Definitywny koniec Janusza Mikke

Korwin zawsze wykładał się na własne życzenie, jednak wszystkie jego dotychczasowe wybryki (a to gwałcenie kobiet, a to zarażenie kalectwem itepe itede) miały pozór jakiegoś osadzenia w sporze czy to ideologicznym czy to politycznym a może nawet antropologicznym.
Atakując w debacie swojego politycznego sprzymierzeńca, z którym za kilka miesięcy tworzyć miał jakąś płaszczyznę polityczną, bez ostrzeżenia a w dodatku w sprawie, która mikogo tak naprawdę nie interesuje (JOWy to przeciez tylko slogan, zastępujący prawdziwe hasło "Wypierdalać dziadki"), zdemaskował się przed kucami jako zwykła szmata i chujek, któremu nikt nie poda już ręki.
W realiach dzisiejszej Polski jest to ostateczny koniec tego pana i twierdzę, że nie odegra on już żadnej roli nawet na tym skrawku politycznego tortu, który do tej pory chciał konsumować.
The author has edited this post (w 16.05.2015)

Zegar biologiczny tyka potęgując lęk Michnika

Komentarz

  • extraneus
    Korwin zawsze wykładał się na własne życzenie, jednak wszystkie jego dotychczasowe wybryki (a to gwałcenie kobiet, a to zarażenie kalectwem itepe itede) miały pozór jakiegoś osadzenia w sporze czy to ideologicznym czy to politycznym a może nawet antropologicznym.
    Bo to jest Trybun Ludu uwiedzionego
    extraneus
    Atakując w debacie swojego politycznego sprzymierzeńca, z którym za kilka miesięcy tworzyć miał jakąś płaszczyznę polityczną, bez ostrzeżenia a w dodatku w sprawie, która mikogo tak naprawdę nie interesuje (JOWy to przeciez tylko slogan, zastępujący prawdziwe hasło "Wypierdalać dziadki"), zdemaskował się przed kucami jako zwykła szmata i chujek, któremu nikt nie poda już ręki.
    Wielbłąd. Kuce uwielbiąja być POwożone przez JKM.
    extraneus
    W realiach dzisiejszej Polski jest to ostateczny koniec tego pana i twierdzę, że nie odegra on już żadnej roli nawet na tym skrawku politycznego tortu, który do tej pory chciał konsumować.
    Wielbłąd dwugarby. Odegra. taką samą jak przedtem. Rozwali, sprowadzi do rynsztoku, doprowadzi do absurdu. W tym jest un miszczem!

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • To taki palikot, tylko w drugą stronę. Mówi jego mową, chociaż od końca do początku, jakby po arabsku albo judejsku.
  • loslos
    edytowano September 19
    van den Budenmayer napisal(a):
    Bycie fanem UPR w latach 90-tych [...] to było zupełnie coś innego.
    Lepszy jestem. Korwinizm-mikkizm przeszedł mi na początku lat 80-tych.

    A proroctwo z pierwszego wpisu sprawdziło się średnio, jak to zwykle z proroctwami bywa. Mikke ma się dobrze choć bez szału, to Ciasteczkowy raczej wypadł.

  • edytowano September 19
    Jako przyczynę obstawiam osobiste poznanie twórcy, ikony i ojca chrzestnego tego nurtu w jednym :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.