Adam Słodowy - R.I.P.

edytowano December 2019 w ŻRFF - modlitewnik
+
Otagowano:

Komentarz

  • Słodowy miał 96 lat. Zmarł we wtorek wieczorem w Warszawie.

    mój bohater z dzieciństwa!
    +
  • Lubiłam jego programy. W siermiężnych czasach nauczył nas zaradności.
    Nasz polski MacGyver.
  • edytowano December 2019
    romeck napisal(a):
    Słodowy miał 96 lat. Zmarł we wtorek wieczorem w Warszawie.
    mój bohater z dzieciństwa!
    +
    +1
    Obok Papcia Chmiela i śp. Michała Sumińskiego. .

    Z jego inspiracji mimo dwóch lewych rąk do majsterkowania nauczyłem się robić budki lęgowe dla ptaków.

    Sumiński zachęcił mnie do leśnictwa, a Papcio wyposażył w podręczny zestaw pożytecznych cytatów rozładowujących ciężką atmosferę (jeden z nich nawet dziś zastosowałem w pracy :-)
  • To już nie moje pokolenie, ale +++
  • ethanol napisal(a):
    image
    Obejrzałem i zadumałem się.
    Z jednej strony na podstawie takiej audycji nikt nigdy prezentowanej zabawki nie zrobi. Najtrudniejsze technologicznie problemy rozwiązała profesjonalna stolarnia, a prowadzący nawet się o nich nie zająknął. Niech ktoś spróbuje zrobić kółko z drewna nie mając tokarki, a przynajmniej wyrzynarki do otworów... niech ktoś zachowa równoległość przy wierceniach nie mając wiertarki ze statywem i imadłem...
    Z drugiej strony, te problemy, które prowadzący raczył dostrzec, zostały omówione ciekawie, dobrze i z przemyceniem niekonwencjonalnych pomysłów. Jak chociażby smarowanie osi świeczką...
    Jeżeli ktoś był za leniwy, żeby próbować powtórzyć wykonanie prezentowanej konstrukcji, a zainteresował się, "jak to jest zrobione", na pewno mógł się wiele nauczyć. I wykorzystać wiedzę w innych okolicznościach...
    Jest w tym powiew geniuszu.
    R.I.P.
  • Jeszcze kilka lat temu przynosilem młodszym synom pudełka z pracy, różnej wielkości i kształtu. Kleiliśmy z nich roboty, samochody i co tylko się nam wymyśliło. O wiele prostsza zabawa - wystarczy klej, papier kolorowy, bibuła, kredki lub mazaki.
    Najmłodszy syn podrósł na tyle że czas powrócić do "tradycji".
  • krzychol66 napisal(a):
    ethanol napisal(a):
    Obejrzałem i zadumałem się.
    Z jednej strony na podstawie takiej audycji nikt nigdy prezentowanej zabawki nie zrobi. Najtrudniejsze technologicznie problemy rozwiązała profesjonalna stolarnia, a prowadzący nawet się o nich nie zająknął. Niech ktoś spróbuje zrobić kółko z drewna nie mając tokarki, a przynajmniej wyrzynarki do otworów... niech ktoś zachowa równoległość przy wierceniach nie mając wiertarki ze statywem i imadłem...
    Z drugiej strony, te problemy, które prowadzący raczył dostrzec, zostały omówione ciekawie, dobrze i z przemyceniem niekonwencjonalnych pomysłów. Jak chociażby smarowanie osi świeczką...
    Jeżeli ktoś był za leniwy, żeby próbować powtórzyć wykonanie prezentowanej konstrukcji, a zainteresował się, "jak to jest zrobione", na pewno mógł się wiele nauczyć. I wykorzystać wiedzę w innych okolicznościach...
    Jest w tym powiew geniuszu.
    R.I.P.
    E tam +/- 1 milimetr nie gra różnicy w zabawce. Większość rzeczy jest nietrudna. Pare desek / kantówek przyciąć na zgrubny wymiar i pokleić. Do zabawki kółka mogą się nawet ślizać.
    Jakbym się uparł to kanciaste kółka bym pewnei zrobił przecinakiem i tarnikiem albo przyciął kij od miotły ;-).
    Ale co mnie uderzyło w tym filmie. Że ktoś robi sobie film o wykonaniu zabawki i mówi na te klocki - rama, zawieszenie. I na dokładke wtrąca, że połączenia rozłączne mają ta zalete, że przy eksploatacji i konserwacji auta będzie łatwiejszy przegląd.
  • pamiętam , ze robiłem nurka z piłeczki pingpongowej pod wpływem Pana Adama
  • Nie wiem czy to po Panu Adamie ale robiliśmy z kumplami telefony ze sznurka i z puszek.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.