Różne fajne mapy

Na forumku obok jest wątek o mapach, natomiast na tut. forumku mapki pojawiają się sporadycznie, tuitam.

Przykładowo:
https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/9673/mapy-link-ziemie-odzyskane

Więc inauguruję i tukej ten wątek, choć nie mapą akurat.

Fajoski graf dotyczący pokrewieństwa (a ściślej, dystansu leksykalnego) między dżęzykami.
imageNie wiem jak dla Koleżęstwa, ale dla mnie pewnem zaskoczeniem jest, że odległość między węgierskim a estońskim taką samą jest jak między węgierskim a małoruskim.
«1

Komentarz

  • loslos
    edytowano November 21
    Bez sensu. Języki germańskie są krzyżówką języków indoeuropejskich z ugrofińskimi (utrum, przegłosy, rodzajnik jako przyrostek), nie ma tego na mapie. Wszystkie trzy języki ruskie są też pod mocnym wpływem fińskiego (praktyczny brak czasownika "mieć") a najmocniej rosyjski, bo w ukraińskim i białoruskim owo "imieju" jakoś szczątkowo istnieje, tego też nie ma. Co ma wspólnego litewski z węgierskim? Litewski gramatycznie to łacina, słownictwo też z sanskrytu a węgierski to czysta aglutynacja ze stepowym słownictwem, trochę słowiańskich zapożyczeń. Estończycy i Finowie rozumieją się jak Czesi ze Słowakami lub Serbowie z Chorwatami, dlaczego dali taki wielki odstęp?
  • edytowano November 21
    Ale w mapce chodzi o leksykę jedynie. Więc nawet może wykazać większe podobieństwo, także np. w ramach tzw. ligi językowej (czyli nie pokrewieństwo genetyczne, a upodobnienie w drodze wpływów poprzez bliskość geograficzną w ciągu wieków.) A zresztą upodabnianie się języków w ramach ligi dotyczy także gramatyki.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_językowa

    A o tu fajne coś znalazłem: https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_rokitnicka
  • Liga rokitnicka -- najlepsza liga! Oi oi!
  • edytowano November 21
    Jakaś lipa. Anglia, Prusy Książęce i Królewskie i woj. Sandomierskie już na pierwszy rzut oka niedoszacowane. Ciekawa też jest np. koncentracja zamków w Bydgoszczu :-D
  • Dziwnie się układa w mapę zaborów
  • no i brak info czy zamków obecnie istniejących, wszystkich kiedykolwiek powstałych, w ruinie czy nie, przebudowanych?
  • W ogóle to pozwólmy sobie w tym życiu na odrobinę umowności
  • Dziś zaś fajoska mapka całego Wszechśmiotu, która na dodatek twardo wspiera twardy geocentryzm:

    image
  • edytowano November 25
    Ale to nie jest mapa Wszech Świata, tylko Wszech Widzenia. Im się dali patrzy, tym bardziej miga na drobno i czerwono. Aż po Żółty Jedwabny Szlak Horyzontu. Tylko "God Only" napisany błędnie jako "Big Bang" ..
  • image

    W Polsce wielkość populacji "stoi" w miejscu.
    Na przykadzie woj. śląskiego - Katowice, Gliwice, Tychy, Częstochowa, Bielsko-Biała - tłumaczę mapkę.

    Ludzie przenoszą się na przedmieścia dużych miast, czyli do miasteczek i gmin wiejskich, skąd do centrów jest "jeden krok". To w moim regionie.

    W pozostałych - to raczej sioła, wsie i miasteczka włączane są (zostały kiedyś) w administracyjne granice miast, stając się dzielnicani, a tam - jak w katowickiem.

    Tak dumam...
    •••

    ludność Polski

    2021 - 38,04
    2020 - 38,27

    2013 - 38,50
    2012 - 38,23
    2011 - 38,54

    2003 - 38,19
    2002 - 38,22
    2001 - 38,24

    1993 - 38,24
    1992 - 38,20
    1991 - 38,14
  • edytowano November 26
    Ta mapka pokazuje migrację ludzi do miejsc, gdzie żyje się lepiej. I ośrodki, gdzie ludzie się przeprowadzają, nie są zaskoczeniem (poza Zieloną Górą). Ciszy mnie to, ze Olsztyn też się łapie, natomiast cała ściana wschodnia, poza Białymstokiem, to niestety depopulacja, ucieczka. Ale powiem wam, że jeżeli chodzi o miejsca gdzie się wszystko rozwija to za komuny chyba było podobnie. Np. moje miasto, bardzo zaniedbane infrastrukturalnie, miało całkiem sprawny przemysł. Było życie, wszystko się kręciło (na tyle ile mogło), ale nikt się nie przejmował co ludzie mają robić po pracy. I w tym aspekcie Białystok był dziurą.
  • @Jorge,

    Nie do końca. Po pierwsze, mapka nie pokazuje migracji, a wzrost / spadek liczby ludności. Więc oprócz migracji uwzględnia także zgony i urodzenia. Obszary, gdzie jest nadpopulacja emerytów mają szansę stać się szybko niebieskimi kropkami, to w znacznej mierze wyjaśnia skalę niebieskości na Śląsku i w paru innych miejscach. Wiele obszarów było mocno industrializowanych w latach 60., 70. za komuny. Przyjeżdżali tam 20-kilkulatkowie jak do ziemi obiecanej. Policz sobie ile mają / mieli lat w ostatnim okresie.

    Po drugie, migracje pokazują, gdzie ludzie *uważają*, że żyje się lepiej. Ludzie nie zawsze działają racjonalnie, a często na zasadzie owczego pędu. Ja 7 lat temu przeniosłem się z mocno żółtej kropki w mocno niebieską, wbrew kierunkowi większości. To była bardzo dobra decyzja.
  • edytowano November 26
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    @Jorge,

    Nie do końca. Po pierwsze, mapka nie pokazuje migracji, a wzrost / spadek liczby ludności. Więc oprócz migracji uwzględnia także zgony i urodzenia. Obszary, gdzie jest nadpopulacja emerytów mają szansę stać się szybko niebieskimi kropkami,

    to w znacznej mierze wyjaśnia skalę niebieskości na Śląsku i w paru innych miejscach. Wiele obszarów było mocno industrializowanych w latach 60., 70. za komuny. Przyjeżdżali tam 20-kilkulatkowie jak do ziemi obiecanej. Policz sobie ile mają / mieli lat w ostatnim okresie.

    Po drugie, migracje pokazują, gdzie ludzie *uważają*, że żyje się lepiej. Ludzie nie zawsze działają racjonalnie, a często na zasadzie owczego pędu. Ja 7 lat temu przeniosłem się z mocno żółtej kropki w mocno niebieską, wbrew kierunkowi większości. To była bardzo dobra decyzja.
    Nie do końca tak.
    Najszybsza górnicza emerytura zaczyna się już po 43 roku życia! Tu jest mnóstwo 50+ emerytów górniczych!
  • edytowano November 27
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    @Jorge,

    Nie do końca. Po pierwsze, mapka nie pokazuje migracji, a wzrost / spadek liczby ludności. Więc oprócz migracji uwzględnia także zgony i urodzenia. Obszary, gdzie jest nadpopulacja emerytów mają szansę stać się szybko niebieskimi kropkami, to w znacznej mierze wyjaśnia skalę niebieskości na Śląsku i w paru innych miejscach. Wiele obszarów było mocno industrializowanych w latach 60., 70. za komuny. Przyjeżdżali tam 20-kilkulatkowie jak do ziemi obiecanej. Policz sobie ile mają / mieli lat w ostatnim okresie.

    Po drugie, migracje pokazują, gdzie ludzie *uważają*, że żyje się lepiej. Ludzie nie zawsze działają racjonalnie, a często na zasadzie owczego pędu. Ja 7 lat temu przeniosłem się z mocno żółtej kropki w mocno niebieską, wbrew kierunkowi większości. To była bardzo dobra decyzja.
    A jednak zakładam, że ostatecznie decyzje ludzkie się racjonalizują wokół poziomu życia. Jest to podstawowa logika i motywacja człowieczych działań. Oczywiście, jednostki mogą mieć inaczej, ale statystycznie tendencja jest właśnie taka jak opisałem. Tych danych, tej mapki, nie da się ocenić bez założonej tezy, a nie ma badań (chyba) które by dokładnie pokazywały powody migracji. Więc opieramy się tylko na wyczuciu.

    Jeżeli więc założymy, że ludzie idą tam gdzie widzą szanse dla siebie, mamy obraz Polski taki jak widać. Czy jest to jakiś przełomowy widok, no niekoniecznie, chociaż cały czas mnie zastanawia Zielona Góra, można się przyjrzeć innym danym tego miasta i regionu.
  • 1. Górniczy napływowi emeryci często opuszczają Śląsk, bo nic ich tam nie trzyma.
    2. Do metropolii starszych rodziców ściągają dzieci.
    3. Migracja na obrzeża była już ładnie opisana na przykładzie Torunia, no i władze Torunia nic z tą wiedzą nie zrobiły.
    4. Rozwój sieci drogowej hamuje migrację wieś->miasto.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    1. Górniczy napływowi emeryci często opuszczają Śląsk, bo nic ich tam nie trzyma.
    2. Do metropolii starszych rodziców ściągają dzieci.
    3. Migracja na obrzeża była już ładnie opisana na przykładzie Torunia, no i władze Torunia nic z tą wiedzą nie zrobiły.
    4. Rozwój sieci drogowej hamuje migrację wieś->miasto.
    ad.1. Tak.
    ad.2. Wyczucie, czyli niekoniecznie.
    ...
    ad.4 A w katowickiej aglomeracji* sieć połączeń wręcz "wymusza" odwrotny kierunek.

    *np. Piekary Śląskie, jako zlepek siedmiu (!) miejsc, gdzie dwie byłe wsie do dziś nie zatraciły wiejskiego charakteru, więc miasto-powiat zaczyna się i kończy de facto wioskami.
    więc tu istnieje punkt minus dwa (ad 2. -)
  • OK, dzieci przenoszą rodziców w okolice swojego zamieszkania.
    Nie napisałem, że to powszechne ale to występuje.
  • Jeszcze raz, anegdotyczne dowody o tym, że górnicy mają emerytury od czterdziestki (mają, ale pisząc o emerytach miałem na myśli osoby w normalnym wieku emerytalnym) i rzekome masowe opuszczanie Śląska przez górniczych emerytów (jakieś zjawisko jest, czy masowe, wątpię, ci ludzie mieszkali tu po 40 i więcej lat, zakładali rodziny itd.) to jedno, a twarda statystyka drugie. Więc: w GOP jest więcej niż gdzie indziej starych ludzi, a starzy ludzie szybciej wymierają niż młodzi. Jak jest mniej młodych, to i rodzić nie ma komu, więc w efekcie jak umierają, to nie ma kto tego uzupełniać.
  • @Jorge,
    gdzie "widzą szanse" to tak, gdzie te szanse faktycznie są, niekoniecznie.
  • Okazało się, że przy flaucie Rajch wywala tyle samo dwutlenu czarnopalu, co Tenkraj. Energiewende -- po co przepłacać?

    image
  • Cóż znaczą te zielone fluidy wysyłane ze Skandynawii ku lądowi i brązowe z Belgii ku Brytwannie? Widzę, że jakaś wymiana bilateralna następuję również na linii Polska Litwa.
  • edytowano December 1
    Ruch kołowy prawostronny i lewostronny na świecie.


    Obecnie:

    image




    Niektórym się pozmieniało, innym nie:

    image

    image
  • Kiedy u nas się jeździło w części kraju po lewej?
  • Pewnie tam, gdzie była do czasu czeska okupacja.
  • Ciekawsze jest pitanje, w jakich regionach dzisiejszej Austrii jeździło się w dawnych czasach po prawej.

    Bo wiecie, że przed wojną jak jakiś automobilista jechał do wód we Włoszech, to zawsze miał w Czechach wypadek, bo tam luch rewostronny?
  • Brzost napisal(a):
    Kiedy u nas się jeździło w części kraju po lewej?
    W zaborze austriackim, tak jak w całym cesarsko-królewskim imperium. Przejście na ruch prawostronny dokonało się szybko i bez bulu. Napoleon wprowadził ruch prawostronny, więc na początku XX wieku był on tam, gdzie Napoleon dotarł, a reszta z niewielkimi wyjątkami normalnie - piesi po prawej a konni po lewej.
  • los napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Kiedy u nas się jeździło w części kraju po lewej?
    W zaborze austriackim, tak jak w całym cesarsko-królewskim imperium. Przejście na ruch prawostronny dokonało się szybko i bez bulu. Napoleon wprowadził ruch prawostronny, więc na początku XX wieku był on tam, gdzie Napoleon dotarł, a reszta z niewielkimi wyjątkami normalnie - piesi po prawej a konni po lewej.
    W kwestii uzupełnienia:
    Prawostronny ruch w całej Polsce wprowadzono dopiero w 1922.
    Co do ruchu lewostronnego to podobno Bonifacy VIII nakazał by pielgrzymi poruszali się lewą stroną drogi - niezależnie czy pielgrzymowali pieszo, wierzchem czy wozami.
  • allium napisal(a):
    W kwestii uzupełnienia:
    Prawostronny ruch w całej Polsce wprowadzono dopiero w 1922.
    Co do ruchu lewostronnego to podobno Bonifacy VIII nakazał by pielgrzymi poruszali się lewą stroną drogi - niezależnie czy pielgrzymowali pieszo, wierzchem czy wozami.
    Czyli szybko, skoro niepodległość Polska odzyskała w roku 1918 i jeszcze musiała ją wywalczyć, Czechom ruch prawostronny zafundował dopiero Hitler a Szfecja czekała do lat 60-tych.

    Naturalne jest, kiedy piesi i pojazdy poruszają się po przeciwnych stronach drogi, pieszy widząc naprzeciw nadjeżdżający pojazd może się usunąć na bok, do dziś ta zasada obowiązuje na drogach bez pasma dla pieszych. W wąskich średniowiecznych uliczkach naturalny ruch dla pieszych jest prawostronny, pieszy miał prawą rękę do osłony, jeśli został zepchnięty na mur. Większość ludzi jest praworęczna.
  • Z dnia na dzień Szwedzi zmienili ruch z lewostronnego na prawostronny. Było to 3 września 1967. Oto zdjęcie zrobione w Sztokholmie tego dnia:

    image
  • Szalone lata 60.!
  • Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    Z dnia na dzień Szwedzi zmienili ruch z lewostronnego na prawostronny. Było to 3 września 1967. Oto zdjęcie zrobione w Sztokholmie tego dnia:

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Nie da się stopniowo
  • christoph napisal(a):
    Nie da się stopniowo
    Ale jak to??? ;)
  • No że parzyste tablice albo fiaty zaczynają of dziś jeździć po lewej
  • Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    TopGear był gdzieś w Indochinach, gdzie lokalny władca zrobił to samo. Miało to ten zabawny aspekt, że pasażerowie na przystankach wysiadali prosto pod koła jadących samochodów, a i wsiadanie też wyglądało zabawnie

  • edytowano December 7
    image

    Czy ktoś może oświetli mnie, cóż to za koleżkowie nad Kaspiańskim Muerzem mówią na Niemców "Niemcy"?
  • A mnie bawi Tuskland na Północy.
  • Kałmucy. Po italsku jest Germania ale Niemcy to Tedeschi czyli jak po skandynawsku: Tysk. Swojo szoso - od jakiego plemienia to pochodzi? Bo Allemagne, Alemania wiadomo - od Alemanów, Saksa od Sasów, Niemcy, Nemecko - od Nemetów a Tyski?
  • edytowano December 7
    Theudisk

    Germanic reflexes of Proto-Germanic *þiudiskaz, meaning "popular" or "of the people"

    https://en.wikipedia.org/wiki/Theodiscus

    Proto-Slavic borrowed the word as *ťuďь with the meaning "foreign" (thus the opposite of the original meaning "native"), giving rise, for example, to modern Polish cudzy, Czech cizí, Serbo-Croat tuđi and Russian чужой.
  • Ciekawie wyszło, bo Niemiec to znaczy niemowa, a Deutsch znaczy cudzy.
  • loslos
    edytowano December 7
    Właśnie z tą niemową to nie jest takie pewne, bo było germańskie plemię zwane Nemetami https://pl.wikipedia.org/wiki/Nemeti

    I to od nich pono pochodzi nazwa Niemcy.
  • Nie dość że niemowa, to jeszcze sierota.
  • los napisal(a):
    Właśnie z tą niemową to nie jest takie pewne, bo było germańskie plemię zwane Nemetami https://pl.wikipedia.org/wiki/Nemeti

    I to od nich pono pochodzi nazwa Niemcy.
    Nazwa Nemetes uważana jest przez *niektórych* za *prawdopodobne* źródło nazwy „Niemcy” w językach słowiańskich i węgierskim
  • A islandzki >pyskland< ?
  • Þyskland . Czyli Thyskland pisany literą (runiczną) thorn Þ
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Þ
  • Szkoda.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.