Co z literatury polskiej powinienem przeczytać

Poza lekturami szkolnymi. Książki które pozwalają zrozumieć Polskę. Subito.

Tak żeby od tego TK odpocząć, wątek
«1

Komentarz

  • Bolesław Chrobry Gołubiewa.
  • Hmm. To książka historyczna?
  • Tetralogię Rymona.
  • raste napisal(a):
    Hmm. To książka historyczna?
    Gołubiew był Sapkowskim, zanim to było modne.

    Łysiak starszy zachwalał.
  • Zajdel
  • Łysiaka akurat czytałem, Kohorte i Flet z Mandragory. Zacne.
  • los napisal(a):
    Tetralogię Rymona.
    Nie kojarzę
  • Wieszanie, Kinderszenen, Zborowski i Reytan.
  • "Czarne oceany", "Inne pieśni", "W kraju niewiernych" Jacka Dukaja
    Nie kojarzę
    Cztery jego eseje/zbiory esejów/wynurzenia/oh, chrzanić klasyfikacje mianowicie "Wieszanie", "Kinderszenen", "Samuel Zborowski" i "Reytan. Upadek Polski"

  • "Listopad" Rzewuskiego.
  • Pamiątki Soplicy i Nie-bajki takoż.
  • Dukaj? Polskość jest jakoś obecna w jego książkach?
  • I jeszcze podsunę książkę nie z naszej bajki. "Kapuściński" Domosławskiego. Wątki agenturalne i obyczajowe, przez które stała się głośna, są w sumie mało ciekawe. Mentalność drugiej strony, pokazana szczerze i bez zwyczajowego retuszu na potrzeby mas, bezcenna.
  • raste napisal(a):
    Dukaj? Polskość jest jakoś obecna w jego książkach?
    W Xavrasie Wyżrynie i owszem.
  • Sergiusz Piasecki
  • Piasecki wszystko - dla duszy.
    Mackiewicz młodszy wszystko - dla rozumu.
  • Jako mieszaniec mam słabość do mieszańca Teodora Parnickiego. Niemiec dorastający w rosyjskiej i polskiej kulturze w chińskim Harbinie, mieszkający w Meksyku i PRL, piszący po polsku składnią greki antycznej. "Tylko Beatrycze" to mistrzowska wiwisekcja duszy Polaków, zarówno pod względem warsztatu literackiego (nawiązania do Słowackiego z wieku XIV) jak psychoanalitycznym (nie lubię, ale gra papieża Jana XXII z bohaterem po prostu wgniata w fotel). Powieść totalna, która mówi, że Europa jest tutaj i teraz, nawet gdy Polski na mapie brak.
  • Barbara Stanisławczyk "Kto się boi prawdy? Walka z cywilizacją chrześcijańską w Polsce"
  • loslos
    edytowano March 2016
    Dwudziestolecie. Wszystko się nada: Schulz, Witkacy, Gombro, Leśmian, nawet Choromański czy Dołęga-Mostowicz.
  • raste napisal(a):
    Dukaj? Polskość jest jakoś obecna w jego książkach?
    Bohaterem "Innych Pieśni" jest Vistulanin Hieronim Berberek. Polak!
  • Nu z Parnickiego to oczywiście Srebrne orły.
    Czy to w Orłach była scena jak się Bolesław zastanawiał czy lepiej mieć własnego konia czy takiego na patyku, od cesarza?
  • @Ignac
    Srebrne Orły na poczatek. Taki żółty szlak dla Paranoickoidów.
  • Z XIX w. kanieszna "Kuniec świata szwoleżerów" Miszczunia Brandysa
  • edytowano March 2016
    Myślałem o Parnickim, ale to jest wyjątkowo ciężka literatura.
    Jeśli chodzi o współczesną Polskę, to "Generał Barcz" i "Kariera Nikodema Dyzmy".
  • Acha i powieści nieśmiertelnego Bunscha. Wsio, jak leci
  • powieści Zofii Kossak-Szczuckiej, Władysława Zambrzyckiego, Władysława Grabskiego
  • edytowano March 2016
    Maryny Miklaszewskiej "Wojtek z Armii Andersa"
    image
    image
    image
  • edytowano March 2016
    i (wprawdzie już nie polskiej autorki, ale piszącej o Polakach) Aileen Orr
    image


    Żołnierze Armii Andersa wychowali misia na Polaka - nigdy w Polsce nie był, ale rozumiał polski język i myślał po polsku. Np. był bardzo uważny wobec kobiet i dzieci. Inteligentny, sprytny, pogodny, nie znosił chamstwa. Szlachetny :)
    A to tylko niedźwiedź. Zwierzę
  • Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz. Na pewno będę to czytał mojej córce.
  • Groza-Symetrii napisal(a):
    "Czarne oceany", "Inne pieśni", "W kraju niewiernych" Jacka Dukaja
    Dukaj to najlepszy demiurg w historii polskiej sf (wg mnie). Z wielkim rozmachem tworzy światy swoich powieści, są one kompletne i spójne. Bardzo ciekawie zawiązuje też wątki, jego historie są rozbudowane. Albo potrafi łączyć historię z fantastyką, Lód jest do pewnego momentu znakomity. No właśnie, do pewnego momentu, w powieściach Dukaja brakuje kropki nad i. Albo jest to efekt zamierzony, bo autor nie chce trywialnych rozwiązań, albo po prostu brakuje mu konceptu. Odnoszę wrażenie, że Dukaj zaczyna z wielkim rozmachem, ale w pewnym momencie wyparowuje inwencja i kończymy jakoś.

    Dukaja czytałem dawno, kiedy płodził powieść za powieścią (on coś w ostatnich paru lata wydał ?), może po prostu jego zakończeń nie zrozumiałem. Bo zauważyłem, że czytając to samo w wieku lat 20, później 30, a jeszcze później w 40 inaczej odbieram pewne lektury (do Dukaja jednak nigdy nie wróciłem, czytałem zawsze raz). Np. do Chestertona podchodziłem parę razy, zawsze kończyło się poirytowaniem. Do dziś nie odpowiadają mi przekłady, chyba żeby poznać w pełni Chestertona trzeba czytać w jego ojczystym języku (nie potrafię, gadam tylko średnio), natomiast już po ostatnim, ponownym podejściu, doceniam. Generalnie mam pewną dziwną przypadłość, bardzo ciężko mi się czyta starszą (czyli niewspółczesną) literaturę angielską. Dekoncentruje się, jakbym czytał myśli sformułowane przez maszynę, monotonia, wątki gdzieś uciekają.

    JORGE>

  • tadeusz chrzanowski "wędrówki po sarmacji europejskiej", "prawem i lewem" łozińskiego, koneczny co tam wpadnie, "popioły" żeromskiego.
  • edytowano March 2016
    Prawomyślny Grzędowicz napisał "Pana Lodowego Ogrodu". Po "Wiedźminie" najlepszy cykl współczesnej polskiej sf. Nawet zakończenie jakoś, jakoś daję radę, chociaż widać że biegł, ale nie wiedział do końca dokąd. Dukaj czy Sapkowski czasami trącą lewactwem, Grzędowicz nie, całe przesłanie "Pana Lodowego Ogrodu" jest prawicowe. Bardzo dobre, polskie fantasy.

    JORGE>
  • yanusson napisal(a):
    Myślałem o Parnickim, ale to jest wyjątkowo ciężka literatura.
    Wyjątkowo ciężka literatura to np. Gazeta Wyborcza. U TP wystarczy przeczytać pierwszy rozdział dwa razy, aby zacząć translować z parnickiego na polski.
  • JORGE napisal(a):
    Prawomyślny Grzędowicz napisał "Pana Lodowego Ogrodu". Po "Wiedźminie" najlepszy cykl współczesnej polskiej sf. Nawet zakończenie jakoś, jakoś daję radę, chociaż widać że biegł, ale nie wiedział do końca dokąd. Dukaj czy Sapkowski czasami trącą lewactwem, Grzędowicz nie, całe przesłanie "Pana Lodowego Ogrodu" jest prawicowe. Bardzo dobre, polskie fantasy.

    JORGE>
    Jako niefan sf, mogę polecić cykl sf Algorytmy wojny. A Sapek i Grzędowicz to jednak fantastyka.
  • A dla całkowitego oderwania się od WSZYSTKIEGO i relaksu pełnego ciepła i humoru - "Wyprawę pod psem" Makuszyńskiego.
  • Sapek zdecydowanie nie. Dukaj też nie (aczkolwiek to wielka literatura) za wyjątkiem Xavrasa. Oczywiście w kontekście pytania o literaturę, która pozwala zrozumieć Polskę.
  • "Pan Lodowego Ogrodu" to patchwork dość zgrabnie zszyty, ale jednak patchwork. Grzedowicz chcial napisac o wikingach, mogolach i bohaterach Lema w stylu powiesci przygodowej dla mlodzieży z pierwszej połowy wieku dwudziestego i gier point&click. Fajnie to razem wymieszane, ale wyszła zbyt eklektyczna potrawa.
  • jowita napisal(a):
    "Pan Lodowego Ogrodu" to patchwork dość zgrabnie zszyty, ale jednak patchwork. Grzedowicz chcial napisac o wikingach, mogolach i bohaterach Lema w stylu powiesci przygodowej dla mlodzieży z pierwszej połowy wieku dwudziestego i gier point&click. Fajnie to razem wymieszane, ale wyszła zbyt eklektyczna potrawa.
    Nie zgadzam się. Sam pomysł przeniesienia się człowieka technologii do świata fantasy, może nie jest odkrywczy, ale bardzo zgrabnie ujęty. Do tego parę pomysłów (np. z restartem systemu po rozwaleniu reguł) jest genialnych wręcz. Moralizatorskie opowiastki, chociażby o braciach zarządzających chomikami też w punkt.

    JORGE>
  • Powieści Kraszewskiego - również te obyczajowe.
    "Gniazdo białozora" Rodziewiczówny.
  • kryminały Marcina Wrońskiego (lepsze historycznie niż jako zagadki kryminalne), powieści dla panienek Anny Adwent (współczesny obyczaj nieźle złapany i to z prawicowej z lekka strony). Nie ma tak dobrych powieści jak relacje Sybiraków na przykład, generalnie - współczesna Polska jest zupełnie nieopisana ani w literaturze, ani w filmie. PRL też nie.
  • JORGE napisal(a):
    Moralizatorskie opowiastki, chociażby o braciach zarządzających chomikami też w punkt.
    To mocna część tomu I. Dobry materiał na grę wideo.
  • Jeśli przy polskiej fantasy to arcydzieło siostry Małgorzaty Borkowskiej "Gar'ingawi Wyspa Szczęśliwa". Książka wydana w 1988 jedynie w 20 tysiacach egzemplarzy. W bibliotece 50+ tysiecznego miasta byłam druga osoba w ciągu ćwierćwiecza, która te pozycję wypozyczyła.
  • Nie rozumiem tylko autora wątku. Dzięki książkom chcesz zrozumieć Polskę ? Jakim książkom i jaką Polskę ? Tą minioną ? Była i nie wróci, żadna II RP, żadne konflikty dwóch trumien, to było, minęło, ludzie którzy przez 1000 lat tworzyli naszą historię odeszli wielopokoleniowo, jakby ich geny, ich duch, zanikły. Na zawsze. Jeżeli chcesz zrozumieć dzisiejszą Polskę to wystarczą książki opisujące komunę i jej upadek. Wszystko wtedy stanie się jasne. Ale przecież ty o tym wiesz, nie rozumiem tego wątku.

    Przestrzegam przed popadnięciem w iluzję, odreagowaniem, nawiązywaniem do tego co było kiedyś w nas wielkie. To umarło. Jesteśmy obecnie galaretowatą masą bez żadnego nawiązania do historii (w kontekście postaw, żywotności, niezłomności, poświęcenia itp.), ta masa będzie się tworzyć na nowo, właściwie to tworzy się od jakiegoś czasu. Co się wykluje - zobaczymy. Wcale nie jest powiedziane, że jakiś syf, czyli zachodnio-słowańsko-ateistyczna hybryda, właściwie bez tożsamości. Masę kształtują ludzie bezwzględni. Nie starajmy się nikogo i niczego zrozumieć, rzeczywistość i ludzi trzeba złapać za mordę i do gleby.

    JORGE>
  • edytowano March 2016
    Jeśli dla dziewcząt to bardzo polecam książkę 'Małgosia kontra Małgosia'.
  • Horche to co teraz napisałeś to czysty determinizm historyczny połączony z woluntaryzmem. Marksistowski heglizm i narodowy socjalizm w kapsułce, ich doskonała symbioza...
    I żeby zrozumieć tę współczesną Polskę wystarczy sięgnąć po Dzikiego Kamienia i jego "Cienie moich czasów". Masz tam wszystko w kapsułce, kluczowe wydarzenia schyłkowego PRL i rodzącej się III RP
  • edytowano March 2016
    U Dukaja przeciez bohaterem jest zazwyczaj Polak i zazwyczaj robi sieke z niepolakow. Doslowna lub w przenosni. W Lodzie jest matematyk z Warszawy co robi kariere na Syberii, w Perfekcyjnej jest Adam Zamoyski co robi kariere wsrod postludzi i tak dalej.
  • A Joseph Conrad? Bo wlasnie sie zabieram.
  • Czytać. Choć literatura raczej angielska.
  • polmisiek napisal(a):
    A Joseph Conrad? Bo wlasnie sie zabieram.
    Jądro Ciemności dobrze wyjaśnia obecne kompleksy wobec kolonii.

  • Polska kultura czy może i cywilizacja. Polskość. Miała taką siłę przyciągania, że etniczni Niemcy czy Francuzi ginęli w powstaniach. Idea jest czymś co nie umiera.
    Oczywiście w naszych czasach będzie się materializować inaczej, bo obecni wrogowie Polski przyjęli skuteczniejszą strategię, powolnego zatruwania, zakłamywania. Ale Polskość jako idea ciągle ludzi ożywia do działania, dlatego nie powinniśmy odcinać sobie korzeni.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.