Aktualności, newsy, krótkie wiadomości teksowe

16971737475

Komentarz

  • "Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,
    Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział;"
  • Mania napisal(a):
    !
    Mania napisal(a):

    PolskaPartia
    @PolskaPartia
    4 godz.4 godziny temu

    Holenderska Polityk
    53 letnia Willie Dille popełniła samobójstwo‼️
    Wcześniej wyznała :
    -Chcę, żeby świat poznał prawdę. 15 marca 2017 roku zostałam porwana, zgwałcona i pobita przez grupę muzułmanów, którzy chcieli, bym siedziała cicho w radzie Hagi !
    więc zachód nie jest tak pozbawiony odruchów obronnych jak nam się wydaje, tylko różne takie Leśniaki ich pętają. Szwedzi mówią to samo.
  • peterman napisal(a):
    Jak widać Pan Mateusz potrafi docenić prawdziwego T'Alenta gdy taki się znajdzie, szacunek.
    Obaj (tek!) som utalentowani podobnie. Mati tez podstawia noge wszedzie tam gdzie konia kują
  • " Jak wynika z informacji przedstawionych przez Sławomira Cenckiewicza Ewa Gawor przez 11 lat (1979-90) była funkcjonariuszem departamentu PESEL MSW. Posadę w resorcie, dokąd trafiła jako salowa z toruńskiego szpitala, zdobyła dzięki relacji ze swoim pierwszym mężem. On sam również pracował w PESEL-u, by z czasem przenieść się do stricte operacyjnego słynnego Departamentu V (do 1981r. znanego pod nazwą Departament III "A"), do którego zadań należała ochrona operacyjna przemysłu i innych gałęzi gospodarki narodowej oraz zwalczanie środowisk opozycyjnych w związanych z nimi zakładach pracy. Drugi mąż szefowej Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego pracował w ZOMO, z którego w 1981 roku trafił do Biura Ochrony Rządu, po tym jak jego podanie o przeniesienie do SB zostało odrzucone. - Ewa Gawor to bardzo ciekawa postać. To osobowość całkowicie ukształtowana przez sposób myślenia tajnych służb. Wszystkie kompetencje zawdzięcza pracy w MSW. Cała komplikacja ze znalezieniem informacji na jej temat polegała na tym, że występowała pod trzema różnymi nazwiskami, a karty jej biografii przypisane są do konkretnych nazwisk - podkreślił Sławomir Cenckiewicz. - Cała infrastruktura bezpieczeństwa Warszawy, polskiej stolicy, znalazła się w rękach kadrowego funkcjonariusza MSW, który swoją przeszłość ukrywa. To nie jest incydentalna historia, to jest 11 lat pracy w resorcie i to w najgorszym okresie stanu wojennego - ocenił. Z informacji dostępnych na temat Ewy Gawor w internecie, a także z tego co sama pisze o sobie na portalach społecznościowych, trudno zdobyć wiedzę na temat jej pracy w Ministerstwie. Jak to się stało, że osoba o takim życiorysie pełni ważną funkcję w stołecznym ratuszu? - Pracodawca Ewy Gawor, może jak by chciał, to by wiedział o jej przeszłości. To musi być wiedzą do której Hanna Gronkiewicz Waltz ma otwarty dostęp. Pytanie czy wiedziała lub czy chciała wiedzieć, ale i pytanie o to jak wygląda to Biuro Bezpieczeństwa którym kieruje pani Gawor - zaznaczył dyrektor Wojskowego Biura Historycznego IPN. Więcej w całej rozmowie. Gospodarzem audycji był Rafał Dutkiewicz. -------------------------- Data emisji: 12.08.2018

    xxx xxx xxx

    Ktoś się dziwi, że pamiętny dzień 9 VIII 2010 na KP wyglądał jak festyn dziczy?
    Przyzwolenie wyszło z ratusza, od szefowej biura "bezpieczeństwa", oczywiście za aprobatą HGW..
  • Od dłuższego czasu piszę, że nie może tu być przypadku. Każdy aktywista totalnych i każdy nagle uaktywniony opozycjonista, z "piękną kartą walki z komunistycznym totalitaryzmem" to na 99,999 % kadrowy esbek, wsiok lub ich agent tyle że dotychczas nieujawniony. Innego wyjaśnienia nie jestem w stanie sobie wyobrazić. HGW, Strzembosz - lista pośrednich ale bardzo mocnych ujawnień coraz dłuższa bo widać sytuacja krytyczna dla tej swołoczy. No bo że Komorowski, Krzywonos czy Celiński to chyba przekonywać nie trzeba.
  • gdyby była w USA,
    to na PESEL nikt by nie pozwolił, bo "poprawka do konstytucji"
    albo dziś CIA marzy o takim narzędziu
    a dziś pomstuje na SB, ale z Pesela korzysta kto może, kazda rozmowa w banku, u lekarza, w programach lojaniościowych najdalej w trzecim zdaniu schodzi na.. Pesel
  • Rafał napisal(a):
    ...nie może tu być przypadku.

    Każdy aktywista totalnych i
    każdy nagle uaktywniony opozycjonista, z "piękną kartą walki z komunistycznym totalitaryzmem"

    to na 99,999 % kadrowy esbek, wsiok lub ich agent

    tyle że dotychczas nieujawniony.
    Innego wyjaśnienia nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
    HGW, Strzembosz - lista pośrednich ale bardzo mocnych ujawnień coraz dłuższa bo widać sytuacja krytyczna dla tej swołoczy. No bo że Komorowski, Krzywonos czy Celiński to chyba przekonywać nie trzeba.
    !!!
    nic dodać czy ująć

  • christoph napisal(a):
    gdyby była w USA,
    to na PESEL nikt by nie pozwolił, bo "poprawka do konstytucji"
    albo dziś CIA marzy o takim narzędziu
    a dziś pomstuje na SB, ale z Pesela korzysta kto może, kazda rozmowa w banku, u lekarza, w programach lojaniościowych najdalej w trzecim zdaniu schodzi na.. Pesel
    Przez półtorej godziny w urzędzie ostatnio wypełniałem dokumenty w celu założenia Karty Dużej Rodziny dla nowego dziecka i założenia karty elektronicznej pozostałym członkom. W sumie we wszystkich tych formularzach na okrągło trzeba było wpisywać ciągle te same dane: imię, nazwisko, data urodzenia i PESEL . Nie wiem czy wymaga tego RODO czy srodo, ale formularzy było bez liku, a wszędzie PESELe. Rozbolała mnie głowa i ręka. Odwykłem od tak długiego ręcznego pisania. Niech nam żyje PESEL :P
  • Mania napisal(a):
    Ewa Gawor z ratusza, która zablokowała Marsz z 1 VIII.
    Prof. Cenckiewicz ujawnia na tt:
    image
    Abstrahując od tematu, to czy 4-dniowa delegacja służbowa jest rzeczą godną do umieszczenia jako główny punkt życiorysu (chodzi o Pawła Subdę).
  • edytowano August 12
    kulawy_greg napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Ewa Gawor z ratusza, która zablokowała Marsz z 1 VIII.
    Prof. Cenckiewicz ujawnia na tt:
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Abstrahując od tematu, to czy 4-dniowa delegacja służbowa jest rzeczą godną do umieszczenia jako główny punkt życiorysu (chodzi o Pawła Subdę).
    Chodzi o Departament w którym pracował i o daty. To było po I turze wyborów czerwcowych przerżniętej przez komuchów katastrofalnie, a przed drugą 18-go. Wtedy zmieniono ordynację aby komuchy mogły zachować większość. Wałek, Michnik i reszta towarzystwa klepnęli to. Ktoś musiał tę akcję ratunkową przygotować. Najpewniej Moskwa. Ktoś musiał przyjąć polecenia i przekazać. Ten gość był pewnie blisko tych wydarzeń, może tylko jako jakiś skryba ale jednak zaufany i sprawdzony. A była żonka do dziś pilnuje warszawki i Haneczce na rąsie patrzy i pilnuje aby grzeczna była, ozorem nie chlapała i aby wszystko szło po staremu zgodnie ze wskazówkami z Moskwy. No musiała te jakieś narodowe wyskoki ukrócić. Socyalizm i internacyonalizm musi być. Trudno się tego teraz pilnuje bo okrężną drogą przez Brukselę i Berlin, ale jak jest sytuacja nagła to trza bezpośrednio.
  • Gdyby nie wyskoczyła 1 VIII z tą blokadą - nie wiedzielibyśmy jakiego mamy tłustego kreta w ratuszu. Kobitka nie postąpiła zgodnie ze swoim interesem, a zgodnie ze swoją naturą ;-)
  • Gorzej że zrobi to samo 11 listopada, by krew się polała.
  • Różne oszołomskie portale i konta podają, że Ewa Balcerowicz (wedle wiki przedtem Delawska) jest drugą (obok Joanny Święcickiej) córką Gerszona Szyra.
    Wi ktuś cuś o tem?
  • Nie idźmy tą drogą.

    W roku 1945 Rosjanie odsunęli dawne elity i władzę w Polsce przekazali żydowskiej mniejszości narodowej i dołom społecznym, w powszechnej nomenklaturze Żydom i chamom. Brutalną wojnę o władzę chamy wygrały, Żydzi zostali zmuszeni do wyjazdu albo przyczajenia się, także wyrzekając się swego pochodzenia. Wyszukiwania żydowskich korzeni osób wpływowych jest ważnym elementem walki jednej frakcji pokomunistycznego establiszmentu z drugą frakcją.

    Ja w tej walce nie uczestniczę, ja chcę zmyć całe to gówno z twarzy mojej Ojczyzny. Zwłaszcza, że w chwilach próby zawieszają swe potyczki i kierują się przeciw nam: Polakom.



  • Interesują mnie familijne związki "elit" PRL/IIIRP a nie rasowe (choć to często się splata)
  • Wchodzisz rejony, w których bawią się Chamy. Gentleman nie powinien w takich okolicach bywać.
  • los napisal(a):
    Wchodzisz rejony, w których bawią się Chamy. Gentleman nie powinien w takich okolicach bywać.
    i słusznie.
    cóż może biskup za szwagra prukuratura w czasach stalinowskich?
    cóż może prezes/prezydent za .... bliskiego współpracownika?
  • christoph napisal(a):
    los napisal(a):
    Wchodzisz rejony, w których bawią się Chamy. Gentleman nie powinien w takich okolicach bywać.
    i słusznie.
    cóż może biskup za szwagra prukuratura w czasach stalinowskich?
    cóż może prezes/prezydent za .... bliskiego współpracownika?
    Zwłaszcza, że tego szwagra było to kolejne małżeństwo. Sakrament nie jest tak bardzo nierozwiązywalny, jeśli się zna właściwych ludzi.
  • Chamy wygrały? A kto powrócił po 89-tym?
  • extraneus napisal(a):
    Interesują mnie familijne związki "elit" PRL/IIIRP a nie rasowe (choć to często się splata)
    Nie słyszałem jeszcze o nieustawionej i nieustosunkowanej familii żydokomuny.
  • Turecka waluta spadła w ciągu ostatniego tygodnia o 20% w stosunku do złocisza. W skali ostatnich 12 miesięcy spadek o ok. 50%.
  • Ech, gdyby tak złoty... Dopiero dalibyśmy wszystkim popalić.
  • Pewnie, zwłaszcza że nie wydają Turasom pieniędzy z banków i nie pozwalają robić większych przelewów.
  • No bo Turasy mają inną strukturę aktywów, pasywów i przepływów finansowych. Jakże nam życzliwi bracia Niemcy już dawno by zabili złotówkę, gdyby to nie dawało skutków przeciwnych do pożądanych.
  • Wspaniała Areta Franklin jest w ciężkim stanie. Może little prayer za nią? +++
  • Zwłaszcza. że prosi o modlitwę.
    +++
  • edytowano August 14
    A z aktualności to Prezes Obajtek załatwił kolej do portów łotewskich za pieniądze rządu Litwy. Znaczy do rafinerii w Możejkach coby koleją ropę wozić z portu bo rurociąg z Rosji w remoncie czy ma awarie od 10 lat. No te tory to najpierw rząd Litwy na złość Polsce w sposób oczywisty na zlecenie i za łapówy z Kremla rozebrał. No to załatwienie to chyba jednak było na poziomie rządowym a nie obajtkowym. No nie wiadomo czy to załatwione teraz przez Pana Mateusza czy też to jakaś dłuższa akcja była większego grona ludzi, a może i popchnięta przez sojuszników np z USA. Ważne że Prezes Obajtek ogłosił w TVP w wiadomościach w wydaniu pierwszym. Nie miałem już siły obejrzeć go w TVP Info w szerszym wywiadzie.
    Wypadł nieźle. Szkolony jest. Ma instynkt jakem już pisał. Straszna będzie Polska Mateuszów i Obajtków. Odpychająca i irytująca. No i niebezpiecznie efekciarska i głupia.
  • ...wszelako to dobrze, że te tory są (będą?)...
  • Oczywiście. Powinien być jak najszybciej terminal na ropę i rurociąg - to tylko kilkadziesiąt kilometrów do morza. Problem w tym że bliżej do wybrzeża łotewskiego.
    Litwa jest głupia i naszpikowana ruską agenturą. Niemiecka też . Likwidacja atomówki w Ignalinie to jest dopiero sabotaż i głupota!
  • Jestem oburzona!!! Spadkobiercy czerwonej zarazy wycierają sobie gębę utworem mojego ojca - Natalia Niemen o wykorzystaniu przez KOD hitu „Dziwny jest ten świat”
  • A w Genui już w lutym mieli analizę, że naciągi są przerdzewiałe!

    https://www.nzz.ch/international/pruefbericht-stellte-im-februar-rost-in-den-brueckenseilen-fest-die-experten-schlugen-nicht-alarm-ld.1412810?mktcid=nled&mktcval=107&kid=_2018-8-19

    Zaś mój brat donosi, że sam projektant już w 1979 przed tym ostrzegał i konkretnie pisał, co trzeba poprawić.
  • Znam. Z kryzysem 2008 też tak było.
  • W Niemczech pono panika - ponad 30 mostów i wiaduktów w błyskawicznym tempie mają naprawiać.
    Ciekawe123, czy u nas jakieś kontrole...
  • Jaki tam kryzys? Na Zachodzie to już są kilka etapów dalej. Pierwszy był taki że nie dostrzegano nadciągającego kryzysu i wyśmiewano ostrzegających. Kolejny to udawanie że kryzysu nie ma chociaż jest. W przypadku kryzysu finansowego czy imigracyjnego daje się przy pomocy mediów, fałszowania statystyk, cenzury i przymusu administracyjnego. Jakaś bomba na dworcu to się szybko wyciszy, zrobi z tego nieszczęśliwy wypadek, a jak już się okaże że jednak Arab owinięty dynamitem to że to choroba psychiczna, prywatne porachunki no i nie Arab tylko Niemiec z orientalnej diaspory. Zawalony most trudniej ukryć bo są zdjęcia, nie da się jeździć i potrwa zanim uprzątną.Dalszy etap to nazywanie kryzysu sukcesem np tolerancji, polityki społecznej, modernizacji itp, a jeszcze następny to karanie za opowieści o kryzysie. Jest dobrze. A w Genui to pewnie za wiele przeładowanych ciężarówek z Polski i za wielu turystów stamtąd przejeżdżało przez ten most. Powinni wystąpić o odszkodowania do TS UE.
  • Maria napisal(a):
    W Niemczech pono panika - ponad 30 mostów i wiaduktów w błyskawicznym tempie mają naprawiać.
    Ciekawe123, czy u nas jakieś kontrole...
    U nas nie ma nawet 30 mostów więc luz
  • Jest 30 - tysięcy.
  • edytowano August 20
    .
  • No ale chyba nie w tej technologii co ten genueński.
  • Żelazo jest żelazo - rdzewieć musi.

    Kedyś na Florydzie widziałem most, który miejscowe władze zerwały, bo im się nie chciało utrzymywać. Utrzymanie kosztuje.
  • https://wpolityce.pl/polityka/408628-gabriel-janowski-rzad-musi-uratowac-rolnictwo-przed-kasacja
    Gabriel Janowski wraca ratować rolnictwo. Biada nam!

    Ja zwykle u niego pomieszanie z poplątaniem, celne spostrzeżenia i pomysły z kompletnymi bredniami i szkodnictwem.
    Jako zawodowiec zajmujący się otoczeniem rolnictwa od ponad 20 lat nie mogę tego gościa słuchać i czytać. Myślałem że po walkach o cukier już zamilknie na zawsze ale nie. Walczył jak lew o najbardziej chyba skorumpowaną i przeregulowaną w sposób wyjątkowo nieefektywny i szkodliwy branżę rolną.
    Teraz chce walczyć w Ukrainą bo tam oligarchowie inwestują i mają za dobrze. Znaczy rozumiem że mamy z budżetu dopłacać do wyrównania szans aby zboże na kieleckich piaskach w gospodarstwach po 5 ha mogło konkurować ze zbożem na czarnoziemie pod Humaniem w gospodarstwach o powierzchni 2.000 ha +. Jest oczywiste że lepiej sprowadzać tanie zboże spod Humania a na kieleckich piaskach posadzić las lub uprawiać zioła sucholubne.
    Drugi pomysł to więcej pomocy przy klęskach. Jak ona będzie wyglądać w związku z tegoroczną suszą to już wiem. Im więcej czasu upływa od tej rzeczywistej ale niewielkiej suszy tym bardziej katastrofalna się ona staje w dokumentacji. Urzędy gminne taśmowo wydają rolnikom fałszywe zaświadczenia o klęsce która ich dotknęła. Te zaświadczenia są dla nich pretekstem do zrywania umów kontraktacyjnych bez odszkodowania. Zapewne są też podstawą występowania o odszkodowania. Ziemiopłody zaś sprzedają na wolnym rynku za wyższą cenę. Oczywiście nie wszyscy bo susza dotknęła ich bardzo nierówno no i pozostaje pewna część uczciwych frajerów, ale tymi władze się nie zajmują. Tak jednak postępuje znaczna część, w tym i ci którzy mają plony wyższe niż w zeszłym roku. Zbieram dokumentację fotograficzną, ale wątpię czy uda mi się wyegzekwować w sądach realizację umów. Przecież sąsiedzi zeznają że te zdjęcia to nie z tych pól, albo że te płody to tam były obce i chwilowo składowane no i że naruszyłem przepisy RODO fotografując własność prywatną bez zgody właściciela. To już dwadzieścia lat a wciąż nie mogę się przyzwyczaić i ścierpieć tego bezczelnego chamstwa, oszustw i agresywnych roszczeń znacznej części naszych żywicieli.
  • @Rafał
    Dokumentacja foto z geotagowaniem likwiduje problem oskarżeń o sfałszowanie zdjęć.
  • edytowano August 21
    Czy się kuledze podoba czy nie, Gabriel Janowski np. wśród plantatorów buraka cukrowego cieszy się niekwestinowaną estymą i szacunkiem, od lewa do prawa. A na komisjach sejmowych jak on mówi to wszyscy mają mordy w kuble.
  • allium napisal(a):
    @Rafał
    Dokumentacja foto z geotagowaniem likwiduje problem oskarżeń o sfałszowanie zdjęć.
    Nie inaczej
  • vigilate napisal(a):
    Czy się kuledze podoba czy nie, Gabriel Janowski np. wśród plantatorów buraka cukrowego cieszy się niekwestinowaną estymą i szacunkiem, od lewa do prawa. A na komisjach sejmowych jak on mówi to wszyscy mają mordy w kuble.
    No oczywiście że plantatorzy go kochają bo walczy o to aby jak najwięcej kasy szło do nich. Czy to ma sens i jest korzystne dla Polski to zupełnie inna sprawa. Pracowałem w cukrownictwie czy wokół niego przez ładnych kilka lat więc wiem co nieco. Otóż produkcja cukru z buraka to jest de facto przemysł chemiczny. Sami cukrownicy śmiali się że ich największym sukcesem jest przekonanie społeczeństwa że cukier jest naturalnym produktem rolniczym. O walorach zdrowotnych cukru wiemy wszyscy - jest szkodliwy w ilościach które spożywamy. Uprawa buraka cukrowego jest wyjątkowo wredna dla środowiska naturalnego. Burak zawiera w polskich warunkach około 16% cukru i aby odgonić od niego insekty, grzyby i inne szkodliwe drobnoustroje trzeba pola traktować masywnie środkami ochrony roślin. Sama cukrownia to wielka fabryka z wielką ilością ścieków, które może już są oczyszczane, dzięki koncentracji w dużych zakładach i zamknięciu mniejszych przez wstrętne zagraniczne koncerny, z którymi Pan Gabriel walczy dzielnie, choć z marnymi rezultatami, od blisko 30 lat. Cukier z trzciny cukrowej jest znacznie tańszy i stanowi często podstawowe źródło utrzymania setek tysięcy ludzi w Trzecim Świecie gdzie trzcina się udaje znakomicie. Łatwiej też ten cukier z trzciny wydobyć niż z buraka. No ale Poland first i plantatorzy tak samo.
    Mordy w kubeł trzymają wszyscy bo politycy to oportuniści. Chcą być postrzegani jako przyjaciele ludu i lubią łatwe i nośne hasła - firma rodzinna, gospodarstwo rodzinne, polska ziemia itp. Pan Gabriel wspaniale się nadaje na chłopskie wici, a i na przywódcę delegacji z petycją do dworu też - te siwe włosy, te senatorskie rysy, te dramatyczne gesty!
  • Kolega opisuje sprawę jak technokrata całkowicie oderwany od aspektu ludzkiego.

    A przecież rozwałka cukrownictwa w 2005 roku polegała na likwidacji konkurencji dla niemieckich molochów i otwarciu rynku zbytu. Zrobiono to wielowątkowo, przez decyzje polityczne dot. kwot produkcji oraz ekononmicznie przez wykup i odłożoną w czasie likwidację cukrowni. Sam widziałem takie zakłady na Dolnym Śląsku, które tuz po odkupieniu niemiecki właściciel "modernizował" pomalowanym złomem przywiezionym z Reichu, żeby po dwóch latach wszystko zamknąć i dosłownie zaorać. "Modernizacja" była kosztem wkalkulowanym w długofalowe plany inwestycyjne, w których polskie miało zostać tylko najbardziej nowoczesne, reszta do dyskretnego zaorania, a rynek do zalania produktem z Heimatu.

    Janowski to nastojaszczy pieniacz i niemądry człowiek (ma wypisane w oczach - żadnego senatorstwa) ale tu akurat stał po właściwej stronie i mówił prawdę. Dlatego musiał wypić nieświadomie herbatkę rozweselającą, bo mimo silnych cech gupola-naturszczyka, stała za nim prawda i słuszność.

    Skutki decyzji sprzed dekady są takie, że muszę specjalnie perygrynować po cukier na giełdę towarową, bo wszystkie sklepy w promieniu 10 km mają tylko hitleroskie kryształki w kształcie hakenkrojca. Czasami przez nieuwagę progenitury trafia toto do domu i parę razy miałem wrażenie że szwabskie jest mniej słodkie niż z Kruszwicy. Gdyby kto z forumkowiczów mógł wykonać podobny test, bo nie wiem czy należy wierzyć bezkrytycznie zmysłom własnym i domowników.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.