Co nie pykło w antypolskiej opcji?

1. Miała być recesja jest cały czas wzrost.
2. Wywoływane paniki zakupowe zbyt szybko wygasały.
3. Złoty ma się całkiem dobrze.
4. Inflacja jest pod kontrolą.
5. Przyjęliśmy ponad 6 mln uchodźców z Ukrainy, z czego ponad milion na stałe, systemy państwa (opieka społeczna, opieka medyczna, szkoły) nie padły.
6. Ponad 400 uchodźców z Ukrainy podjęło pracę, a bezrobocie nie drgnęło (siła Polskiej gospodarki).
7. Nie ma pieniędzy z KPO, a dla gospodarki nie ma wielkiego znaczenia (no chyba że dla niemieckiej, ale tu się nie znam).
8. Mierzeję się udało przekopać.
9. Armia się modernizuje na potęgę.
10. Gaz z Norwegii zaraz popłynie, a odcięcie od Gazpromu się w pełni udało.
Jakieś pytania?
(to tak, aby ilość zawalonych przez PiS spraw ustawić w pewnej optyce, bo czasem zwalone drzewa przesłaniają las, który jest całkiem zdrowy)
«1

Komentarz

  • CPK się wlecze, ale tu pewnie chodzi o grunty.
  • Gdyby jeszcze pisowska propaganda była w połowie tak sprawna i memotwórcza jak ukraińska.....
  • Wewnętrzne nieuporządkowanie i brak wspólnej idei pozytywnej. "Nic ich nie łączy poza pragnieniem naszej zagłady".
  • Brzost napisal(a):
    Wewnętrzne nieuporządkowanie i brak wspólnej idei pozytywnej. "Nic ich nie łączy poza pragnieniem naszej zagłady".
    Tam w środku jest jeszcze więcej, mnie chodziło o szanse, które w swoim mniemaniu posiadali.

  • Tomek napisal(a):
    Gdyby jeszcze pisowska propaganda była w połowie tak sprawna i memotwórcza jak ukraińska.....
    moźna wynająć
    przy okzji załatwią poprawe wizerunku Cmielnickiego i UPA
  • edytowano September 14
    Tomek napisal(a):
    Gdyby jeszcze pisowska propaganda była w połowie tak sprawna i memotwórcza jak ukraińska.....
    Ukraińska ma o tyle łatwiej, że tam opcja antyukraińska mówiąc delikatnie ma dość umiarkowane poparcie społeczne.
  • A ja sobie tak myślę, że idzie o siłę argumentów. Iwana Suszko przekonano i jestem pewien, że tego argumentu posłuchaliby też nasi jurgieltnicy.
  • edytowano September 14
    los napisal(a):
    A ja sobie tak myślę, że idzie o siłę argumentów. Iwana Suszko przekonano i jestem pewien, że tego argumentu posłuchaliby też nasi jurgieltnicy.
    Skoro u nas w obozie patriotycznym panikę, wstręt i obrzydzenie wywołuje nawet delikatna walka informacyjna w stylu TVP, to co dopiero ostrzejsze akcje wobec wrogów Polski i chrześcijaństwa?
  • Odwrotnie - "delikatna" walka informacyjna nie wywołuje obrzydzenia tylko irytację, bo jest przeciwskuteczna.
    Ostrzejsze akcje najpewniej byłyby dużo skuteczniejsze, a skoro tak, cieszyłyby się głębokim poparciem :)
  • loslos
    edytowano September 14
    A przede wszystkiem - PO jest anachroniczną partią, wykształconą w latach 90-tych (jako KLD) i zupełnie nie pasującą do obecnej sytuacji społecznej.

    KLD/PO to partia ludzi bazowych strasznie wygłodzonych za komuny, którzy latami lizali przez szybkę zachodnie wspaniałości a po roku 1989 wreszcie mogli do nich się dobrać: zajebiste samochody, wakacje nad ciepłymi morzami, fajne hawiry, żadne klatki w betonowych blokach, ładne markowe ubrania, dobre trunki. Sam to przeżyłem. Większość z nich trafiła do biznesu a tylko część do polityki ale tej mocno z biznesem splecionej. Towarzystwo owo zostało po roku 2007 uzupełnione młodym narybkiem, który pochodzi z jednego miejsca: studia TVP 12 października 2007 roku, Budka, Rutnicki, Pomaska to wszystko uprzejmi kibice PO, którzy tam siedzieli.

    Ta zgraja nie ma Polakom do zaoferowania nic ale to dokładnie nic - w odróżnieniu od KLD, który coś przynajmniej niektórym do zaoferowania miał.
  • Brzost napisal(a):
    Wewnętrzne nieuporządkowanie i brak wspólnej idei pozytywnej. "Nic ich nie łączy poza pragnieniem naszej zagłady".
    Tak !
  • No i przedobrzyli z tym prorosyjskim PiS, wielu dało to do myślenia.
  • To takie przedszkolne przezywanie, nie dbamy o adekwatność wyzwisk. Putin był dobry, więc wyzywano PiS od antyrosyjskości, teraz Putin jest zły, więc wymyślono prorosyjskość.

    Jeśli wygrają, będzie to świadczyć o niedojrzałości Polaków. Historia dzieje się za szybko i ludzka mentalność za nią nie nadąża.
  • Przemko napisal(a):
    No i przedobrzyli z tym prorosyjskim PiS, wielu dało to do myślenia.
    Poważnie? Kurdę, w moim lemingradzie nie zauważyłem. Ale miłoby było:)
  • los napisal(a):
    Jeśli wygrają, będzie to świadczyć o niedojrzałości Polaków.
    Mam wrażenie że tu o dojrzałość nie chodzi, tylko o stopień zdemoralizowania.
  • Ci bardziej zdemoralizowani są po tamtej stronie i niech już tak zostaną, pies ich grzebał. Idzie o zwyczajne poczciwiny, z tych co to uczciwie pracują, nie kradną ale "się nie interesują polityką." W dojrzałych społeczeństwach ludzie też się zwykle polityką nie interesują ale mają intuicyjne rozpoznanie organizacji antypaństwowych i na nie nie głosują. Polacy nie mają tego odruchu, nie zdają sobie sprawy, jak wielkie nieszczęścia by ściągnęli na własne ukochane głowy oddając władzę PO.
  • edytowano September 14
    TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    Jeśli wygrają, będzie to świadczyć o niedojrzałości Polaków.
    Mam wrażenie że tu o dojrzałość nie chodzi, tylko o stopień zdemoralizowania.
    Dokładnie - to nie są żadne "zbłąkane owieczki" ani "pierwsze naiwne", kto z takimi obcuje regularnie, choćby w pracy, ten wie, że to cyniczne bydlaki płci obojga.
  • loslos
    edytowano September 14
    Mniejszość niewątpliwie. Ale jest dużo porządnych (bez fanatyzmu oczywiście) Polaków, którzy sobie nie zdają sprawy, jak bardzo niebezpieczna właśnie dla nich samych jest PO i to w bardzo krótkim terminie. Na Zachodzie (który własnych grzechów ma od groma ale nie one są tematem tego wątku) ludzie jednak mają nie bardzo świadomą wiedzę, które partie są antypaństwowe.

    Mówię bom smutny i sam pełen winy, 20 lat temu też tego nie wiedziałem.
  • Z mojej wyliczanki wyraźnie widać, że antypis pożera niecierpliwość wzmożeń. Oni uwierzyli Ziemkiewiczowi, że Polacy są podatni na pensjonarskie afekty oraz moralną słuszność, więc wystarczy taki afekt odpowiednio wyeksponować aby wzmożenie moralnej słuszności pozbawiło PiS władzy.
    Jeżeli zostali pozbawieni przemocy instytucjonalnej, okazali się całkowicie niezdolni do pracy organicznej, zapominając że wybory trzeba wygrać, a to czy to będzie 70% czy 1% (jak w Senacie) nie ma znaczenia, więc nie trzeba PiSu zmieść ze sceny.
    Te kompleksy i urojenia michnikoidów są bardzo zabawne, choć jednocześnie, jak napisał los śmiertelnie niebezpieczne.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Z mojej wyliczanki wyraźnie widać, że antypis pożera niecierpliwość wzmożeń. Oni uwierzyli Ziemkiewiczowi, że Polacy są podatni na pensjonarskie afekty oraz moralną słuszność,
    A gdzie ów Ziemkiewicz taką tezę wygłosił?
    Naprawdę zaś głosi tezy o SRU: nowe kierownictwo, partia ta sama ale nie taka sama, to wszystko przez Tuska było, błędy i wypaczenia tuskizmu.

  • Socjalistyczna Reforma Ustroju. Trzeba zrobić taką szopke trochę czyli przyznać ludziom rację. Trzeba powiedzieć im, że mieli trochę racji, partia popełniła błędy ale....
    Totalni do tej pory nie przyjmują swej klęski 2015 roku.

    2. Uwaga experyment totalny przeprowadzam tutaj:
    https://galopujacymajor.wordpress.com/2022/09/14/pis-jest-antyunijny-ale-nie-proputinowski-w-zamiarze-bezposrednim/

    Ciekawe co libki na to.
  • los napisal(a):
    W dojrzałych społeczeństwach ludzie też się zwykle polityką nie interesują ale mają intuicyjne rozpoznanie organizacji antypaństwowych i na nie nie głosują.
    Patrząc na wyniki wyborów w Europie to niewiele jest tych dojrzałych społeczeństw. Chyba jesteśmy wręcz jednym z dojrzalszych.
    los napisal(a):
    Ale jest dużo porządnych (bez fanatyzmu oczywiście) Polaków, którzy sobie nie zdają sprawy, jak bardzo niebezpieczna właśnie dla nich samych jest PO i to w bardzo krótkim terminie
    To też prawda. Ale takich jest dużo wszędzie - Polska się wyróżnia liczbą tych zdemoralizowanych, stanowiących antypisowski beton. Tych co zagłosują na Stalina i Hitlera, bo nie są z PiSu.
    Dlatego właśnie uważam, że ewentualne zwycięstwo PO to nie świadectwo niedojrzałości tylko skali kurestwa.

  • edytowano September 14
    los napisal(a):
    mają intuicyjne rozpoznanie organizacji antypaństwowych i na nie nie głosują. Polacy nie mają tego odruchu
    To jedna z opcji. Występuje też chyba druga - otóż na skutek splotu okoliczności historycznych (zabory, PRL) antypaństwowość (jako jeden z przejawów "antysystemu") została wyniesiona do rangi niemalże heroicznej cnoty, a pożyteczne mendy w rodzaju Krula pilnie pracowały, aby to utrwalić.
  • TecumSeh napisal(a):
    Dlatego właśnie uważam, że ewentualne zwycięstwo PO to nie świadectwo niedojrzałości tylko skali kurestwa.

    Zgadzam się. Do głosowania na PO potrzeba jest demoralizacja. Natomiast "porządni" mogą niestety przesądzić wynik nie głosując wcale. Ja tego się najbardziej obawiam. Takiego odpływu do cichej "emigracji wewnętrznej".
  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    W dojrzałych społeczeństwach ludzie też się zwykle polityką nie interesują ale mają intuicyjne rozpoznanie organizacji antypaństwowych i na nie nie głosują.
    Patrząc na wyniki wyborów w Europie to niewiele jest tych dojrzałych społeczeństw. Chyba jesteśmy wręcz jednym z dojrzalszych.
    los napisal(a):
    Ale jest dużo porządnych (bez fanatyzmu oczywiście) Polaków, którzy sobie nie zdają sprawy, jak bardzo niebezpieczna właśnie dla nich samych jest PO i to w bardzo krótkim terminie
    To też prawda. Ale takich jest dużo wszędzie - Polska się wyróżnia liczbą tych zdemoralizowanych, stanowiących antypisowski beton. Tych co zagłosują na Stalina i Hitlera, bo nie są z PiSu.
    Dlatego właśnie uważam, że ewentualne zwycięstwo PO to nie świadectwo niedojrzałości tylko skali kurestwa.

    Hehe, taki paradoks, bo będę robił za "giermka" Losa ;) W każdym razie, ja tę jego wypowiedź zrozumiałem nie tak, że na zachodzie głosują na dobre partie, tylko że nie głosują na partie antypaństwowe. Weźmy np. takich LibDemów albo Labourzystów, ja ani Ty będąc Brytolami pewnie byśmy na nich nie zagłosowali, ale nie są to partie na usługach innego państwa, czyli de facto antypaństwowe. Mogą głosić błędne przekonania w sprawach światopoglądowych, mogą błędnie rozumieć interes państwa, mogą proponować politykę ekonomiczną, pod którą byśmy się nie podpisali (choć większość tut. forum... nie dam głowy ;) ), ale ich zamiarem nie jest podporządkowanie polityki państwa innemu państwa, albo w ogóle jego demontaż. Oczywiście żeby w 100% to stwierdzić o każdym konkretnym państwie, to trzeba by śledzić jego politykę w szczegółach, dałem przykład brytyjski, bo o nich wiem najwięcej.
  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    W dojrzałych społeczeństwach ludzie też się zwykle polityką nie interesują ale mają intuicyjne rozpoznanie organizacji antypaństwowych i na nie nie głosują.
    Patrząc na wyniki wyborów w Europie to niewiele jest tych dojrzałych społeczeństw. Chyba jesteśmy wręcz jednym z dojrzalszych.
    Praktycznie wszystkie zachodnie partie są patriotyczne. Jak się pojawi taka antysystemowa partia jak niemieccy Piraci, to po jednym sezonie znika. W Polsce partia otwarcie promująca dekompozycję państwa ciągle zdobywa w okolicach 30%.
  • @rozum - ok, ale przykład brytyjski jest odrobinę specyficzny bo tam (chyba - akurat ja o nich wiem mało, więc mnie popraw) nie ma dużej partii antypaństwowej w ogóle. A nie ma, bo nie było warunków by się wyhodowała, a warunków na urobienie społeczeństwa tak jak się to stało u nas nie było w ogóle.

    Ja uważam że biorąc pod uwagę to co się stało z Polską w czasie i po wojnie, włączając w to lata 90te aż do dziś - to i tak jesteśmy zaskakująco dojrzali, twardzi i nieskorzy do skundlenia. To znaczy część z nas, ale naprawdę zaskakująco duża.
  • TecumSeh napisal(a):
    Dlatego właśnie uważam, że ewentualne zwycięstwo PO to nie świadectwo niedojrzałości tylko skali kurestwa.

    Jeżeli już to tchórzostwa. Ale nie, to niedojrzałość. Skurwysyny są, były i będą w każdym społeczeństwie, każdym państwie. Cała pic polega na tym, żeby swoje kurewstwo skalkulowali i doszli do wniosku, że nie opłaca im się być przeciwko własnym. Ale to można i rozszerzyć. My nie rozumiemy do końca korzyści jakie daje wspólnotowość. Działania na rzecz dobra wspólnego mają bezpośrednie przełożenie na moją sytuację - to jest dla nas ciężkie do przełknięcia. Postkolonialna niedojrzałość.

    Czasami dochodzę do wniosku, że faktycznie naród polski umarł podczas II wś. I go Kościół, z Wyszyńskim na czele wskrzesił, albo inaczej - zbudował na nowo. Z tego co było.

  • edytowano September 14
    Oczywiście, nawiązuję, sam bym na to nie wpadł. Właściwie, do dziś to trawię i ciężko mi zaakceptować, ale jednak ...
  • Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Myślicie, że po to USA ładuje pieniądze w Ukrainę, żeby do tego dopuścić?

    No, kurczę nie!

    PO niczego już nie wygra.
  • edytowano September 15
    Wybory są za rok, do tego czasu sytuacja polityczna może bardzo się zmienić, szczególnie w Rosji, jeśli zwiążemy się z USA jeszcze kontaktem na elektrownie atomowe to USA nie odpuszczą tego. Zwłaszcza że mają sposoby nacisku, wpływ na media.
  • Przemko napisal(a):
    Wybory są za rok, do tego czasu sytuacja polityczna bardzo się zmieni, jeśli zwiążemy się z USA jeszcze kontaktem na elektrownie atomowe to USA nie odpuszczą tego. Zwłaszcza że mają sposoby nacisku, wpływ na media.
    Straszne!
    USA będą się wtrącać w wewn sprawy Polski?
    Jak w jakiejś Panamie?
  • Mania napisal(a):
    Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Myślicie, że po to USA ładuje pieniądze w Ukrainę, żeby do tego dopuścić?

    No, kurczę nie!

    PO niczego już nie wygra.
    Zastanawiam się jak mają tego dokonać z jakąś sierotą po Gieremku/Bartoszewskim w ambasadzie ?

    Jeżeli nie odpalą Smoleńska to cieńko to widzę .
  • Ale kto co ma zrobić?
  • Mania napisal(a):
    Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Która PO? Tuska czy Trzaskowskiego i Hołowni, bo to jest coś innego. Widać że USA poważnie traktują relacje z Polską, bo ich ambasador spotyka się i wspiera realne siły (Kampus Trzaskowskiego czy stowarzyszenia sędziów, jako przykłady, z jednej strony oraz spotkanie z Obajtkiem z drugiej).
    Dlatego Tusk jest w takiej desperacji i działa tak brutalnie.

  • Mania napisal(a):
    Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Myślicie, że po to USA ładuje pieniądze w Ukrainę, żeby do tego dopuścić?

    No, kurczę nie!

    PO niczego już nie wygra.
    Fajnie by było, ale to chyba zbyt proste. Nie mają oni wszechwładzy u nas, scenariusze mogą być różne a to, że próbują rozgrywać PO wewnętrznie wskazuje na to że się przygotowują na wszystkie ewentualności. Nawiasem mówiąc to bardzo amerykańskie.
  • christoph napisal(a):
    Straszne!
    USA będą się wtrącać w wewn sprawy Polski?
    Jak w jakiejś Panamie?
    ..czy innych Niemczech.

    No cóż, jak nie oni, to kacapy i hitlersyny na pewno. A i eskimosi swoje dołożą.
  • Zima napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Myślicie, że po to USA ładuje pieniądze w Ukrainę, żeby do tego dopuścić?

    No, kurczę nie!

    PO niczego już nie wygra.
    Zastanawiam się jak mają tego dokonać z jakąś sierotą po Gieremku/Bartoszewskim w ambasadzie ?

    Jeżeli nie odpalą Smoleńska to cieńko to widzę .
    Ambasador o niczym nie decyduje. Ma być przyjazny i tyle.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Wygrana PO oznaczałaby wypędzenie USA z Europy (nie tylko wschodniej), klęskę Ukrainy, klęskę Intermarium i budowanie Niemieckiej Europy, czyli w końcu, ponowny sojusz Niemcy-Rosja; to czego Amerykanie bardzo NIE CHCĄ.
    Która PO? Tuska czy Trzaskowskiego i Hołowni, bo to jest coś innego. Widać że USA poważnie traktują relacje z Polską, bo ich ambasador spotyka się i wspiera realne siły (Kampus Trzaskowskiego czy stowarzyszenia sędziów, jako przykłady, z jednej strony oraz spotkanie z Obajtkiem z drugiej).
    Dlatego Tusk jest w takiej desperacji i działa tak brutalnie.

    Po mojemu, nie nabiorą się na numer z podziałem w PO.
  • Mania napisal(a):
    Po mojemu, nie nabiorą się na numer z podziałem w PO.
    Jak nie będzie porządnego podziału to sami go zrobią. Już Rzymianie wiedzieli, że podzielonych łatwiej rozgrywać. Divida coś tam.

  • Tomek napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Po mojemu, nie nabiorą się na numer z podziałem w PO.
    Jak nie będzie porządnego podziału to sami go zrobią. Już Rzymianie wiedzieli, że podzielonych łatwiej rozgrywać. Divida coś tam.

    Przecież już się robi podział, Schetyna zaprzecza znaczy prawda.
  • Amerykanie chyba liczą, że uda im się wyhodować w PO frakcję proamerykańską. Temu służy pompowanie Trzaskosia (spotkanie z Biednem itp.), działalność ichniego amnasadora.
  • Opozycyjna partia propaństwowa.
  • Pigwa napisal(a):
    Amerykanie chyba liczą, że uda im się wyhodować w PO frakcję proamerykańską. Temu służy pompowanie Trzaskosia (spotkanie z Biednem itp.), działalność ichniego amnasadora.
    Najwyżej uda im się wyhodować sprzedawczyków, którzy sprzedadzą się każdemu, kto zapłaci: Ameryce, Niemcom, a czemu nie Chinom? W tym kontekście Tusk jest honorowy - oddaje się tylko Niemcom. Nur für Deutsche.
  • I dlatego zaczyna być balastem dla partii.
  • los napisal(a):
    Pigwa napisal(a):
    Amerykanie chyba liczą, że uda im się wyhodować w PO frakcję proamerykańską. Temu służy pompowanie Trzaskosia (spotkanie z Biednem itp.), działalność ichniego amnasadora.
    Najwyżej uda im się wyhodować sprzedawczyków, którzy sprzedadzą się każdemu, kto zapłaci: Ameryce, Niemcom, a czemu nie Chinom? W tym kontekście Tusk jest honorowy - oddaje się tylko Niemcom. Nur für Deutsche.
    Wiadomo, ale kto im to powie.

    Myślę, że jeśli PiS będzie silny i będzie miał duże poparcie, to Amerykanie nie będą go zwalczać, bo i po co. Raczej będzie można liczyć na ich przychylność. Ale w razie wyborczego potknięcia nie dam dwóch złotych za ich poparcie, prędzej będą się próbowali układać z PO. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę.
  • Pigwa napisal(a):
    los napisal(a):
    Pigwa napisal(a):
    Amerykanie chyba liczą, że uda im się wyhodować w PO frakcję proamerykańską. Temu służy pompowanie Trzaskosia (spotkanie z Biednem itp.), działalność ichniego amnasadora.
    Najwyżej uda im się wyhodować sprzedawczyków, którzy sprzedadzą się każdemu, kto zapłaci: Ameryce, Niemcom, a czemu nie Chinom? W tym kontekście Tusk jest honorowy - oddaje się tylko Niemcom. Nur für Deutsche.
    Wiadomo, ale kto im to powie.
    Jak są profesjonalistami, powinni to sami wiedzieć.

  • Pigwa napisal(a):
    Ale w razie wyborczego potknięcia nie dam dwóch złotych za ich poparcie, prędzej będą się próbowali układać z PO.
    Oni już to robią (o czym wspominałem), to taka tradycja. A propedalska liberalna lewica zawsze im będzie bliższa.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.