Sędziowie przeciwko większości polskiej - II faza?

12346

Komentarz

  • Milewski został prawomocnie skazany w postępowaniu dyscyplinarnym (czyli przez innych sędziów), więc powołanie go w kontekście wewnętrznej bezkarności dość dobrze podsumowuje realną wartość pierwszego akapitu.

    Co do propozycji, sensowne są propozycje ministerstwa. Zrealizowane i zapowiadane - niektóre, bo nie wszystkie.
    Kolegi propozycje są prawie wszystkie bezsensowne. Wszystkie są oparte na przekonaniu, że jak sędziom będzie gorzej, to się poprawi. Jak myślisz, czy jak obniżysz kierowcy autobusu pensję to autobus zacznie jechać szybciej czy wolniej?
    Ten twój post jest świetną egzemplifikacją problemu, nie realnego problemu z działalnością sądów, ale z postrzeganiem przez publikę. Publikę nie tyle boli realna działalność sądów, ale przywileje sędziów - prawdziwe i wyimaginowane.

    Wiele parametrów, o ile nie wszystkie, jakie chciałby kolega od sądów spełnia samorząd gminny, powiatowy, a ściślej aparat urzędniczy. Jest kontrolowany z zewnątrz, zwierzchnicy pochodzą z wyborów, są rozliczani z "wydajności" czyli od numerków, nie są nieusuwalni. No i znacznie mniej kosztują. Jeśli chcecie takich sądów, to naprawdę taniej jest powierzyć ich zadania samorządom terytorialnym.
  • I jeszcze jedno ale ważne. Kolega Rozum pyta:
    "Nu, znów wracamy do problemu, czy prawa należy przestrzegać. Konstytucja obecna jest tak napisana, że daje TK takie prawo. Zdanie "wyroki TK są ostateczne" nie jest z przemówienia Rzeplińskiego, ale z Konstytucji.
    Tu problem jest w zasadzie "od zawsze", ale naprawdę wyraźny stał się, gdy doszło do jednoznacznego upolitycznienia TK. Pytanie, czy chcemy to samo zrobić z sądami powszechnymi. "

    No więc mamy tak że w demokratycznie uchwalonej Konstytucji coś napisano, ale jak to interpretować decyduje kilka niewybieranych demokratycznie osób, które nawet nie muszą być sędziami. Doszliśmy w naszym postmodernistycznym (oświeconym, liberalnym, nowoczesnym - proszę sobie wybrać najlepsze określenie) świecie do sytuacji gdzie źródłem prawa jest procedura, czyli samo prawo, a ściślej prawnicy którzy je projektują, proponują, przedstawiają do uchwalenia, a potem sami interpretują bez możliwości odwołania. Pozostał im jeden słaby punkt pod niepełną kontrolą - uchwalanie prawa. Na to jednak maja TK bo jak im się uchwalone prawo nie podoba to uwalają je w imię prawa i już. Co im zrobimy ? Oj, doigrają się !!

    Zachód doszedł do tego dość mozolnie i krwawo. Trzeba było kilku rewolucji i tak ze 100 milionów ofiar aby dojść do 'demokratycznego państwa prawa" czy też "prawnego" (za cholerę nie wiem czy to jakaś różnica). Wszystko po to aby wyeliminować prawo Boskie czy tez naturalne. W wypowiedziach erudytów na ten temat trochę niknie ważny etap przejściowy. Po Bogu na piedestał wstąpił lud, okresami zwany narodem. Zrobił jednak swoje i już nie jest potrzebny. Teraz wystarczą prawnicy i ich procedura tj byt abstrakcyjny, który oni ucieleśniają.
  • decyduje kilka niewybieranych demokratycznie osób, które nawet nie muszą być sędziami.
    ____________________

    No ale to też jest w konstytucji właśnie. A kto ją napisał?
    http://www.sejm.gov.pl/archiwum/komisje/kadencja2/kom_kznkon.htm

    Nie wszystkie te osoby były prawnikami, zdarzali się też ekonomiści ;) a nawet ludzie w ogóle bez studiów (Słomka, Mazowiecki). Rola TK w obecnej konstytucji jest za daleko idąca, tu się zgadzam.
  • Dać tych sędziów pod nadzór Niezależnego Trybunału Filozoficznego. Dziesięć pozytywnie rozpatrzonych zgłoszeń o naruszeniu przez delikwenta umiłowanej idei sprawiedliwości i karna zsyłka na trzy miesiące w roli kierowcy autobusu szkolnego. Tak to widzę.
  • koci.uep napisal(a):
    Dać tych sędziów pod nadzór Niezależnego Trybunału Filozoficznego. Dziesięć pozytywnie rozpatrzonych zgłoszeń o naruszeniu przez delikwenta umiłowanej idei sprawiedliwości i karna zsyłka na trzy miesiące w roli kierowcy autobusu szkolnego. Tak to widzę.
    A za 10 czy przy obecnym tempie polityki 5 lat dyskusja co zrobić z niepodlegającymi żadnej kontroli członkami NTF.
    O tym też już było. Zawsze jakieś grono będzie bez kontroli.
  • Ja pierdolę, nie do wiary, jakie pokłady ignorancji i zamordyzmu politycznego tkwią w łepetynach co niektórych trve-pisowców. Deklaracja Horche, że sędziowie mają być pisowscy wcale nie jest dobrym żartem, jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Ona pokazuje tak naprawdę, co tkwi w jego głowiźnie, jaki sposób myślenia o rzeczywistości, instytucjach państwowych, systemie politycznym w końcu. To trybialna, kibolska mentalność typowa dla wojny polsko-polskiej z którą mamy do czynienia. Tożsamość plemienna i taka sama identyfikacja wroga. Kto nie jest z nami (trve-pisowcami), ten przeciwko nam (platfus, lewak, komuch, zaprzaniec etc.). Od tego tylko już krok do przyjęcia za słuszną i pożądaną zasady: "Państwo (Prawo) to ja!" i dyktatury pisowskiej z trve-pisowcami jako jej ślepymi żołnierzami i lojalnymi wykonawcami decyzji płynących z Nowogrodzkiej. Muszę teraz stanąć w obronie Rozuma, który zadał fundamentalne pytanie: "Jakich sądów chcecie? Uczciwych, czy pisowskich?" elementarna przyzwoitość tego wymaga. Czy naprawdę chcecie takiego systemu politycznego, w którym przynależność partyjna, albo deklarowana sympatia do danej partii, będzie najwyższym wskaźnikiem i najważniejszym kryterium przy obsadzie różnych stanowisk i urzędów państwowych? Ja nie chcę. Taki system jeszcze pamiętam sprzed 1989 r. Ja chcę uczciwych, wydających sprawiedliwe i rzetelne wyroki sądów, a nie sądów pisowskich. A to, że wcześniej były i cały czas w sumie są sądy nacechowane POmunizmem i sympatią do PO nic tutaj nie zmienia. Tym bardziej właśnie nie chciałbym odbicia wahadła w drugą stronę.
  • edytowano September 2016
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    koci.uep napisal(a):
    Dać tych sędziów pod nadzór Niezależnego Trybunału Filozoficznego. Dziesięć pozytywnie rozpatrzonych zgłoszeń o naruszeniu przez delikwenta umiłowanej idei sprawiedliwości i karna zsyłka na trzy miesiące w roli kierowcy autobusu szkolnego. Tak to widzę.
    A za 10 czy przy obecnym tempie polityki 5 lat dyskusja co zrobić z niepodlegającymi żadnej kontroli członkami NTF.
    O tym też już było. Zawsze jakieś grono będzie bez kontroli.
    1. Filozofowie wiedzą lepiej.
    2. Kabaretowy twór pt. NTF nadzoruje tylko sędziów i tylko w jednym aspekcie. Nie sprawuje bezpośredniej kontroli nad prawami dotyczącymi całej populacji, ocenia jedynie wątpliwe aspekty działalności kasty nadludzi w obszarze swoich kompetencji tzn. filozofii prawa i ew. etyki. Dać mu jakieś niewielkie, ale upierdliwe możliwości połajania, to i potencjalna szkodliwość społeczna organu będzie niewielka i niechże jego członkowie będą mędrcami trzymającymi pieczę zgodnie ze swoim powołaniem.
  • Eden napisal(a):
    Ja pierdolę, nie do wiary, jakie pokłady ignorancji i zamordyzmu politycznego tkwią w łepetynach co niektórych trve-pisowców. Deklaracja Horche, że sędziowie mają być pisowscy wcale nie jest dobrym żartem, jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Ona pokazuje tak naprawdę, co tkwi w jego głowiźnie, jaki sposób myślenia o rzeczywistości, instytucjach państwowych, systemie politycznym w końcu. To trybialna, kibolska mentalność typowa dla wojny polsko-polskiej z którą mamy do czynienia. Tożsamość plemienna i taka sama identyfikacja wroga. Kto nie jest z nami (trve-pisowcami), ten przeciwko nam (platfus, lewak, komuch, zaprzaniec etc.). Od tego tylko już krok do przyjęcia za słuszną i pożądaną zasady: "Państwo (Prawo) to ja!" i dyktatury pisowskiej z trve-pisowcami jako jej ślepymi żołnierzami i lojalnymi wykonawcami decyzji płynących z Nowogrodzkiej. Muszę teraz stanąć w obronie Rozuma, który zadał fundamentalne pytanie: "Jakich sądów chcecie? Uczciwych, czy pisowskich?" elementarna przyzwoitość tego wymaga. Czy naprawdę chcecie takiego systemu politycznego, w którym przynależność partyjna, albo deklarowana sympatia do danej partii, będzie najwyższym wskaźnikiem i najważniejszym kryterium przy obsadzie różnych stanowisk i urzędów państwowych? Ja nie chcę. Taki system jeszcze pamiętam sprzed 1989 r. Ja chcę uczciwych, wydających sprawiedliwe i rzetelne wyroki sądów, a nie sądów pisowskich. A to, że wcześniej były i cały czas w sumie są sądy nacechowane POmunizmem i sympatią do PO nic tutaj nie zmienia. Tym bardziej właśnie nie chciałbym odbicia wahadła w drugą stronę.
    Jełop.
  • koci.uep napisal(a):
    1. Filozofowie wiedzą lepiej.
    2. Kabaretowy twór pt. NTF nadzoruje tylko sędziów i tylko w jednym aspekcie. Nie sprawuje bezpośredniej kontroli nad prawami dotyczącymi całej populacji, ocenia jedynie wątpliwe aspekty działalności kasty nadludzi w obszarze swoich kompetencji tzn. filozofii prawa i ew. etyki. Dać mu jakieś niewielkie, ale upierdliwe możliwości połajania, to i potencjalna szkodliwość społeczna organu będzie niewielka i niechże jego członkowie będą mędrcami trzymającymi pieczę zgodnie ze swoim powołaniem.
    To jest dobry pomysł, ale zostanie uznany za utopijny. W Polsce takim trybunałem powinien być Episkopat, ale nie będzie.
  • koci.uep napisal(a):
    1. Filozofowie wiedzą lepiej.
    0. Teolodzy wiedzą jeszcze lepiej!

  • A teolodzy polityczni?
  • edytowano September 2016
    rozum.von.keikobad
    No może to kolegę zdziwi, ale przy takim przepisie jedyne co trzeba zrobić, to ustalić stan faktyczny (tak - zamiar to element stanu faktycznego, a nie prawnego!). Czyli jak było. Tego faktycznie ustawodawca nie zapewni.
    Bynajmniej mnie to nie zdziwiło - z umiejętności czytania ze zrozumieniem wynika, że sąd powinien określić zamiar. Tymczasem na podstawie wspomnianego paragrafu zapadło już co najmniej kilka wyroków, których uzasadnienie sprowadza się do tego, że uczciwy człowiek, nie ma powodu do chodzenia z nożem, zatem jeżeli go nosi to z zamiarem przestępczym...
    W innych dziedzinach też spotyka się podobną swobodę interpretacyjne - tu dobrym przykładem są przypadki odbierania dzieci rodzicom z powodu błahostek.Drugą stroną medalu jest uniewinnianie lub karanie "z dołu widełek" osób "znanych i lubianych".
    To powoduje wysłanie jasnego sygnału: W praktyce decyduje nie treść przepisu ale to jak zinterpretuje ją sędzia. I właśnie stąd powszechne żądanie by sędziowie sądzili sprawiedliwie. I bynajmniej, przynajmniej w moim przypadku, nie chodzi o to by obowiązujące przepisy łamali czy naginali. Wprost przeciwnie - nie chcę "prawno-logicznych wygibasów" prowadzących do tego, że nawet rozsądne przepisy interpretowane są w sposób urągający rudymentarnemu poczuciu sprawiedliwości?

  • koci.uep napisal(a):
    Dać tych sędziów pod nadzór Niezależnego Trybunału Filozoficznego. Dziesięć pozytywnie rozpatrzonych zgłoszeń o naruszeniu przez delikwenta umiłowanej idei sprawiedliwości i karna zsyłka na trzy miesiące w roli kierowcy autobusu szkolnego. Tak to widzę.
    Stanowczy protest!!!
    Lepiej - w roli klawiszy.

    A swędziowska hucpa pod nazwą Nadzwyczajny itd. chyba jednak nie była prywatną imprezką, jeną zwołaną przez organ konstytucyjny pt. Krajowa Rada Sądownicza, co na ten organ nakłada różne takie obowiązki, jak np. dokładne sprawozdanie z działalności.
  • peterman napisal(a):
    A teolodzy polityczni?
    No że ten tego, Król Królów siedzi po prawicy? :)
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Milewski został prawomocnie skazany w postępowaniu dyscyplinarnym (czyli przez innych sędziów), więc powołanie go w kontekście wewnętrznej bezkarności dość dobrze podsumowuje realną wartość pierwszego akapitu
    Na co został skazany?
  • Jeszcze jedno do rzekomo prywatnej imprezy swędziów - została zorganizowana za publiczne pieniądze.
  • Po pierwsze primo nie była to "prywatna impreza swędziów", tylko całkiem oficjalny i formalny kongres zorganizowany przez konstytucyjny organ jakim jest KRS.
    Po drugie primo konstytucyjny organ jakim jest KRS jest PUBLICZNYM organem władzy i jako taki jego wszelkie formy działalności (np. zwoływanie kongresów) muszą odbywać się za publiczne (a nie prywatne np.) pieniądze
  • edytowano September 2016
    .

  • Tu niezły michałek w wiadomej sprawie: http://wpolityce.pl/polityka/307404-tylko-u-nas-kulisy-sprawy-laczewskiego-opinia-bieglych-pograza-sedziego-a-rzecznik-dyscyplinarny-chcial-umorzenia-postepowania?strona=1
    Jeszcze kilka tygodni temu rzecznik dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Sądowniczej chciał umorzyć postępowanie wobec sędziego Wojciecha Łączewskiego. Mało tego - gotowy był już projekt decyzji, która wręcz oczyszczała sędziego z zarzutów. Informacja o tym, że wrocławscy biegli wykazali, iż nikt nie włamał się do komputera sędziego, co ujawnił we wtorek „Super Express”, zburzyła konstrukcję projektu umarzającego sprawę Łączewskiego.

    Ta sprawa miała „umrzeć śmiercią naturalną” i stać się potwierdzeniem o całkowitej bezkarności sędziów w Polsce. Mowa o postępowaniu dyscyplinarnym wobec sędziego Wojciecha Łączewskiego, który w lutym tego roku popadł w tarapaty po publikacji „Warszawskiej Gazety”. Przypomnijmy. W lutym dziennikarze WG napisali, że sędzia Łączewski, korzystając z pseudonimu „Marek Matusiak”, miał skontaktować z na Twitterze z osobą podszywającą się pod Tomasza Lisa i oferować pomoc w działaniach przeciwko obecnemu rządowi. „Warszawska Gazeta” ujawniła rozmowy, jakie „Matusiak” prowadził z „Lisem”.

    Plan był prosty. KRS miała ogłosić informację o umorzeniu postępowania i wykorzystać to do walki z Ministerstwem Sprawiedliwości. Od kilku dni są jednak zupełnie rozbici. Nie wiedza dokładnie co począć z tą sprawą, skoro ustalenia biegłych wykluczają wersję Łączewskiego o rzekomym włamaniu się do jego komputera.
  • Bardziej od harców III władzy, przeraża mnie turbodebilizm kasty. To jest właściwy powód aby zaorać to towarzystwo.
  • CobraVerde napisal(a):
    Bardziej od harców III władzy, przeraża mnie turbodebilizm kasty. To jest właściwy powód aby zaorać to towarzystwo.
    O, to, to. I jeszcze lektura tego wątku.

  • Eden napisal(a):
    Muszę teraz stanąć w obronie Rozuma, który zadał fundamentalne pytanie: "Jakich sądów chcecie? Uczciwych, czy pisowskich?" elementarna przyzwoitość tego wymaga. .
    pisowski = polski. kazde inne rozwiazanie = tenkrajowy.

  • powtorze pytanie Wojciechowskiego:

    http://wpolityce.pl/polityka/302880-wojciechowski-3-wrzesnia-polityczny-kongres-sedziow-cala-wladza-w-rece-sadow-a-kto-przeciw-ten-pod-trybunal-stanu
    1) Przez kogo i na jakiej podstawie prawnej zwoływane jest, zapowiadane przez rzecznika KRS gremium określane jako nadzwyczajny kongres sędziów?
  • CobraVerde napisal(a):
    Bardziej od harców III władzy, przeraża mnie turbodebilizm kasty. To jest właściwy powód aby zaorać to towarzystwo.
    Co to znaczy "zaorać". Ale tak konkretnie, konkretnie!
  • Rozum, system nie działa dobrze, ponieważ ludzie którzy nim kierują to banda ćwoków. Zgadzasz się z tym?
  • loslos
    edytowano September 2016
    Nie można tak generalizować, bo jeden jest ćwok a drugi nie jest.

    W ogóle nie można się wypowiadać o zbiorowościach, np. tekst, że esesmani kogoś mordowali jest zupełnie nieuprawniony. Jeden mordował a drugi nie mordował. Byli chyba kucharze w SS, nie?

    To co, nauczyłem się manipulować?
  • Moim zdaniem działa przeciętnie.
    Co do kierowania, to proszę się nie zdziwić, ale sądami nikt nie "kieruje" w taki sposób, w jaki kieruje się firmą, czyli że przychodzi szef i mówi (czasem przez posłańców i pośredników), co kto ma dzisiaj robić. Albo tym bardziej tak jak dowodzi się armią. Część ogólnie rozumianego kierowania przypada parlamentowi i prezydentowi (uchwalają ustawy), część rządowi (daje kasę), część ministrowi sprawiedliwości (nadzór administracyjny), część KRS (decyzje o awansach), część SN (odwołania od decyzji KRS, publikowane orzecznictwo) na niższych szczeblach w jakimś zakresie prezesi poszczególnych sądów i przewodniczący wydziałów.

    Odpowiedziałem. Zaskoczy mnie kolega i jednak odpowie na moje pytanie - co to znaczy "zaorać"?
  • Dziękuję za odpowiedź. Wynika z niej, że systemem faktycznie kieruje wierchuszka składająca się z sędziów - decyzje o awansach. Opis reszty instytucji wpływających na sądownictwo to odpowiedź na pytanie, co to znaczy "zaorać" - metodami politycznymi, oficjalnie lub nie, zmusić roztrzęsiony geriatryk do oddania swojej władzy bardziej rozgarniętej grupie prawników.
  • Czyli całe to "zaoranie" to wymiana składu KRS? Aha. No to akurat jest w oficjalnych planach i już pisałem, że to dobry pomysł.
  • Nie rozumiesz. Przeczytaj dokładnie:
    metodami politycznymi, oficjalnie lub nie, zmusić roztrzęsiony geriatryk do oddania swojej władzy bardziej rozgarniętej grupie prawników.
  • Wniosek z powyższej dyskusji taki, że zmiana ogólnie pojętego systemu władzy w Polsce powinna być ewolucyjna czyli stopniowe oczyszczanie się środowiska np. sędziowskiego, politycznego, aparatu wykonawczego - policji, prokuratury - tak aby w oparciu o równolegle wprowadzane standardy i odbudowę etosu pracy publicznej móc cieszyć się nie tylko sprawnym ale i uczciwym Państwem....
    Hmmmmm....to samo słyszałem w 1990 roku.....
  • Tylko proszę jeszcze doprecyzować skąd weźmiemy tą bardziej rozgarniętą grupę prawników skoro cały bezmiar niesprawiedliwości III RP to właśnie ten roztrzęsiony geriatryk? Pisowskie duraczówki, czy wybór swędziów z populacji bugodrzańskiej przez samych Bugodzran dokonywany? Cofamy się dwie strony do tyłu wątku...
  • CobraVerde napisal(a):
    Nie rozumiesz. Przeczytaj dokładnie:
    metodami politycznymi, oficjalnie lub nie, zmusić roztrzęsiony geriatryk do oddania swojej władzy bardziej rozgarniętej grupie prawników.
    To proszę to napisać tak, żebym zrozumiał. Z konkretami, bo tych ciągle brakuje.
  • marniok napisal(a):
    Wniosek z powyższej dyskusji taki, że zmiana ogólnie pojętego systemu władzy w Polsce powinna być ewolucyjna czyli stopniowe oczyszczanie się środowiska np. sędziowskiego, politycznego, aparatu wykonawczego - policji, prokuratury - tak aby w oparciu o równolegle wprowadzane standardy i odbudowę etosu pracy publicznej móc cieszyć się nie tylko sprawnym ale i uczciwym Państwem....
    Hmmmmm....to samo słyszałem w 1990 roku.....
    Cytując Losa z innego wątku, nie chodzi o to, żeby było lepiej, ale inaczej.
    Więc - wielokrotnie próbowałem dopytać Kolegów o parametry, cechy jakie powinno spełniać waszym zdaniem lepsze sądownictwo. Dostawałem ogólniki, w stylu że ma być lepiej. To jakby rozmową o polityce gospodarczej skwitować określeniem "ma być więcej kasy". Nie chodziło mi nawet o jakieś szczegóły, ale ogólne kierunki.
    Niektóre osoby takie podały - np. parametry Rafała są takie, że świetnie spełnia je samorząd terytorialny. Kazio zaproponowała wybory sędziów. Te propozycje mnie się np. nie podobają i jak tak mamy zmieniać, to lepiej nie zmieniać wcale.
    Pomysły innych osób były często skrajnie różne, jedni chcieli, żeby sędziowie bardziej trzymali się ustaw, a inni twierdzili, że ustawa to tylko sugestia na najprostsze przypadki, a powinien orzekać według tego, co uważa za sprawiedliwe, jak ustawa niesprawiedliwa to ją olać. Do tego oczywiście różne epitety i okrągłe słowa, które mogą znaczyć wszystko i dlatego nie znaczą nic ("opcja zero", "zaoranie", "upuścić krwie" itp.).
    Więc generalnie nawet nie ma pomysłu jakby to miało wyglądać po zmianach, czego się oczekuje. Nie chodzi o to, żeby było lepiej, ale inaczej. A pytanie "jak do tego dojść" to jeszcze poziom wyżej.
  • Jeszcze co do oświadczeń majątkowych sędziów.
    Urzędy skarbowe podlegają ministerstwu finansów. Minister od jesieni zeszłego roku jest z PiS.
    Oświadczenia majątkowe sędziów są przesyłane do właściwych urzędów skarbowych.

    Czy przez prawie 10 miesięcy zrobiono jakikolwiek użytek z wiedzy, którą dysponują podległe PiS urzędy skarbowe wynikającą z oświadczeń majątkowych sędziów? A jeśli nie, to co z taką wiedzą mają niby zrobić zwykli obywatele?
  • Przypominam sobie sprawę, dotyczącą procesu gangu wołomińskiego, gdzie zeznawał jeden z „żołnierzy”. Twierdził on, że sędziowie z wydziałów ksiąg wieczystych brali po dwa tysiące złotych za załatwienie formalności własnościowych w sądach. [...] Ta kwota łapówki jest wyjątkowo żałosna i świadczy o tym, co dzieje się i działo w sądach. Ciężko mi uwierzyć, że sądy ustanawiały kuratorem kamienic osobę wieku 100-120 lat, tylko dlatego, że kierowały się niewiedzą lub lenistwem. Można znaleźć inne wytłumaczenie: sędziowie mieli z tego spore profity.
    Drugą kwestią jest sprawa udziału sądów w aferze reprywatyzacyjnej, ale w kontekście linii orzecznictwa. Sądy same bowiem stanowiły prawo i umożliwiłyby te nieprawidłowości.
    Czyli te działania wymiaru sprawiedliwości miały często charakter systemowy?
    Oczywiście. Cała operacja reprywatyzacyjna w Warszawie polega na cofnięciu decyzji administracyjnych sprzed 70 lat. W ramach tych decyzji, ludzie kupowali i wynajmowali mieszkania z czynszami gwarantowanymi przez państwo. Te decyzje cofnięto, co wywołało określone skutki prawne dla tych lokatorów. Równie dobrze można by cofnąć decyzje sprzed 200 lat. Sądy łamały więc konstytucję i prawa lokatorów. Jest też bardzo ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który umożliwił „czyszczenie kamienic”. To wyrok uwalniający czynsze w Polsce. Wcześniej obowiązywała ustawa, zgodnie z której zapisami, można było podwyższać czynsze o 10 proc. w skali roku. Trybunał stwierdził jednak, że właściciel może podwyższać czynsze, ile tylko chce.
    http://wpolityce.pl/polityka/307542-jan-spiewak-o-sedziach-ktorzy-umozliwiali-czyszczenie-kamienic-brali-po-2-tys-zl-za-zalatwienie-formalnosci-wlasnosciowych-to-zalosne-nasz-wywiad

    a krzywda ludzka krzyczy
  • Na niektóre rozstrzygnięcia trzeba czekać kilka lub kilkanaście lat, nawet na najprostsze. To jest temat, który powinien zając sędziów. (…) Dlatego uważamy, że należy oczyścić środowisko sędziowskie. W ciągu dekady tylko kilku sędziów opuściło ten zawód. Jak widać, korporacja bardzo dobrze się broni, mimo że zawód sędziowski był targany wielkimi skandalami
    — powiedział wiceminister sprawiedliwości.
    http://wpolityce.pl/polityka/307470-jaki-nie-byloby-afery-reprywatyzacyjnej-gdyby-nie-skandaliczne-decyzje-sedziow-ktorzy-klepali-wszystko?strona=2
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Milewski został prawomocnie skazany w postępowaniu dyscyplinarnym (czyli przez innych sędziów), więc powołanie go w kontekście wewnętrznej bezkarności dość dobrze podsumowuje realną wartość pierwszego akapitu
    Na co został skazany?
    nie widzę odpowiedzi na to pytanie, mógłby mi ktoś pomóc?
  • KAnia napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Milewski został prawomocnie skazany w postępowaniu dyscyplinarnym (czyli przez innych sędziów), więc powołanie go w kontekście wewnętrznej bezkarności dość dobrze podsumowuje realną wartość pierwszego akapitu
    Na co został skazany?
    nie widzę odpowiedzi na to pytanie, mógłby mi ktoś pomóc?
    Sądząc po linkach koleżance idzie dobrze góglanie ;)
    Pierwszy albo drugi wynik po frazie "Milewski skazany"
    http://www.rp.pl/artykul/1126816-Sedzia-Milewski-przeniesiony-do-Bialegostoku-za-rozmowe-o-Amber-Gold.html#ap-1
  • no tak, nie napisałam, że szukam odpowiedzi W TYM WĄTKU - i znów okazja do manipulacji gotowa

    biedny Białystok, za co został tak strasznie ukarany?
  • los napisal(a):
    Nie można tak generalizować, bo jeden jest ćwok a drugi nie jest.

    W ogóle nie można się wypowiadać o zbiorowościach, np. tekst, że esesmani kogoś mordowali jest zupełnie nieuprawniony. Jeden mordował a drugi nie mordował. Byli chyba kucharze w SS, nie?

    To co, nauczyłem się manipulować?
    A musiałeś się uczyć?
  • Złożyłam zawiadomienie, że mgr Jerzy Stępień dopuścił się czynu karalnego, nie korygując ani razu przez wiele lat, iż nie jest profesorem, a więc tytuł ten poniekąd sobie przywłaszczając. Uchodząc za autorytet jakim w kraju osoba mająca ów tytuł się cieszy, wypowiadał kwestie do jakich nie był uprawniony ani wykształceniem ani zasobem wiedzy, czyli wprowadzał w błąd opinię publiczną, w tym mnie.
    (z tym zawiadomieniem to żart. Ale coś podobnego znalazłam w sieci) :-t
  • jeżeli Polska jest światową czołówką w liczbie sędziów na 1000 mieszkańców, to z całą pewnością wielu Polaków chętnie zamieniłoby ten rekord na jakiś inny, w bardziej pożytecznym zawodzie, np. w liczebności lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, murarzy, stolarzy...
  • KAnia napisal(a):
    jeżeli Polska jest światową czołówką w liczbie sędziów na 1000 mieszkańców, to z całą pewnością wielu Polaków chętnie zamieniłoby ten rekord na jakiś inny, w bardziej pożytecznym zawodzie, np. w liczebności lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, murarzy, stolarzy...
    Albo muzykologów.
  • Wątek tak kipi od adpersonamów, że wkrótce może wykipieć ;-)
  • Brzost napisal(a):
    Wątek tak kipi od adpersonamów, że wkrótce może wykipieć ;-)
    nie, to tylko działalność jednego ucznia Schopenhauera, ale pokazuje, skąd się bierze cała patologia zawodu prawniczego - co utracili bezpowrotnie ci, którzy nauczyli się manipulacji zwanej retoryką
  • KAnia napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Wątek tak kipi od adpersonamów, że wkrótce może wykipieć ;-)
    nie, to tylko działalność jednego ucznia Schopenhauera, ale pokazuje, skąd się bierze cała patologia zawodu prawniczego - co utracili bezpowrotnie ci, którzy nauczyli się manipulacji zwanej retoryką
    I to oczywiście nie jest żaden adpersonam, brawo ta pani.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Wątek tak kipi od adpersonamów, że wkrótce może wykipieć ;-)
    nie, to tylko działalność jednego ucznia Schopenhauera, ale pokazuje, skąd się bierze cała patologia zawodu prawniczego - co utracili bezpowrotnie ci, którzy nauczyli się manipulacji zwanej retoryką
    I to oczywiście nie jest żaden adpersonam, brawo ta pani.
    mogłabym to obszernie skomentować, pokazać różnicę, wytłumaczyć - i kiedyś pewnie tak bym zrobiła, ale teraz już mi się nie chce
    każdy widzi, jak jest
Ta dyskusja została zamknięta.