Fanom kopiowania wzorów anglosaskich (JOW-y) pod rozwagę...

edytowano August 2015 w Forum ogólne
Istniało sporo pozornych podobieństw między Anglią wigów a Polską czasów saskich. Pomijając już okoliczność, że oba te kraje były połączone uniami personalnymi z elektoratami Rzeszy i że hanowerskość Jerzych znajdowała odpowiednik w saskości Augustów, można snuć analogie między prerogatywami monarchów (tu i tam najważniejsza była władza rozdawnicza), Izbą Lordów i Senatem, Izbą Gmin i Izbą Poselską. Polacy mieli również swój starszy odpowiednik Habeas Corpus Act w postaci prawa Neminem captivabimus, a polskie sądy szlacheckie były jeszcze bardziej niezależne od Korony niż sądy angielskie. W obu krajach rządziła de facto magnacka oligarchia, choć w Polsce nieusuwalność i dożywotniość ministrów wprowadzała również element oligarchii de iure. W praktyce rządów wewnętrznych zarówno Walpole'a, jak i Brühla i Mniszcha zasadniczym mechanizmem było manewrowanie patronatem czy rozdawnictwem wakansów. Oba kraje wreszcie szczyciły się swoją wolnością i w obu krajach, nie bez wpływu tej okoliczności, że na tronie zasiadali Hanowerczycy i Sasi, nasiliły się w XVIII w. nastroje republikańskiej nieufności wobec królów
Emanuel Rostworowski: „Historia powszechna. Wiek XVIII”, Warszawa 2002, str. 381-382

Komentarz

  • Wtedy raczej oni małpowali polskie wzory. Czy raczej - oba systemy rozwijały się równolegle.
  • Unia ze Szkocją/Litwą, etc. Ale oni mieszkali na wyspie.
  • Acha, do sejmu i sejmików też wybierano w JOWach. Ale to jest oszukana analogia, bo wtedy tylko tak wybierano - we Francji, Skandynawii, Niemczech, etc. Poseł nie reprezentował partii tylko prowincję.
  • edytowano June 20
    w temacie JOW-ów
    tu, a nie w wątkach ciasteczkowych, bo tytuł wątka mnie zainspirował...

    wzór francuski,
    wybory 19.06.2022
    KacperKita:
    Magia JOWów
    Wyniki dla departamentu:
    Le Pen 16,5 tys głosów - 0 mandatów
    Republikanie - 12 tys - 1 mandat
    Lewica 9,5 tys - 1 mandat
    image•••

    image•••

    oraz inny obrazek

    image•••

    Daniel Zet

    Zobacz jakiego rodzynka znalazłem - Departament Marny 100tys = jeden mandat. 50tys = 3 mandaty.
    https://t.co/XEObwuqHFP
  • loslos
    edytowano June 20
    Ale przecież oczywiste, że JOW to średniowieczny anachronizm. Pamiątka po czasach, gdy poseł reprezentował prowincję a partie tworzyły się dopiero w parlamencie. Ciasteczkowy JOWy też ma w dupie, potraktował je tylko jako wehikuł, na którym mógł wyjechać.

    To był całkiem dobra strategia wyborcza - wybrać sobie jeden motyw i ciągle o tym nawijać. Większość ludzi jest zbyt głupia, by rozproszyć uwagę na dwa tematy.

    Acha, we Francy JOWy wprowadzono dokładnie w tym a nie w innym celu - by uniemożliwić a przynajmniej utrudnić Frontowi Narodowemu wejście do parlamentu. To są zresztą JOWy inne niż angielskie i te znane z historii - z dogrywką. W angielskich JOWach FN miałby więcej szans. Dawniej takie JOWy były też we Włoszech i chodziło o dokładnie to samo tylko tam była mowa o komunistach.
  • O właśnie, może ktoś coś rozumie z tej oto herstoryi żałosnej pana Le Długopisa:

    W wyborach 1986 zdobył 9,6% głosów i 35 mandatów.
    W wyborach 1988 zdobył 9,6% głosów i 1 mandat.
  • Odpowiem obrazowo

    image
  • By się nie wystawiło kilku kandydatów przeciw niezależnym i senat by był
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    O właśnie, może ktoś coś rozumie z tej oto herstoryi żałosnej pana Le Długopisa:

    W wyborach 1986 zdobył 9,6% głosów i 35 mandatów.
    W wyborach 1988 zdobył 9,6% głosów i 1 mandat.
    Obrazowo:
    W czerwonym okręgu startuje dajmy na to Złodziej i Sprzedawczyk i dostaje 33% głosiów, goś od wujowni i dostaje 33% głosiów, PiSior i dostaje 34% głosiów. Z JOW stolec wygrywa PiSior, mimo, że ZiS i ich nowa etyketa mają razem prawie dwa razy tyle głosiów.

    We Francy, odkąd nie daję rady wejś pod szafę na stojąco w JOWach ichni czerwoni i złodzieje dogadują się przeciwko Le Piourreaux.

    Tak też Złodzieje i Czerwoni dogadali się w Senacie RP, niestety.
  • edytowano June 21
    Gryzoń na TT
    https://twitter.com/delestoile/status/1538917341509128193?s=19
    @delestoile

    Z koalicji Mélenchona do parlamentu weszła taka menażeria, że nasze Spurki, Jachiry, Gdule czy Żukowskie się chowają. Żałuję, że nie mam czasu szerzej przedstawić. Taki lolkontent, że głowa mała.
  • Gryzoń o JOWach
    Ciekawe! Liczba posłów gdyby zamiast JOW była ordynacja proporcjonalna

    Ile by mieli / ile mają / zysk lub strata na JOW

    Marconiści 168 / 245 / +77
    Koalicja lewicy 167 / 131 / -36
    RN 121 / 89 / -32
    Centroprawica 73 / 64 / -9
    Rekonkwista 28 / 0 / -28
    Inna lewica 20 / 22 / +2
    1/2 https://t.co/bbVwN3gcdX
    Jak widać główny beneficjent ordynacji to Macron, który dzięki JOWom urósł o prawie 1/3. Wszyscy inni są stratni, a np. Zemmour miałby 28 posłów zamiast 0, a Le Pen 121 zamiast 89.
    Oczywiście to teoria, bo przy proporcjonalnej nie byłoby koalicji etc.
    2/2
    https://t.co/SyDKrBvP9t
  • → Oraz w hejtparkowe obliczenia kol. rozuma polskiego JOW-a, czyli wyborów do Senatu (z 2019 r.)

    m.in.
    rozum

    Wybory senackie są w JOW i dlatego następujące czynniki mogą powodować odkształcenia wyniku w mandatach od ogólnokrajowego wyniku w głosach:

    1. nie jest istotna przewaga, jaką się wygrywa w danym okręgu - duża czy mała, wygra się 1 i tylko 1 mandat,
    2. jeśli okręgi są różnej wielkości - nie ma znaczenia, czy wygrasz w dużym, czy w małym - zawsze wygrasz tylko 1 mandat,
    3. partie z małym i średnim poparciem na poziomie ogólnokrajowym są eliminowane
    4. ale partie z małym ogólnokrajowym, ale skupionym terytorialnie poparciem mają szanse na nadspodziewany sukces
    5. nie jest istotne, jaka jest frekwencja w danym okręgu - duża czy mała, dalej będzie 1 mandat

    Czynnik uszeregowałem nieprzypadkowo, im niższa cyfra, tym taki czynnik mniej (lub wcale) nie występuje w polskiej formie wyborów proporcjonalnych.
    A zatem do Sejmu jest istotne z jaką przewagą wygrasz, ......
  • Zastawiam się - czy Ciasteczkowy jest tak głupi, by tego nie wiedzieć, czy wszystko dobrze wie, ale to sobie akurat wymyślił do lansu. Pamiętacie jak argumentował za JOWami? Nie dyskutował tylko pokrzykiwał.
  • Że wygrają (zostaną wybrani) mali lecz lokalni (tutejsi), znani&lubiani społecznicy? (W ten deseń coś?)
  • Proporcjonalne te z mają swoje wady.
    A proporcjonalne z progiem to już w ogóle.
  • Obecny Dont OK, szczegolnie jak sloiki bioro zaswiadczenie u siebie i glosujo w Warszawie ;-)
  • romeck napisal(a):
    Że wygrają (zostaną wybrani) mali lecz lokalni (tutejsi), znani&lubiani społecznicy? (W ten deseń coś?)
    Przecież nie ma czegoś takiego. Nie ma lubianych lokalnych społeczników, nawet jeśli jacyś są, to są zupełnie anonimowi. Człowiek żyje w czterech ścianach własnego domu i zna rodzinę, kolegów z pracy, sąsiadów ale tylko tych najbliższych i czasem kolegów ze szkoły. A przede wszystkim - telewizor, z niego płynie wiedza o świecie. Stulecia się Ciasteczkowemu popierdoliły. Albo nie popierdoliły, bo to cwaniak kuty na wiele nóg, tylko to sobie wybrał, by wypłynąć.
  • edytowano June 21
    W dodatku nawet telewizję i portale lokalne (prasa upadła) mało kto ogląda, przedkładając nad nie ogólnopolski tzw. infotainment (informacje i plotki).
  • Zima napisal(a):
    Obecny Dont OK, szczegolnie jak sloiki bioro zaswiadczenie u siebie i glosujo w Warszawie ;-)
    Teoretycznie możesz mieć 5.01% głosów i 100% mandatów.
    PiS właśnie stracił senat bo zlekceważył lokalsów po linii proporcjonalnej.
  • romeck napisal(a):
    Gryzoń o JOWach
    Ciekawe! Liczba posłów gdyby zamiast JOW była ordynacja proporcjonalna

    Ile by mieli / ile mają / zysk lub strata na JOW

    Marconiści 168 / 245 / +77
    Koalicja lewicy 167 / 131 / -36
    RN 121 / 89 / -32
    Centroprawica 73 / 64 / -9
    Rekonkwista 28 / 0 / -28
    Inna lewica 20 / 22 / +2
    1/2 https://t.co/bbVwN3gcdX
    Jak widać główny beneficjent ordynacji to Macron, który dzięki JOWom urósł o prawie 1/3. Wszyscy inni są stratni, a np. Zemmour miałby 28 posłów zamiast 0, a Le Pen 121 zamiast 89.
    Oczywiście to teoria, bo przy proporcjonalnej nie byłoby koalicji etc.
    2/2
    https://t.co/SyDKrBvP9t
    Arcymciekaw, czy po zapoznaniu się z tymi wyliczeniami, wszystkie fhąsuskie partie poza makronistyczną, nie dokonają jednogłośnej zmiany ordynacji. Ja bym na ich miejscu dokonał, ale jak wiadomo, nie jestem na ich miejscu.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Arcymciekaw, czy po zapoznaniu się z tymi wyliczeniami, wszystkie fhąsuskie partie poza makronistyczną, nie dokonają jednogłośnej zmiany ordynacji. Ja bym na ich miejscu dokonał, ale jak wiadomo, nie jestem na ich miejscu.
    Tak właśnie les écureuils ćwiąkają. Francuska opozycja nie zgadza się co do żadnej sprawy ale tu mogą pójść rączka w rączkę.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Arcymciekaw, czy po zapoznaniu się z tymi wyliczeniami, wszystkie fhąsuskie partie poza makronistyczną, nie dokonają jednogłośnej zmiany ordynacji. Ja bym na ich miejscu dokonał, ale jak wiadomo, nie jestem na ich miejscu.
    Tak właśnie les écureuils ćwiąkają. Francuska opozycja nie zgadza się co do żadnej sprawy ale tu mogą pójść rączka w rączkę.
    A to ciekawem jest. Gdyż jak już se pójdą rączka w rączkę Melęszą z panią Le Długopis, to czy mogą pójść kroczek dalej i się samorozwiązać ot tak? Podobnież M. le President Macron może to w każdej zrobić chwyłynie. Ale czy sami mogą zrobić? Pytania mnożą się jak les lapins.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Arcymciekaw, czy po zapoznaniu się z tymi wyliczeniami, wszystkie fhąsuskie partie poza makronistyczną, nie dokonają jednogłośnej zmiany ordynacji. Ja bym na ich miejscu dokonał, ale jak wiadomo, nie jestem na ich miejscu.
    Tak właśnie les écureuils ćwiąkają. Francuska opozycja nie zgadza się co do żadnej sprawy ale tu mogą pójść rączka w rączkę.
    Za krótcy są.

    Zanim cokolwiek uchwalą to Macron ich rozwiąże, a niezawisły sąd konstytucyjny (Conseil d’etat), składający się wyłącznie z emerytowanych polityków estabiszmętu, uzna każde zagrożenie dla obecnego ancien régimu za niekonstytucyjny zamach na demokrację.

  • Co ten żabi estabiszmęt tak się w Makaronie zakochał? Człowiek znikąd.
  • Słusznie. Nie dlatego establishment tak się nazywa, że łatwo goz siodła wybić.
  • Słusznie. Nie dlatego establishment tak się nazywa, że łatwo go z siodła wybić.
  • edytowano June 22
    los napisal(a):
    Co ten żabi estabiszmęt tak się w Makaronie zakochał? Człowiek znikąd.
    Człowiek z ulicy Kadetów. To nie to że oni go kochają. To ich pacynka osadzona na małym palcu.

    Edit: Koleżeństwo zapomniało jak to 5 lat temu zatopiono Fillona, bo był za mało sterowalny? A który był „pewniakiem”. I tak dobrze że uszedł z życiem. U nas Lepper musiał zniknąć z życia by głosy lumpów bazarowych się nie rozproszyły.
  • No więc ja bym go jednak wymienił, bo zrobił rzecz niedopuszczalną - wzmocnił panią Le Długopis. Za mało jest prawicowy a tu potrzeba takiej oświeconej prawicy, co to od Zjednoczenia Narodowego różni się tylko elegancją.
  • Smok_Eustachy napisal(a):
    Trwa właśnie dyskusja o senacie https://twitter.com/JacekPiekara/status/1539517101223944192
    Może i nie chciało... tamtym też się nie chciało, opozycja też koncertowo przegrała kilka okręgów. Przeczytaj sobie mój temat, tam jest wyliczone na czym PiS przegrał.
    Romeck już zacytował, ale jeśli zbyt abstrakcyjnie, to będzie na przykładzie.

    Mamy okręg, gdzie PiS ma 65%, a opozycja 35%. Następne 2 są takie, gdzie PiS ma 49%, a opozycja 51%. Razem PiS ma więcej - i w proporcjonalnych miałby 2:1, ale w JOW mandatów będzie to 2:1 do opozycji. Oczywiście w skali kraju to jest bardziej złożone, ale mechanizm jest dokładnie taki, PiS ma na niektórych terenach ogromne poparcie, które w proporcjonalnych coś daje, w JOW tyle co 51%.

    O tych "lokalnych społecznikach" to naprawdę polecam kazus senatora Kopcia z okręgu cieszyńsko-żywieckiego. Jak był w PO to głosowali na niego w cieszyńskim, w żywieckim nie. Jak przeszedł do PiS to przestali w cieszyńskim, zaczęli w żywieckim. Ci sami ludzi, na tego samego "lokalnego społecznika", głosowanie było po linii partyjnej.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    O tych "lokalnych społecznikach" to naprawdę polecam kazus senatora Kopcia z okręgu cieszyńsko-żywieckiego. Jak był w PO to głosowali na niego w cieszyńskim, w żywieckim nie. Jak przeszedł do PiS to przestali w cieszyńskim, zaczęli w żywieckim. Ci sami ludzi, na tego samego "lokalnego społecznika", głosowanie było po linii partyjnej.
    Słusznie. Polityka to sprawa polityczna, a nie towarzyska czy lokalna.
  • Ciekawe123, czy sam Ciasteczkowy wierzy w tych "lokalnych społeczników" czy tylko taki myk sobie wymyślił.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.