"Ubogacanie kulturowe" Polaków, jako zaplanowana i sukcesywnie realizowana operacja

Czy ktoś z koleżeństwa zastanawiał się, dlaczego w Glovo ( to ci co jeżdżą z dostawami fast foodów) albo w Uberze zatrudnia się prawie samych obcokrajowców pochodzących z dosyć egzotycznych krajów ?
Ktoś ich musi ściągać, dać zezwolenie na pracę, zakwaterowanie. Ale sam pomysł - otwieramy firmę i zatrudniamy tylko kolorowych jest wg mnie z biznesowego punktu widzenia dosyć kontrowersyjny. No chyba, że ktoś wykłada kasę na cel ideologiczny a nie ekonomiczny.
Otagowano:

Komentarz

  • To jakaś agencja pracy tymczasowej, były o tym artykuły, taki biznes.
  • A gdzie się lepiej zarobi nie znając języka ? Dlatego wszyscy innostrańcy walą na Ubery, Bolty i inne. Nawet samochodu nie trzeba mieć, bo są ludziki którzy je wynajmują. Dobry pieniądz, bez wymagań, GPS prowadzi.
  • edytowano September 25
    Coś mi się obiło o uszy, że Ci obcokrajowcy co na rowerach doręczają jedzenie są często na czymś w rodzaju przepustki i po trzech latach wypad. Bardziej wyzysk, grosz marny. Z opisów kurierów wynika,, że może to być tylko jako forma dorobienia tymczasowego.

    Języka i tak się nie nauczą więc niespecjalnie do czego nnego się nie nadają.
  • pono część z nich studiuje na specjalnie powołanych w tym celu uczelniach
  • loslos
    edytowano September 25
    Na Polaków to całe ubogacanie kulturowe nie zadziała. Polacy są dzikusami bez żadnej kultury i cywilizacji https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/10662/ukradziony-narod/p1
  • edytowano September 25
    los napisal(a):
    Na Polaków to całe ubogacanie kulturowe nie zadziała. Polacy są dzikusami bez żadnej kultury i cywilizacji.
    Wszyscy niezależnie od wyznawanej religii i światopoglądu? A co wobec tego z pozostałymi tzw. demoludami przejechanymi walcem komunizmu gdzie często nawet Kościół czy Cerkiew zostały całkowicie zniszczone lub zinfiltrowane?
  • loslos
    edytowano September 25
    Przeczytaj wątek o bł. Prymasie Wyszyńskim. Pozostałych demoludów nie spotkało 1% tego co Polaków. Polaków albo dotknęło nauczanie bł. Prymasa Wyszyńskiego i wszystkie zasady wyprowadzają z Ojca, Syna i Ducha Świętego a nie z kilkusetletniego obyczaju, którego źródeł nie pamiętają, albo ich to nauczanie nie dotknęło i są dzikusami poniżej Pigmejów.
  • edytowano September 25
    Polak pomyśli „o, Murzyn, ale jaja” i tyle. Zachodniacy nie rozumieją, ze można nie być rasistą (w wersji pro lub anty).
  • Kserówki w Polsce przyjmują się tylko powierzchownie. Nawet kserówka z white trash nazywająca siebie narodowcami.
  • problemem jest to, ilu Polaków zostanie
  • posix napisal(a):
    Coś mi się obiło o uszy, że Ci obcokrajowcy co na rowerach doręczają jedzenie są często na czymś w rodzaju przepustki i po trzech latach wypad. Bardziej wyzysk, grosz marny. Z opisów kurierów wynika,, że może to być tylko jako forma dorobienia tymczasowego.

    Języka i tak się nie nauczą więc niespecjalnie do czego nnego się nie nadają.
    1. dla nich to nie taki wyzysk. 2. praca dorywcza - sposób na zarobienie w czasie wolnym albo kieszonkowe 3. czasami wygląda jak sposób na sfinansowanie samochodu dla niektórych, tak samo jak niedzielne taksi
  • los napisal(a):
    Przeczytaj wątek o bł. Prymasie Wyszyńskim. Pozostałych demoludów nie spotkało 1% tego co Polaków. Polaków albo dotknęło nauczanie bł. Prymasa Wyszyńskiego i wszystkie zasady wyprowadzają z Ojca, Syna i Ducha Świętego a nie z kilkusetletniego obyczaju, którego źródeł nie pamiętają, albo ich to nauczanie nie dotknęło i są dzikusami poniżej Pigmejów.
    No ale Kolega sam pisał, że Zachód już od blisko polowy tysiąclecia nie jest chrześcijański. Tak więc oni już nie bez kozery pińcet lat jadą na zinternalizowanych odruchach i automatyzmach społecznych?
  • Dokładnie tak.
  • edytowano September 25
    .
  • Nie rozumiem związku.
  • Przemko napisal(a):
    Nie rozumiem związku.
    I masz rację, nie o to miało być, skasowałem.
  • Czy ktoś z koleżeństwa zastanawiał się, dlaczego w Glovo ( to ci co jeżdżą z dostawami fast foodów) albo w Uberze zatrudnia się prawie samych obcokrajowców pochodzących z dosyć egzotycznych krajów ?
    Ponieważ nikt z Polakòw by za takie grosze nie pracował.
    A gdyby podnieść wynagrodzenia, to nie byłoby na takie uslugi klientòw.
    Ot i cala tajemnica.
  • W ogóle Uber to jest tajemnica, od kilku lat regularnie tracą po 500 milionów dolarów kwartalnie, i nadal mają inwestorów. Co to jest za firma?

    https://www.businessinsider.com/uber-still-losing-a-lot-of-money-latest-earnings-show-2021-8?IR=T
  • Przemko napisal(a):
    W ogóle Uber to jest tajemnica, od kilku lat regularnie tracą po 500 milionów dolarów kwartalnie, i nadal mają inwestorów. Co to jest za firma?

    https://www.businessinsider.com/uber-still-losing-a-lot-of-money-latest-earnings-show-2021-8?IR=T
    Zacznie zarabiać jak podniesie ceny (+ pewnie ograniczy wsadzanie wszystkiego, co zarobi, w rozrost), a podniesie jak zadusi taksówki, więc jeszcze nie teraz
  • oni się włączyli w program aut bezkierowcowych, autonomicznych i na tym przeskoku chyba chcą się wzbogacić
  • Przemko napisal(a):
    W ogóle Uber to jest tajemnica, od kilku lat regularnie tracą po 500 milionów dolarów kwartalnie, i nadal mają inwestorów. Co to jest za firma?

    https://www.businessinsider.com/uber-still-losing-a-lot-of-money-latest-earnings-show-2021-8?IR=T
    Jakiś czarny kapitał służbowy? Jak BlackRock?
  • edytowano September 27
    peterman napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    W ogóle Uber to jest tajemnica, od kilku lat regularnie tracą po 500 milionów dolarów kwartalnie, i nadal mają inwestorów. Co to jest za firma?

    https://www.businessinsider.com/uber-still-losing-a-lot-of-money-latest-earnings-show-2021-8?IR=T
    Jakiś czarny kapitał służbowy? Jak BlackRock?
    Z drugiej strony Tesla też nie zarobiła do tej pory ani centa, inwestorzy sypią pieniądze, państwo również, a Musk stał się jednym z najbogatszych ludzi na świeci. Tak chyba działa rynek że dopóki umiesz dobrze bajerować to pieniądze się znajdą.
  • Przemko napisal(a):
    peterman napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    W ogóle Uber to jest tajemnica, od kilku lat regularnie tracą po 500 milionów dolarów kwartalnie, i nadal mają inwestorów. Co to jest za firma?

    https://www.businessinsider.com/uber-still-losing-a-lot-of-money-latest-earnings-show-2021-8?IR=T
    Jakiś czarny kapitał służbowy? Jak BlackRock?
    Z drugiej strony Tesla też nie zarobiła do tej pory ani centa, inwestorzy sypią pieniądze, państwo również, a Musk stał się jednym z najbogatszych ludzi na świeci. Tak chyba działa rynek że dopóki umiesz dobrze bajerować to pieniądze się znajdą.
    ekonomia nauką o emocjach?
  • Dlaczego piszecie, że rozwiązanie typu Ubery to dla kierowców słabe stawki ? Przez 3 miesiące jeździłem wyłącznie Boltami po mieście, parę razy dziennie. I dużo rozmawiałem z kierowcami. W Białymstoku to głownie Polacy, BIałorusini i Ukraińcy. Zarabiali całkiem dobre pieniądze. Dla części to główna praca (8-10 h dziennie), dla części dorobienie. Można wsiąść do samochodu kiedy się chce i skończyć pracę kiedy się chce. Jakość tych usług jest słaba, cena różna (zmienna, w zależności od popytu), ale rozwiązanie ogólnie bardzo dobre. Wszystko co zmierza w stronę transportu zorganizowanego jest git, fakt że głownie poruszamy się własnymi autami to jest nienormalne, przejściowe, to się nie może utrzymać. Ani to wygodne, ani ekonomiczne, ani perspektywiczne.

    Natomiast sam Uber skoncentrował się na miejskim transporcie powietrznym. To są bardzo zaawansowane projekty. W końcu może zerwiemy z archaizmem kółek na asfalcie. Ile wieków można ?
  • Asfalt to dopiero od jednego.
  • los napisal(a):
    Asfalt to dopiero od jednego.
    XX i XXI. Propagandowo to dobrze wygląda. Ale już i nie trzeba propagandy. Ostatnio oglądałem taką pogadankę, w grzecznym, manjstrimowym w sumie programie Astrofaza (o kosmosie), gdzie panowie otwarcie mówili, że ten ogólny postęp to w kwestiach klikania bardziej. A tak to stoimy, a w najlepszym przypadku człapiemy. Czyli tak jak tu piszemy od dawna.
  • JORGE napisal(a):
    Zarabiali całkiem dobre pieniądze.
    Z 5 lat temu granicą opłacalności dla przewozu osób to było 1,6 złotego za kilometr, w Warszawie, były korporacje które woziły za 1,4-1,2 nawet, i wtedy wszedł Uber który był tańszy. 500 milionów dolarów strat kwartalnie. To się w żaden sposób nie spina ekonomicznie. Myślę że grali na zabicie korporacji taksówkarskich ale się nie udało.
  • Przemko napisal(a):

    Z 5 lat temu granicą opłacalności dla przewozu osób to było 1,6 złotego za kilometr, w Warszawie, były korporacje które woziły za 1,4-1,2 nawet, i wtedy wszedł Uber który był tańszy. 500 milionów dolarów strat kwartalnie. To się w żaden sposób nie spina ekonomicznie. Myślę że grali na zabicie korporacji taksówkarskich ale się nie udało.
    Bolt bierze około 30% opłaty którą dostaje klient. Ale jeżeli robi promocje to bierze różnicę na siebie (kierowcy jadą po stawce standardowej), natomiast kiedy stawka idzie w górę solidarnie dzieli się z kierowcami. Bo Bolt nie jest tani wcale. Algorytm cały czas mierzy, w godzinach szczytu stawki radykalnie w górę idą. Generalnie chodzi o to, żeby kierowcy nie czekali na kursy. I to działa.

    A jakie koszty ma np. Bolt. Obsługa informatyczna z centrum w Katowicach ? To nie są jakiejś gigantyczne kwoty. Ten interes ma sens. To jest przyszłość, bo skończy się tak, że będziemy bezobsługowo latali, takimi ogólnie odstępnymi taksówkami. Nie mogę się doczekać.

    Nie mówiąc już o transporcie na dłuższe odległości, ile mam się jeszcze mordować w samochodach, wolnych samolotach z wielogodzinnym sterczeniem na lotnisku ? Ale tu jakoś przełomu nie widać ...
  • Mechanizm ruchomych stawek zależnie od obłożenia klientami mający na celu by kierowcy nie stali bezczynnie wydaje się ok.

    Ciekawe czy jakichś matematyków nie można by tu zatrudnić do policzenia ile taksówek ma być? To się powinno dać jakoś wymodelować.

    Czy w innych państwach/miastach również jest taki problem jak w Warszawie? W czasach przed Uberem taksówek w Warszawie było za mało, chyba, ludzie się złościli że czekają długo, natomiast taksówkarze uważali że jest ich za dużo bo zarabiają za mało.
  • Przemko napisal(a):
    Ciekawe czy jakichś matematyków nie można by tu zatrudnić do policzenia ile taksówek ma być? To się powinno dać jakoś wymodelować.
    Oczywista oczywistość. Świat takie rzeczy robi od dziesięcioleci, tylko w Polsce wszystko się opiera na maupowaniu obcych i indywidualnym cwaniactwie.
  • nie a propos matematycy
    H. Steinhausa nie spytam już

    czy w Polsce występuje bilet zbiorczy? bo prawie 3o lat temu miało następujące wydarzenie w kraju starej UE
    znajomy jechał 3 środkami lokomocji należącymi do 4 właściciel (bus-tramwaj-pociąg-bus)
    na jednym, raz kasowanym bilecie
    o takiej fanaaberji jak podróż komunikacją miejską na bilet na koncert - mecz - bilet lotniczy (promień 30 km) nie wspominam
  • W Wawie podobno jest wspólny bilet ZTM-KM. Ale gdy jechałem kiedyś z Dworca Zachodniego do domu (kolej+metro+autobus) okazało się że w pociągu KM bilet z ZTM nie działa. Musiałem czekać na SKM.
  • edytowano September 27
    Brzost napisal(a):
    W Wawie podobno jest wspólny bilet ZTM-KM. Ale gdy jechałem kiedyś z Dworca Zachodniego do domu (kolej+metro+autobus) okazało się że w pociągu KM bilet z ZTM nie działa. Musiałem czekać na SKM.
    W Kolejach Mazowieckich bilet ZTM działa ale tylko bilet miesięczny lub dłuższy. Tak że wygoda jest, nie powiem, trzeba tylko mieć świadomość że cześć stacji wymaga już miesięcznego na drugą strefę, w tym np. stacja Ząbki która jest bardzo blisko Warszawy, można do niej dojechać miejskim autobusem ZTM pierwszą strefą, ale na kolej już trzeba kupić bilet.

    Na Frondzie był wątek jak ten bilet rodził się w bólach, pamiętacie? Ktoś dostał mandat bo nie skasował biletu w pociągu KM, gdyż tam nie ma kasowników ZTM. Należało go skasować na peronie, logiczne. :)
  • W kolejach mazowieckich jest jeszcze trzecia strefa ;-). Warto o tym pamiętać.
  • edytowano September 27
    christoph napisal(a):
    nie a propos matematycy
    H. Steinhausa nie spytam już

    1.czy w Polsce występuje bilet zbiorczy? bo prawie 3o lat temu miało następujące wydarzenie w kraju starej UE
    2.
    znajomy jechał 3 środkami lokomocji należącymi do 4 właściciel (bus-tramwaj-pociąg-bus)
    na jednym, raz kasowanym bilecie
    o takiej fanaaberji jak podróż komunikacją miejską na bilet na koncert - mecz - bilet lotniczy (promień 30 km) nie wspominam
    1.
    tak, w katowickiej ZTM, choć cieniutko:

    dla 5 osób (do 90 minut z możliwością przesiadek)

    dla jednostek samorządowych (wszelakich) lub organizatorów imprez:
    50-100 osób, 100-1.000 osób, 1.000-5.000 osób (1 doba, 2 doby, 3, ....)

    2.
    jest w ZTM bilet miesięczny dla autobus-tramwaj-trolejbus-pociąg(lokalny, Koleje Śląskie)



  • Przemko napisal(a):
    Ktoś dostał mandat bo nie skasował biletu w pociągu KM, gdyż tam nie ma kasowników ZTM. Należało go skasować na peronie, logiczne. :)
    Chyba w spożywczaku. I to było najzabawniejsze.

  • :D Mogło tak być.
  • edytowano September 27
    Dumping to jedna strona medalu, ale Uber również analityką stoi https://eng.uber.com/forecasting-introduction/
    A jeśli kogoś interesuje backend i dystrybucja danych https://eng.uber.com/uber-big-data-platform/
  • Kuba_ napisal(a):
    Dumping to jedna strona medalu, ale Uber również analityką stoi https://eng.uber.com/forecasting-introduction/
    A jeśli kogoś interesuje backend i dystrybucja danych https://eng.uber.com/uber-big-data-platform/
    Uber jest też zdaje się kooperantem w projekcie Urban Air Mobility.
  • Jechałem ostatnio taksówką w Poznaniu. Taksówkarz miał też apki ubera i bolta. Mówił, że w weekendy w ogóle nie włącza taksometru, bo z apek jest więcej klientów i są lepsze stawki.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.