Dziś pitanko, dziś odpowiedź, najlepiey:)

1356710

Komentarz

  • Znaczy, ja od razu powiem, koneserem nie jestem, raczej kawowym barbarzyńcą :P - piję zwykłą zalewajkę z mlekiem (ale bez cukru ;) ). Woseba mi smakowała, i chyba się zdążyłem przyzwyczaić, a na Lavazzę jakoś się nie mogę przestawić. Chociaż jak kolega w pracy częstował świeżo zmieloną, to faktycznie jakaś lepsza była (ja kupiłem paczkę mielonej).
  • Brzost napisal(a):
    A na czym polega jej narodowy radykalizm? W dobie globcia mamy już własne plantacje? ;-)
    Na początek mamy zaś palarnie.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    A na czym polega jej narodowy radykalizm? W dobie globcia mamy już własne plantacje? ;-)
    Na początek mamy zaś palarnie.
    Wiadomo. Pewnych rzeczy nawet Hameryka nie przeskoczy. Black Rifle Coffee też opiera się na importowanych ziarnach...
  • Irish Cream - cud, mniód i malyna.
    Tzn moja siostra wylała ją do zlewu, ale ona pije Tchibo po turecku, więc się nie liczy.
    Poza tym jednym gorszącym wyjątkiem wszyscy zachwyceni.
  • z Woseby to Woseba Brasil
  • Rynkowski opiewał ją
  • Brzost napisal(a):
    los napisal(a):
    A nie możesz się porozumieć z Oberförsterem? Wtedy krycie masz podwójne.
    Nadzór nad lasem prywatnym sprawuje z założenia starostwo chyba że zleci Nadleśnemu. Natomiast szczegółowe przepisy p-poż i gospodarki odpadami regulowane są na poziomie gminy. W tych szczegółach może tkwić diabeł - co wolno a czego nie wolno palić. Znajomy znajomego opowiadał, że każdorazowe ognisko musiał zgłaszać w lokalnej Straży Pożarnej.
    Uprzejmie dziękuję za pozamiatanie w temacie :)
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    A na czym polega jej narodowy radykalizm? W dobie globcia mamy już własne plantacje? ;-)
    Na początek mamy zaś palarnie.
    zawsze w Polsce były palarnie, a dziś - zatrzęsienie
  • romeck napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    A na czym polega jej narodowy radykalizm? W dobie globcia mamy już własne plantacje? ;-)
    Na początek mamy zaś palarnie.
    zawsze w Polsce były palarnie, a dziś - zatrzęsienie
    Tak, ale nie wszystkie są narodowo-radykalne.

    W latach 90., przypomnę, szpicą NR w kawie była MK Cafe, która zasłużyła się hojnie sponsorując polskie żeglarstwo. Ale sprzedali się austriackiej firmie Strauss, i tyle.

    Podobnie z przyprawami, gdzie pan Kamiński postanowił udać się na zasłużone skeszowanie i odtąd Kamis jest amerykański, a nie NR.
  • edytowano June 2020
    Ło, pojechałem z tymi Austriakami:
    Właścicielem firmy jest Strauss Group Ltd., drugi co do wielkości izraelski koncern spożywczy.
    Z siedzibą w moim ukochanym Petach Tikwa! Kto czytał Kishona, ten wie.
  • edytowano June 2020
    Nu i tak postępuje polski kapitał "narodowy" potransformacyjny. Pobudowali biznesy na znajomościach, w szczególności z UB i WSI, albo nieco lepiej bo na okazjach i posprzedawali zachodnim koncernom. Żadnej ambicji i odpowiedzialności. No przepraszam - w przypadku ambicje owszem ale nie biznesowe tylko hobbystyczno - pijarowe. Większość idzie śladem Kulczyka. Może już Solorz lepszy chociaż nie wiadomo czy jakimś Eskimosom Polsatu nie sprzeda.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    A na czym polega jej narodowy radykalizm? W dobie globcia mamy już własne plantacje? ;-)
    Na początek mamy zaś palarnie.
    zawsze w Polsce były palarnie, a dziś - zatrzęsienie
    Tak, ale nie wszystkie są narodowo-radykalne.

    W latach 90., przypomnę, szpicą NR w kawie była MK Cafe, która zasłużyła się hojnie sponsorując polskie żeglarstwo. Ale sprzedali się austriackiej firmie Strauss, i tyle.

    Podobnie z przyprawami, gdzie pan Kamiński postanowił udać się na zasłużone skeszowanie i odtąd Kamis jest amerykański, a nie NR.
    Dlatego od lat tylko Prymat!
  • włąsne plantacje
    bazylia, maggi, thym i Jan, czosnek ludzki i niedzwiedzi,
  • Wiem, że były różne wątki, ale jedno krótkie pytanie. Gnój pyta, czy ten Twardoch to dobrze pisał, że on czyta samą klasykę (Żeromski, Prus, Sienkiewicz, Reymont) a chciałby zobaczyć, co się teraz pisze. Wymagania:
    1. powieść
    2. polska
    Ew. jakaś zagraniczna też może być, ale na pierwszy ogień polska. Ja niestety żadnej współczesnej polskiej powieści nie czytałem.
  • Sternberg
    Historyczna
  • Ale może coś traktującego o nowych czasach.
  • Wypchane Bociany poleciała już w innym wątku.
  • Biega raczej o jakiś współczesny polski quasikanon.
  • Kurde, Pieprzony los kataryniarza, Ziemkiewicza. O, Cherezińska zapewne. Coś tam poruszała o Świętosławie i Brygadzie Świętokrzyskiej. Osobiście jestem też fanem przygód prok. Szackim, Miłoszewskiego, ale to takie trochę czytadło, jakoś nie widzę w tym głębszego dna.

    Słabo z tym współczesnym kanonem, bo wszyscy tylko o płaczu kochanków kiedy świtają tapety.
  • Jeszcze coś o relikwiach i milcji
    Twardocha
  • Hej, może ktoś kce za darmo buty turystyczne, wibramy, goretex, Campusa, rozmiar 40 w bardzo dobrym stanie?
    Własnie robię tzw. gruntowne porządki i odkryłam zachomikowane dwie pary - jedną chyba w ogóle nieużywaną, a w drugiej ciutek zdążyłam po Tatrach pochodzić (ale tylko ciutek:).
    Zdjęcia tudzież dokładniejsze dane (np. wagę) mogę wysłać mailem.

    Oczywista oczywistość, że pcią można się nie przejmować - buty są unisex.
  • Mario, czy one są za kostkę, czy przed?
  • One są bardzo dobre do chodzenia po górach, czyli mocno trzymają kostkę, czyli są powyżej niej.
    A wogle to się rąbnęłam w opisie kilka razy - na zasadzie - sami nie wiecie, co posiadacie.
    Zatem jeszcze raz.
    Te nowe, to nie Campusy, tylko Zamberlany i jednak damskie. Rozmiar EU 41, ale ja noszę polskie 39 i są idealne...
    Nie znalazłam foci mojego modelu, ale kształt buta jest niemal identyczny do tych Zamberlanów :
    image
    Niestety moje nie są tak cudne, bo kolor mają beżowo-brązowy. no, ale darowanemu... ;)
    Te ciutek używane mają identyczny kształt, są szaro-granatowe, EU 40 (tyż dobre na mojo noge;) i Campusa.
    Reszte proszę na priv.
  • Koleżanka ten post o butach zamieściła dokładnie tego dnia co kupiłem żonie nowe buty górskie, rozmiar się zgadza. Perfidia losu (z małej litery)
  • maje panny chętnie przygarną
  • kulawy_greg napisal(a):... Perfidia losu (z małej litery)
    Niewierność losu? To tedy jednak dużą literą: Losu!

    ;)
  • KazioToJa napisal(a):
    maje panny chętnie przygarną
    Napisałam na priv.
  • Buty wysłane, to teraz pomęczę Was w sprawie medycznej.
    Informacja mi potrzebna.
    A nie tyle mnie, co matce uroczej szesnastolatki, która od urodzenia ma krótszą o 3 cm jedną z nóg. Do tej pory dziewczyna radziła sobie butem na platformie i rehabilitacją. Jest pod opieką świetnego ortopedy z Lublina. Ale...
    Ale p. prof ma już prawie 80 lat i nowinkami się nie zajmuje.

    Ad rem - może ktoś coś (merytorycznie, bo internet matka już przekopała) wie o nowoczesnej, magnetycznej metodzie wydłużania kości, na ile to w Polsce bezpieczne itp, itd.
    Jakieś dobre ręce chirurga* do polecenia może.
    Mam wrażenie, że koszty nie grają w tej rodzinie specjalnej roli.
    Tu przykład https://www.iczmp.edu.pl/?p=61207
    W USA zabieg zaczyna być stosowany jako kosmetyczny i głównie panowie poprawiają sobie w ten sposób zbyt niski, ich zdaniem, wzrost.

    *Kraków najchętniej, bo dziewczyna z Zakopanego.
    W Warszawie pewnie najlepszy jest https://www.medonet.pl/zdrowie,dr-konrad-slynarski-i-wydluzenie-kosci,artykul,1723157.html który ma swoją klinikę.
  • Potrzebuję tabelkę pokazującą, jak się zmieniała krzywa wyjazdów na wakacje dzieci.
    Wszystkie dzieci pojechały z dna na wysoko.
    Żadne dziecko nie pojechało z wysoko na dno.
    Jakieś dziecko nie pojechało pośrodku.
    Było gdzieś na 4F, ale nie umiem znaleźć.
    Poproszę.
  • Znalazłem sam.

    Poproszę jeszcze o jakieś dane pokazujące jak 499+ wyeliminowało nędzę w Tenkraju.
  • Maria napisal(a):
    Buty wysłane, to teraz pomęczę Was w sprawie medycznej.
    Informacja mi potrzebna.
    A nie tyle mnie, co matce uroczej szesnastolatki, która od urodzenia ma krótszą o 3 cm jedną z nóg. Do tej pory dziewczyna radziła sobie butem na platformie i rehabilitacją. Jest pod opieką świetnego ortopedy z Lublina. Ale...
    Ale p. prof ma już prawie 80 lat i nowinkami się nie zajmuje.

    Ad rem - może ktoś coś (merytorycznie, bo internet matka już przekopała) wie o nowoczesnej, magnetycznej metodzie wydłużania kości, na ile to w Polsce bezpieczne itp, itd.
    Jakieś dobre ręce chirurga* do polecenia może.
    Mam wrażenie, że koszty nie grają w tej rodzinie specjalnej roli.
    Tu przykład https://www.iczmp.edu.pl/?p=61207
    W USA zabieg zaczyna być stosowany jako kosmetyczny i głównie panowie poprawiają sobie w ten sposób zbyt niski, ich zdaniem, wzrost.

    *Kraków najchętniej, bo dziewczyna z Zakopanego.
    W Warszawie pewnie najlepszy jest https://www.medonet.pl/zdrowie,dr-konrad-slynarski-i-wydluzenie-kosci,artykul,1723157.html który ma swoją klinikę.

    Wiem, że koleżanka maltizzy miała taką operację, pisała o tym albo na 4f, albo na fB. Ale chiba klasyczną chirurgię.
  • trep napisal(a):
    Znalazłem sam.

    Poproszę jeszcze o jakieś dane pokazujące jak 499+ wyeliminowało nędzę w Tenkraju.
    Dajesz!
  • Wrzucę na sąsiednim forumku, bo tu nie bierze z dysku a nie chce mi się aplołdować. W refluxjach.
  • trep napisal(a):
    Znalazłem sam.

    Poproszę jeszcze o jakieś dane pokazujące jak 499+ wyeliminowało nędzę w Tenkraju.
    http://www.lisdatacenter.org/wps/liswps/799.pdf
  • celnik.mateusz napisal(a):
    trep napisal(a):
    Znalazłem sam.

    Poproszę jeszcze o jakieś dane pokazujące jak 499+ wyeliminowało nędzę w Tenkraju.
    http://www.lisdatacenter.org/wps/liswps/799.pdf
    Super. Szkoda że nie przejrzeli pdf przed publikacją:

    [Figure 1 about here]
    [Figure 2 about here]
  • Ło, są na końcu, ale niesmak pozostał.
  • edytowano August 2020
    Za co się tutaj zawsze nielubiło allegro?

    Ostatnio sporo kupuje na allegro ;-)
    I tak sobie pomyślałem, że ebay to przy nim nędza, tylko amazon jest na podobnym poziomie.
  • posix napisal(a):
    Za co się tutaj zawsze nielubiło allegro?

    Ostatnio sporo kupuje na allegro ;-)
    I tak sobie pomyślałem, że ebay to przy nim nędza, tylko amazon jest na podobnym poziomie.
    Podobnież opłaty dla sprzedawców są wysokie.
  • Też kupuję.
    Ale wystarczyła jedna omyłkowo kliknięta opcja "kupuję" i się zaczęło...
    Nawet chciałam tu opisać, tylko stwierdziłam, że byłoby to jednak przynudzanie. Błędne kółka w tzw. Pomocy, zwodzenie, odsyłanie do nic niewiedzącego kupca itp., itd.
    Korespondencja, gdy już w końcu doszło do "bezpośredniego" kontaktu była długa i z mojej strony pełna sarkazmu. Aż dziw, że brzydkich wyrazów nie używałam.
    A prośbę miałam jedną - anulowanie transakcji.
    Gdy już się wszystko uspokoiło i myślałam, że mogę zapomnieć, przyszedł suodki mail z Allegro:
    "Maria - pozwól nam zrozumieć zaistniałą sytuację, bo sprzedawca domaga się zwrotu nienależnie pobranej prowizji."
    ...
    Kupa śmiechu. Z przewagą tej pierwszej, niestety.
    To ku przestrodze.

    Ale nic to.
    Kupuję nadal. Bo obecnie ceny mają bez porównania konkurencyjne. Gwarantują przyjmowanie zwrotów. I ogromny wybór.
    Np. stojak pod kwiaty - w stacjonarnych sklepach nie uświadczysz, dzięki Allegro trafiłam na identyczny, jak już mam, do kompletu.
    A sprzedawcom najwyraźniej jednak się to opłaca, bo garną się hurtowo.

    Jeszcze jedno - ponieważ prawie wszystko kupuję przez internet, więc się nawet szarpnęłam na Smarta i w Allegro nie płacę za dostawę. Niemal wszystko mają z tą opcją.
    Tyle mojej reklamy, ale zgodnie z prawdą :D
  • Aż odniemówiłem ze zdumienia:

    Proboszcz parafii w Utica odkrył, że podczas jego własnego chrztu, zarejestrowanego na wideo w 1990 r., kapłan użył niewłaściwego sformułowania
    - Nawet jeśli naśladowałem Pana, nie byłem chrześcijaninem, nie byłem księdzem i nie byłem diakonem – relacjonował ks. Matthew Hood po dokonaniu odkrycia
    Ksiądz nie był więc w stanie skutecznie błogosławić małżeństw, odprawiać mszy, udzielać rozgrzeszania i bierzmowania oraz namaszczać chorych

    https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/usa-ksiadz-z-detroit-odkryl-niewaznosc-swojego-chrztu/cdkdwn3

    Jagże totak ? Urzędas sie ns ziemi pomylił ito Panbuk na obłokie nie przyjął ? Koleżeństwo bardziej w przepisach oblatane, niech więc objaśni bo mnie to skrupulantyzmem zalatuje niemiło, czy teź inno sztuczko szatańsko ...
  • Nie wiem, ale myślę że jaka by nie była formuła to chrzest powinien być ważny. W mojej historii jest gorzej:
    W Polsce daaaawno, w latach 60-tych, krążyła taka legenda Urbana że na wsi, gdzieś tam, dziecko się urodziło, chłopak. Nie oddychał za bardzo, zrobił się fioletowy to ojciec skoczył chrzcić. Ale jak to na wsi - kranówy nie było tylko wodę ze studni trza było przynosić.
    Ociec skoczył do wiadra - a tam pusto. Patrzy a na podłodze stoi wiadro mleka bo właśnie przyniósł po dojeniu kiedy żona zaczęła rodzić. Nie namyślając się długo, a chłopina mało wiedział o przepisach kościelnych, nabrał mleka w kubek, umoczył kciuka i ochrzcił dzieciaka mlekiem. I tak zostało. Prawdziwy chrzest nigdy się nie odbył.
    Chłopak przeżył, wyrósł i został księdzem. Otrzymał wszystkie sakramenty. Był już księdzem przez dłuższy czas kiedy przypadkowo rozmawiali o chrzcie i matka mu powiedziała że on sam był ochrzczony mlekiem. Takoż samo sakrament nieważny. Co było później nie wiem bo legenda Urbana się na tym kończyła a ja dzieckiem będąc nie przykładałem do tego większego znaczenia i nawet o tym zapomniałem.
  • afropolak napisal(a):
    odkrył, że podczas jego własnego chrztu, zarejestrowanego na wideo w 1990 r.
    Najlepiej niczego nie rejestrować, bo potem jakiś skrupulant znajdzie, że coś było nie tak.

  • Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    ochrzcił dzieciaka mlekiem.
    Słyszałem podobną mleczną legendę z ust bardzo poważnej siostry zakonnej. Opowiadała to z autentyczną trwogą. Nie pamiętam skąd w jej wersji wzięło się mleko, tym bardziej że realia były chyba miejskie. Jakaś bez złej woli "inwencja własna" chrzczącego? Ale dalej szło tak samo. Ksiądz. Po latach straszna nowina. Ogólny zamęt.

  • Czyli, że za wszystkim stoi Urban. :@)
  • Czy ktoś z Forumowiczów ma w domu fotowoltaikę? A pytam bo się somsiedzi skrzykujom, firmy wybierają, itp, a ja mam ciągle dyletanty czy nie za drogo, czy ktoś mnie w wuja nie zrobi, czy zrobi solidnie itp. A mam dyletanty, bo się nie znam.

    Ktoś może polecić firmę co robi w okolicach Krakowa, robi solidnie, nie robi w wuja a przy okazji nie zdziera ostatniej skóry?

    Albo ma jakie argumenty że nie warto bo coś tam? Też chętnie posłucham. Na papierze wychodzi, ze warto, ale papier jak wiadomo wszystko przyjmie.

    Więc? Zatem?
  • Tomek napisal(a):
    Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    ochrzcił dzieciaka mlekiem.
    Słyszałem podobną mleczną legendę z ust bardzo poważnej siostry zakonnej. Opowiadała to z autentyczną trwogą. Nie pamiętam skąd w jej wersji wzięło się mleko, tym bardziej że realia były chyba miejskie. Jakaś bez złej woli "inwencja własna" chrzczącego? Ale dalej szło tak samo. Ksiądz. Po latach straszna nowina. Ogólny zamęt.

    Mało prawdopodobne, ponieważ w takich przypadkach chrzci się później dzieci ponownie "sub conditione".

    Na skrupuły księdza powyżej mamy formułkie "ecclesia supplet".

    Warto też zauważyć, że to Pan Bóg zbawia, nie Kościół, w co wierzyć należy wiarą Boską i katolicką.
  • dziękuję kol. celnikowi, zwracam hednak uwagę, że wg. zalinkowanego tekstu to kuria wypowiedziała się przeciwko ważności sakramentów udzielanych przez księdza
  • edytowano August 2020
    To ja też powiem legendę zasłyszaną w pociągu miejskim.
    Chłop z lat 70-80 opowiadał, że będąc dzieckiem maszyna ucięła mu trzy palce. Matka nie wiedząc co robić związała mu palce do deski od krojenia chleba wraz z ręką i tak leżał kilka dni a rodzina się modliła.
    Zrosło się.

    Ręki mu nie oglądqałem, bo siedziałem kapke dalej i nasłuchiwałem ;-)
  • Dlatego maszyny tylko używane trzeba kupywać.
  • c
    afropolak napisal(a):
    Aż odniemówiłem ze zdumienia:

    Proboszcz parafii w Utica odkrył, że podczas jego własnego chrztu, zarejestrowanego na wideo w 1990 r., kapłan użył niewłaściwego sformułowania
    - Nawet jeśli naśladowałem Pana, nie byłem chrześcijaninem, nie byłem księdzem i nie byłem diakonem – relacjonował ks. Matthew Hood po dokonaniu odkrycia
    Ksiądz nie był więc w stanie skutecznie błogosławić małżeństw, odprawiać mszy, udzielać rozgrzeszania i bierzmowania oraz namaszczać chorych

    https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/usa-ksiadz-z-detroit-odkryl-niewaznosc-swojego-chrztu/cdkdwn3

    Jagże totak ? Urzędas sie ns ziemi pomylił ito Panbuk na obłokie nie przyjął ? Koleżeństwo bardziej w przepisach oblatane, niech więc objaśni bo mnie to skrupulantyzmem zalatuje niemiło, czy teź inno sztuczko szatańsko ...
    Przecież w samym zalinkowanym tekście jest to wyjaśnione! (Dokument Kongregacji.)

    Aby sakrament (każdy) był ważny muszą być właściwe: 1. forma (tu: woda (zwykła)), 2. intencja (uczynienia tego, co chce Kościół), 3. słowa (tu: "Ja ciebię chrzczę w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego").
    Sakramentu chrztu może udzielić każden człek na Ziemi, jeśli tylko spełni te trzy warunki. (I tak czasami robią położne!)

    Nie rozumiem tylko zamieszania ze ślubami - ksiądz NIE UDZIELA tego sakramentu! Tylko sami narzeczeni sobie. Więc tak jak z chrztami powinno być OK.

    Inaczej z wiernymi spowiadającymi się... Klops. Choć grzech to nie zawiniony (przez wiernego), więc jeśli przystąpili do Komunii, to nie z intencją grzeszną. Tu chyba wystarczy spowiedź ze... spowiedzi u tego kapłana.

    -
    Nowy Mszał to wtedy eksperymenty z tłumaczenismi. Na przykład dopiero niemiecki papież (BXVI) poprawił błędnie teologiczne słowa z modlitwy eucharystycznej (źle: "za wszystkich", poprawnie: "za wielu")

    -
    Pan Bóg zna serca. Jak ktoś kombinował, to wpadł (u Pana Boga).

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.