Coronavirus a gospodarka

13468914

Komentarz

  • Na początku kwarantanny ,żona ma włączyła tv , generalnie używane li tylko jako przystawka do konsoli i netflixa . Na ekranie ukazało się jakieś wytapetowane monstrum ( chyba Górniak) w słabej na szczęście rozdzielczości. Po chwili dowiedzieliśmy się ,że tytuł programu to " Gwiazdy na kwarantannie".
  • ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    Ale będą celebrycić na własne konto, będzie można żyć nie wiedząc, że istnieją.
  • los napisal(a):
    ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    Ale będą celebrycić na własne konto, będzie można żyć nie wiedząc, że istnieją.
    A teraz nie można ? Ja pewnie nie wiem o istnieniu większości z nich.
  • Czasem człowiek telewizor włączy...
  • edytowano April 2020
    ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    ale że tam zarabiają?
    (w realu za bycie na jakimś iwencie była kasa)
    to oczywiste, że nie chcą, by o nich zapomniano, ale czy na długo tak się da (nie zarabiając)?
  • los napisal(a):
    Czasem człowiek telewizor włączy...
    Są bardziej destrukcyjne słabości natury ludzkiej.
  • juz Johann Strauss wysyłał autografy, a szczególnie zasłużonym pukiel włosów
    znajdą coś,niepowtarzalny materiał biologiczny nie może sie marnować
  • edytowano April 2020
    los napisal(a):
    Ale będą celebrycić na własne konto, będzie można żyć nie wiedząc, że istnieją.
    Jest taki ciekawy eksperyment, po którego wykonaniu chce się wyrzucić kompa. Otusz należy wejść na jutuba i kliknąć w opcję "na czasie". Po rzuceniu okiem na wyniki, człowiek przestaje wierzyć w ludzkość ;)
    Na szczęście algorytmy sztucznej inteligencji są coraz lepsze, więc jutuby i podobne, w pierwszej kolejności wyświetlają nam podobne materiały do tych, co wcześniej oglądaliśmy. Także co do zasady zgoda - gdy wiemy jak używać sieci, jesteśmy bezpieczni przed treściami powodującymi martwicę mózgu :D
  • edytowano April 2020
    życie pisze scenariusze WAŻNOŚCI zawodów:

    do Szwecji na wizytę u fryzjera i wieczorną kolację

    a przy okazji - jak przekraczają granicę????

    "turystyka kosmetyczna"
  • edytowano April 2020
    ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    Otóż to - w przeciwnym razie ludożerka stwierdziłaby: czniamy to całe celebryctwo, gdyż albowiem pandemia uświadomiła nam, że wcale go nie potrzebujemy.
  • romeck napisal(a):
    życie pisze scenariusze WAŻNOŚCI zawodów:

    do Szwecji na wizytę u fryzjera i wieczorną kolację

    a przy okazji - jak przekraczają granicę????

    "turystyka kosmetyczna"
    Fajna idea, ale nie mam czasu na kwarantannę
  • Temczasem w tygodniu KC PZPR prof. dr hab. Wojciech Morawski popełnił artykuł o tytule zbieżnym z tytułem nin. wątku:

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1948334,1,koronawirus-i-gospodarka-nadchodzi-wielki-przelom-w-ekonomii.read

    W sumie jezdo skrót historii teorii cykli koniunkturalnych. Mięso to ostatnie dwa akapity:

    Pozwolę sobie na osobiste spostrzeżenie. W ostatnich tygodniach często słyszę w radiu charakterystyczną reklamę. Nie wiem nawet, czego dotyczy. Ważne jest, jak brzmi: „Nie kupuj, napraw”. Ta reklama zwiastuje wielki przełom w ekonomii. W ten sposób wychowywano ludzi w XIX w. Ale od czasu wielkiego kryzysu lat 30. nikt tak nie mówił do konsumentów. Presja na kupowanie nowych rzeczy była przemożna. I wygląda na to, że ta epoka się kończy.

    Nowy system gospodarczy będzie musiał dostosować model konsumpcji i styl życia do bariery ze strony środowiska. Będzie to proces bolesny, uderzy bowiem w wiele praw nabytych. Ale zgodnie z cytowaną formułą noblistów będzie on „niechciany, niepożądany i niemożliwy do uniknięcia”. Szczegóły będą nam się stopniowo objawiać. Czeka nas na tej drodze niejedna niespodzianka. Generalny kierunek wydaje się jednak oczywisty.
  • wątek ogródkowy już założyłem,
    teraz czas na "jak wychodować, zabić i oprawić ...."
    cerowanie, nicowanie, zelowanie,

    wpisujcie miasta
    Zimna Wódka , powiat strzelecki
  • Kiedyś dawno dawno temu (schyłkowa komuna) byłam na wystawie "Skrzętność" czy jakoś tak w Muz Entnograficznym w Warszawie gdzie prezentowane były naprawiane setki razy przedmioty codziennego użytku. Drutowane garnki, maselnice, nicowane garnitury i łatane po tysiąckroć buty w tym łapcie z łyka, stołeczki skrzyneczki zbijanie na blaszkę i drucik, zszywane chaupniczo książeczki do nabożeńswa. Bardzo mna to wstrąsnęło i rozczuliło.

    Może właśnie rewoulcja panelowa sie kończy?

    Tylko przedmioty, które mamy naprawiać muszą się dać naprawić, kto próbował zaszyć dziurę we wspołczesnej skarpecie ten wie.
  • @Pani_Łyżeczka
    hugses & kisses
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):Tylko przedmioty, które mamy naprawiać muszą się dać naprawić, kto próbował zaszyć dziurę we wspołczesnej skarpecie ten wie.
    Klątwa Mercedesa Beczki (prawie bezawaryjnie po kilkaset tysięcy kilometrów, więc brak zapotrzebowania na części zamienne) wyleczyła przemysł z takich pomysłów. Zakup nowego bardziej cieszy, niż naprawa starego (statystycznie), więc nic z tego nie będzie.

  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Temczasem w tygodniu KC PZPR prof. dr hab. Wojciech Morawski popełnił artykuł o tytule zbieżnym z tytułem nin. wątku:

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1948334,1,koronawirus-i-gospodarka-nadchodzi-wielki-przelom-w-ekonomii.read

    W sumie jezdo skrót historii teorii cykli koniunkturalnych. Mięso to ostatnie dwa akapity:

    Pozwolę sobie na osobiste spostrzeżenie. W ostatnich tygodniach często słyszę w radiu charakterystyczną reklamę. Nie wiem nawet, czego dotyczy. Ważne jest, jak brzmi: „Nie kupuj, napraw”. Ta reklama zwiastuje wielki przełom w ekonomii. W ten sposób wychowywano ludzi w XIX w. Ale od czasu wielkiego kryzysu lat 30. nikt tak nie mówił do konsumentów. Presja na kupowanie nowych rzeczy była przemożna. I wygląda na to, że ta epoka się kończy.

    Nowy system gospodarczy będzie musiał dostosować model konsumpcji i styl życia do bariery ze strony środowiska. Będzie to proces bolesny, uderzy bowiem w wiele praw nabytych. Ale zgodnie z cytowaną formułą noblistów będzie on „niechciany, niepożądany i niemożliwy do uniknięcia”. Szczegóły będą nam się stopniowo objawiać. Czeka nas na tej drodze niejedna niespodzianka. Generalny kierunek wydaje się jednak oczywisty.
    Mój test na przewidywaczy przyszłości jest znany.
  • romeck napisal(a):
    ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    ale że tam zarabiają?
    (w realu za bycie na jakimś iwencie była kasa)
    to oczywiste, że nie chcą, by o nich zapomniano, ale czy na długo tak się da (nie zarabiając)?
    No właśnie. Czy da się atencją z jutuba, albo tego drugiego z obrazkami posmarować chlebek?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):Tylko przedmioty, które mamy naprawiać muszą się dać naprawić, kto próbował zaszyć dziurę we wspołczesnej skarpecie ten wie.
    Klątwa Mercedesa Beczki (prawie bezawaryjnie po kilkaset tysięcy kilometrów, więc brak zapotrzebowania na części zamienne) wyleczyła przemysł z takich pomysłów. Zakup nowego bardziej cieszy, niż naprawa starego (statystycznie), więc nic z tego nie będzie.

    No nie wiem czy w obecnej sytuacji to ta klątwa nie zmieni się w błogosławieństwo. W normalnosci dąży się do jak najmniejszego marnotrwstwa, a obecny model to było marnotrwawstwo organicznie wpisane w model biznesowy.

    Ale wsummie to kto tam wie jak będzie.
  • natenczas napisal(a):
    romeck napisal(a):
    ferb napisal(a):
    romeck napisal(a):
    MOŻNA SIĘ OBYĆ:
    m. celebryci (znani z tego, że znani)
    Niestety, ale celebryctwo przeniosło się do sieci (Instagramy, jutuby), więc nadzieje na to, że ludzie znani z tego że są znani znikną przestaną być potrzebni, są płonne.
    ale że tam zarabiają?
    (w realu za bycie na jakimś iwencie była kasa)
    to oczywiste, że nie chcą, by o nich zapomniano, ale czy na długo tak się da (nie zarabiając)?
    No właśnie. Czy da się atencją z jutuba, albo tego drugiego z obrazkami posmarować chlebek?
    Jeszcze jag!
    Próg wejścia jest wysoki, ale od kilkudziesięciu tysięcy stałych oglądaczy, zaczyna się zarabiać. Do tego Patreon, czyli fundraising socialmediowy. Znaczy się na końcu każdego filmu na jutubie podajesz link do swojego konta na Patreon, gdzie oglądacz może się zdeklarować, że będzie ci co miesiąc przelewał zielone, za to, że może cię oglądać.
    Witamy w pierwszym świecie
  • No, to wszystko i owszem.

    Bardziej zastanawiałem się nad tym:

    (1) jakie przełożenie ma półświatek c(w)elebrycki z telewizora na jutuba, czy tam jednak karty rozdają (i pieniądz ssą) gwiazdy tego medium
    (2) jaki jest realny przelicznik za jedną parę oczu paczącą na filmik, i czy to działa w Polsce, gdzie reklam nie ma za wiele?
    (3) Patronite - pytanie j.w.

    Zastanowienie wynika z szokującego zapoznania z realiami influecerskimi. Ich cenniki za byle-kilka zdjęć i dwa zdania tekstu nie świadczyły o tym, że z samej atencji kokosów nie mieli jednak.
  • ferb napisal(a):
    Próg wejścia jest wysoki, ale od kilkudziesięciu tysięcy stałych oglądaczy, zaczyna się zarabiać.
    YouTube
    ale czy to nie jest jak ze "zwykłymi" zarobkami?
    parę osób zarabia krocie, trochę po kilka tysięcy (powiedzmy 6 - 10 tys) a reszta "na waciki"

    naprawdę rynek reklam na YT jest tak duży jak w TV?

  • A poważnie, to Polska może sobie dowolnie odmrażać gospodarkę, skoro 40% pracuje na rzecz Niemiec, 80% jest powiązana z gospodarkami UE, a o turystyce w Polsce pisał Sarmata.
    Jasne?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    o turystyce w Polsce pisał Sarmata.
    Jasne?
    W którym wątku?
  • edytowano April 2020
    ważnym wątkiem, choć nie najważniejszym, jest turystyka religijna, niezależna od koniunktury gospodarczej.
    Wadowice, Jasna Góra, Lelów, Bobowa, Leżajsk, Ger, Kraków, Rajsze, Warszawa

    wpisujcie miasta
    Zimna Wódka, powiat strzelecki
  • trep napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    o turystyce w Polsce pisał Sarmata.
    Jasne?
    W którym wątku?
    Naforumie ;) że znaczną część turystyki w Polsce stanowią zachodni emeryci, więc tu też straty będą przeogromne.

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    A poważnie, to Polska może sobie dowolnie odmrażać gospodarkę, skoro 40% pracuje na rzecz Niemiec, 80% jest powiązana z gospodarkami UE, a o turystyce w Polsce pisał Sarmata.
    Jasne?
    % czego? PKB (czyli odmrażanie wpływów do budżetu) czy ilości firm (czyli odmrażanie życia społecznego: fryzjerzy, itp)

  • bożek PKB...

    "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt - najważniejsze, aby Polska była katolicka"
  • Filioquist napisal(a):
    bożek PKB...

    "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt - najważniejsze, aby Polska była katolicka"
    Widzę, że Kolegę znienacka zaatakowała kobra!
  • Filioquist napisal(a):
    bożek PKB...

    "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt - najważniejsze, aby Polska była katolicka"
    PKB
    Polska Katolicka Będzie

    :)
  • edytowano April 2020
    romeck napisal(a):
    % czego? PKB (czyli odmrażanie wpływów do budżetu) czy ilości firm (czyli odmrażanie życia społecznego: fryzjerzy, itp)

    Firmy tworzące %PKB
    Filioquist napisal(a):bożek PKB...
    Nie modlimy się do termometru ale używamy go do oceny pewnych stanów. Przykład od jednego z moich klientów, ponieważ fabryki w faterlandzie stanęły, to macie 1 dzień tygodnia wolny, za który wam oczywiście nie zapłacimy. Czyli 20% pensji w plecy, więc coś będą musieli ściąć w wydatkach.
    Tyle w temacie mikroekonomii i makroekonomii stosowanej.
  • Z drugiej stroni mierzi mnie chóralne pokrzykiwanie wielu aktywistów internetowych unclok! gospodarkę. Ślepa kopia pokrzykiwania w innych krajach, gdzie faktycznie ten lockdown gospodarki został odgórnie wprowadzony. Tak naprawdę w Polsce, zamknięto usługi "bezpośredniego kontaktu", gastronomię i hotelarstwo. To ostatnie ogólnie w okresie wiosennym nie bije zwyczaj rekordów. Nagle okazało się, że fryzjerzy, kosmetyczki, knajpy to 2/3 naszej ekonomii. Tylko, że nie u nas nie zamykano odgórnie przemysłu, budownictwa i rolnictwa. Szydzą z otwarcia z lasów, że tak mało, a nie dostrzegają, że praktycznie żadne zakłady w okolicy nie zostały zamknięte.
    Najczęściej myślą tak silnizrazem i kuce. Ostatnie dni pozbawiły mnie złudzeń, te wszystkie dziambory, mentzeny są równie szkodliwe dla Polski co rudy.
  • Staszek2 napisal(a):
    Z drugiej stroni mierzi mnie chóralne pokrzykiwanie wielu aktywistów internetowych unclok! gospodarkę. Ślepa kopia pokrzykiwania w innych krajach, gdzie faktycznie ten lockdown gospodarki został odgórnie wprowadzony. Tak naprawdę w Polsce, zamknięto usługi "bezpośredniego kontaktu", gastronomię i hotelarstwo. To ostatnie ogólnie w okresie wiosennym nie bije zwyczaj rekordów. Nagle okazało się, że fryzjerzy, kosmetyczki, knajpy to 2/3 naszej ekonomii. Tylko, że nie u nas nie zamykano odgórnie przemysłu, budownictwa i rolnictwa. Szydzą z otwarcia z lasów, że tak mało, a nie dostrzegają, że praktycznie żadne zakłady w okolicy nie zostały zamknięte.
    Najczęściej myślą tak silnizrazem i kuce. Ostatnie dni pozbawiły mnie złudzeń, te wszystkie dziambory, mentzeny są równie szkodliwe dla Polski co rudy.
    Słuszna uwaga, ten pseudonarodowo-liberalny twór obiektywnie rzecz biorąc pracuje na rzecz wrogów Polski szersząc aktualnie dywersję i wkładając kil w szprychy,
  • Staszek2 napisal(a):
    Z drugiej stroni mierzi mnie chóralne pokrzykiwanie wielu aktywistów internetowych unclok! gospodarkę. Ślepa kopia pokrzykiwania w innych krajach, gdzie faktycznie ten lockdown gospodarki został odgórnie wprowadzony. Tak naprawdę w Polsce, zamknięto usługi "bezpośredniego kontaktu", gastronomię i hotelarstwo. To ostatnie ogólnie w okresie wiosennym nie bije zwyczaj rekordów. Nagle okazało się, że fryzjerzy, kosmetyczki, knajpy to 2/3 naszej ekonomii. Tylko, że nie u nas nie zamykano odgórnie przemysłu, budownictwa i rolnictwa. Szydzą z otwarcia z lasów, że tak mało, a nie dostrzegają, że praktycznie żadne zakłady w okolicy nie zostały zamknięte.
    Najczęściej myślą tak silnizrazem i kuce. Ostatnie dni pozbawiły mnie złudzeń, te wszystkie dziambory, mentzeny są równie szkodliwe dla Polski co rudy.
    Rewelacyjne w tym kontekście jest pytanie ile w Polsce zostało zamkniętych fabryk samochodów?
    Odpowiedź literalna jest cóż, wszystkie!

    A ile odgórnie przez rząd, a ile przez zagranicznych właścicieli?
    Zero przez rząd, wszystkie przez właścicieli.

    W Polsce, z uwagi na tak hołubioną przez liberałów globalizację i tak hołubioną przez mainstream integrację europejską, gospodarczy lockdown nastąpił w ogromnej mierze samoistnie. Chcecie teraz unlock? Idźcie do faktycznych sprawców.

    A w kwestii gastronomii dodam, że jeszcze przed formalnym zamknięciem mówiło się o spadku obrotów rzędu 90%. Rząd zamykając odgórnie i wprowadzając w zamian większe lub mniejsze wsparcie w ramach tarczy raczej poratował branżę niż zdusił.
  • Zaświadczam że to prawda
  • edytowano April 2020
    calkowita racja
    dzisiaj przejezdzalam kolo zakladow Tarczynskiego, parkingi nawet pelniejsze niz przedtem, produkcja trwa

  • Dziś jechałem kawałek S8 w granicach Warszawy, około południa. Nie nazwałbym tego korkiem, ale ciągnął się sznur ciężarówek z rejestracjami EST, BY, RUS. Jedna była PL ale aż z Krosna Odrzańskiego.
  • Czyli nie rząd, a osławiona Niewidzialna Ręka Rynku zamyka w imię Kapitału to co nie ma narodowości...pacz pan co się porobiło
  • Ja mogę pisać, o tym co wiem:
    - pracujący na rzecz zagranicznych AUTOMITIVE, odgórnie wymuszone zamknięcie/ograniczenie produkcji
    - markety budowlane - back office maksymalnie zdalnie, reszta (magazyn, transport, hala) pracujemy
    - usługi finansowe - zdalnie albo normalnie ale robimy
    - szkolenia - prawie nie istnieje ale przez warunki zewnętrzne i częściowo wprowadzone restrykcje, mają być jakieś formy wsparcia ale nie znam szczegółów.
    Kolejny przykład, że usługi bez przemysłu to słaby pomysł na stabilną gospodarkę.
  • MarianoX napisal(a):
    Czyli nie rząd, a osławiona Niewidzialna Ręka Rynku zamyka w imię Kapitału to co nie ma narodowości...pacz pan co się porobiło
    Też mnie to zaimponowało.

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Ja mogę pisać, o tym co wiem:
    - pracujący na rzecz zagranicznych AUTOMITIVE, odgórnie wymuszone zamknięcie/ograniczenie produkcji
    - markety budowlane - back office maksymalnie zdalnie, reszta (magazyn, transport, hala) pracujemy
    - usługi finansowe - zdalnie albo normalnie ale robimy
    - szkolenia - prawie nie istnieje ale przez warunki zewnętrzne i częściowo wprowadzone restrykcje, mają być jakieś formy wsparcia ale nie znam szczegółów.
    Kolejny przykład, że usługi bez przemysłu to słaby pomysł na stabilną gospodarkę.
    Nie wiem nigdy, co Kolega rozumie przez szkolenia (swoją wąską działkę czy wszystko?), ale np. KSSiP od maja przestawia się na szkolenia webinarowe. Od połowy marca i cały kwiecień faktycznie wszystko odwołali.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Nie wiem nigdy, co Kolega rozumie przez szkolenia (swoją wąską działkę czy wszystko?), ale np. KSSiP od maja przestawia się na szkolenia webinarowe. Od połowy marca i cały kwiecień faktycznie wszystko odwołali.
    Współpracowałem chyba ze wszystkimi większymi, choć oczywiście ze szkoleń IT. Trochę szkoleń zdalnych jest, Microsoft sam z siebie miał w ofercie szkolenia Webinariowe, więc tu nie ma niszy na rynku. W necie mamy 2 dużych graczy na rynku szkoleń webinariowych, więc ta nisza też jest zasiedlona. Tak wygląda to w szkoleniach technologicznych.
    Co do reszty nie wiem.

  • Inside news: w branży taksówkowej połowa kierowców zrezygnowała, drugą połowa ma około połowę mniejsze obroty. ALE! Jeśli ktoś jest obrotny, to dzięki tarczy i niskiej cenie paliwa na czysto wychodzi tylko trochę gorzej niż normalnie.
  • U mnie w firmie już trzecia osoba ogłosiła odejście w tym miesiącu, to znaczy, zmieniają pracę. Gdy pytam jak w nowej firmie będą pracować to zawsze dostaję odpowiedź, że kurier przyniesie laptopa i praca z domu. Branża szeroko pojęta informatyczna.
  • W świetle powyższych przykładów, to rząd jest ostatnim, do kogo przedsiębiorcy mogliby kierować swoje pretensje.
    Samo żądanie 'otworzmy' gospodarkę wyklucza każdego totalsa albo kuca z dyskusji.
  • no nie!
    'niewidzialna ręka widzialnego biznesu' zamknęła np. fabryki samochodów - a za nią jak domino pomniejsze fabryki i fabryczki pomniejszych fabryk - bo rządy (tu: Włochy) dosłownie zamknęły ludzi w domach! wystarczająco dużo, by fabryka straciła płynność produkcji

    za dosłowne zamknięcie w domach uważam także zamknięcie szkół i przedszkoli, kiedy to duża część rodziców (pracowników) MUSIAŁA pójść na koronawirusowe L4 i jest do dziś
  • W tym lekarzy. A za to rządowi należy się rachunek, każdej lekarce pan premier powinien wysłać limuzynę z osobistym szoferem do opieki nad dzieckiem.
  • Często opiekuńcze L4 jest lepsze niż wymuszone postojowe. Sam znam przykłady z mojej okolicy - Dolina Lotnicza Jasionka/Rzeszów, kto mógł szedł na L4, a nie postojowe, chociaż z drugiej strony firmy nie stanęły, owszem są ograniczenia, ale to z winy z przerwania chińskiego łańcuszka dostaw, lub zachodniego. Czyli rząd tu jednak pomógł.
    I taka ciekawostka: znajomy z UTC właśnie opiekuje się dziećmi na tym "L4", choć jego zona kosmetyczka siedzi w domu, bo musiała zamknąć zakład. W sumie razem bawią dzieci.
    Co do szkół, one musiały zostać zamknięte i tu nie możemy dyskutować.
  • A czy zauważyli szanowni, że konferencję PMM o Tarczy Anty podparło dwóch szefów firm: CCC i BRW?

    CCC - przecież to chińszczyzna! (obuwie) (w sensie, jakoo producent)
  • Czego się nie robi dla kolegi. Solorz też by przyszedł
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.