«13

Komentarz

  • edytowano October 28
    Juz mnie te wszystkie proowsiakowe akcje mbanku wnerwialy, ale silą inercji jeszcze mam tam konto. Gdzies trzeba sie przeniesc.
  • Mnie tam trzymało dotą wygodne inwestowanie w akcje. Nie wiem gdzie można podobnie - wie ktoś?
  • Wszędzie
  • Mamy. Już niedługo.
  • Zgodnie z naturą a nie interesem.

    image
  • Nie mam.
  • Ja zrezygnowałem przy promocji wośp ponad rok temu, szybciej się denerwuję.
  • Nie mam.
    Sprawdzam mój bank, ale na razie siedzi cicho.
  • Niestety mam, za posrednictwem daja najniższe ubezpieczenie na auto.
  • A na co polecacie zmienić?
  • Jeszcze mam
  • Co ten embank miał prócz ubezpieczeń, że mieliście tam konta ?
  • Sporo osób dało się pożreć wraz z jewrobankiem
  • Nie mam i nie miałem.
    Co jeszcze bojkotujemy?
  • edytowano October 28
    Polecam narodowy w treści i radykalny w procentach (0%) pkobp sa
  • edytowano October 28
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Co ten embank miał prócz ubezpieczeń, że mieliście tam konta ?
    Nie miałem osobiście, ale kilkanaście lat temu reklamowali się jako pierwszy "nowoczesny" i "wirtualny" bank nie mający marmurowych siedzib i nie pobierający opłat na posiadanie konta. Do wielu to trafiło, niektórzy przeszli zachęceni niegdysiejszą "prestiżowością" BRE Banku
  • Mają marmurowe siedziby, nie widziałem bardziej wypasionego gabinetu niż gabinet prezesa mBanku. Ci Niemcy nie potrafią powiedzieć prawdy...
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Co ten embank miał prócz ubezpieczeń, że mieliście tam konta ?
    To był pierwszy (o ile mi wiadomo) bank z darmowym kontem od połowy lat dwutysięcznych. Siłą rozpędu tak zostało.
    Mam też konto w ING bo mam tam kredyt. Różnice?
    - Aplikacja mbanku to jakaś totalna porażka w porównaniu z ing.
    - filtr transakcji w ing jest do dupy w porównaniu z mbankiem
    - inwestowanie w fundusze i akcje w mbanku było lekkie łatwe i przyjemne. Nawet nie wiedziałem że mam to samo w ing - jak będzie, to się okaże.
  • wojtek napisal(a):
    Zgodnie z naturą a nie interesem.

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Żeneralmą dziś na giełdzie rzeźnia. No i ogólnie wszystkie banki dostają mocno po jajach już od jakiegoś czasu.
  • Darmowe kąto.
    Darmowe przelewy.
    Darmowa karta kredytowa.
    Darmowe bankomaty.
    Darmowe karty debetowe.
    Fajny interfejs.
    Opiekun klienta.
    I parę innych rzeczy.
    Nie mam wielkiego doświadczenia.
    Pierwsze konto w bp - kolejki do okienek po wypłatę a konto płatne.
    Potem jakieś take darmowe, zapomniałem nazwy, przejęty przez Nordeę, która od razu wprowadziła opłaty.
    Nie lubię płacić za parkowanie i za usługi bankowe, toteż kąto mi odpowiada. A że psie syny nie zarabiają na moich opłatach, to mogę tam zostać?
  • To nie w mbanku ostatnio była afera z wyciekiem danych klientów? Widać zajmują się wszystkim, tylko nie tym co trzeba.
  • trep napisal(a):
    Darmowe kąto.
    Darmowe przelewy.
    Darmowa karta kredytowa.
    Darmowe bankomaty.
    Darmowe karty debetowe.
    Fajny interfejs.
    Opiekun klienta.
    I parę innych rzeczy.
    Na czym zatem kroją?
  • Pigwa napisal(a):
    To nie w mbanku ostatnio była afera z wyciekiem danych klientów? Widać zajmują się wszystkim, tylko nie tym co trzeba.
    Owszem, właśnie tam.
  • edytowano October 28
    MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):
    Darmowe kąto.
    Darmowe przelewy.
    Darmowa karta kredytowa.
    Darmowe bankomaty.
    Darmowe karty debetowe.
    Fajny interfejs.
    Opiekun klienta.
    I parę innych rzeczy.
    Na czym zatem kroją?
    Pytanie do tych, których kroją. Ja się nie znam.

    Przez naście lat nie zapłaciłem im ani złotówki opłat. Za kartę kredytową parę razy chcieli mnie skubnąć na dwie paczki, że iluś tam transakcji nie zrobiłem, czy coś. Za każdym razem dzwoniłem i prosiłem, żeby mi zwrócili tę opłatę. I zwracali.
  • edytowano October 28
    trep napisal(a):

    Pytanie do tych, których kroją. Ja się nie znam.

    Przez naście lat nie zapłaciłem im ani złotówki opłat. Za kartę kredytową parę razy chcieli mnie skubnąć na dwie paczki, że iluś tam transakcji nie zrobiłem, czy coś. Za każdym razem dzwoniłem i prosiłem, żeby mi zwrócili tę opłatę. I zwracali.
    Ja bynajmniej nie twierdzę, że Kolega dał im się w jakikolwiek sposób "skroić", zastanawiam się gdzie bije źródło ich dochodów
  • Na depozytach się nie zarabia.
  • MarianoX napisal(a):
    trep napisal(a):

    Pytanie do tych, których kroją. Ja się nie znam.

    Przez naście lat nie zapłaciłem im ani złotówki opłat. Za kartę kredytową parę razy chcieli mnie skubnąć na dwie paczki, że iluś tam transakcji nie zrobiłem, czy coś. Za każdym razem dzwoniłem i prosiłem, żeby mi zwrócili tę opłatę. I zwracali.
    Ja bynajmniej nie twierdzę, że Kolega dał im się w jakikolwiek sposób "skroić", zastanawiam się gdzie bije źródło ich dochodów
    Przecież nie trzymają tych pieniędzy w piwnicy, tylko chyba nimi obracają i zarabiają na tym?
  • (Tzn. nie znam się, więc się wypowiadam )
  • Za moich czasów mieli dobre treasury.
  • Pokochałem p. Iwonę, kiedy powiedziała mi, że nie jestem dobrym klientem dla ich banku. To było BRE. Do dziś mówimy se dziędobry i pogadamy o szkole i rodzinie.
    Zaimponowała mi wtedy.
  • Dobra, ja za konto prywatne, ileś tam subkont nic nie płacę. Za firmowe plus ileś tam walutowych też niby nic; miesięcznie może z 10-15 zł różnych prowizji. Najwięcej mnie łoją na odsetkach od kredytów.
    Pytanie, czy są jakieś NR banki z porównywalną ofertą.
  • A powiedzcie mi co to znaczy darmowe konto ? Czego nie macie ? Na prawdę kilkanaśćie/kilkadziesiąt złotych miesięcznie to gra warta świeczki ?

    A co do banków. ING internetowo wymiata. mBank zaś w tym aspekcie słabszy. Ale mBank swego czasu dawał kredyty, ING jakby cały czas niekoniecznie produkty kredytowe uważa za dobry interes. Jak i większość banków, tak na marginesie, dają pieniądze tym którzy mają, co w sumie zrozumiałe.
  • No nie wiem - ja w ING miałem najlepszy mieszkaniowy na rynku niecałe 3 lata temu. A pani w banku mówiła że mają taki zapieprz że nie wyrabiają - oferta jest najlepsza i wszyscy się rzucili. Także teges.
  • edytowano October 28
    TecumSeh napisal(a):
    No nie wiem - ja w ING miałem najlepszy mieszkaniowy na rynku niecałe 3 lata temu. A pani w banku mówiła że mają taki zapieprz że nie wyrabiają - oferta jest najlepsza i wszyscy się rzucili. Także teges.
    Firmom nie bardzo. Taka polityka. Co ciekawe, w pewnym momencie bardzo ciężko było dostać kredyt na deweloperkę mieszkaniową ( i to w okresie boomu), na biura praktycznie to było nie do zrobienia. Pomagałem naszemu klientowi w zdobyciu kredytu na drugi etap kompleksu biurowego, który na prawdę dobrze się mu sprzedał w I etapie. Dał w końcu tylko jeden bank, właśnie mBank, ale pod warunkiem 75% umów z najemcami. Gość jest właścicielem całkiem sporej firmy informatycznej w USA robiącej oprogramowanie dla banków, pusty nie jest.
  • los napisal(a):
    Na depozytach się nie zarabia.
    Nie będę dyskutował na ten temat z Tobą, z oczywistych względów, ale zdaje się, że na depozytach się po prostu nigdzie nie zarabia, porównując wysokość ich oprocentowania z inflacją?

    Co zaś do tej wysokości oprocentowania, to ze dwa razy w życiu to sprawdzałem różne banki i różnice nie były duże. Przy moich środkach i belkowym to więcej czasu by zajmowało umieszczenie depozytu gdzie indziej, niż to warte. Jedyny bank, a w zasadzie parabank, który dawał wyraźnie wyższe oprocentowanie, to był bank pana w bagażniku.

    Z internetowego ing korzystam w sposób b. ograniczony jako członek wspólnoty mieszkaniowej i nie widzę jakichś przewag. No, jest w m parę rzeczy, które bym zmienił, jakbym o tym decydował, ale nie są to rzeczy warte wzmianki. Parę drobiazgów UX.

    Chodzi mnie o co innego. Romeck wkleił gościa z plusa, który popiera protesty morderców nienarodzonych. Play wspiera owsika, jednego z największych i najgroźniejszych cwelebrytów po tamtej stronie. Orange to wiadomo - pedauy. A hitler-mobile to nie muszę mówić.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Co ten embank miał prócz ubezpieczeń, że mieliście tam konta ?
    Raz w roku przelewam tam 400 i dostaje potwierdzenie oc, tyle mamy wspólnego.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Co ten embank miał prócz ubezpieczeń, że mieliście tam konta ?
    Jako pierwsi obok BŚ (potem ING) mieli karty walutowe do handlu w Internetach.
  • Szkoda że temat repolonizacji mbanku upadł - myślę że teraz nie byłoby z nim problemu.
  • Na depozytach zarabia sie kredytami - roznica oprocentowania. Bank ze slaba baza depozytowa musi pozyczac na rynku miedzybankowym czyli w okolicach Wiboru. Depozyty sa duzo tansze. To byla i chyba jest podstawowa przewaga duzych bankow panstwowych PKO BP i Pekao odziedziczona jeszcze z czasow komuny. Obecnie koszt tych depozytow jest okolo zera a w zasadzie ujemny jak policzyc prowizje i oplaty.
  • A po co?
  • Banki bankami, komórki komórkami, ale zna ktoś jakąś narodowo-radykalną czekoladę?
    https://twitter.com/MuminkaMamusia/status/1321594047077765122?s=20
  • edytowano October 29
    trep napisal(a):
    Banki bankami, komórki komórkami, ale zna ktoś jakąś narodowo-radykalną czekoladę?
    https://twitter.com/MuminkaMamusia/status/1321594047077765122?s=20
    Wedel należy do Niemców, więc i tak spadówa. Z narodowo-radykalnych marek popieram Barona, Grupa Millano wyrobiła się srogo w ostatnich latach.

    Są jeszcze Solidarność, Odra, Colian... Nie ma potrzeby korzystania z niemieckiego Wawelu czy ameryckiego Mondeleza.
  • peterman napisal(a):

    Jako pierwsi obok BŚ (potem ING) *
    Mamy tam konto od 1996 roku nieprzerwanie, a od dwóch lat WSZYSTKIE operacje wykonujemy w telefonowej aplikacji.
    Nawet utarg wpłacam (do wpłato-banko-matu)... BLIKiem! (czyli potwierdzam transakcje telefonem)

    *
    1996 BŚ trafia na giełdę
    1998 większość udziałów ma ING (i dopisuje małymi group ing czy coś)
    2001 ING Bank Śląski (zmiana nazwy)
    2020 ING Bank Śląski (nazwa wciąż ta sama)

    więc skąd takie postrzeganie? otóż wyrzucić z nazwy BŚ już chciano z 15 lat temu, ale bardzo źle byłoby to odebrane na... G. Śląsku! Sam wypełniłem ankietę, że jeśli zmienią, to se pójdę, bo już NIC mnie tu nie będzie trzymało :) (taki żarcik w sumie)

    więc strategia ing się zmieniła - małymi kroczkami, po plastereczku, zmieniano: najpierw logo, potem nazwy gdzie się dało.

    skrin sprzed chwili
    image


  • mbank też oczywiście ma apkię na srajfona. Od lat. Chcesz zrobić przelew? Nie wpisuj numeru konta ani innych danych. Zrób im zdjęcie.
  • trep napisal(a):
    Banki bankami, komórki komórkami, ale zna ktoś jakąś narodowo-radykalną czekoladę?
    https://twitter.com/MuminkaMamusia/status/1321594047077765122?s=20
    Najbardziej NR jest Goplana -- pan Jan z Colian.

    Natomiast sprostuję: Wedel był ostarnio japąski.
  • A wracając do tematu, jakie jest stanowisko Brooklyńskiej Rady Żydów? Od Pekała BP albo Alioru można dostać wszystkie możliwe konta za frajer?
  • Jeszcze dodam odsie, że spofodu fedaińskie wzmożenie T-Mobile postanowiłem przenieść się do Virgin Galactic i zostałem przykładnie wydudkany od tyłu.

    Ovaj, mówię ja chłopu bez telefon:
    -- Dzisiej mam w T-Mobilku za frajer nieskończoność godzin rozmowy z Wujnią. A u was, choćby pińcet minut dostanę?
    -- Oczywizda, bez problemu!

    W praktyce okazało się, że za minutę rozmowy ze Złotą Panią płacę złocisza, jakby to były lata 90. No to dzwonię, piszę, a oni mi na to: "Konsultant nigdy nie powiedział, że minuty będą za frajer, tak? No to wont mie stont!"

    I teraz tak. Za zerwanie umowy mam z grubsza tysiaka w plery, ale go nie zapłacę, więc BIK, proces, sranie w banie. Na razie ze Złotą Panią rozmawiam przez Skajpa bo to kosztuje bodaj 10 gr, ale tak po prawdzie jestem troszkę wmurwiony.

    Także tak.
  • Branson i wszystko wiadomo.
  • los napisal(a):
    Branson i wszystko wiadomo.
    No ja wię. Wszelako, pytanie który telefon jest koszer, pozostaje nabrzmiałe. Gdyż nie wię.
  • .
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Ovaj, mówię ja chłopu bez telefon:
    -- Dzisiej mam w T-Mobilku za frajer nieskończoność godzin rozmowy z Wujnią. A u was, choćby pińcet minut dostanę?
    -- Oczywizda, bez problemu!.
    Dlatego tak chetnie oni wszyscy przeszli na umowy przez telefon.
    Nie trzeba sie na to godzic, nie?
    Niech przysylaja papier i wszystko na pismie, a moze podpiszę, ale przedtem przeczytam .A tak poza tym to nagrywam! :))

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.