Zazdroszczę Maurzynom

Wyobraziłem sobie, że Polacy na Katastrofę Smoleńską reagują tak samo jak Maurzyni na śmierć George'a Floyda. Ech...
«13

Komentarz

  • edytowano April 22
    Oni tak mają - pamiętam jak znajoma opowiadała kilkanaście lat temu historie o tym, jak w USA płaciła w markecie i podczas szukania w portfelu karty wypadły jej na ladę banknoty, co zostało zinterpretowane przez kasjerkę jako pogardliwe ich rzucenie. Sprzedawczyni była rasy wiadomej i zaczęła się mała afera. Podobnie zwykłe potrącenie kogoś z nich na ulicy często kończy się głośno artykułowanymi pretensjami o lekceważenie.

    U nas gdy Polak jest źle traktowany przez obcych zwykle rodacy każą mu doszukiwać się winy w sobie.
  • Dokładnie
  • loslos
    edytowano April 22
    Jest to jedyny powód polskiej niedoli. Gdybyśmy 10 kwietnia 2010 raku zareagowali gwałtownie, wyjaśnianie Katastrofy Smoleńskiej inaczej by przebiegało.
  • Polacy zareagowali bardzo mocno, nawet państwo jakoś ruszyło, co ostatnio słyszeliśmy (wojsko gotowe). I karnie wszyscy się zatrzymali gdy przywódcy tego zażądali.

    Ciekawe co by się stało, gdyby nie tłumy na Krakowskim Przedmieściu. Dekapitacja państwa nastąpiła, po tym najczęściej ktoś wkracza. A tu nic. Co gorsza, te tłumy na Krakowskim się zorganizowały.
  • Przecież ktoś wkroczył. Oni wkroczyli. W kilka minut do kancelarii prezydenta.
  • To niezupełnie tak. Ta godność maurzyńska to rezultat uboczny programów socjalnych i równie społecznej inżynierii która pracowała nad nimi od dekad. Hodowla elektoratu Partii Demokratycznej.
  • KazioToJa napisal(a):
    Ciekawe co by się stało, gdyby nie tłumy na Krakowskim Przedmieściu.
    A jakąż to sprawę te tłumy na Krakowskim Przedmieściu załatwiły, bo nie wiem? Tamci chyba dostali wszystko co chcieli.

  • loslos
    edytowano April 22
    peterman napisal(a):
    Ta godność maurzyńska to rezultat uboczny programów socjalnych.
    Mnie nie o godność idzie ale o zdolność do zachowań niestosownych, nielicujących i niezgodnych z prawem.

  • los napisal(a):
    peterman napisal(a):
    Ta godność maurzyńska to rezultat uboczny programów socjalnych.
    Mnie nie o godność idzie ale o zdolność do zachowań niestosownych, nielicujących i niezgodnych z prawem.

    Rozumiem, jasne. Z tym że jak pisałem - to duma i łobuzerstwo nad którymi pracowano odgórnie. Rezultat zewnętrzny jest taki sam, oczywiście.
  • trep, Los,
    1. - oni, tamci - o kim mówicie? Możemy podać nazwiska, ale traktujemy te nazwiska jako szpicę albo figurantów, więc kto "oni tamci"?

    2. kimkolwiek nie są - stracili przez 10 lat wszystko, co wtedy zdobyli.

  • Wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej to nie jest sprawa polska, to jest zagadnienie gepolityczne, o kluczowym znaczeniu dla dalszych losów świata. Z pewnych względów uznano, że nie można pokazywać światu przebiegu wydarzeń z 10 kwietnia i przekonano polskie władze, że tak być musi. Dając coś pewnie w zamian, coś dużego, bo jednak Kaczor to przytomny człowiek, wie jakie niesie konsekwencje strącenie samolotu z prezydentem jednego z państw NATO, ale jednak stracił brata, brata bliźniaka, świat mu się zawalił.

    I spokojnie. Taki układ jest i dla Zachodu nieznośny, bo na szczytach władzy wszyscy wszystko wiedzą, Putin pluje im w twarz tym wydarzeniem. Przy najbliższej możliwej sytuacji temat katastrofy będzie wyciągnięty, może jako argument dodatkowy, a może będzie wykorzystany jako główny czynnik. Do czego ? Do rozpoczęcie wojny.
  • edytowano April 22
    A jak Rosja będzie potrzebna np. Stanom to to zawieszenie może być ciągnięte w nieskończoność. Ale będą musieli nas ugłaskiwać. Szczególnie do momentu kiedy Kaczor będzie żył, szczególnie kiedy rodziny i społeczeństwo będą pokazywać, że pamiętają. Dużo można ugrać.
  • edytowano April 22
    JORGE napisal(a):
    Wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej to nie jest sprawa polska, to jest zagadnienie gepolityczne, o kluczowym znaczeniu dla dalszych losów świata. Z pewnych względów uznano, że nie można pokazywać światu przebiegu wydarzeń z 10 kwietnia i przekonano polskie władze, że tak być musi. Dając coś pewnie w zamian, coś dużego, bo jednak Kaczor to przytomny człowiek, wie jakie niesie konsekwencje strącenie samolotu z prezydentem jednego z państw NATO, ale jednak stracił brata, brata bliźniaka, świat mu się zawalił.

    I spokojnie. Taki układ jest i dla Zachodu nieznośny, bo na szczytach władzy wszyscy wszystko wiedzą, Putin pluje im w twarz tym wydarzeniem. Przy najbliższej możliwej sytuacji temat katastrofy będzie wyciągnięty, może jako argument dodatkowy, a może będzie wykorzystany jako główny czynnik. Do czego ? Do rozpoczęcie wojny.
    No właśnie, po siedmiu latach przydał się wybuch w fabryce w Czechach. Smoleńsk to gruba sprawa, jak taka będzie potrzebna, to się znajdzie nagranie z satelity - tak, żeby nawet ludzie z dyskalkulią uwierzyli.
  • Ale ja nie chce żadnego wyjaśnienia, chcę tylko kilku polskich obywateli na hakach.
  • los napisal(a):
    peterman napisal(a):
    Ta godność maurzyńska to rezultat uboczny programów socjalnych.
    Mnie nie o godność idzie ale o zdolność do zachowań niestosownych, nielicujących i niezgodnych z prawem.

    Najlepiej to podpisać jakiś godny apel albo ograniczyć się wyłącznie do godnego odmówienia jakiś modlitw. Dobrze, że nasi przodkowie wobec zagrożeń np. tureckich, mongolskich czy nawet stanowionych przez kolesi z krzyżami na płaszczach tak nie czynili...
  • los napisal(a):
    Ale ja nie chce żadnego wyjaśnienia, chcę tylko kilku polskich obywateli na hakach.
    No fakt, to są dwie różne sprawy. Widać Tusk ma mocnego pana, który nie pozwala.
  • polmisiek napisal(a):

    No właśnie, po siedmiu latach przydał się wybuch w fabryce w Czechach. Smoleńsk to gruba sprawa, jak taka będzie potrzebna, to się znajdzie nagranie z satelity - tak, żeby nawet ludzie z dyskalkulią uwierzyli.
    W rzeczy samej ! Kisili tą informację, aż będzie potrzebna. Im z większej wysokości patrzymy tym sprawy zaczynają nabierać większego sensu. Dlatego warto, wg mnie, interesować się zagadnieniami mechanizmów geopolitycznych.

  • edytowano April 22
    JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Ale ja nie chce żadnego wyjaśnienia, chcę tylko kilku polskich obywateli na hakach.
    No fakt, to są dwie różne sprawy. Widać Tusk ma mocnego pana, który nie pozwala.
    E tam, przeprosiłoby się po fakcie i już. Wg mnie to brak woli tylko
  • polmisiek napisal(a):

    E tam, przeprosiłoby się po fakcie i już. Wg mnie to brak woli tylko
    Dlaczego, wg ciebie, Jarosław Kaczyński nie ma woli ukarania sprawców śmierci brata bliźniaka, szwagierki i rzeszy kolegów o koleżanek które stracił ?

  • loslos
    edytowano April 22
    Bo uważa, że w ten sposób utraci ostatecznie władzę, skoro elektorat PiS ustali się na zawsze na poziomie 10%. I może mieć nawet rację (ja akurat uważam że nie ma). Diabelska alternatywa.

    Wieszcz Węcel o tym pisał http://wojciechwencel.blogspot.com/2010/08/laurowo-i-ciemno.html
    Węcel z drobną losową podmianką napisal(a):
    Niedawno przeczytałem czyjś komentarz w internecie: „Szczerze mówiąc, wolałbym żeby prawda w sprawie Smoleńska nigdy nie wyszła na jaw”. Żeby prawda nie wyszła na jaw? No jasne. Bo gdyby się okazało, że to nie był zwyczajny wypadek, trudno byłoby nadal żyć w hipermarkecie popkultury. Trzeba by zająć stanowisko i zrobić coś poważnego, w wymiarze wspólnotowym albo indywidualnym. Historia wyszłaby z muzeum i zaczęła nas ciągnąć za rękaw. A to dla większości Polaków byłoby gorsze od życia w kłamstwie, do którego zdążyli się przyzwyczaić.
  • edytowano April 22
    los napisal(a):
    Bo uważa, że w ten sposób utraci władzę na zawsze, skoro elektorat PiS ustali się na zawsze na poziomie 10%. I może mieć nawet rację (ja akurat uważam że nie ma). Diabelska alternatywa.

    Wieszcz Węcel o tym pisał
    To co ty uważasz na ten temat to wiem, czytałem podczas mojej nieobecności. Ale ciekawy jestem jak uważa półmisiek, bo nie przyjął twojego tłumaczenia, więc ma swoje. Ale jakie ?

  • polmisiek napisal(a):
    No właśnie, po siedmiu latach przydał się wybuch w fabryce w Czechach.
    ...no właśnie, ktoś wie, jakie tam jest drugie dno?
  • loslos
    edytowano April 22
    Polacy są w ogromnej większości potomkami pańszczyźnianych chłopów czyli ludzi permanentnie poniżanych, krzywdzonych i wyćwiczonych do zgiętej postawy. "Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli." Podejście to wzmocniły jeszcze niemiecka okupacja, komunizm i postkomunizm.

    Jak reaguje ktoś taki na niegodziwość? Pokiwa głową ze zrozumieniem, przecież niegodziwości to życie jego, jego ojca, dziadka i wszystkich przodków. W świecie nie ma niczego poza złem, jedyne dobre rzeczy to te, które można zamknąć w dłoni. I będzie uważać, by ta niegodziwość nie spotkała jego, bo to jest wszystko, co od świata może oczekiwać. Szczęście to jest brak nieszczęścia, czysty praktyczny epikureizm.

    Putin zabił Kaczorka? Niedobrze ale przecież Putin musi ciągle zabijać, może nawet tego nie lubi, ale taką ma robotę - jak przed nim Stalin, Lenin, łańcuszek carów i łańcuszek chanów (bo pańszczyźniany może być wykształcony). Głupi Kaczor ładował się mu w paszczę, więc spotkało go to, co sam sprowokował. Ja taki głupi nie będę, nie dopuszczę do tego, by Putin się dowiedział o moim istnieniu. To jedyny sposób by przeżyć. Z życia najcenniejsze jest samo życie.
  • edytowano April 22
    los napisal(a):
    Głupi Kaczor ładował się mu w paszczę, więc spotkało go to, co sam sprowokował. Ja taki głupi nie będę, nie dopuszczę do tego, by Putin się dowiedział o moim istnieniu. To jedyny sposób by przeżyć. Z życia najcenniejsze jest samo życie.
    Zgoda, co do genezy narodu polskiego i sposobu zachowania. To właściwie niby dlaczego katastrofa ma być wyjaśniona ? Nie chce tego ogólnoświatowy Suweren, nie chce lud polski, a środowisko które obecnie sprawuje władzę, ma związane ręce, alternatywę przedstawioną przez Suwerena i własne kalkulacje polityczne (ale nie w skali partii, przyszłości państwa i narodu). Po co nam to wyjaśnienie ? Oficjalne dodam, bo do prawdy, takiej dla siebie, już doszliśmy.

  • ...czy jeśli ośmielę się zapytać, co to jest ten "ogólnoświatowy Suweren" to będzie trolling?
  • Nie ma czegoś takiego.
  • edytowano April 22
    los napisal(a):
    Polacy są w ogromnej większości potomkami pańszczyźnianych chłopów czyli ludzi permanentnie poniżanych, krzywdzonych i wyćwiczonych do zgiętej postawy. "Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli." Podejście to wzmocniły jeszcze niemiecka okupacja, komunizm i postkomunizm.

    Jak reaguje ktoś taki na niegodziwość? Pokiwa głową ze zrozumieniem, przecież niegodziwości to życie jego, jego ojca, dziadka i wszystkich przodków. W świecie nie ma niczego poza złem, jedyne dobre rzeczy to te, które można zamknąć w dłoni. I będzie uważać, by ta niegodziwość nie spotkała jego, bo to jest wszystko, co od świata może oczekiwać. Szczęście to jest brak nieszczęścia, czysty praktyczny epikureizm.

    Putin zabił Kaczorka? Niedobrze ale przecież Putin musi ciągle zabijać, może nawet tego nie lubi, ale taką ma robotę - jak przed nim Stalin, Lenin, łańcuszek carów i łańcuszek chanów (bo pańszczyźniany może być wykształcony). Głupi Kaczor ładował się mu w paszczę, więc spotkało go to, co sam sprowokował. Ja taki głupi nie będę, nie dopuszczę do tego, by Putin się dowiedział o moim istnieniu. To jedyny sposób by przeżyć. Z życia najcenniejsze jest samo życie.
    Dodajmy, że właśnie trwają intensywne działania, by taką postawę życiową zaszczepić Amerykanom.
  • los napisal(a):
    Nie ma czegoś takiego.
    Świat, po upadku ZSRR, stał się jednobiegunowy, jednomocarstwowy. Obecnie to się właśnie wali, a właściwie zaczyna walić. USA mają wpływ na cały świat, na zasadzie imperialnej, nie spiskowej. Za ryj trzymają większość kluczowych państw dla gospodarki światowej (Niemcy, Japonia, Korea, przez długi czas Chiny), kontrolują cały handel morski, ich waluta jest głównym medium płatniczym, trzymają wszystkie istotne aspekty na planecie Ziemia, co ja tu będę wymieniał. Jest to w dłuższym wymiarze czasowym nie do utrzymania.

    Nie daj się trolowi podpuszczać.
  • KazioToJa napisal(a):
    trep, Los,
    1. - oni, tamci - o kim mówicie? Możemy podać nazwiska, ale traktujemy te nazwiska jako szpicę albo figurantów, więc kto "oni tamci"?

    2. kimkolwiek nie są - stracili przez 10 lat wszystko, co wtedy zdobyli.

    ZiS.
  • edytowano April 22
    JORGE napisal(a):
    polmisiek napisal(a):

    E tam, przeprosiłoby się po fakcie i już. Wg mnie to brak woli tylko
    Dlaczego, wg ciebie, Jarosław Kaczyński nie ma woli ukarania sprawców śmierci brata bliźniaka, szwagierki i rzeszy kolegów o koleżanek które stracił ?

    Jeśli chodzi o rozwiązanie sprawy oficjalne - to zgadzam się z Losem. Ale jeszcze można rozwiązać problem metodą izraelską. A wtedy możemy nawet uznać, że w ogóle zamachy nie istnieją na świecie - zatem nie było zamachu w Smoleńsku, a szefa EPP i jego kolegów po prostu dopadł COVID, w wersji light po prostu okazało się, że odwiedzał nietypowe brukselskie imprezy. Ale chiba takimi rzeczami ZP brzydzi się, jedynie sobie nawzajem świnie podkładają. A może nie ma kim tego robić, w sumie nie wiem.
  • polmisiek napisal(a):
    A wtedy możemy nawet uznać, że w ogóle zamachy nie istnieją na świecie - zatem nie było zamachu w Smoleńsku, a szefa EPP i jego kolegów po prostu dopadł COVID, w wersji light po prostu okazało się, że odwiedzał nietypowe brukselskie imprezy.
    Albo na jego komputrze ni stąd ni zowąd znalazła się pornografia dziecięca - ktoś już takie pomysły serwował. Wyobraźnia podsuwa ich mnóstwo.

  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie ma czegoś takiego.
    Świat, po upadku ZSRR, stał się jednobiegunowy, jednomocarstwowy.
    OK. Ale to nie znaczy, że capo di tutti capi wydaje polecenia a inni posłusznie wykonują. Znaczy to tylko tyle, że nie bardzo można podskakiwać capo di tutti capi. Zabicie kilku a nawet kilkudziesięciu prowincjonalnych zenków - a kogo to obchodzi.

  • edytowano April 22
    los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie ma czegoś takiego.
    Świat, po upadku ZSRR, stał się jednobiegunowy, jednomocarstwowy.
    OK. Ale to nie znaczy, że capo di tutti capi wydaje polecenia a inni posłusznie wykonują. Znaczy to tylko tyle, że nie bardzo można podskakiwać capo di tutti capi. Zabicie kilku a nawet kilkudziesięciu prowincjonalnych zenków - a kogo to obchodzi.

    Hegemon, takiego domintaora nazywają hegemonem. On robi nie tyle co chce, a co musi, żeby utrzymać swoją pozycję na świecie (dlatego działania mocarstw są takie przewidywalne). A śmierć 96 osób nie tyle jest dla hegemona nieistotna, co bardzo niewygodna. Bo USA via NATO przyjęło Polskę do swojej bandy, gwarantując bezpieczeństwo, głownie od zagrożenia ze strony Rosji. Jeżeli więc Putin strąca samolot z prezydentem jednego z krajów NATO to przede wszystkim testuje hegemona - plunąłem ci w twarz i co ? To testowanie to z resztą typowa putinowska zagrywka. I hegemon sobie kalkuluje, właściwie jak nie będziemy grzebać w sprawie, a że mi Putin plunął w twarz będzie tylko wiedział on i Polaczki to bardziej mi się opłaca olanie niż dojeżdżanie Putina, więc tylko trzeba Polaczków uciszyć. Póki co.

    Prędzej czy później hegemonowi już zacznie się opłacać pokazanie całej sprawy, szczególnie kiedy trzeba będzie Putina uciszyć ostatecznie. Ale może i tak być, że się nigdy do doczekamy. A mało to spraw jest zagrzebanych w archiwach np. Brytoli na 100 lat z przedłużeniem na kolejne 50?
  • edytowano April 22
    Oczywiście, dowody o zamachu mogą być rozsiane w różnych państwach, ale jak oficjalne komisje ustalają, że przyleciała brzoza, a Amerykanie nie protestują no to znaczy, że tak ma być. Nie bez powodu na czele kolejnej komisji stanął Antoni, on jest gwarantem, że wszelkie procedury nie zostaną dochowane, a proces dowodowy będzie tak stał na głowie, że ustalenia komisji będzie mógł obalić aplikant radcowski z kancelarii Kramer&Kwinto. Co nie znaczy, że komisja nie ustali prawdziwego przebiegu katastrofy. Ustali.
  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie ma czegoś takiego.
    Świat, po upadku ZSRR, stał się jednobiegunowy, jednomocarstwowy.
    OK. Ale to nie znaczy, że capo di tutti capi wydaje polecenia a inni posłusznie wykonują. Znaczy to tylko tyle, że nie bardzo można podskakiwać capo di tutti capi. Zabicie kilku a nawet kilkudziesięciu prowincjonalnych zenków - a kogo to obchodzi.

    Hegemon, takiego domintaora nazywają hegemonem. On robi nie tyle co chce, a co musi, żeby utrzymać swoją pozycję na świecie (dlatego działania mocarstw są takie przewidywalne). A śmierć 96 osób nie tyle jest dla hegemona nieistotna, co bardzo niewygodna.
    OK. Ale skoro śmierć 96 osób jest dla hegemona nieistotna, to śmierć 150 osób też bólu dupy nie sprawia.

  • los napisal(a):

    OK. Ale skoro śmierć 96 osób jest dla hegemona nieistotna, to śmierć 150 osób też bólu dupy nie sprawia.

    A o to trzeba zapytać Kaczora. Może dla niego też politycznie nie opłaca się w tym momencie dojeżdżać współsprawców po stronie polskiej. No a jednak ochrony niemieckiej Tuska też bym nie lekceważył. Donald mógł się przysłużyć rzeszy bardziej niż nam się wydaje.

  • A to zdecydowanie, TW Oskar był bardzo pożyteczny przez 40 lat, to był jeden z lepszych niemieckich agentów. Ale pogląd, że USA anihiluje sojusznika za to, że dopierdolił wrogowi, uznaję za mocno przesadzony.
  • Q kto tych 150 osób miałby uśmiercić, jest jakaś państwowa szkoła skrytobójców?
  • JORGE napisal(a):
    Nie bez powodu na czele kolejnej komisji stanął Antoni, on jest gwarantem, że wszelkie procedury nie zostaną dochowane, a proces dowodowy będzie tak stał na głowie, że ustalenia komisji będzie mógł obalić aplikant radcowski z kancelarii Kramer&Kwinto.
    ! (zazdraszczam, ja bem za takiesz komśliwe pomuwienie Atułana stomd na ten tychmiast wylecieł)

  • Przemko napisal(a):
    Q kto tych 150 osób miałby uśmiercić, jest jakaś państwowa szkoła skrytobójców?
    I to jest główny problem. Bo taka działalność jest głównym zadaniem państwa. Kto nie wierzy, niech poczyta dowolny podręcznik historii.
  • Gnębą napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Nie bez powodu na czele kolejnej komisji stanął Antoni, on jest gwarantem, że wszelkie procedury nie zostaną dochowane, a proces dowodowy będzie tak stał na głowie, że ustalenia komisji będzie mógł obalić aplikant radcowski z kancelarii Kramer&Kwinto.
    ! (zazdraszczam, ja bem za takiesz komśliwe pomuwienie Atułana stomd na ten tychmiast wylecieł)

    Nie wyleciałbyś, bo pomawianie osób spoza forum jest dozwolone. Ale w tym przypadku jest to istotnie odbierająca dech niegodziwość.
  • los napisal(a):

    Nie wyleciałbyś, bo pomawianie osób spoza forum jest dozwolone. Ale w tym przypadku jest to istotnie odbierająca dech niegodziwość.
    Antoni to rewolucjonista, trybun, a tacy ludzie nie powinni być dopuszczani do niczego co związane z procesem, planowaniem, zbieraniem dowodów, analizą, metodycznym działaniem, przywiązywaniem do szczegółów itp. Z nim się nie da pracować zespołowo, tak na marginesie, a stoi na czele zespołu.

    Raport ma być dokumentem dowodowym w sprawie. Będzie ? Coś mi się nie wydaje.
  • edytowano April 22
    Ależ ależ, jakie pomówienie. Jeżeli bym musiał zrobić komisję, zależało by mi na dojściu do prawdy, ale jednak zostawił sobie furtkę w postaci słabo sporządzonego raportu jako potencjału dowodowego to bym wybrał Antoniego. Cała ta układanka coraz bardziej się spina. Dlatego jest tyle dziwnych sytuacji, sprzeczności, blokowania filmów itp. Jedno wielkie lawirowanie, co zrobić, żeby iść do przodu, ale nie dojść. Jednocześnie nie kłamiąc.
  • Kolego Jorge, ile to jest log(100)?
  • edytowano April 22
    polmisiek napisal(a):
    Kolego Jorge, ile to jest log(100)?
    Pytanie jest bez sensu. Co chcesz sprawdzić ?

  • JORGE napisal(a):
    Co chcesz sprawdzić ?

    Ilesz beło wybuchów i czemusz dwa.

  • Gnębą napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Co chcesz sprawdzić ?

    Ilesz beło wybuchów i czemusz dwa.

    Co chce sprawdzić ?
  • JORGE napisal(a):
    zależało by mi na dojściu do prawdy, ale jednak zostawił sobie furtkę w postaci słabo sporządzonego raportu
    Słabo zaraporteć prawde? Chibasz pułprawde. Albosz świerć.
  • edytowano April 22
    Gnębą napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    zależało by mi na dojściu do prawdy, ale jednak zostawił sobie furtkę w postaci słabo sporządzonego raportu
    Słabo zaraporteć prawde? Chibasz pułprawde. Albosz świerć.
    Cały czas nie rozumiem. Były 2 wybuchy ? Ok, czy jest to udowodnione w taki sposób, żeby sąd mógł ocenić dowód zgodnie ze stosowaną praktyką ? Ostatnia część zdania jest kluczowa, raport ma być podstawą aktu oskarżenia jak rozumiem, czy jest sporządzony pod tym kątem ? Bo dochodzą słuchy, że nie, że to jest sztuka dla sztuki, bez odpowiedniego formalizmu. A później będzie płacz, że sądy złe.
  • edytowano April 22
    Absolutnie wszystko wskazuje - dochodzące słuchy również, że raport będzie rzetelnym dokumentem pod względem naukowym, a więc także dowodowym.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.