Pogoda

Nie mieliśmy wątku pogodowego, więc zakładam. Zwłaszcza, że znalazłam bardzo optymistyczną prognozę na nadchodzącą zimę.
Wprawdzie długoterminowe przewidywania nie są dokładne, no ale meteorolodzy mają swoją wiedzę i w jakims stopniu trzeba im ufać. Oto co przewidują:
" Według najnowszych prognoz sezonowych najbliższa zima ma wystąpić tylko w kalendarzu, za oknem powinniśmy oglądać raczej płynne przejście z jesieni do wiosny. Także listopad będzie ciepły i nie powinien stanowić żadnego preludium zimy. Szczególnie wysokie temperatury odnotuje się na północy kraju. Będzie natomiast nieco bardziej deszczowo niż zwykle, szczególnie na północy oraz na wschodzie."
Cieszy mnie to, ponieważ przeliczam temperaturę na wydatki, czyli koszty ogrzewania. Oby się sprawdziło!

Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Komentarz

  • kocham snieg wiec mam nadzieje, ze prognostycy sie myla.
    poza tym ja przeliczam pogode na zdrowie: ciepla zima oznacza u nas chora wiosne.

    "Nie myslcie, ze przynioslem na ziemie pokoj. Nie, ale miecz."
    Pan Jezus
  • mróz, niekoniecznie siarczysty, jest koniecznym elementem prawidłowego cyklu pogodowego, a tym samym naturalnej regulacji naszego zdrowia
    ostatnimi laty grudzień i styczen sa mokre i ciepłe, mrozy przychodza w lutym, finansowo jest lepiej ale oszczedności i tak trzeba wydać na leki w związku ze wzmorzona zachorowalnością
    wydatki na ogrzewanie sa o tyle nieekonomiczne że bez względu na zimę - ciepła czy mroźna - wydatki poniżej pewnego pułapu nie zejdą, bo nawet nie ogrzewając i tak musze ponieść koszty, przesyłu, konserwacji i takie tam różne duperele...
    mowa poczywiście o c.o. w bloku

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • Nie cierpię zimy, ale takiej pluchowatej i takiej baaaaaaaaaaardzo zimnej. Lekki mróz bardzo ok. Trochę śniegu tyż. Tyle, żeby dzieci miały frajdę, a ja nie musiała się mordować z odśnieżaniem.
    To tyle moich życzeń do Pana Boga w tym temacie
    :)
    The author has edited this post (w 02.11.2014)
  • Mrozek do -10 (na krótko) może być, aby nie więcej. Śnieg na święta też może być, żeby dzieci pojeżdzily na sankach i ulepiły bałwany. Ale zaspom mówię NIE!

    Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
  • davenia
    kocham snieg wiec mam nadzieje, ze prognostycy sie myla.
    Ja też mam nadzieję, że trochę zimy będzie, bo inaczej będę sobie pluł w brodę że niepotrzebnie zmieniłem opony.
  • Jezeli takze i tej zimy nie bedzie mrozu i sniegu, to przyszloroczny sezon grzybowy chyba w calosci przepadnie przez robactwo, ktore w tym spaskudzilo chyba ze 2/3 owocnikow ( prawdziwkow z 80-90%). Ledwom sie wciagnal w to piekbe i arcypolskie hobby, a juz same klody pode nogi! ;(

    Zegar biologiczny tyka potęgując lęk Michnika
  • extraneus
    Jezeli takze i tej zimy nie bedzie mrozu i sniegu, to przyszloroczny sezon grzybowy chyba w calosci przepadnie przez robactwo, ;(
    Robactwo zżerające drzewa leśne też będzie się miało dobrze...
  • Może więcej bezdomnych przetrwa zimę...
  • edytowano June 18
    Wydłubałam starocia ale to chyba najlepszy wońtek, żeby napisać, że jest cudnie. Ciepło, słonecznie, pysznie, truskawki i czereśnie wreszcie doszły, arbuzy tanieją długie dnie, jaśminowe noce i kąpiele w naturalnych akwenach, plażingi nad Rabą, Dunajcem i nad zalewami pod Tarnowem,sandałki, leżaczki, zimna Muszynianka. Wyprażony kurz na górskich drogach i powietrze gęste od zapachu igieł zaraz będą borówki. Lepiej być nie może.
    Uwielbiam lato i czerwiec
  • czydzieści i jeden to trochę dużo.
    poza tem iście węgierskie klimaty
    Żar jak u Maraia Sandora
    albo w Porąbce

    zdravim Vas!

    aha, polecam sok ze szparagów!
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Wydłubałam starocia ale to chyba najlepszy wońtek, żeby napisać, że jest cudnie. Ciepło, słonecznie, pysznie, truskawki i czereśnie wreszcie doszły, arbuzy tanieją długie dnie, jaśminowe noce i kąpiele w naturalnych akwenach, plażingi nad Rabą, Dunajcem i nad zalewami pod Tarnowem,sandałki, leżaczki, zimna Muszynianka. Wyprażony kurz na górskich drogach i powietrze gęste od zapachu igieł zaraz będą borówki. Lepiej być nie może.
    Uwielbiam lato i czerwiec
    Czas przed letnim przesileniem - najpiękniejszy w roku. Dwa tygodnie temu kwitł wiciokrzew i każdy mnie pytał co tak pachnie? Woń roznosiła się na 20 metrów. A teraz to, na co czekam całą zimę: czytanie na tarasie, na stole kawa, czereśnie, a na łóżku polowym śpiący Tytus rasy wielorakiej. I odgłosy dzieciarni grającej na stadionie w piłkę i tenisa, ale było mi ich żal, bo w cieniu miałam 32 st.C. Tylko tych akwenów brak mi do pełni szczęścia. Powinnam się urodzić na Sycylii, w okolicach Marsali.
  • Mania napisal(a):
    a na łóżku polowym śpiący Tytus rasy wielorakiej.
    Nic nie poradzę na to, że gdy czytam to imię, to widzę szympansa :D
  • edytowano June 19
    Brzost napisal(a):
    Mania napisal(a):
    a na łóżku polowym śpiący Tytus rasy wielorakiej.
    Nic nie poradzę na to, że gdy czytam to imię, to widzę szympansa :D
    Nawet na budowli w Rzymie szukałem nie menory a szympansa :))
  • Gorko!
  • Rabka.
    Nadchodzi burza.
  • edytowano June 25
    AnnaE napisal(a):
    Rabka.
    Nadchodzi burza.
    To chyba cała południowa Polska. U nas ping pong lodowy był
  • Mojej znajomej pod Nagórzycami grad wybił szybę w samochodzie i powgniatał karoserię.
  • Wczoraj wieczorem (tak około 20-21) niebo nad Warszawą mieniło się cudnie.
  • Zgadza się, jedliśmy kolację na balkonie przy niecodziennym oświetleniu.
  • Też to z zachwytem zauważyłam spacerując zepsem o tej właśnie porze.
  • kulawy_greg napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Rabka.
    Nadchodzi burza.
    To chyba cała południowa Polska. U nas ping pong lodowy był
    Zbierałem te ping-pongi z trawnika w czasie tej gry "Burza" ;)
    Piękne są, bo to nie kulki tylko zlepki od kilku do kilkudziesięciu gradków i każdy o innym kształcie.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Wczoraj wieczorem (tak około 20-21) niebo nad Warszawą mieniło się cudnie.
    Tzw. Zorza radioaktywna ;-)
  • Cudowny czas trwa.
    Sałaty latoś urosły namiętnie, kruche, słodko - gorzkie. Róże wysypały wszystkie na raz deszczem kwiatów. Chodzę z konewkami gnojówki i nie nastarczam im papu.
    Żarłoczne, im wiecej troski, tym hojniej obdarowuja.
    Pomidory się wiąża, cukinie kwitną, buraki bezwstydnie zarastają grzedy.
    Ziemia rodzi.
    Furda tam wszystko. Niezmienny , każdemu dany pod oczy dar i rytm ,naprawdę pozwalaj ą na bliskośc z Bogiem.
    Wszystkiego dobrego dla Was!
  • Michał5 - uściski!
    dokładnie tak!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.