jako na dowód w sprawie doktryny protestanckiej, w dodatku powieść bez rozwodu na dowód w sprawie doktryny dotyczącej rozwodów, to chyba Kolega może wziąć przykład z mojej dobrej woli, do której tak zachęca regulamin :-)

    "I jeszcze jeden drobiazg - to jest forum dyskusyjne a nie blog, co znaczy, że rozmawiamy a nie głosimy swe mądrości. Kto ostentacyjnie lekceważy rozmówców na ich pytania uporczywie nie odpowiadając zostanie zachęcony do przeniesienia się na jakąś platformę blogową."

  • Niech kolega zgadnie, gdzie się właśnie znalazł?
  • Kolega nadal ostentacyjnie mnie lekceważny uporczywie nie odpowiadając na moje grzecznie wyrażone pytanie, na czym polegało szaleństwo Boże Tamary Łempickiej.

    Przedtem wprawdzie Kolega też mnie zlekceważył rzucając na odczepnego tytuł powieści bez związku z pytaniem, ale wtedy przynajmniej starał się Kolega zachowywać jeszcze jakieś pozory.

    W takim razie prosiłbym przynajmniej o informację, czy Kolegę obowiązuje regulamin czy nie. Bo jeśli nie to oczywiście dam sobie spokój.
  • Regulamin faktyczny jest taki: albo kopiesz, albo jesteś kopany. I obowiązuje wszystkich.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Regulamin faktyczny jest taki: albo kopiesz, albo jesteś kopany. I obowiązuje wszystkich.
    Ja nie zostałem kopnięty. Prosiłem o podanie doktrynalnego źródła twierdzenia, że u protestantów rozwód jest obowiązkowy, gdy jedna ze stron dopuściła się cudzołóstwa. Gdyby Kolega los podał takie źródło i dodał na przykład, że jestem niedouczony, nie miałbym pretensji o takie kopnięcie.

    Ale Kolega los na odczepnego rzucił mi tytuł powieści historycznej o protestantach sprzed prawie 400 lat, w której w dodatku nie ma zupełnie nic o rozwodach, co było z jego strony oczywistym szyderstwem, bo przecież Kolega los jest poważnym człowiekiem i nie powoływałby się na coś, czego nie czytał.

    Teraz zadałem w tym wątku kolejne pytanie próbując jednocześnie tamto szyderstwo Kolegi losa obrócić w żart. Ale Kolega los nawet na to nie daje mi szansy. Ostentacyjnie mnie lekceważąc szydzi dalej, chyba pewien swojej bezkarności.
  • Ostentacyjnie mnie lekceważąc szydzi dalej, chyba pewien swojej bezkarności.
    ______________

    To właśnie nazywam kopaniem.
  • Czekam z pewna ciekawością na twórczą interpretację regulaminu tutejszego forum w reakcji na tę dyskusję. Może jednak się nie doczekam bo regulamin jakby nieco niedoskonały niczym nasza Konstytuta. Być może podobnie jak ona obliczony jest na pat pomiędzy kopiącymi i kopanymi. Oczywiście w takich przypadkach chodzi o bezpieczna linię obrony tych pierwszych.
  • A możeby tak jednak Łempicka?
  • Mikołaj Sapieha
  • Ex Cathedra - czego nie rozumiecie?
  • Mania napisal(a):
    Mikołaj Sapieha
    Tak; niedoszła zaś żona Władysława IV, w książce jako Elżbieta Neuburska to córka Króla Zimowego, Fryderyka V z sąsiedniego wątku. Plotą się losy w ciekawy kobierzec!

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Elisabeth_Simmern_van_Pallandt
  • edytowano July 21
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    A możeby tak jednak Łempicka?
    No właśnie, ktoś coś wie? Chociażby poszlakowo? Z Alfredem Hitchcockiem czy z Andy Warholem też mam problem z zaliczeniem ich do Bożych szaleńców, ale ta Łempicka to już kompletnie mi nie pasuje. Chyba że tu się kryje jakaś dwuznaczność albo ironia. No ale autor nie raczy niczego tłumaczyć. Faktycznie ex cathedra.

    Dla mnie artysta-Boży szaleniec to jest Adam Chmielowski. Ale przy nim to w ogóle cała ta gromadka jest mocno naciągana. Czy jak ktoś był katolikiem to od razu Boży szaleniec?
  • edytowano July 21
    To było pytanie retoryczne mające na celu zakończenie indukowanego przez Ciebie sporu a Ty go grzejesz dalej dowartościowaćsię chcesz, czy co?
    Wykaż się, może tropem Szturmowca ić albo "ić stont pliz"
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.