Komentarz

  • Rak czy pasożyt? Z dwojga złego chyba bym wybrał muślinów...
  • Bolszewicy gorsi.
  • Co jest gorsze: diabeł czy szatan?
    Co jest gorsze: wróg znany czy nieznany?

    Mimo wszystko przychylałbym się do zdania Koleżeństwa wolącego muzułmanów. Przynajmniej w kwestii istnienia Boga na niebie są z nami zgodni...
  • A protestanci? Gorsi od bolszewików czy nie?
  • edytowano July 24
    Ci co się walnie przyczynili do ich zaistnienia.
  • edytowano July 24
    Skoro najgorsze jest to kłamstwo, które jest najbliżej prawdy to z punktu widzenia zachowania wiary przez katolika najgorsi są protestanci, potem muzułmanie, na końcu bolszewicy.

    W kwestii bytu materialnego/przetrwania biologicznego jest odwrotnie.
  • edytowano July 24
    MarianoX napisal(a):
    Skoro najgorsze jest to kłamstwo, które jest najbliżej prawdy to z punktu widzenia zachowania wiary przez katolika najgorsi są:

    - protestanci,
    - potem muzułmanie,
    - na końcu bolszewicy.

    W kwestii bytu materialnego/przetrwania biologicznego jest odwrotnie.

    +10123456789
  • edytowano July 24
    bolszewicy to najbardziej fanatyczna sekta prawosławno-protestancka
  • Nie ma gorszego zła.
  • edytowano July 24
    leobulero napisal(a):
    bolszewicy to najbardziej fanatyczna najbardziej radykalna w swej teologii sekta prawosławno-protestancka
  • edytowano July 24
    Odpowiedź jest oczywista, zdanie mam takie od bardzo dawna.
    Muzułmanin to dla mnie najgorszy śmieć.

    Aczkolwiek protestanci którzy rozpieprzyli kompletnie jedność chrześcijaństwa. Cóż, mogliby zawalczyć o pierwsze miejsce.
  • edytowano July 24
    Różne postaci tego samego diabła. Znaczy stosowane zależnie od okoliczności aby wysoka skuteczność osiagnąć
  • edytowano July 24
    Rafał napisal(a):
    Różne postaci tego samego diabła. Znaczy stosowane zależnie od okoliczności aby wysoka skuteczność osiagnąć
    Każda z nich pozwala zaatakować prawdziwą religię i jej wyznawców trochę z innej strony, poniekąd się jakby uzupełniają.
  • Jak wujownia i onuce.
  • Rozumiem Turków, że robią meczet z chrześcijańskiej świątyni. To jest prawo zwycięscy. Nienormalne natomiast jest to, że Biały Człowiek im na to pozwala.

  • Zależy którzy muzułmanie i którzy bolszewicy, zależy kiedy i gdzie.

    Bo ja na ten przykład z estymą wspominam tatarskich ułanów z Pułku im. Mustafy Achmatowicza i Dywizjonu Mahometańskiego, co bronili Polski przed bolszewią w roku 1920.
    I zdarza mi się też pomyśleć, że jeśli w roku 1981 towarzysze na Kremlu reagowali ze zniecierpliwieniem na umizgi Jaruzela o interwencję wojskową – to przecie nie z dobroci serca tudzież wrodzonej im niechęci do przemocy, ino dlatego, że właśnie utknęli na dobre w afgańsko-muzułmańskim grzęzawisku, i nie mieli pomysłu, jak się z niego wyplątać.

    Nuale, żeby nie było za prosto, pamiętam też „czarny styczeń” w Baku w 1990-ym (które to wydarzenie różne przygłupy wymieniają jednym tchem obok wileńskiej wieży telewizyjnej, albo saperek w Tbilisi, jako przykładu brutalnego interwencjonizmu sowieckiego).
    Otóż w Baku wszystko zaczęło się od tego, że na ulice wyszły tysiące muzułmanów, przemalowanych na demokratów. Protestowali przeciw komunistycznej władzy, a jakże – zarzucając jej opieszałość w tłumieniu ormiańskiego buntu w Górskim Karabachu. Następnie bakijscy muzułmanie-demokraci pokazali swą dziarskość i umiłowanie ojczyzny - ruszyli na ormiańską dzielnicę, podrzynać ludziom gardła, wypalać na plecach krzyże, gwałcić małe dzieci na oczach rodziców, palić domy i uprawiać tym podobne demokratyczne rozrywki.
    Po tygodniu rzezi Moskwa wykorzystała sytuację, wjeżdżając do miasta na czołgach i rozpędzając demokratycznych muzułmanów na cztery wiatry. Ma się rozumieć Sowieci wkroczyli nie z powodów humanitarnych, tylko aby realizować własne interesy, ale niedorżnięci Ormianie mieli pełne prawo uważać ich za wybawców.

    Tak że, tego, życie bywa złożone.
  • Turoń jak zwykle ok.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.