Pszyjaciółko pomusz i podaj pszepis

Wątek by nie trzeba było szukać po wielu innych.

Co do adremu:
Michał5 i inni,
jak robicie młodą kapustę?
Interesuje mnie jakiś bardzo prosty przepis, bo tak pamiętam (z bardzo grubsza) robioną tę jarzynę przez moją śp. Mamę. Rodzina pożerała całe michy, prosząc o dokładki, a ja głupia nie zapisałam w porę przepisu.

Z internetowych przepisów wyszły mi jakieś breje.
Mama nie dodawała żadnych szczypiorów itp.

Komentarz


  • Kapustka pyszniunia


    500 g pokrojonej kapusty
    200 g cebuli w plastrach
    200 g posiekanych pomidorów
    100 ml śmietany - im tłuściej tym lepiej
    50 g posiekanego zielonego młodego koperku
    100 ml bulionu warzywnego (eko vege 'kostka rosolowa' daje radę)
    Sól, pieprz, masło, olej

    Zeszklić cebulę na maśle i łyżce oleju dodać kapustę i wymieszać zalać bulionem i gotować od 7min - młoda do 15 minut - stara pod przykryciem, następnie dodać posiekane pomidory i smietanę, gotować dalsze 5 minut na koniec dodać koperek sól i pieprz do smaku.

    Smacznego
  • edytowano June 8
    Tez pamietam młoda kapustę jedzoną u mojej babci, która smakowała jak nic na swiecie.
    Na pewno dodawał te zielone liście, które nadawały wytrawności i jedrności, na pewno podsmazona białą cebule i siekany koper, czasem najprostrze wedliny typu śląska czy serdelki pokrojone w kostkę.
    Kwaskowy smak pochodził nie od cytryny, nie od octu ale od rabarbaru , zasmażka- plaska łyzka mąki i kopiasta łyżka smalcu, a lżej, masła.
    Sól, cukier opcjonalnie, jak sie teraz mowi. Moja babka lubila ziele angielskie i wszystkie jej potrawy pachniały tą przyprawą.
    Rzeczywiscie Mario, kapustę mozna przeciagnąć i rozgotować na breje. A ona powinna być jędrna. Teraz najlepsza, bo póżniej jest po prostu twarda.
    25 minut gotowania to pewnie max.
  • edytowano June 8
    Jest multum sposobów na młodą kapustę. Ale ostatnio zrobiłam ją na sposób Strzelczyka i była tak pyszna, że spałaszowałam sama całą patelnię.
    Polecam, bo jest al dente i smak ma boski.
    W ogóle Tomasz Strzelczyk jest moim fanem, ale co będę pisać... Patrzajta i słuchajta.


    Poza tym kocham surówkę, którą dodają nad morzem do ryb:
    Cienko poszatkować kapustę
    Zetrzeć młodą marchewkę
    Posilić
    Dodać ciut cukru i ciut octu
    Dodać koperek
    Wymieszać i odstawić na jakiś czas, żeby to zmiękło
    Doda ciut oliwki z pestek winogron
    Wymieszać i gotowe.
  • edytowano June 9
    Cóż...Strzelczyk robi kapustę tak, jak moja babka, tyle, że zamiast octem, babcia zakwaszała rabarbarem.
    Ja też uzywam winnego octu, i dodaje młodą białą cebulkę, przysmazoną.
    Czas przygotowania, podobny.
    Mario, masz inspirację , a smaki wydobedziesz po dodaniu większej, czy miejszej ilosci przypraw.
  • Podziękowawszy :-*
  • Garnek, w nim podsmażam na maśle (może być dodatek oliwy) na złoto pociętą cebulkę, najlepiej tę białą. Kapustę szatkuję i wrzucam pierwszą partię na cebulę, mieszam dokładnie, posypuję lekko "Jarzynką" ewen. solą i podlewam nieco wody. Wkładam kolejne garście kapusty, mieszam i czekam aż zmięknie, ale nie żeby się rozlatywała. Mam być nadal lekko chrupka. Potem w garnuszku rozkłócam łyżkę mąki z wodą, dodaję łyżkę kwaśnej śmietany. Wlewam to do kapuchy, mieszam, popykam, jak trzeba dosalam, lekko oprószam pieprzem - i gotowe.
    Uwaga: tego zagęstnika z mąki, wody i śmietany nie za dużo, to wszystko zależy od wielkości kapuchy. Nie może być zrobiona na sztywno, ale lekko płynnie, co by soczkiem polać kartofelki.
    Szkoda paprać kapustę octem - to zbyteczne. To młoda kapusta, więc powinna mieć swój smaczek, inny niż ta już starsza, też robiona "na gęsto", do której octu lekko dodać nie zawadzi. Ja dodaję np. pocięte jabłko.
  • Zrobiłem tę w panierce.
    Da się zjeść. Proste przygotowanie. Same plusy.
  • A ja zainspirowana fotą rocznicową, dorsza zapiekanego ze szparagami i pieczone młode ziemniaczki z rozmarynem.
    Zpaiekłam też avokado i ten zielony smak fajnie dopełnił wrażenia .Eh, to wiosenne, zielone żarcie
    :x
  • Zapiekane, za dużo roboty. Ja tylko na patelnię albo do gara.

    Ale zrobiłem ostatnio dla gości pierszy raz w życiu potrawę i była smaczna i prosta w przygotowaniu.
    Kalafiora rozdzielić na mniejsze różyczki, podgotować dosłownie parę minut.
    Przygotować sos - jakiś z torebki, wszystko jedno jaki, dodać siekanych krewetek, doprawić, dodać śmietany, wymieszać.

    Uprażyć płatki migdałowe na patelni.

    Zetrzeć ser żółty. Wymieszać z bułką tartą i migdałami.

    W naczyniu ułożyć różyczki, zalać sosem, zasypać zasypką i do piekarnika. Mało roboty a dobre wychodzi.
  • edytowano June 9

    Robię podobnie jak na filmie, ale mniej roboty. Kapustę kroję na ćwiartki i gotuję w osolonej wodzie (albo zamiast soli daję kostkę rosołową). Kiedy jest miękka, wyciągam na durszlak, żeby obciekła z wody. W międzyczasie na oleju smażę bułkę tartą. Kapustę wyciągam na talerz i polewam rumianą bułką. Pychota. Mąż zjada ćwiartkę, a ja resztę. Zimna też jest pyszna.

  • smaki dzieciństwa .... ;-)
    dziś dla mnie za dużo węglowodanów.
    tak też znam kalafior i nawet szparagi, ale to szkoda szparagów
  • Wiecie, że w życiu nie jadłam szparagów. Dziwne...
  • Zazu napisal(a):
    Wiecie, że w życiu nie jadłam szparagów. Dziwne...
    Raz jadłam i więcej nie chcę. Mają dziwny smak. Moja córka się nimi zajada, mówi, ze pyszne. :)
  • Ja jadłem tylko fasolkę szparagową ;)
  • Cyrylica napisal(a):
    Zazu napisal(a):
    Wiecie, że w życiu nie jadłam szparagów. Dziwne...
    Raz jadłam i więcej nie chcę. Mają dziwny smak. Moja córka się nimi zajada, mówi, ze pyszne. :)
    Szparagi nie są złe. Nie należy się tylko niepokoić przy sikaniu po ich spożyciu, gdyż mocz ma niezwykle oryginalny aromat.

    Dziś zrobiłem ten pierwszy przepis z filmu, tylko za waszymi radami najpierw zeszkliłem białą cebulę i trochę czosnku. Potem tak, jak na filmie. Było pyszne. Dałem talerz sąsiadu - słomianemu wdowcu - i był zachwycony. Mówi, że jeszcze takej dobrej nie jad.
    Trochę dużo pieprzu misie sypło. No i faktycznie clou tkwi w nie rozgotowaniu. Musi być mocno chrupiąca.
  • Całe życie robiłam kapustę z cebulą, ale sposób Strzelczyka bez cebuli - bardziej mi się podoba.
    A to dlatego, że smak młodej kapustki, sam w sobie, jest tak delikatny iż nie należy go psować cebulą.

    Co innego zimą; do zimowej kapuchy pasuje i jabłko i śmietana i cebula i kminek i mąka. To kresowy sposób.
  • Sałatka na teraz:
    20 dkg sera feta (niestety, aż 530 kcal)
    1/4 dojrzałego arbuza (ale nie giganta, takiego średniego)
    garść świeżych liści mięty.

    arbuz kroimy ma kostkę o krawędzi ok. 1 cm,
    fetę tyż w kostkę, ale mniejszą (ok 1/2 cm),
    miętę siekamy.

    Wszystko do salaterki i dokładnie mieszamy (żadnych dodatków, nie solimy), feta trochę się rozdyźda i oblepi miętą i o to chodzi.
    Całość do natychmiastowego spożycia (ew. można schłodzić).

    Bardzo orzeźwiające.
    Po mojemu - pyszota.
  • szkoda, że tak późno, ale jutro będzie!
    arbuz, nie melon?
    czerwone, nie żółte?
  • Zdecydowanie arbuz. Czerwoniutki :)
  • Nie znoszę: piwa! arbuzów, kakao i bananów oraz czekolady! Fuj. A ludzie to jedzą. Fuj
  • Dla tych, którzy lubią banany podaję przepis na zielony koktajl.
    Teraz co prawda nareszcie sezon na nasze owoce się rozpoczął, ale podam, bo mnie Zazula zainspirowała ;)


    Porcja dla 1-2 osób.
    1 banan
    1 pomarańcza
    plasterek imbiru
    garść szpinaku (ja biorę dwie bryłki zamrożonych liści Hortexu)

    To do blendera, podlać wodą (ok. 3/4 szklanki - od jej ilości zależy gęstość napoju) i bardzo porządnie zmiksować.

    Ps. Ci, co nie znoszą imbiru, nie muszą go oczywiście dodawać. A już na pewno nie muszą o tym pisać. :D

    Zazu - dzięki za wspaniałą książkę o pierogach, to tak przy okazji.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.