Czerwone wuje odcinają prawy internet od finansowania

17891113

Komentarz

  • Sposób funkcjonowania platform społecznościowych bardziej przypomina dawne gazety z ogłoszeniami (które oczywiście też moderowały zamieszczane treści itp.). Gdyby wszystkie duże podmioty tego typu postanowiłyby, że nie zamieszczają ogłoszeń pana X z firmy XYZ
    ___________________

    Nie. I tu jest chyba największy między nami punkt sporny.
    Nie "przypomina" tylko "wielu ludzi uważa, że przypomina". Albo chciałoby. Takie myślenie życzeniowe.

    Tymczasem platformy pokazały czym są i zawsze były. Takimi wielkimi, bardzo wielkimi forami, na które po prostu właściciel (gospodarz) może kogoś nie wpuścić, może wyrzucić itd.

    Nb. analogia z gazetą jest kulawa jeszcze z jednego punktu widzenia. Za ogłoszenia się płaciło. A za media społecznościowe? No właśnie, jak mówi stare anglosaskie porzekadło, if you don't pay you aren't a client. If you aren't a client, who are you?
  • @Berek,
    no właśnie czyli zapewne nic istotnego rynkowo.

    Może są jakieś dziedziny, w których główny marketing odbywa się przez takie sieci. Pewnie większość dużych firm też ma tam profile, np. Biedronka czy Lid. Ale to margines - właściwy marketing odbywa się albo przez lokalizację sklepu albo kupione reklamy.
    Oczywiście trochę inna kwestia będzie z google i zasięgami ich wyszukiwarki.
  • Aha, Trump poprzednie wybory wygrał używając mediów społecznościowych w sposób zupełnie niestandardowy. Tzn. akurat jako "client", kupując dane osobowe użytkowników i tworząc dla nich ultraspersonalizowane reklamy. Dzięki temu dotarł prawdopodobnie ze skutecznym przekazem do ok. kilku tysięcy osób w kilku kluczowych stanach zamiast marnować ogromne środki na mało skuteczne reklamy w telewizji kierowane do zestandaryzowanego wyborcy jak robiła konkurencja.
    Do tego trzeba kupić te dane, odpowiednio je przepuścić przez system i wysłać reklamy. Nawet nie trzeba w sumie konta. To że drugi raz mu tych danych nie opchną było oczywiste w zasadzie już od momentu ujawnienia całej sprawy.
  • no właśnie czyli zapewne nic istotnego rynkowo.
    Ależ mnie zupełnie nie obchodzi, czy to jest istotne rynkowo, czy nie - zapytałeś, odpowiadam. :) Jeszcze sprawdzam różnych ludzi z kynologicznego światka, głównie hodowców i sportowców - jak ktoś już ma konto i je prowadzi w miarę regularnie, to jednak trochę widać, czy zupełny idiota, czy nadziejny. Po co marnować czas na nawiązywanie kontaktu z półgłówkiem albo kanciarzem, jednak można zrobić pierwszy odsiew w ten sposób. Teraz to się utrudniło bo facebook znacznie ograniczył możliwość przeglądania go bez zalogowania. Cóż.
  • edytowano January 14
    rozum.von.keikobad napisal(a):

    Tymczasem platformy pokazały czym są i zawsze były. Takimi wielkimi, bardzo wielkimi forami, na które po prostu właściciel (gospodarz) może kogoś nie wpuścić, może wyrzucić itd.
    <
    No więc ja uważam, że nie da się czegoś powiększyć, tak żeby nadal działało tak samo.

    Jeśli się powiększyły do gigantycznych rozmiarów, to już nie działają jak niszowe fora.

    Analogia z gazetą jest kulawa, jak każda analogia, ale w tym wypadku kwestia opłat to cecha bez znaczenia. Także w czasach świetności gazet były różne modele: w Anonsach nie płaciło się za opublikowanie ogłoszenia, płacili kupujący gazetę. Obecnie na stronach z ogłoszeniami także są różne modele, jedne są płatne, inne nie, wszystkie zarabiają. Serwisy społecznościowe -- wiadomo -- płaci się danymi i oglądaniem reklam. Nie porównuję modeli biznesowych, tylko funkcję w życiu społeczności.
  • A Trump faktycznie wygrał dzięki analizie baz danych, dzięki "zwyklemu" marketingowi w sieciach społ. wygrał Obama.
  • edytowano January 15
    Pigwa:
    Tak, i dochodzi do takich patologii, że serwisy informacyjne podają czyjeś wpisy jako news.
    Jeśli jakiemu komu (np. politykowi) przyjdzie przy porannej kawie światła myśl i zaraz pobiegnie do komórki, by ją wrzucić do twittera, zanim jaki inny dziennikarz wpadnie na to, by akurat temu komu zadać, i to takie a nie inne, pytanie, to możemy mieć njus. Czy do politico czy pudelka, inna rzecz.

    I dobrze.

    Ale i źle, jeśli ta myśl tego kogo nie przyszła sama z siebie przy porannej kawie, ale po przeczytaniu.... jakiego innego tweeta. Robi się przedszkolny "głuchy telefon" i całe dziennikarstwo to dzieciniada w parafrazowanie i cytowanie trzykrotnie kserowanych tweetów.

    I klops!
  • Pigwa:
    No więc ja uważam, że nie da się czegoś powiększyć, tak żeby nadal działało tak samo.
    Podoba mięsię porównanie!

    Bo taki samochód osobowy weźmy, np. fiat punto. Niby dla pięciu osób, ale i ciasno i co z resztą rodziny? Chciałoby się zabrać jeszcze babcię i dziadka, ciocię z wujkiem i ich dziatwą, koleżanką i kilkoro tzw. przyjaciół rodziny, i jeszcze stryj z szóstką dzieci się wciska.

    Za cholerę&kowida nie zarejestruję autobusu jako osobówki, choćbym nie wiem jak mózg wytężał, by udowodnić, że to osobówka (rodzinna).
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    ... analogia z gazetą jest kulawa ...
    Wszystkie analogie są kulawe.
    Podobnie było z telewizją do kina. Niby obydwa media pokazują ruchome obrazki. ... (taka analogia analogii)

  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    1.
    Aha, Trump poprzednie wybory wygrał używając mediów społecznościowych w sposób zupełnie niestandardowy. Tzn. akurat jako "client", kupując dane osobowe użytkowników i tworząc dla nich ultraspersonalizowane reklamy. Dzięki temu dotarł prawdopodobnie ze skutecznym przekazem do ok. kilku tysięcy osób w kilku kluczowych stanach zamiast marnować ogromne środki na mało skuteczne reklamy w telewizji kierowane do zestandaryzowanego wyborcy jak robiła konkurencja.

    2.
    Do tego trzeba kupić te dane, odpowiednio je przepuścić przez system i wysłać reklamy. Nawet nie trzeba w sumie konta. To że drugi raz mu tych danych nie opchną było oczywiste w zasadzie już od momentu ujawnienia całej sprawy.
    1.
    No właśnie, gadaliśmy sporo o tym cztery lata temu, z podwątkiem polskim (informatyk naukowiec). Trump nie korzystał z TT i FB jako (zwykły) juzer, lecz wykorzystał nowe media jako reklamodawca (nietypowo).

    2.
    Ale tu poszło dalej i głębiej - wogóle Trumpa, i to dosłownie, wyrzucono!


  • Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz poinformował dziś w „Politycznej kawie”, że odpowiadając na cenzurę wprowadzaną przez amerykańskich gigantów, z inicjatywy Klubów „Gazety Polskiej” powstał nowy serwis Albicla.com. Rejestracja rusza już 20 stycznia.

    Zablokowanie kont prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na Twitterze, Facebooku i Instagramie stało się przełomowym wydarzeniem, po którym zdano sobie sprawę z konieczności pilnego szukania rozwiązań zapewniających wolność słowa.

    Odpowiedzią polskich władz jest propozycja nowych regulacji prawnych, które będą miały uniemożliwić administratorom mediów społecznościowych cenzurowanie zgodnych z prawem treści publikowanych przez użytkowników.

    Na ostatnie wydarzenia odpowiedziały również Kluby „Gazety Polskiej”. Tomasz Sakiewicz przekazał dziś, że rusza nowy polski serwis społecznościowy Albicla.com. Jego nazwa jest skrótem od łacińskich słów: „aquila alba” – „orzeł biały”.

    Rejestracja w nowym serwisie będzie możliwa od 20 stycznia 2021 roku.

    kak/niezależna.pl
  • Kak niezależna
    Otsheń niezalezna
  • edytowano January 18
    ethanol napisal(a):
    kak/niezależna.pl
    christoph napisal(a):
    Kak niezależna
    Otsheń niezalezna
    Dla siebie pytam (bo nigdy nie czytałem i nie słuchałem i nie klubowałem).
    Skąd się wzięła ta opinia prorosyjskości Gazety Polskiej?

  • ethanol napisal(a):
    ... rusza nowy polski serwis społecznościowy

    Albicla.com.

    Jego nazwa jest skrótem od łacińskich słów: „aquila alba” – „orzeł biały”.
    Ciekawym... tego rozdrobnienia w sieci (w świecie).
  • romeck napisal(a):
    ethanol napisal(a):
    kak/niezależna.pl
    christoph napisal(a):
    Kak niezależna
    Otsheń niezalezna
    Dla siebie pytam (bo nigdy nie czytałem i nie słuchałem i nie klubowałem).
    Skąd się wzięła ta opinia prorosyjskości Gazety Polskiej?

    Bo jest zapotrzebowanie na taką narrację.
  • Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zetknął się w GP z tekstem, w którym byłby cień prorosyjskości.
  • edytowano January 18
    ethanol napisal(a):
    Tomasz Sakiewicz przekazał dziś, że rusza nowy polski serwis społecznościowy Albicla.com. Jego nazwa jest skrótem od łacińskich słów: „aquila alba” – „orzeł biały”.

    Rejestracja w nowym serwisie będzie możliwa od 20 stycznia 2021 roku.

    kak/niezależna.pl
    ciekawe, czy będzie wymagana

    ps.
    "albicla" jako skrótowiec od "aquila alba"?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zetknął się w GP z tekstem, w którym byłby cień prorosyjskości.
    Ja również. Przynajmniej w czasach, gdy czytałem regularnie. Prędzej znalazłoby się teksty "zoologicznie antyrosyjskie"
  • Mogli by to dać przynajmniej w domenie .pl skoro to polski projekt, a nie .com
  • edytowano January 18
    lub nową końcówkę, np.:
    .club
    ;)

    image
  • Ale może hurtem kupili i inne końcówki i .pl będzie, i będzie przekierowywać na .com?

    image
  • Dla .com właściciel widnieje, dla .pl nie - ale za to obie domeny zostały zarejestrowane 2 grudnia 2020, więc wygląda że może przechwycili ale na razie nic z tym nie robią, dobre i to może się zreflektują w rok.
  • Wykupić i zaspekulować
  • Brzost napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zetknął się w GP z tekstem, w którym byłby cień prorosyjskości.
    Ja również. Przynajmniej w czasach, gdy czytałem regularnie. Prędzej znalazłoby się teksty "zoologicznie antyrosyjskie"
    Dlatego, że od jakiegoś czasu jak grzyby po deszczu powstają portale typu "myśl polska" albo "wolna polska" i tym podobne. Oczywiście śmierdzą onucą na pół Europy.

    Zgodnie z rosyjską metodologią wojny informacyjnej, należy nie tyle się bronić co atakować. Dlatego niezależna ma być prorosyjska (bo u jej dotychczasowych czytelników to ją kompromituje, a już prorosyjscy w jej nawrócenie nie uwierzą).

    Na podobnej zasadzie próbuje się wrzucać narrację o Macierewiczu, że to ruski agent co nam wojsko rozwalił. A jak pewnie sami widzieliście - Kaczyńskiego niedawno ubrano w mundur Jaruzelskiego.

    No ale u nas (i nie tylko u nas) każde gówno można publikować i powielać. Do tego sami tego w zasadzie nie robimy. W tych warunkach ciężko nie przegrać.
  • TecumSeh napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zetknął się w GP z tekstem, w którym byłby cień prorosyjskości.
    Ja również. Przynajmniej w czasach, gdy czytałem regularnie. Prędzej znalazłoby się teksty "zoologicznie antyrosyjskie"
    Dlatego, że od jakiegoś czasu jak grzyby po deszczu powstają portale typu "myśl polska" albo "wolna polska" i tym podobne. Oczywiście śmierdzą onucą na pół Europy.

    Zgodnie z rosyjską metodologią wojny informacyjnej, należy nie tyle się bronić co atakować. Dlatego niezależna ma być prorosyjska (bo u jej dotychczasowych czytelników to ją kompromituje, a już prorosyjscy w jej nawrócenie nie uwierzą).

    Na podobnej zasadzie próbuje się wrzucać narrację o Macierewiczu, że to ruski agent co nam wojsko rozwalił. A jak pewnie sami widzieliście - Kaczyńskiego niedawno ubrano w mundur Jaruzelskiego.

    No ale u nas (i nie tylko u nas) każde gówno można publikować i powielać. Do tego sami tego w zasadzie nie robimy. W tych warunkach ciężko nie przegrać.
    Ja bym jeszcze dodał, że jak u nas chcesz kogoś skompromitować i mu dokopać, to najlepiej oskarżyć go o współpracę z Ruskimi.
  • Besteer napisal(a):
    Ja bym jeszcze dodał, że jak u nas chcesz kogoś skompromitować i mu dokopać, to najlepiej oskarżyć go o współpracę z Ruskimi.
    No nie wiem - np Mikke się tym chwali ku uciesze jego fanów.
  • TecumSeh napisal(a):
    Besteer napisal(a):
    Ja bym jeszcze dodał, że jak u nas chcesz kogoś skompromitować i mu dokopać, to najlepiej oskarżyć go o współpracę z Ruskimi.
    No nie wiem - np Mikke się tym chwali ku uciesze jego fanów.
    Fani JKM to akurat dość specyficzny elektorat i na nich już chyba nic nie robi wrażenia. Wśród wszystkich innych jego wschodnie umizgi raczej mu sympatii nie przysporzyły.
  • Besteer napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Besteer napisal(a):
    Ja bym jeszcze dodał, że jak u nas chcesz kogoś skompromitować i mu dokopać, to najlepiej oskarżyć go o współpracę z Ruskimi.
    No nie wiem - np Mikke się tym chwali ku uciesze jego fanów.
    Fani JKM to akurat dość specyficzny elektorat i na nich już chyba nic nie robi wrażenia. Wśród wszystkich innych jego wschodnie umizgi raczej mu sympatii nie przysporzyły.
    To może i w innych przypadkach tak to działa że na nikim nic nie robi już wrażenia? Ze Sputnika niektórzy nie wychodzą a robią za Polaków.
  • Przemko napisal(a):
    Besteer napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Besteer napisal(a):
    Ja bym jeszcze dodał, że jak u nas chcesz kogoś skompromitować i mu dokopać, to najlepiej oskarżyć go o współpracę z Ruskimi.
    No nie wiem - np Mikke się tym chwali ku uciesze jego fanów.
    Fani JKM to akurat dość specyficzny elektorat i na nich już chyba nic nie robi wrażenia. Wśród wszystkich innych jego wschodnie umizgi raczej mu sympatii nie przysporzyły.
    To może i w innych przypadkach tak to działa że na nikim nic nie robi już wrażenia? Ze Sputnika niektórzy nie wychodzą a robią za Polaków.
    Całkiem możliwe. U nas politycy dzielą się na trzy stronnictwa: ruskie, pruskie i jankeskie. Do tej pory to trzecie uważałem za najlepsze, ale po ostatnich zmianach to już w sumie czort jeden wie...
  • Lepiej dzielić ich na stronnictwa polskie i antypolskie.
  • ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
  • edytowano January 21
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Oczywiście i na pewno nie jest to stronnictwo polskie. Co do straszliwych Jankesów to zawsze zadaję germanofilom i sowieciarzom pytanie: iluż to Polaków wymordowali owi potworni Hamburgerowcy?
  • MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Oczywiście i na pewno nie jest to stronnictwo polskie. Co do straszliwych Jankesów to zawsze zadaję germanofilom i sowieciarzom pytanie: iluż to Polaków wymordowali owi potworni Hamburgerowcy?
    Z tym stronnictwem polskim to jest niestety tak, że drugim Iranem ani Kubą nie będziemy i jakiegoś patrona musimy mieć. Za tym wyborem idzie niestety szereg implikacji i to już nawet nie chodzi o to, kto tam kogo sto lat temu, bo i hamburgerowcy mieli plany zrobienia tutaj atomowej pustyni, tylko z kim nasza przyszłość wygląda najbardziej obiecująco. I z takim wyborem mam ostatnio duży problem.
  • Besteer napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Oczywiście i na pewno nie jest to stronnictwo polskie. Co do straszliwych Jankesów to zawsze zadaję germanofilom i sowieciarzom pytanie: iluż to Polaków wymordowali owi potworni Hamburgerowcy?
    Z tym stronnictwem polskim to jest niestety tak, że drugim Iranem ani Kubą nie będziemy i jakiegoś patrona musimy mieć. Za tym wyborem idzie niestety szereg implikacji i to już nawet nie chodzi o to, kto tam kogo sto lat temu, bo i hamburgerowcy mieli plany zrobienia tutaj atomowej pustyni, tylko z kim nasza przyszłość wygląda najbardziej obiecująco. I z takim wyborem mam ostatnio duży problem.
    No to nie ma się czym chwalić. A najbardziej to nie ma się czym chwalić tym językiem, mówi się "sojusznik" a nie "patron".
  • "hamburgerowcy"?
    ?
  • romeck napisal(a):
    "hamburgerowcy"?
    ?
    Kulinarnie
    Nie geograficznie
  • edytowano January 22
    Besteer napisal(a):
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    bo i hamburgerowcy mieli plany zrobienia tutaj atomowej pustyni
    Za fakt bycia Polakami miała być ta pustynia?

    Przepraszam, czepiam, się, ale bez kontekstu cytowane zdanie zajeżdża onucą.
  • Natenczas OK.
  • statystyczny USAniec zjada rocznie:
    28 kg wołowiny (ile z tego na mielone do bułki?)
    13 kg frytek (często do tych hamburgerów)
    10 kg pizzy
    11 kg lodów
    27 kg drobiowiny
    21 kg wieprzowiny


    w sumie, trochę mitologia z tymi hambugerami...


    https://naturalsociety.com/app/uploads/2012/09/americanaveragefoodconsumption1.jpg
  • Przemko napisal(a):
    Lepiej dzielić ich na stronnictwa polskie i antypolskie.
    Dokładnie.
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Zdecydowanie.
  • MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Oczywiście i na pewno nie jest to stronnictwo polskie. Co do straszliwych Jankesów to zawsze zadaję germanofilom i sowieciarzom pytanie: iluż to Polaków wymordowali owi potworni Hamburgerowcy?
    To pytanie ryzykowne, albowiem co prawda nie wymordowali, ale już pozwolili na wymordowanie, to i owszem.
    Z tym że onucom można oczywiście takie pytanie zadawać, albowiem problem w tym że im nie przeszkadza że to ruskie wymordowali.

    W ogóle ruskie som aktywne także pośród tzw zaangażowanych katolików - po linni: na zachodzie wielbiom pedauów a w Rasiji pedauów goniom. I cerkiew promujom. A zatem tam jest godnie, sprawiedliwie, słusznie i zbawiennie.
    I wielu się na to nabiera.

    Co tylko potwierdza zdanie Davili: "domieszka odrobiny chrześcijaństwa zmienia idiotę w idiotę doskonałego"


  • TecumSeh napisal(a):
    W ogóle ruskie som aktywne także pośród tzw zaangażowanych katolików - po linni: na zachodzie wielbiom pedauów a w Rasiji pedauów goniom. I cerkiew promujom. A zatem tam jest godnie, sprawiedliwie, słusznie i zbawiennie.
    I wielu się na to nabiera.

    No, Władimir Kutachon - klasyka.
  • TecumSeh napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):
    ruskie i pruskie to jedno stronnictwo jest.
    Co tylko potwierdza zdanie Davili: "domieszka odrobiny chrześcijaństwa zmienia idiotę w idiotę doskonałego"


    Mocne. No ale prawdziwe.

  • Przemko napisal(a):
    No to nie ma się czym chwalić. A najbardziej to nie ma się czym chwalić tym językiem, mówi się "sojusznik" a nie "patron".
    Sojusz zakłada jednak jakąś tam dwustronność i w miarę równe wkłady i relacje. Robienie łaski to czysty patronat.
  • Mnie się spodobał termin, jakim posługuje się doktór Bartosiak, a mianowicie "marzenie o adopcji strategicznej".
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnie się spodobał termin, jakim posługuje się doktór Bartosiak, a mianowicie "marzenie o adopcji strategicznej".
    Ymmd
  • Ale co złego w posiadaniu patrona? Taki np. Singapur nie mógłby istnieć bez posiadania patrona, ma patrona w postaci wielgiego szejtana i co? Źle im tam?
  • trep napisal(a):
    Ale co złego w posiadaniu patrona? Taki np. Singapur nie mógłby istnieć bez posiadania patrona, ma patrona w postaci wielgiego szejtana i co? Źle im tam?
    Besteer napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    No to nie ma się czym chwalić. A najbardziej to nie ma się czym chwalić tym językiem, mówi się "sojusznik" a nie "patron".
    Sojusz zakłada jednak jakąś tam dwustronność i w miarę równe wkłady i relacje. Robienie łaski to czysty patronat.
    Kto komu robi łaskę bo nie nadążam, w interesie obu państw sojusz jest korzystny, z tym że Polsce jest on bardziej potrzebny. Zaprzeczanie temu jest niepoważne, Polacy ogólnie mają problem z przyjęciem do wiadomości że trzeba się czasem czemuś lub komuś podporządkować w jakimś stopniu.
  • trep napisal(a):
    Ale co złego w posiadaniu patrona? Taki np. Singapur nie mógłby istnieć bez posiadania patrona, ma patrona w postaci wielgiego szejtana i co? Źle im tam?
    Polska nie może mieć patrona, nie ma chętnego.
  • Taki Singapur ma całkiem pokaźne i nowoczesne wojsko: np. ponad 170 zmodernizowanych Leopardów 2SG, 40 F-15SG, 60 F-16 C/D i zakupił 12 F-35, wszystko to okraszone awacsami, tankowcami i transportowcami,a flotę taką, że my sobie możemy pomarzyć: 6 nowoczesnych fregat, 6 korwet, 5 okrętów podwodnych plus patrolowce, desantowce itd. W porównaniu z potencjałem bezpośrednich sąsiadów to potęga/.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.