Humer

1218219221223224229

Komentarz

  • edytowano June 13
    Mysior chodził przez miesiąc jakiś, kiedy walił w Szustaka, później przestałem. Janiszewski zaś wydaje się człowiekiem do którego mi najbliżej. Ale to nie ma znaczenia, bo ci wszyscy jutubowi świeccy nie mają racji bytu, w dłuższej perspektywie. Od tego są księża, po to chodzi się do kościoła, od tego są zaakcpetowane przez Kościół pisma. Tak naprawdę jedyne co wartościowe na jutubie to nagrania kazań.
  • Przemko napisal(a):
    Jak dla mnie to on zawsze taki był, tylko tematy inne poruszał i nie rzucało się to w oczy.
    No nie Przemko, on na początku grubo jechał po PO i mejnstrimie. Aż w pewnym momencie się zreflektował - czy nie ma we mnie miłości i czy Katolowi wypada ? I coś mu się w głowie poprzestawiało.

    A z jutubem to jak ze wszystkim co ma być prawdziwe. Do momentu kiedy robisz to z pasji - zarabiasz. Kiedy głównym motywatorem staje się zarabianie - przestajesz, albo może inaczej, wchodzisz na ścieżkę, na końcu której nie ma ani pieniędzy, ani pasji.

  • Przemko napisal(a):
    Pigwa napisal(a):
    Moim zdaniem popadł w klimaty hołowniane. Tylko wie, że ciągle ogląda go trochę wyborców PiS, więc wprost raczej się nie określi.

    Ale to domysły, bo w zasadzie to tylko czytam na youtube tytuły jego wystąpień, oglądać mi się już od dawna nie chce.
    Na wyrok TK w sprawie aborcji miał zdanie takie jak o. Szustak - że PiS aborcjoniści.
    Szustak miał zdanie uzależnione od okoliczności (jak opozycja totalna). Krytykował brak ustawy a potem jej wprowadzenie.
  • edytowano June 13
    Ks. Piotr Glas powiedział, że działalność świeckich (również yutubowa) będzie miała coraz większe znaczenie, bo księża podlegają nasilającym się ograniczeniom i cenzurze ze strony swoich przełożonych. którzy z kolei naciskani są przez wrogów Kościoła. To zresztą już się dzieje,zarówno na Zachodzie jak i w Polsce.

    Za publiczne wypowiedzi o karach piekielnych, grzechach wołających o pomstę do nieba, czy o niemożności zbawienia bez pośrednictwa Kościoła można gdzieniegdzie mieć nie tylko niezadowolonego biskupa. ale i prokuratora na karku. Laikatowi (jeszcze) wolno więcej.

    I u nas niejeden kapłan miał problemy za przesadne trzymanie się litery i ducha Ewangelii. Świeccy będą mieli spore pole do popisu.
  • JORGE napisal(a):
    ... ci wszyscy jutubowi świeccy nie mają racji bytu, w dłuższej perspektywie. Od tego są księża, po to chodzi się do kościoła, od tego są zaakcpetowane przez Kościół pisma. Tak naprawdę jedyne co wartościowe na jutubie to nagrania kazań.
    !!! +1
    Żadnego nie słucham. Każdego znam, bo samo YT mi poleca, bo wy mi polecicie, więc od czasu do czasu obejrzę kilka minut.


    •••
    Wolę - jeśli o świeckich mowa - yuotubowe wykłady (nie vlogi) biblisty Marcina Majewskiego, dla mnie taka pokolenie młodsza męska Świderkówna.

    https://youtube.com/c/MarcinMajewskiBIBLIA

  • MarianoX napisal(a):
    ... Za publiczne wypowiedzi
    • o karach piekielnych,
    • grzechach wołających o pomstę do nieba,
    • czy o niemożności zbawienia bez pośrednictwa Kościoła
    można gdzieniegdzie mieć nie tylko niezadowolonego biskupa. ...
    To ciekawe, bo lata całe, przynajmniej od 18 lat (minus pięć lat cotygodniowej tridentiny) nie słyszałem tych tematów. Wczoraj coś cytawane Anny Jantar było (! z tekstu piosenki), aż się obudziłem.


    Pouważam teraz.
  • JORGE napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Jak dla mnie to on zawsze taki był, tylko tematy inne poruszał i nie rzucało się to w oczy.
    No nie Przemko, on na początku grubo jechał po PO i mejnstrimie. Aż w pewnym momencie się zreflektował - czy nie ma we mnie miłości i czy Katolowi wypada ? I coś mu się w głowie poprzestawiało.

    A z jutubem to jak ze wszystkim co ma być prawdziwe. Do momentu kiedy robisz to z pasji - zarabiasz. Kiedy głównym motywatorem staje się zarabianie - przestajesz, albo może inaczej, wchodzisz na ścieżkę, na końcu której nie ma ani pieniędzy, ani pasji.

    Walił w dominującą narrację, a że PiS się brzydzi to nawet nie wali tylko zmienił temat.
  • janosik napisal(a):
    nie lubie jego maniery taki trochę katolicki hipster
    Skończy jak Yola Szyma_ńska
  • Przemko napisal(a):
    Na wyrok TK w sprawie aborcji miał zdanie takie jak o. Szustak - że PiS aborcjoniści.
    A jaki to logiczny fikoł trzeba wykonać, żeby aborcjonistycznym nazwać wprowadzenie najbardziej antyaborcyjnego rozwiązania w Wujni i okolicach?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Na wyrok TK w sprawie aborcji miał zdanie takie jak o. Szustak - że PiS aborcjoniści.
    A jaki to logiczny fikoł trzeba wykonać, żeby aborcjonistycznym nazwać wprowadzenie najbardziej antyaborcyjnego rozwiązania w Wujni i okolicach?
    Ależ to proste, to nie PiS zrobił tylko TK! Gdyby PiS rzeczywiście chciał uwalić aborcję zrobiłby to sam a nie wysługiwał się cichaczem pośrednikami.
  • romeck napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    ... ci wszyscy jutubowi świeccy nie mają racji bytu, w dłuższej perspektywie. Od tego są księża, po to chodzi się do kościoła, od tego są zaakcpetowane przez Kościół pisma. Tak naprawdę jedyne co wartościowe na jutubie to nagrania kazań.
    !!! +1
    Żadnego nie słucham. Każdego znam, bo samo YT mi poleca, bo wy mi polecicie, więc od czasu do czasu obejrzę kilka minut.


    •••
    Wolę - jeśli o świeckich mowa - yuotubowe wykłady (nie vlogi) biblisty Marcina Majewskiego, dla mnie taka pokolenie młodsza męska Świderkówna.

    https://youtube.com/c/MarcinMajewskiBIBLIA

    też polecam Majewskiego. Porządkujące.
  • Przemko napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Na wyrok TK w sprawie aborcji miał zdanie takie jak o. Szustak - że PiS aborcjoniści.
    A jaki to logiczny fikoł trzeba wykonać, żeby aborcjonistycznym nazwać wprowadzenie najbardziej antyaborcyjnego rozwiązania w Wujni i okolicach?
    Ależ to proste, to nie PiS zrobił tylko TK! Gdyby PiS rzeczywiście chciał uwalić aborcję zrobiłby to sam a nie wysługiwał się cichaczem pośrednikami.
    Błazeństwo
  • edytowano June 14
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    janosik napisal(a):
    nie lubie jego maniery taki trochę katolicki hipster
    Skończy jak Yola Szyma_ńska
    Jolanta ostatnio wybrała się na marsz równości, poczem urządziła grilla (oczywiście wegańskiego) dla kilku zaproszonych uczestników.
  • Chyba coś mnie ominęło, bo nie wiem kto to Yola Szymańska. Ale dzięki za przypomnienie, bo dzięki temu załapałem że dziś imieniny Jolanty a mamy serdeczną znajomą, przyjaciółkę rodziny, o której warto pamiętać :-)
  • KazioToJa napisal(a):
    romeck napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    ... ci wszyscy jutubowi świeccy nie mają racji bytu, w dłuższej perspektywie. Od tego są księża, po to chodzi się do kościoła, od tego są zaakcpetowane przez Kościół pisma. Tak naprawdę jedyne co wartościowe na jutubie to nagrania kazań.
    !!! +1
    Żadnego nie słucham. Każdego znam, bo samo YT mi poleca, bo wy mi polecicie, więc od czasu do czasu obejrzę kilka minut.


    •••
    Wolę - jeśli o świeckich mowa - yuotubowe wykłady (nie vlogi) biblisty Marcina Majewskiego, dla mnie taka pokolenie młodsza męska Świderkówna.

    https://youtube.com/c/MarcinMajewskiBIBLIA

    też polecam Majewskiego. Porządkujące.
    Czy jakieś inne biblijne kanały koleżeństwo poleca?
    Pamiętam taką stronę o archeologii biblijnej ale już chyba przestała być aktualizowana - takie ciekawostki powinny być na bieżąco wrzucane na oficjalnych stronach mediów katolickich
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    A jaki to logiczny fikoł trzeba wykonać, żeby aborcjonistycznym nazwać wprowadzenie najbardziej antyaborcyjnego rozwiązania w Wujni i okolicach?
    No bo mniej antyaborcyjne niż to co sobie wymyśliłem. Tych ludzi nie obchodzi materia tylko idee. A wrogiem jest ten, kto jest bliżej, ci dalsi stają się już abstrakcją. Dla św.p. Jana Olszewskiego w latach 90-tych to nie komuna była największym wrogiem tylko Jarosław Kaczyński. Kaja Godek do dziś twierdzi, że Jarosław Kaczyński jest największym aborcjonistą.
  • Szustak nie tyle krytykował zbyt blisko idący radykalizm ustawy (być może też, ale ja na to nie trafiłem), ile sam fakt jej wprowadzenia.

    Najpierw krytykował PiS, że trzeba wprowadzić ustawę a oni nie wprowadzają a potem krytykował PiS, że wprowadzili ustawę a ta ustawa jest niepotrzebna. Jak Thusk, albo inna Budka.
  • edytowano June 14
    Brzost napisal(a):
    Chyba coś mnie ominęło, bo nie wiem kto to Yola Szymańska. Ale dzięki za przypomnienie, bo dzięki temu załapałem że dziś imieniny Jolanty a mamy serdeczną znajomą, przyjaciółkę rodziny, o której warto pamiętać :-)
    Nie ma się czym trapić, Yola kiedyś jutuberka, dziennikarka, aktywistka katolicka, dziś jutuberka, dziennikarka, aktywistka elgiebete-kukuryku-feministyczna, sponsorowana przez skandynawską matke meblową i skandynawską markę motoryzacyją z chińskim włascicielem.
    Po kaminałcie molestacyjnym (ksiądz na oazie chwycił mnie za kolano-mam trałme) , koścół opresjonuje kobiety i paru bulwersujących katolicką widownię tezach, teraz prezentuje ksiażki wydawane przez krypola i art. wnętrzarskie wspominanej wyżej firmy meblarskiej oraz 'jara się' psychoterapią własną.

    Prorokuję: skończy jako Karen na prochach zafiksowana na jakimś polit. poprawnym temacie typu plastik, ochrona zwierzont, veganis, czy walka o prawa niebinarnych istot z macicą indentyfikujących się jako bezwzględni maczyści łomotanych przez aktywistów frontu wyzwolenia kobiet.

    Uszanowania dla Jolanty - przyjaciółki rodziny

  • edytowano June 14
    Niegdyś Yola yolalna, dziś Yola nieyolalna wyindywidualizowała sie z rozentuzjazmowanego chrześcijańskiego tłumu niczym eLBeGieTowski niezidentyfikowany prestidigitator.

  • reklamowała się jaka jest fajna chociaż katolicka. Potem się niewiele zmieniło - wciąż katolstwo jest dla niej obciachem a fajność jest najfajniejsza, tylko jeszcze ją katole atakują niewinną liliję.
  • "Nazywam się Jola Szymańska. Opowiadam o wrażliwości i kulturze."

    - a ja odbezpieczam rewolwer. Bo znam takie cwaniary.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    >Uszanowania dla Jolanty - przyjaciółki rodziny

    Dzięki! Dopiero po napisaniu zerknąłem w kalendarz i zobaczyłem że dziś dopiero 14-ty ;-) czyli to jutro.

  • Mania napisal(a):
    "Nazywam się Jola Szymańska. Opowiadam o wrażliwości i kulturze."

    - a ja odbezpieczam rewolwer. Bo znam takie cwaniary.
    A nic nie odbezpieczaj. Zostaw. Idiotki były, są i będą. Jedynie co się zmienia to zainteresowanie nimi. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn co jakiś czas mamy okresy zauważania takich zjawisk.
  • .
    JORGE napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Jak dla mnie to on zawsze taki był, tylko tematy inne poruszał i nie rzucało się to w oczy.
    No nie Przemko, on na początku grubo jechał po PO i mejnstrimie. Aż w pewnym momencie się zreflektował - czy nie ma we mnie miłości i czy Katolowi wypada ? I coś mu się w głowie poprzestawiało.

    A z jutubem to jak ze wszystkim co ma być prawdziwe. Do momentu kiedy robisz to z pasji - zarabiasz. Kiedy głównym motywatorem staje się zarabianie - przestajesz, albo może inaczej, wchodzisz na ścieżkę, na końcu której nie ma ani pieniędzy, ani pasji.

    Być może da się zrozumieć co rozegrało się w jego głowie, bo wiadomo jakie lektury wpłynęły na to co pod kopułą. Wygląda jednak na to, że droga która może jest dobra dla jakiegoś zwykłego katola staje się karykaturą w przypadku wykonywania zawodu jutubera. Stąd postawa nawet nie tyle symetryzmu, co próba bycia ponad to wszystko.

    W jego i innych przypadku będzie coraz więcej biedy i zamętu, jeśli KEP nie zaordynuje jakiegoś e-imprimatur dla świeckich i osobnej dyspozycji na występowanie w social-mediach dla duchownych.
  • edytowano June 15
    :)) Jaki chudy!
  • edytowano June 15
    Ksiądz Teodor prowadzący youtubową Teobańkologię dostał taka dyspozycję od zwierzchników.

    Dlaczego niby katolicy mieliby odpuszczać media strumieniowe? Czy Maksymilian Kolbe odpuścił przed wojną ewangelizację za pomocą fal radiowych?
  • edytowano June 15
    MarianoX napisal(a):
    Ksiądz Teodor prowadzący youtubową Teobańkologię dostał taka dyspozycję od zwierzchników.

    Dlaczego niby katolicy mieliby odpuszczać media strumieniowe? Czy Maksymilian Kolbe odpuścił przed wojną ewangelizację za pomocą fal radiowych?
    To nie chodzi o to, że katolicy odpuszczą występy w mediach strumieniowych. Katolicy odpuszczą oglądanie mediów strumieniowych, w materii - religia. Powiem tak, po dość długim okresie kiedy oglądałem bardzo dużo na jutubie rożnego rodzaju katolickich, albo ogólnie chrześcijańskich kanałów uważam, że to się nie skleja. Nie ufam.

    Księdzu głoszącemu kazanie w kościele ufam. Jego słowa mają moc. Odpowiedni człowiek w odpowiednim miejscu. Jeżeli coś jest wydobyte ze śmietnika wszystkiego - maleje jego znaczenie. A tak to się dzieje na, nawet sprofilowanym, jutubie.
  • edytowano June 15
    Na yt jest bardzo dużo nagrań kazań, homilii, rekolekcji i konferencji wygłoszonych w realu oraz audiobooków poważnej i uznanej literatury religijnej. Rozmawiamy oczywiście raczej o słuchaniu takich treści, a nie o wynurzeniach jakiś domorosłych teologów do czego rzecz jasna należy podchodzić ostrożnie
  • I chyba niestety, celnie.
  • MarianoX napisal(a):
    Na yt jest bardzo dużo nagrań kazań, homilii, rekolekcji i konferencji wygłoszonych w realu oraz audiobooków poważnej i uznanej literatury religijnej. Rozmawiamy oczywiście raczej o słuchaniu takich treści, a nie o wynurzeniach jakiś domorosłych teologów do czego rzecz jasna należy podchodzić ostrożnie
    Jednak jest cienka granica, lub... już jej nie ma!

    Odnoszę się do o. Chmielewskiego (tego od Wojowników Maryi). Jak dla mnie jego kazania/homilie wygłaszane podczas mszy świętych są już de facto vlogami na youtube'a, głoszone tak i z treścią taką, że są gotowym "odcinkiem" na kanał tubki.



  • edytowano June 18
    połowa XVII wieku (potop szwedzki)
    Lektura pamiętników przynosi często cytaty nader poważne, mówiące o krwawych bitwach czy masakrach. Są też wzmianki dużo ‘lżejsze’, przy których trudno się nie zaśmiać. Holsten, już w służbie polskiej (w regimencie rajtarii Lubomirskiego) wspomina o sytuacji kiedy grupa jego rajtarów została zaatakowana przez tłum polskich chłopów, którzy wzięli ich za Szwedów:
    „Tu z pól zleciało się ponad 100 ludzi z kosami, spisami i drągami, i zaczęli przeraźliwie krzyczeć: ‘sabito, pohanski sin skurfessin’, co znaczy: zabijajcie łobuzów przeklętych i skurwysynów”.
    z kurwy syn - zostało, lecz pogański syn - nie ;)

    fb, → Kadrinazi, blog historyczny (polecam!)
  • edytowano June 18
    romeck napisal(a):
    fb, → Kadrinazi, blog historyczny (polecam!)
    Fragment listu hetmana Jana Sobieskiego z 22 lipca 1671 roku (do Podkanclerza Koronnego) – lektura tegoż niezwykle mnie ubawiła. Późniejszy ‘Lew Lechistanu’ donosi bowiem w tej korespondencji, jak to listownie poskarżył mu się… Swinkazy-Aga (spotyka się też zapis Swinkazy Murza), wodza ordy białogrodzkiej, którego wojska zostały haniebnie rozbite przez Polaków. Oddajemy głos hetmanowi:
    'Mam też list od Swinkazego, Starszego nad tym Białogrodzkim woyskiem, albo raczey paskwil y satyrę, tylko bardzo prostą y głupią. Gniew się o rozgromienie woyska swego, z którego effective pięćset trupów padło, iako to tłumacze deducunt, z Białogrodu po więźniów y od więźniów tu przyieżdżaiący. Gniew się y o to, żem do niego nie pisał; zowie mnie pyszny, wyrzuca mi inszych Hetmanów, którzy większe miewali woyska, a nei byli tak pysznymi, grozi czterema kroć sto tysięcy woyska, y pułtorasty dził, a na wiosnę samym Cesarzem Tureckim.'
    Tatarski wódz miał jak widać niesamowite poczucie humoru, grożąc Sobieskiemu nieistniejącym wojskiem (jego liczba jest wszak astronomiczna). A może po prostu był rozgoryczony, że hetman nie pisał do niego takich pięknych listów jak do Marysieńki…
  • romeck napisal(a):
    połowa XVII wieku (potop szwedzki)
    Lektura pamiętników przynosi często cytaty nader poważne, mówiące o krwawych bitwach czy masakrach. Są też wzmianki dużo ‘lżejsze’, przy których trudno się nie zaśmiać. Holsten, już w służbie polskiej (w regimencie rajtarii Lubomirskiego) wspomina o sytuacji kiedy grupa jego rajtarów została zaatakowana przez tłum polskich chłopów, którzy wzięli ich za Szwedów:
    „Tu z pól zleciało się ponad 100 ludzi z kosami, spisami i drągami, i zaczęli przeraźliwie krzyczeć: ‘sabito, pohanski sin skurfessin’, co znaczy: zabijajcie łobuzów przeklętych i skurwysynów”.
    z kurwy syn - zostało, lecz pogański syn - nie ;)

    fb, → Kadrinazi, blog historyczny (polecam!)
    Mnie sze zdaji, że to o wiele starsze powiedzenie, za Agnosiewitzem:
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10308
  • Dobry ten teskt o naszych mlecznych korzeniach.
    Część pt Mleczna komunia mnie zaciekawiła o tyle że pamiętam z lekcji religii w szkole średniej jedną z lekcji w której omawialiśmy sakramentu chrztu. Ksiądz m.in. wspominał o chrzcie jako tym sakramencie który może każdy z ochrzczonych udzielić np. w momencie zagrożenia życia. Wspominał też historię położnej/pielęgniarki która w czasie wojny odebrała poród ale że dziecko było bardzo słabe, w obawie o jego życie ochrzciła go. Ale wg jej słów "no bo ono takie ledwo żywe było to ja go ochrzciłem nie wodą ale mlekiem żeby mu sił i zdrowia dodać". Ksiądz wspominał tą opowieść w kontekście nieważnie udzielonego sakramentu, a historia to wyszła na światło dzienne w momencie ślubu tego dziecka. Jako że aby przystąpić do sakramentu Małżeństwa należy mieć wcześniej udzielony sakrament Chrztu, a ponieważ ślub brał w innej parafii musiał dostarczyć zaświadczenie w tej kwestii czyli Chrztu świętego. No i go nie mógł zdobyć bo ochrzczony został w okolicznościach wyżej opisanych więc zaczęło się "śledztwo" w tej sprawie. Szczęśliwym trafem dotarli do owej położnej która mu tego sakramentu udzieliła i wtedy właśnie wspomniała ona była o historii z tym mlekiem zamiast wody. No i się zaczęło....tzn nic strasznego się nie stało ale dziecko owe było powtórnie chrzczone w czasie swojego ślubu.

    A z tekstu Agnosiewicza wynika że w początkach chrześcijaństwa mleko i miód były częścią Sakramentów.

    Tak mnie przyszło na myśl udzielić komuś Sakramentu np. Bierzmowanie miodem zamiast krzyżmem....no herezja pierwszej klasy
  • edytowano June 18
    Ciekawe z tym chrztem mlekiem tzn. ciekawe czy jakby się nikt nie kapnął na tym łez padole to czy Święty Piotr na bramce by uznał...
  • Wszystko zależy od wymaganego stopnia czystości wody - w końcu i mleko wodę zawiera, i to, wg łajki, ponad 87% ;)
  • edytowano June 18
    marniok napisal(a):
    ..., a ponieważ ślub brał w innej parafii musiał dostarczyć zaświadczenie w tej kwestii czyli Chrztu świętego. No i go nie mógł zdobyć bo ochrzczony został w okolicznościach wyżej opisanych więc zaczęło się "śledztwo" w tej sprawie. Szczęśliwym trafem dotarli do owej położnej która mu tego sakramentu udzieliła i wtedy właśnie wspomniała ona była o historii z tym mlekiem zamiast wody. No i się zaczęło....tzn nic strasznego się nie stało ale dziecko owe było powtórnie chrzczone w czasie swojego ślubu.
    Nie powtórnie, tylko pierwszy raz!



    dyzio napisal(a):
    Ciekawe z tym chrztem mlekiem tzn. ciekawe czy jakby się nikt nie kapnął na tym łez padole to czy Święty Piotr na bramce by uznał...
    A ciekawe! Bo i tedy i sakrament spowiedzi nieważny (brak zmazania grzechu pierworodnego). I tak dalej ..

    adamstan napisal(a):
    Wszystko zależy od wymaganego stopnia czystości wody - w końcu i mleko wodę zawiera, i to, wg łajki, ponad 87% ;)
    We zasadzie i kwasie, woda może być nawet i brudna, byleby ciecz moża było jeszcze nazywać wodą... (a nie ściekiem, pomyjami, zlewką). ;)
  • Ja tam się nie znam, ale wydaje mi się, że nieważność owego chrztu zasadzała się nie tyle na materii (niedostatecznie wodnista woda) co na intencji owej położnej, która bardziej myślała o znaczeniu tego obrzędu dla zdrowia fizycznego niż życia wiecznego. Zbyt dużo magii w tym było.
  • Brzost napisal(a):
    Zbyt dużo magii w tym było.
    No, to była właśnie magia. Ludyczna/ludowa, bez złych intencji.
    Tak więc jeśli intencją była intencja Kościoła (zmazanie g. pierworodnego), to tedy nieważność chrztu wynikła z materii (mleka).
    Ale też się nie znam, gdybam.
  • edytowano June 18
    romeck napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Zbyt dużo magii w tym było.
    No, to była właśnie magia. Ludyczna/ludowa, bez złych intencji.
    Tak więc jeśli intencją była intencja Kościoła (zmazanie g. pierworodnego), to tedy nieważność chrztu wynikła z materii (mleka).
    Ale też się nie znam, gdybam.
    Intencja miałaby przeważyć? Podobno nawet niewierzący może ochrzcić....
  • To w tym stylu dalej
    Skoro teologia jest nauką, to może ja uprawiać ateista
  • Ateizm jest postawą trudną intelektualnie, by się uczciwie nazwać ateistą, trzeba być dobrym teologiem. Zdziwiliby się ci, co się za ateistów podają, w większości są niedorobionymi panteistami.
  • Panteista brzmi dumnie. Ja tam zauważam czcicielki własnych psów.
  • Ale niedorobiony panteista już mniej.
  • edytowano June 18
    dyzio napisal(a):
    Intencja miałaby przeważyć? Podobno nawet niewierzący może ochrzcić....
    Te trzy JEDNOCZEŚNIE: intencja, słowa (tekst/ formuła), materia (tu: woda (H²O) ).

    Dlatego i niewierzący/ sami nieochrzczeni mogą ochrzcić.
  • los napisal(a):
    Ateizm jest postawą trudną intelektualnie, by się uczciwie nazwać ateistą, trzeba być dobrym teologiem. Zdziwiliby się ci, co się za ateistów podają, w większości są niedorobionymi panteistami.
    Dobre! Nigdy tak nie pomyślałem!

    Teraz jeślikto mnie powie: "Jestem ateistą", odpalę: "Panteistą ,chyba!"
    ;)

  • edytowano June 18
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Panteista brzmi dumnie. Ja tam zauważam czcicielki własnych psów.
    Pouczającym doświadczeniem jest przeczytanie komentarzy pod dowolnym artykułem traktującym o zwierzęciu, które zabiło człowieka. Może to być na przykład wlasnie sfora agresywnych psów.

    Mnóstwo wpisów całkowitą winą za to zdarzenie obciąża człowieka, który to dokonuje od tysiecy lat ekspansji na niejako "kanoniczne" terytorium przynależne zwierzętom i ich atak jest więc jedynie słuszną obroną," a zabity jest sam sobie winien. Rasa ludzka jest więc na ziemi zjawiskiem pasożytniczym.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.