Dobra wiadomosc z rana

13468933

Komentarz

  • Jedno i drugie cieszy.
  • Agora, Agora...? ano, była taka firma.
  • przemk0 napisal(a):
    Zwolniła czytaj zmieniła formę zatrudnienia z etatu na samozatrudnienie.
    Jednak zwolniła, jeśli wierzyć http://wpolityce.pl/media/278613-wojewodzki-wciaz-ma-pecha-a-to-oskarzaja-go-o-rasizm-a-to-z-pracy-zwalniaja-wlasnie-podziekowala-mu-agora

  • Oba durne. Ktoś zauważył to wreszcie? Nie młoże być...- jak mawiał Pawlak w "Sami swoi".
  • edytowano January 2016
    Nie z tego powodu ich zwolniono Zazulo, że durni, nie z tego. Z tego to ich zatrudniono.
  • A może..,. Był to powód obu posunięć? Czasy się zmieniają.
  • A, w sensie że durny bo nie skumał zmiany kierunku wiatrów, tak może być. No ja im nie zazdroszczę, Lisom, Wojewódzkim i innym Lizutom, zawalił im się świat.
  • no mercy
  • edytowano January 2016
    Doszło do mnie echo wiewiórczych poćwierkiwań, że panowie ponieśli konsekwencje zawiedzenia pokładanych w nich nadziei. Bo niby tacy idole podstarzałej młodzieży, cool-dżezi trendseterzy, a tu nomen - omen Kupa. Trafiają jedynie do garstki swojego rzekomego targetu... Zbyt małej by zapobiec "przesunięciu wektora obciachu" jak to ładnie nazwał bodajże pan Mistewicz...
  • edytowano January 2016
    pawel.adamski napisal(a):
    ... pan Mistewicz...
    Zapadło mi wpamięć (dawno temu) zdanie onego, że to on stworzył Wojewódzkiego. Zdziwiło mnie to, bo nigdy wcześniej o Mistewiczu nie słyszałem, a Wojewódzkiego znam (dziennikarz muzyczny) od 30. lat... Ale w TVN to Wojewódzki ciągle jeszcze nadaje "swoje"* schow. *już wiem, że Mistewicza.... :)


    edit:
    Przepraszam, pomyliło mi się z Miszczakiem. Dziękuję k. Waski za zauważenie...


  • Nu, pan Jakub to se nagrabił, bo to on dał się przejechać jako pijana zakonnica.
  • @romeck
    Nie mylisz Mistewicza z Miszczakiem?
  • ups
    przepraszam, pomyliłem
    szybciej piszę niż myślę
    sorry
    skoryguję przy lomputerze...
  • Daję całość, bo smakowite.

    „Gazeta Wyborcza” ma na swojej stronie tytułowej przeprosić ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza za szkalującą polityka publikację. Przeprosiny mają być jedynym tekstem zamieszczonym na okładce „GW”. Taką formę zadośćuczynienia nakazał wydawcy gazety, spółce Agora, Sąd Okręgowy w Warszawie w 2011 r. Agora uchyla się od wykonania wyroku sądu od ponad czterech lat, co może ją wkrótce kosztować niemal 1 mln zł.

    Spółka nic sobie nie robi z sądowego nakazu sprostowania kłamstw na temat polityka. Procedura sądowa w tej sprawie trwa już od przeszło czterech lat. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 2011 r. wydawca „Gazety Wyborczej” ma przeprosić Antoniego Macierewicza za publikację nieprawdziwych i szkalujących go informacji.

    W artykule z 2009 r. „GW” donosiła, jakoby Macierewicz „wsadził do państwowych spółek swojego bratanka, kolegów z komisji ds. WSI i dawnych znajomych”. Mimo prawomocnego wyroku i nieskutecznej próby jego anulowania przed Sądem Najwyższym Agora odmawiała i nadal odmawia respektowania prawa. W efekcie pełnomocnik ministra mec. Andrzej Lew-Mirski uruchomił procedury, mające wyegzekwować publikację przeprosin przez gazetę, której redaktorem naczelnym jest Adam Michnik.

    Wobec braku publikacji przeprosin sąd może ukarać spółkę grzywną i ponownie nakazać przeprosiny. Jeśli także wówczas wydawca „Wyborczej” nie wydrukuje na okładce tekstu przeprosin, zostanie on opublikowany za pieniądze skarbu państwa, po czym nastąpi procedura odzyskiwania tej kwoty od spółki. Chodzi o kwotę 940 tys. zł, wyliczoną we wniosku do sądu zgodnie z cennikami Agory za publikację przeprosin na pierwszej stronie dziennika.
    http://niezalezna.pl/75291-agora-zadluzona-u-ministra-milion-dla-macierewicza-od-michnika
  • Nareszcie!
  • Miodzio.
  • Wreszcie! Oby to szybko teraz poszło. Bo niedługo może nie być już okładki, no i nie będzie od kogo ściągać długu...
  • Wierszyk z dzieciństwa. Pasuje jak ulał.
    Ręce do góry!
    Majtki w dół!
    Pieniądze na stół!
  • W cyklu dobra wiadomość a jednak cieszy:

    W miasteczku Wilanuf zimna dupa.....dosłownie. Nie dość że Franek i Dolek drogie to muszą się dogrzewać farelkami.

    Niby takie nic a jednak się człowiek cieszy gdy wie że się hartOOją.
  • A jak się naprawdę zahartują? ;-)
  • fatuswombatus napisal(a):
    W cyklu dobra wiadomość a jednak cieszy:

    W miasteczku Wilanuf zimna dupa.....dosłownie. Nie dość że Franek i Dolek drogie to muszą się dogrzewać farelkami.

    Niby takie nic a jednak się człowiek cieszy gdy wie że się hartOOją.
    Nikołaj Ostrowski - "Jak hartowała się stal" (w miasteczku Wilanów)

  • PiS pozywa Czuchnowwskiego i GW :D
    Prawu i Sprawiedliwości nie spodobał się komentarz, w którym dziennikarz Wojciech Czuchnowski krytykował prezydenta. Chodziło o sprawę ułaskawienia przez Andrzeja Dudę skazanego nieprawomocnie na więzienie Mariusz Kamińskiego, wiceprezesa PiS i byłego szefa CBA. Przypomnijmy, że wyrok dotyczył nadużycia władzy, jakiego Kamiński według sądu dopuszczał się, kiedy kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

    "Samo mianowanie skazanego na trzy lata Kamińskiego ministrem do spraw służb było policzkiem dla poczucia przyzwoitości i okazaniem całkowitego braku szacunku dla władzy sądowniczej. Prezydent poszedł dalej - anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego. Decyzję podjął pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą" - napisał Wojciech Czuchnowski.

    Nieco dalej padły przytoczone powyżej słowa o "państwie mafijnym". W tej sytuacji PiS uznał, że nie może puścić tych słów płazem i wytoczył proces o ochronę dóbr osobistych. Przed sądem będą tłumaczyć się zarówno dziennikarz, jak i wydawca, czyli spółka Agora.

    Pozwy polityków przeciwko dziennikarzom nie są rzadkie, ale nie zdarza się, by pozywała ich partia, w dodatku rządząca - komentuje Mariusz Jałoszewski, publicysta "Gazety Wyborczej".
    http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/512104,pis-gazeta-wyborcza-pozew-proces-sad-wojciech-czuchnowski-agora.html
  • Rząd papugOOje sprawdzone szechterowskie rozwiązania :D
  • Wzrasta cena papierowego wydania „Gazety Wyborczej”. W czwartki i piątki dziennik będzie kosztował o 10 groszy, a w soboty o 20 groszy więcej.
  • O nie, tyle nie będę płacił. Przestaję kupować.

    JORGE>
  • JORGE napisal(a):
    O nie, tyle nie będę płacił. Przestaję kupować.

    JORGE>
    Racjonalne zachowanie. Niby "Gazeta" była super i fajnie się używało ale po tych podwyżkach klasyczny papier toaletowy jest tańszy.
  • dyzio napisal(a):

    Racjonalne zachowanie. Niby "Gazeta" była super i fajnie się używało ale po tych podwyżkach klasyczny papier toaletowy jest tańszy.
    No właśnie. Kupiłem GW w życiu może 2 razy, chodziło mi głownie o ogłoszenia w dodatku praca, gdzie niestety parę razy musiałem skorzystać. W domu rodziców Wyborcza wyparowała błyskawicznie, nawet Wałęsa nie zaczął myśleć czy by tu znaczka zabrać. Ale najciekawsza była historia z Tygodnikiem Powszechnym. Na Białystok było 8 prenumerat tego czasopisma, reglamentowanego i chowanego przez komunę. I jednym z prenumeratorów była moja babcia. Od zawsze (pracowała w największej bibliotece w mieście i chyba jakoś tak to załatwiła). Informację o świecie generalnie czerpała z Wolnej Europy, słuchała tej rozgłośni też od zawsze, na wielkim przedwojennym radiu lampowym (z odjechanym zielonym oczkiem), się śmieliśmy, że nasze Grundigi wymiękały, a radio babci, nawet jak zagłuszali to dało się słuchać. W każdym razie, Tygodnik był ostro przefiltrowywany, bo tam różni ludzie pisali, ale był. Któregoś dnia, babcia oświadczyła, że więcej tego czegoś już w domu nie będzie. A to nie było totamto, wtedy aktualny był podział na naszych i komunistów, a tu takie bum. Bo ?

    Bo okazuje się, że to przedwojenne pokolenie doskonale wiedziało o co kaman od samego początku. Po latach dowiaduje się, że Wolna Europa chodziła, ale bardzo dużo rzeczy się w Wolnej Europie babci nie podobało. Nie do końca niektórym osobom wierzyła. Na dzisiejsze standardy była chyba antysemitką, z drugiej strony (to nawet ja wyczułem kiedyś) określenie kogoś endekiem miało dla niej wymowę pejoratywną, nie lubiła (użyła kiedyś dosłownie takich słów, jak ją zapytałem i temat zakończyła - nie lubię, co było zaskoczeniem, bo jednak zawsze podpierała swoje tezy argumentami). Nie ufała Wałęsie, nie wierzyła w Solidarność (co powodowało wielkie awantury w domu), generalnie bardzo pesymistycznie patrzyła na przyszłość Polski, nawet po '89 roku. Ona uważała, że tak czy siak zostaniemy rozegrani.

    A to był łeb. To nie była klasyczna babcia. Ludzie się śmieli, że przeczytała całą bibliotekę, moja matka opowiadała, że kiedy pisała pracę magisterską, poszła z przerażeniem (bo jej się wszyscy bali) do babci (wtedy jeszcze nie teściowej, to były lata '60), żeby poszukała jej parę tytułów. Drogie dziecko, usłyszała, dlaczego zabierasz się do tego byle jak ? Usiadła, zamknęła się w sobie na parę minut i powiedziała - weź kartkę i pisz. Wymieniła 16 tytułów (matka tą liczbę do dziś pamięta), gdzie można znaleźć ciekawe sprawy dotyczące tematu pracy. Praca była z psychologii, babcia była polonistką. Znała autorów, tytuły i co dokładnie zawierają. Ponoć każda książka, która wjeżdżała do biblioteki musiała być przez babcię jak nie przeczytana (bo tego chyba nie da się zrobić) to przekartkowana, z zapamiętaniem co w niej jest istotnego.

    Dlaczego o tym piszę ? Bo mam pewne wyrzuty sumienia, ale też cały czas musimy pamiętać, że wojenne i powojenne wydarzenia spowodowały, że utraciliśmy niebywałą historyczną szansę, na poważne zaistnienie w świecie. Przedwojenne pokolenie zamiast rozwijać kraj w skali mikro i makro, zostało zamęczone i zmarginalizowane, a często też wyrżnięte przez komunistów i nazistów. Ale nie, źle powiedziałem, przez Niemców, Ruskich i Polaków. Tego gorszego sortu. I ta historia ciągnie się dalej. Tyle, że szanse już mamy minimalne w stosunku do tego co być kiedyś mogło. Bardzo to smutne.

    JORGE>

  • Przedwojenne pokolenie, mimo iż zmarginalizowane, zrobiło dla Polski coś wielkiego - wychowało i ukształtowało patriotów, dzięki którym ani Ruscy, ani Niemcy, ani sprzedajni Polacy nie są - i nigdy nie będą - w stanie nas zniszczyć. Chwała im!

    A jeśli są patrioci, państwo zawsze można odbudować i podnieść je do potęgi.
  • edytowano February 2016
    . . 2015-12 2015-11 zmiana mdm 2014-12 zmiana rdr

    Dziennik Gazeta Prawna 52677 56251 -6,35% 55104 -4,40%
    Fakt Gazeta Codzienna 303182 299819 1,12% 314547 -3,61%
    Gazeta Wyborcza 179966 177979 1,12% 196949 -8,62%
    Rzeczpospolita 55556 56000 -0,79% 58585 -5,17%
    Super Express 144539 141778 1,95% 146998 -1,67%



    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/media/news/sprzedaz-gazety-wyborczej-drastycznie-spada,2272207,5058?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome&utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • Nu nu Nowoczesna roztrwoniła 30-procentowe poparcie! Pan Ryszard musi odejść!
  • Co innego pan Janusz Ryszard!
  • Dzisiaj rano nawet Pani Janka przyznała, że .N więdnie :)

    W ogóle świetny był dzisiejszy poranek w TOKFM, dociera do nich powoli, co się stało.
  • >W ogóle świetny był dzisiejszy poranek w TOKFM, dociera do nich powoli, co się stało.
    kiedy? Z Mucha, Safjanem czy w godzinie komentatorow? Chetnie poslucham

  • Komentatorzy o 08:05.
  • Edenpomylił wątki:
    ...najnowszy-sondaz-pis...
    Dobra Wiadomość z Rana dotyczy
    wiadomości porannych papierowych :)

  • extraneus napisal(a):
    Dzisiaj rano nawet Pani Janka przyznała, że .N więdnie :)

    W ogóle świetny był dzisiejszy poranek w TOKFM, dociera do nich powoli, co się stało.
    Jakto? Wiosna, a tu więdnięcie? Za dużo... wody (podlewanej i zgniły korzonki)? :)
  • Bo to woda z Olkusza była...
  • Eden napisal(a):
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.


    http://gazetabaltycka.pl/promowane/najnowszy-sondaz-pis-ze-znaczna-przewaga-wysoko-kukiz15-korwin-w-sejmie
    Gdyby tak miało być to do Budapesztu brakuje jeszcze tylko setki basenów termalnych w Warszawie ;)
    PiS, długo nic, potem Jobbik, przepraszam JOW-wik i niedobitki. A nawet lepiej, bo tam faktyczna opozycja jest zjednoczona.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Hungarian_parliamentary_election,_2014
  • Tym razem z wieczora :)
    http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3370-wyborcza-na-sprzedaz-czy-kaczynski-zwolni-Michnika
    Wykup akcji miał być ratunkiem, ale rząd wpadł we wraże rence.
  • Jeśli ktoś żyje w ułudzie że gufnowybiurcze ma aż tak znaczycy wpływ to niech rzyje dalej. Kasia już daa da daaaaawno płynie z sieci kin HELIOS (i wszelakich rozrywek wizualno-gastro-audio z tym związanych) z firm przemysłu computer-gaming (Wiedźmin na ten przykład) oraz najsmaczniejszy konsek z reklamy typu outdoor czyli kontrakty na lat 15 plus z władzami miast np Warszawa na wiaty przystankowe.

    Gufnowyborcze od dawna jest papierem toaletowym. Trza myslec perspektywicznie i przyszłościowo towarzysze i szyszki :P
  • Hue hue, Januszek wyżej .N! Jak ten Rysiek roztrwonił 30-procentowe poparcie w takim tempie?
  • fatuswombatus napisal(a):
    Jeśli ktoś żyje w ułudzie że gufnowybiurcze ma aż tak znaczycy wpływ to niech rzyje dalej. Kasia już daa da daaaaawno płynie z sieci kin HELIOS (i wszelakich rozrywek wizualno-gastro-audio z tym związanych) z firm przemysłu computer-gaming (Wiedźmin na ten przykład) oraz najsmaczniejszy konsek z reklamy typu outdoor czyli kontrakty na lat 15 plus z władzami miast np Warszawa na wiaty przystankowe.

    Gufnowyborcze od dawna jest papierem toaletowym. Trza myslec perspektywicznie i przyszłościowo towarzysze i szyszki :P
    Dokładnie tak. Przecież ustawa krajobrazowa jest większym wałkiem pisanym na zlecenie Agory, niż mogłaby być afera Rywina. I co? Ano nic.
  • Waski napisal(a):
    Dokładnie tak. Przecież ustawa krajobrazowa jest większym wałkiem pisanym na zlecenie Agory, niż mogłaby być afera Rywina. I co? Ano nic.
    W jakim sensie "pisana na zlecenie Agory"? Sam zrąb ustawy to faktycznie implementacja zapisów ratyfikowanej przez Polskę Europejskiej Konwencji Krajobrazowej z 2000 r.
    Natomiast było tam kilka lokalnych, zajmujących rozwiązań (np. niektóre szczegóły "audytu krajobrazowego" czy kwestie odszkodowań). Dokładnie tego nie śledziłem, więc chętnie dowiem się o szczegółach. Nota bene niedoprowadzenie do przyjęcia ustawy krajobrazowej jest jednym z zarzutów postawionych przez min Szyszkę poprzednikom w resorcie środowiska.....

  • Pro Agorowe zapisy ustawy krajobrazowe. Samorządy mogą usuwać reklamy z prywatnych kamienic i działek, jeśli uznają, że psują one krajobraz. Zostają bilbordy i przystanki MPK.
  • Waski napisal(a):
    Pro Agorowe zapisy ustawy krajobrazowe. Samorządy mogą usuwać reklamy z prywatnych kamienic i działek, jeśli uznają, że psują one krajobraz. Zostają bilbordy i przystanki MPK.
    Ano. Trza było przyłozyć ucho do ziemi i słuchac co popiskiwało w trawie. Przeca od lat już kilku gufnowybiurcze to był głowny bojownik o "zdarcie reklamowych szmat z kamienic i ulic miast y wsi"
  • Waski napisal(a):
    Pro Agorowe zapisy ustawy krajobrazowe. Samorządy mogą usuwać reklamy z prywatnych kamienic i działek, jeśli uznają, że psują one krajobraz. Zostają bilbordy i przystanki MPK.
    A to akurat nie jest "pro Agorowe" tylko wynikające z Konwencji. Kolega sobie poczyta jakie w oparciu o to wałki odchodzą we Fracy, Hiszpanii czy Italii..... A najwięcej zyskują plastycy i architekci..
  • Waski napisal(a):
    Pro Agorowe zapisy ustawy krajobrazowe. Samorządy mogą usuwać reklamy z prywatnych kamienic i działek, jeśli uznają, że psują one krajobraz. Zostają bilbordy i przystanki MPK.
    Od kiedy one obowiązują? Bo u nasz na prywatnych płotach i budynkach umięszczamy od kilku lat PiSowskie bilbordy.
    Anyway - zapisy są do zmiany.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.