Idzie Złoty Wiek (dla Polski)!

Główne tezy pracy to:
(i) ostatnich 20 lat było prawdopodobnie najlepszym okresem w gospodarczej historii Polski, która rozwijała się najszybciej ze wszystkich gospodarek europejskich i była również jedną z najszybszych w skali światowej;
(ii) w roku 2013 Polska osiągnęła poziom dochodu, jakości życia i dobrobytu, jakiego prawdopodobnie nie zaznała wcześniej, szczególnie w porównaniu z Europą Zachodnią, która jest dla Polski naturalnym punktem odniesienia; oraz
(iii)Polska jest w dobrej pozycji, aby dalej nadrabiać dystans w poziomie PKB w stosunku do Europy Zachodnieji na dobre przenieść się z ekonomicznych peryferii Europy, w których pozostawała przez wiele stuleci, do jej gospodarczego centrum.
XXI wiek rysuje się dla Polski jako nowy Złoty Wiek.
http://documents1.worldbank.org/curated/en/510711468293689707/pdf/WPS6639POLISH.pdf

A tukej obrazek, gdyż jak wiemy obrazek wincy mówi niż pińcet słów:

image

Komentarz

  • Ciekawa część rozbiorowa
  • christoph napisal(a):
    Ciekawa część rozbiorowa
    Ciekawa, ale pomija okres Stanisławowskiego "Odrodzenia w upadku". Wg Korzona pod koniec XVIII w. Polska była jednym z najszybciej rozwijających się państw europejskich. Napisał o tym cztery grube i nudne tomy pełne tabelek, a za komuny streszczono to do jednego tomu dla ubogich duchem -- a i tego nie dałem rady nawet otworzyć... Tylko tytuł przeczytałem! A, i u Łojka przeczytałem, że to b. mądre.
  • Punkt odniesienia do Włoch.
  • Italia to Stara gospodarka, już w średniowieczu nastawiona na wymianę i działająca globalnie
  • Pytanie jak się zmieniało PKB w Italii.
  • loslos
    edytowano December 2020
    Ja niespecjalnie wierzę w wykresy z czasów dalszych niż sto lat temu. Ostatnio wyznaję teorię, że Rzplita w wieku XVI była najbogatszym i najbardziej rozwiniętym państwem europejskim i tak to motywuję https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/11366/technologia-rzplitej-dla-ignaca-i-nie-tylko/p1
  • 2xMeToo (expectans i los)
  • los napisal(a):
    Ja niespecjalnie wierzę w wykresy z czasów dalszych niż sto lat temu. Ostatnio wyznaję teorię, że Rzplita w wieku XVI była najbogatszym i najbardziej rozwiniętym państwem europejskim i tak to motywuję https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/11366/technologia-rzplitej-dla-ignaca-i-nie-tylko/p1
    To jest miłe, co Kolega pisze, tem niemniej ostatnie sto lat myślę że może być rzetelniej policzone. A też się miło patrzy. Chociaż to też wynik przerobienia całego pokolenia ludzi na brukiew i plazmę. No, połowy pokolenia, bo trochę młodzieży jeszcze się po Polszcze szwenda.
  • Przy okazji:
    Zdaniem planistów jednej globalnej marki, którzy mędrkują a planują sukces na dekady do przodu (zgodnie z naturą rasy swojej) potencjał inwestycyjno-rozwojowy Polski w tych najbliższych dekadach to jest światowy top (uwzględniono liczby bezwzględne i jakieś tam procenty).. Mapa świata wizualizująca ten temat wygląda krzepiąco.
    Całość to dokument wewnętrzny, więc uwierzyłem.
  • loslos
    edytowano December 2020
    Italczykowie mieli znakomitych rzemieślników, którzy robili wspaniałe rzeczy dla siebie i na eksport, Rzplita bazowała na kilku mniej wyrafinowanych produktach za to produkowanych masowo. Z całą pewnością zgrabny landszafcik robi większe wrażenie niż cysterna dziegciu ale zarabia się jednak na masówce. Co stoi lepiej - Lamborghini czy Volkswagen?

    Gupie pitanie, Lamborghini należy do Volkswagena.
  • edytowano December 2020
    Suspens jak u hiczkoka
  • Możliwe, że idzie ten Złoty Wiek. Ale czujecie zapach przygody ? Bo ja bardziej rzeźbienie w gównie, mozolne, bez uniesień, bez poczucia wygrywania, w wiecznym babraniu się.
  • Tych co coś przewidują należy najpierw sprawdzać na Lotto.
  • Jorge, mogą być różne gówna. Nasze i obce. Nasze przeżyjemy. Obce nas oblepią i nie dadzą dychać a w dodatku każą sobie dziękować, że tak nas ślicznie oblepili. Oto jaki mamy wybór. Choć gówno gównem pozostanie... Pozdrawiam.
  • A co rozumiesz przez przygodę?
  • los napisal(a):
    Tych co coś przewidują należy najpierw sprawdzać na Lotto.
    Aproposa, żaden z tenkrajowych wróżbitów w przepowiedniach na 2020 nie przewidział pan-zarazy!
  • edytowano December 2020
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    A co rozumiesz przez przygodę?
    MI chodzi o to, że wygrywanie, szczególnie w dużej skali, to proces długotrwały, bardzo niewdzięczny. Małe kroczki, małe zwycięstwa, z nikłą nagrodą odłożoną w czasie, której albo też i nie ma. Wygrywanie to nieustanne kompromisy, odpuszczanie, świadomość, że każdy plan się posypie, że trzeba będzie improwizować, że nigdy nie osiągnie się tego co się założyło. To jest droga na jakoś. Bardziej czołganie się niż bieg. I jeszcze bardzo ciężko zauważyć, że się wygrywa, nie mówiąc już o ludziach wokół. Jestem przekonany, że za 50 lat okres 2015-2023 będzie uważany za niesamowity przełom i przyspieszenie, a Kaczor i Morawiecki za cudotwórców wręcz. Dziś widać tylko to co nie wychodzi.

    Przygoda ? Spektakularne wydarzenia, gejmczendżery, Husaria pod Wiedniem, widzę że gram i widzę, że wygrywam. Tak nie będzie. Zanosi się, że do końca nie będziemy świadomi co się wokół nas dzieje i dokąd zmierzamy (a i co osiągnęliśmy). Tą wojnę wygrywają ci najbardziej konsekwentni w brnięciu przez potoki gówna i mułu.
  • Może znowu jesteśmy w dwudziestoleciu międzywojennym.
  • OK, rozumiem.
    Wszystko zależy od preferencji ja tam wolę w spokoju mozolnie, starannie i powoli ale efekt ma być nie do ruszenia To pewnie taka mentalność kobiety z zacięciem wytrzymałosciowo-długodystansowym. Ja nawet na decyzję czy zostaję w firmie dałam sobie 2 lata ;) więc dałabym Polsce ze sto lat na znój pracę i kumulacje dostatku i wiedzy jak w nim żyć by pomnażać.
  • Kuba_ napisal(a):
    Może znowu jesteśmy w dwudziestoleciu międzywojennym.
    W tym sensie, że czeka nas niedługo wojna, czy pod względem planowanego rozwoju kraju?
  • edytowano December 2020
    JORGE napisal(a):
    Jestem przekonany, że za 50 lat okres 2015-2023 będzie uważany za niesamowity przełom i przyspieszenie, ... Dziś widać tylko to co nie wychodzi.
    Oby. Daj, Boże!

  • edytowano December 2020
    Exspectans napisal(a):
    Kuba_ napisal(a):
    Może znowu jesteśmy w dwudziestoleciu międzywojennym.
    W tym sensie, że czeka nas niedługo wojna, czy pod względem planowanego rozwoju kraju?
    W sensie rozwoju, a przy okazji przypominania o sobie sąsiadom - patologicznym mordercom patrzącym na niedoszłą ofiarę.

    A przy okazji taki kwiatek z Wirtualnej Polski, do i dla kogo ten portal pisze?
    Niemcy wprowadzają lockdown. Wyciągać naukę z błędów
    Teraz jednak nie czas na skrupulatne rozliczenia, kto co i kiedy zrobił źle lub dobrze. Ważne jest, by wyciągnąć niezbędną naukę z oszacowania strat z przeszłości.
    A OK, to przepisane z Deutsche Welle, Marcel Fürstenau
    Tak czy inaczej, usprawiedliwianie niemieckich władz w polskim języku wywołuje jakiś zgrzyt. To chyba moje zęby.
  • Natomiast nie ma to tamto, obecne okienko daje nam niebywałą szansę na ponowne zaistnienie jako imperium na mapie świata. Tym razem nie możemy się jednak zatrzymać na Moskwie, czy na czymkolwiek co może stanowić barierę (orbita, baza na Księżycu, czy to tam jeszcze zaraz wypłynie).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.