Coś pozytywnego:)

24

Komentarz

  • Współczuje Dyziu , wiem jak to jest, bo się kiedyś topiłam.
    Najbardziej pamiętam beznadziejne uczucie, że nikt mnie nie widzi i zamykająca się taflę wody.
    Nie pływam od tej chwili . Nigdy. Mam paraliż.
    Powinien Pan sie dać osłuchać lekarzowi za kilka dni.
  • Bogu dzięki.
  • Tak. Radujmy się.
  • Kiedyś uratowałam życie cioci, której rzężenie obudziło mnie nad ranem. Była już sina. Popijała mleczko sucharkiem i się zakrztusiła. Paskudna rzecz.
  • edytowano February 22
    Mania napisal(a):
    Popijała mleczko sucharkiem i się zakrztusiła. Paskudna rzecz.
    No, paskudnie jest pić sucharki. ;)
    :-j
  • ups!!! :))
  • Mam nadzieję.
  • Dać im sucharka! Bez popitki. Do skutku.
  • Zazu napisal(a):
    Dać im sucharka! Bez popitki. Do skutku.
    I śledzika solonego, bez popitki.
  • Wyrok nie jest prawomocny.
  • No jasne że będzie apelacja. Mają spora szansę pomrzeć przed rozprawą kasacyjną.
  • Wanda Kapica‏ @Fraszki_ulotki

    Mój Ojciec, żołnierz NZW i więzień Wronek, człowiek-skała, lat 93- wzruszył się do łez. A ja z nim. Wyobraźcie sobie, że dziś rano Ksiądz Proboszcz przyjechał do niego z kwiatami. Odwiedzał dziś wszystkich swoich parafian, żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego...
    05:22 - 1 mar 2018
  • Zbigniew Kozłow, znajomy z fejsbuka i tt, który jest moim fanem napisał i nagrał pieśń o Ince.
  • i odrobina czarnego humoru, autorstwa P. Zbigniewa

    Zbigniew Kozłow
    23 stycznia ·

    A gdybym był uchodźcą, na dworcu z bombą szalał
    Pochlastał cię maczetą, to co byś powiedziała?
    Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała
    Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała
    A gdybym miał Cię zgwałcić, to co byś powiedziała?
    I kwasem twarz ci zalał, czy coś byś przeciw miała?
    Chciałabym...
  • Straszne, straszne, straszne...
  • A tymczasem Mundial w trakcie, chciałem zatem zaprezentować najpiekniejszą bramkę jaka dotąd padła na boiskach:

    https://drive.google.com/open?id=1k71rvgB-0kZEVC0F8q6BGjPrIL8peh51
    :)
  • edytowano June 15
    Jechałam dziś z mojej mieściny do Siennicy i ośrodka rehabilitacyjnego w Drożdżówce. Niecałe 15 km. Większość trasy- w zielonym tunelu drzew, a lecznica położona na leśnych pagórkach - jak z bajki. I pomyślałam sobie: piękne jest polskie zadupie :-)

    image

    image
  • Ja sobie pierwszy raz tak pomyślałem jak piękna jest Polska, kiedy wróciłem po kilku miesiącach z Finlandii w 2003 (która to Finlandia nota bene też jest piękna, ale inaczej).

    Urzekł mnie krajobraz widziany z pociągu Warszawa Kraków przez Kielce (bynajmniej nie był to IC, nawet nie wiem czy wtedy były takie). Co było na krajobrazie? No właśnie nic szczególnego - lasy, pola i tyle. Ale to było piękne po prostu. Gdzie indziej tego nie ma.
  • Ja tak za każdym razem mam gdy wracam na swoje Podbeskidzie. Dziwne, bo niby jedna Polska, i tam i tu gdzie teraz jestem ale coś szczególnego tam jest co przyciąga. Krajobraz i wspomnienia z dzieciństwa.
  • TecumSeh napisal(a):
    A tymczasem Mundial w trakcie, chciałem zatem zaprezentować najpiekniejszą bramkę jaka dotąd padła na boiskach:

    https://drive.google.com/open?id=1k71rvgB-0kZEVC0F8q6BGjPrIL8peh51
    :)
    Normalnie stadiony świata.... :) Brawo!
  • Mania napisal(a):
    Jechałam dziś z mojej mieściny do Siennicy i ośrodka rehabilitacyjnego w Drożdżówce. Niecałe 15 km. Większość trasy- w zielonym tunelu drzew, a lecznica położona na leśnych pagórkach - jak z bajki. I pomyślałam sobie: piękne jest polskie zadupie
    Przez Siennicę i Drożdżówkę będę dziś przejeżdżał :-)
  • marniok napisal(a):
    Normalnie stadiony świata.... :) Brawo!
    Dzięki:)
    A w ogóle w futbolu takich chłopaków jest coś zadziwiającego jak dla mnie. Jeden biega jak szatan, drugi siedzi na środku boiska i nic nie robi, trzeci - jak mój syn - gra dobrze, o ile gra - bo czasem interesuje go wszystko dookoła tylko nie piłka i musi sobie przypomnieć, że jest na boisku i toczy się mecz:) Jeden dzieciak np świetnie się kiwa, tyle że nie za bardzo cokolwiek z tego kiwania wynika, bo wydaje się jakby nie wiedział, że chodzi strzelanie goli:)

    Ale podoba mi się to, że trenerzy na razie (6 latki) mają podejście że podczas meczu dzieci się bawią. I tyle.
    Natomiast trening który rozwija umiejętności jest jak najbardziej pełen skupienia i dokładności.
  • Mnie kiedyś wzruszyło jak moje trojaki 6-letnie ruszyły po bieżni wokół stadionu. Po 600 metrach dwóch zrezygnowało i ruszyło spacerkiem na przełaj przez murawę. A trzeci biegł dalej i głośno płakał, ze go zostawili.
    Ale dobiegł i z wysiłku zwymiotował. (Tym rzyganiem zyskał zresztą większą sławę wśród rówieśników niż samym biegiem. Zawsze z dumą pokazuje miejsce- "O , tu rzygałem!")
  • Mój najstarszy gra już na tyle długo że to już nie zabawa. Czasem myślę że zbyt serio traktuje swoje występy. Potrafi się poryczeć po przegranym meczu a nieraz tak wrzeszczy na kolegów w jego trakcie że traci najzwyczajniej w świecie głos.
    Z kolei trener bardzo chwali mojego syna i jest filarem swojej drużyny z tym że on bryluje w obronie i pomocy. Jakie piłki wyjmuje nieraz napastnikom spod nóg to sam jestem pod wrażeniem, wślizgi i wsparcie bramkarza na wysokim poziomie.
    Martwi mnie tylko to nadmierne zaangażowanie. Może przesadzam, co?
  • edytowano June 16
    Dyzio_znowu napisal(a):
    ....
    Ale dobiegł i z wysiłku zwymiotował. (Tym rzyganiem zyskał zresztą większą sławę wśród rówieśników niż samym biegiem. Zawsze z dumą pokazuje miejsce- "O , tu rzygałem!")
    Jakbym moich chłopców normalnie słyszał.....

  • Tak Marniok, przesadzasz:)
    To sa młode chłopaki - oni tym żyją. Młodzi ogólnie dużo bardziej angażują się w cokolwiek niż my starzy. I bardzo dobrze - zaangażowanie w piłkę będzie go trzymać z dala od patologii. Wystarczy, by wiedział że chlanie, picie, ćpanie, ale i niezdrowe jedzenie na dłuższą metę powodują gorsze wyniki. Do tego niewyspanie na przykład - i masz piękną motywację do zdrowego i dobrze zorganizowanego życia.
    Prócz tego ambicja sportowa, rywalizacja itp świetnie kształtują charakter. A jak się poryczy to w końcu się uodporni.
  • TecumSeh napisal(a):
    A tymczasem Mundial w trakcie, chciałem zatem zaprezentować najpiekniejszą bramkę jaka dotąd padła na boiskach:

    https://drive.google.com/open?id=1k71rvgB-0kZEVC0F8q6BGjPrIL8peh51
    :)
    Gratuluje:)
  • edytowano June 18
    Mania napisal(a):
    Jechałam dziś z mojej mieściny do Siennicy i ośrodka rehabilitacyjnego w Drożdżówce. Niecałe 15 km. Większość trasy- w zielonym tunelu drzew, a lecznica położona na leśnych pagórkach - jak z bajki. I pomyślałam sobie: piękne jest polskie zadupie
    Żeby nie było za słodko: Wojciechowski właśnie lobbuje za wycięciem wszelakich drzew przydrożnych. A to ze względu na rzekomą poprawę bezpieczeństwa na drogach.
    Edit: Janusz, oczywiście.
  • krzychol66 napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Jechałam dziś z mojej mieściny do Siennicy i ośrodka rehabilitacyjnego w Drożdżówce. Niecałe 15 km. Większość trasy- w zielonym tunelu drzew, a lecznica położona na leśnych pagórkach - jak z bajki. I pomyślałam sobie: piękne jest polskie zadupie
    Żeby nie było za słodko: Wojciechowski właśnie lobbuje za wycięciem wszelakich drzew przydrożnych. A to ze względu na rzekomą poprawę bezpieczeństwa na drogach.
    Który Wojciechowski? Janusz?
  • Wojciechowski zamiast obrachowywać siedzi na twitterze i nie daje o sobie zapomnieć, koncentrując się na sprawach brd ;)
  • marniok napisal(a):
    Mój najstarszy gra już na tyle długo że to już nie zabawa. Czasem myślę że zbyt serio traktuje swoje występy. Potrafi się poryczeć po przegranym meczu a nieraz tak wrzeszczy na kolegów w jego trakcie że traci najzwyczajniej w świecie głos.
    Ha, aż mi się przypomniało jak dawno temu trener oduczał nas wrzasków na boisku - krzyk był traktowany jako faul. Celem było oczywiście nauczenie realizowania założeń taktycznych.
  • Najpierw beda drzewa przy drogach, a jak to się zetnie przyjdzie czas na przydrożne lasy. Taka jest logika ciongłego postempu.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    "O , tu rzygałem!"
    :)))))))))


  • TecumSeh napisal(a):
    A tymczasem Mundial w trakcie, chciałem zatem zaprezentować najpiekniejszą bramkę jaka dotąd padła na boiskach:

    https://drive.google.com/open?id=1k71rvgB-0kZEVC0F8q6BGjPrIL8peh51
    :)
    !!!!!! Gooool!
  • randolph napisal(a):
    Najpierw beda drzewa przy drogach, a jak to się zetnie przyjdzie czas na przydrożne lasy. Taka jest logika ciongłego postempu.
    Kto ma uszy, usłyszał to już na taśmach sowich.
  • Na razie to UE nam zabrania wycinać, a nie poleca. To jak ma być? Rżnąć czy nie rżnąć?
  • krzychol66 napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Jechałam dziś z mojej mieściny do Siennicy i ośrodka rehabilitacyjnego w Drożdżówce. Niecałe 15 km. Większość trasy- w zielonym tunelu drzew, a lecznica położona na leśnych pagórkach - jak z bajki. I pomyślałam sobie: piękne jest polskie zadupie
    Żeby nie było za słodko: Wojciechowski właśnie lobbuje za wycięciem wszelakich drzew przydrożnych. A to ze względu na rzekomą poprawę bezpieczeństwa na drogach.
    Edit: Janusz, oczywiście.
    Zależy gdzie i jakie drzewa. Jeśli droga jest wąska i trzeba zjezdzać na pobocze by przepuścić ciężarówkę,a drzewa rosną 40 cm od jezdni ... Lokalni miszczowie kierownicy w starych bmw z GB mkną tu 100 km /h i lepiej. Co innego gdy drzewa rosną za rowem przydrożnym ,wtedy to barbarzyństwo. Zgadnijjcie jakie drzewa są wycinane w pierwszej kolejności .
  • oczywiście dęby!
    to co na buoazerię albo na luxusowy opał
  • christoph napisal(a):
    oczywiście dęby!
    to co na buoazerię albo na luxusowy opał
    U nas nie ma żadnych dębów przy drogach.Jesiony ,topole.Tną tam gdzie moglyby zostać. Tam gdzie powinny zostać wycięte stoją dalej.
  • a u nasz na prastarych czechosłowackich ziemiach dębów ci (i Wam) sporo
  • A wiecie, że język programowania BASIC zaprojektowała m.in zakonnica?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Kenneth_Keller
  • Zapodałem sobie dzisiaj 5-cio litrowy słój ogórków małosolnych. Czekam z niecierpliwością na efekty.
  • Nu, jak spożytkujesz w samotności, może być niekuniecznie ;)
  • edytowano July 14
    Ja- słomiany wdowiec- kupiłem 1,1 kg szponder na przecenie i szczątki rosołowe z kurczaka. Robiłem rosół ze siedem godzin po czym go wyłączylem a tak naprawdę poszedłem spać a on dalej się partolił. Rano z dużego gara zostało mniej niż litr niesamowicie esencjonalnego brązowego rosołu.
    Córka nie chce wyjechać na wakacje twierdzi, ze ma najlepsze wakacje w życiu w mieście z paczką znajomych.

    W mijającym tygodniu przez dwa upalne dni zwiozłem ze 200 taczek suchego betonu a potem odezwał się kamień w nerce i od 3 dni piję po kilka Pereł chmielowych dziennie plus rozkurczowe i jakoś łażę
  • Maria napisal(a):
    Nu, jak spożytkujesz w samotności, może być niekuniecznie ;)
    :D
    Boję się że tak może być, jestem patologicznym małosolnoogorkożercom. Dodatkowo moi bliscy nie przepadają za nimi więc pętla się zaciska. Ale mogę się podzielić....
  • Dziś przewiozłem meble ze starego mieszkania do nowego domu. Tam jeszcze z półtora miesiąca zejdzie (dwa miesiące opóźnienia z gazem było), ale mieszkanie sprzedałem jeszcze w zeszłym roku i muszę się już wynieść.
  • Urządzanie nowego domu to prawdziwa frajda ;-)
  • Nabyłam glazurę do kuchni. Szarą ofkors :D
    Teraz czeka mnie dobieranie do tego gresu na podłogę. I już wiem, że szary nie pasui. A jaki pasui? A nie wiem. Ale to nie jest nic pozytywnego, więc info nie na ten wontek jest.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.