Mateusz Morawiecki na premiera - kolejna wrzutka

http://dorzeczy.pl/id,10891/Morawiecki-za-Szydlo-Kaczynski-go-namawia.html#.V-PyJ30BrUY.twitter
Prezes PiS Jarosław Kaczyński namawia wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, by przejął tekę premiera – ustalił "Fakt".
W swoim czwartkowym wydaniu tabloid opisuje kulisy nocnej narady kierownictwa PiS. Według gazety w rządzie szykują się duże zmiany. – Dymisje są przesądzone. Pytanie, kiedy i w jaki sposób zostaną przeprowadzone. Wygląda na to, że Beata Szydło nie wie, jak to zrobić – powiedział "Faktowi" niewymieniony z nazwiska członek Rady Ministrów.
Z informacji, do których dotarł dziennik, wynika, że prezes PiS Jarosław Kaczyński chce, żeby tekę premiera objął Mateusz Morawiecki. Jednak najbliżsi współpracownicy prezesa uważają, że to sam Kaczyński powinien stanąć na czele rządu, ale były premier wyklucza taki wariant. Problem w tym, że szefem rządu nie chce być także Morawiecki. Jak pisze "Fakt", to doradcy przekonali ministra rozwoju, że nie jest jeszcze na to gotowy.
Anonimowi rozmówcy tabloidu twierdzą, że Beata Szydło "nie radzi sobie" z rządzeniem, a złość w partii narasta. – Musi wreszcie pokazać, czy nadaje się na to stanowisko – ujawnia w rozmowie z "Faktem" polityk PiS uczestniczący w naradzie. Według gazety zwolenników wymiany premiera "przybywa z każdym dniem".

To po co PiS wygrywał te wybory?
Otagowano:
«13456758

Komentarz

  • Ciekawe1, czemu w takim razie nie wzion go na wicka.
  • edytowano September 2016
    Coraz bardziej wiem że nic nie wiem. Znaczy nie wiem o czymś ważnym. Chyba inni też, bo przecież wszyscy chyba by nie przeoczyli czegoś co jest wiadome.

    Podsumowując to co wiem lub podejrzewam:
    - Pani premier chyba sobie nie najlepiej radzi z rządzeniem rządem. To czego nie wiemy to czy nie umie czy ktoś jej przeszkadza. Tym kimś mógłby być tylko Prezes lub KP PiS albo jego najważniejsi członkowie w grupie.
    - W obozie rządowym dobiega końca jakaś poważna rozgrywka. Jeszcze trwa. Najwyraźniej przegrała opcja Ministra Jackiewicza, ale nie wiadomo co to za opcja.Nie wiadomo jaka opcja wygrywa.
    - W grę włączono CBA. Nie wiadomo czy CBA jest graczem czy też pionkiem w tej grze.
    - Rozgrywka w obozie rządowym jest fatalnie rozgrywana wizerunkowo i może być destrukcyjna także dla jego zaplecza i szerszego poparcia społecznego. Na razie nie wiemy jak opinia publiczna na nią zareaguje.Reakcja pozytywna nie jest wykluczona.Być może niezdecydowani pożądają krwi.
    - Autodestrukcyjnym działaniom obozu rządowego towarzyszą jeszcze silniejsze działania autodestrukcyjne najsilniejszej opozycji. W PO następuje jawny rozłam.Też nie wiadomo czy ją pogrąży czy przeciwnie - publika uzna te działania za samooczyszczenie i poparcie dla ugrupowania wzrośnie.
    - Autodestrukcja Nowoczesnej, szczególnie w wykonaniu jej lidera i jego świty, została właśnie wzmocniona przez wyrok SN pozbawiający ją większości finansowania budżetowego.Nie wiemy czy to cios śmiertelny.
    - Nie wiemy czy jacyś diabli zewnętrzni nie maczają w tym palców.
  • Nie wierzę w pisaninę mediów, ale możemy poteoretyzować.

    Rzekome wypychanie przez Manitou bakstera-patryjoty może być nieroztropnością (eufemizm) jaką prezes popełniał po wielekroć w przeszłości (Kaczmarki, Marcinkiewicze i pospółka). Może to być również kaczy makiawelizm, gdyż w mem przekonaniu MM na stolcu premiera miałby ogrom roboty, mało czasu na prezentacje w power poincie i brak możliwości upychania swoich po różnych stołkach. Czasy Ryżego łotra w KPRM - przeminęły. Pracowitość i skuteczność być może zostaną zauważone, lenistwo, rycie i brak konkretów wynijdą natychmiast na światło dzienne.

    Stawiam tezę, że pisoski demiurg postanowił zweryfikować jakość naszego ulubionego bańkiera - o ile merdia nie ssały brudnego palucha.
  • A pamiętam rozmowy zaraz-po-wyborcze -
    że pani Szydło jest super-och-ach jako szefowa sztabu wyborczego, ale szefowanie radzie ministrów to zupełnie inna bajka i że lepiej by dalej robiła to co umie, czy to przy rządzie, czy to przy prezydencie.
  • PiS wygrał i utrzymuje wysokie notowania dzięki dwóm świeżym twarzom: AD i BSz, którym ludzie zaufali. BSz ma dobry imydż Matki Polki, która łączy ciepło ze stanowczością, radzi sobie na wyjazdach doskonale. Reforma 500+ weszła w życie właściwie bezusterkowo, rodzi się już więcej dziecek- to pierwszy konkretny sukces, drugim są zwiększone zakupy, czyli wzrost konsumpcji, wakacyjne podróże, zwiększone kolejki do dentystów. Początek Premier Szydło był baardzo udany. W porównaniu z Tuskiem i Kopacz pani Beata już okazała się najlepsza i najpopularniejsza. SDM udały się znakomicie. Szczytowanie NATO - tak samo sprawnie. Powstała komisja Amber Gold, zaraz powstanie inna. Sporo spraw idzie do Prokuratury. MIN.Zdrowia sprowadził lek na raka jajników- darmowy dla pacjentek - który sprawił im radość, a jak wiadomo radość leczy. To są liczące się i najważniejsze rzeczy dla ubogich i chorych. Ruszenie p. Beaty i zastąpienie jej czyjąś kamienną twarzą (MM?) byłoby nierozsądne.
    W rządzie brakuje Jadwigi Wiśniewskiej, która byłaby pięknym i kompetentnym rzecznikiem rządu, bo jest pilna potrzeba informowania dziennikarzy o poczynaniach gabinetu.
  • Zwróćcie uwagę, że ten kurewsko kłamliwy spin ma miejsce akurat teraz, po szczycie UE w Bratysławie (głównie sprawa nachodźców), gdzie grupa v4, pod wiadomo czyim pzewodnictwem, PO RAZ PIERWSZY W HISTORII ZDOMINOWAŁA I POKONAŁA NIEMCÓW !!!
  • Mania napisal(a):
    Ruszenie p. Beaty i zastąpienie jej czyjąś kamienną twarzą (MM?) byłoby nierozsądne.
    A rozsądne było wzięcie pana Mateusza do rządu?

  • qiz napisal(a):
    Zwróćcie uwagę, że ten kurewsko kłamliwy spin ma miejsce akurat teraz, po szczycie UE w Bratysławie (głównie sprawa nachodźców), gdzie grupa v4, pod wiadomo czyim pzewodnictwem, PO RAZ PIERWSZY W HISTORII ZDOMINOWAŁA I POKONAŁA NIEMCÓW !!!
    I dziwisz się, że imperium kontratakuje?
  • Qizu, co to za historia ze zdominowaniem Niemców?
  • krzychol66 napisal(a):
    qiz napisal(a):
    Zwróćcie uwagę, że ten kurewsko kłamliwy spin ma miejsce akurat teraz, po szczycie UE w Bratysławie (głównie sprawa nachodźców), gdzie grupa v4, pod wiadomo czyim pzewodnictwem, PO RAZ PIERWSZY W HISTORII ZDOMINOWAŁA I POKONAŁA NIEMCÓW !!!
    I dziwisz się, że imperium kontratakuje?
    Tylko szkoda że akurat rolę pasa transmisyjnego musiał przejąć prawicowy tygodnik.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Qizu, co to za historia ze zdominowaniem Niemców?
    Na szczycie UE w Bratysławie zdominowaliśmy Niemców w temacie pastuchów pustynnych. W polskich merdiach temat całkowicie wyciszany.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szczyt-UE-w-Bratyslawie-uzgodniono-plan-na-najblizsze-miesiace,wid,18508102,wiadomosc.html?ticaid=117c78&_ticrsn=3
    We Francy zaraz wybory prezydenckie (czyli pas), Włosi durni, Niemcy wiadomo... ale reszta? Austriacy już chcą przystąpić do grupy wyszehradzkiej, Hiszpanie w temacie imigracji są rozsądni... W sferze geopolitycznej oznacza to wiodącą rolę Polski w UE. Gdyby jeszcze złapać Smoleńskiem Chyżego za jajca, to wszystko da radę przepchnąć!
  • qiz napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Qizu, co to za historia ze zdominowaniem Niemców?
    Na szczycie UE w Bratysławie zdominowaliśmy Niemców w temacie pastuchów pustynnych. W polskich merdiach temat całkowicie wyciszany.
    O, ciekawe. W Telewizji Kurskiej też?

  • Brzost napisal(a):
    Tylko szkoda że akurat rolę pasa transmisyjnego musiał przejąć prawicowy tygodnik.
    Zjeżdża z tą "prawicowością" po równi pochyłej. Z liczbą sprzedanych egz. zresztą również.

  • Rybacki czy wodniacki?
  • Z tytułowego posta wynika że wodniacki.
  • MMorawiecki mógłby określić się w kwestii poglądów na aborcję...
  • loslos
    edytowano September 2016
    Ten pan nie określi się w żadnej sprawie, w której ktoś mógłby się nie zgodzić.

    MM oraz pewien ślunski pisorz tworzą zupełnie wyjątkową kategorię ludzi - tylko tych dwu panów wszyscy bez wyjątku wielbią. Ślunski pisorz przez pewien czas miał stałą rubrykę zarówno w Arcanach jak w Polityce, jednocześnie albo z niewielkim odstępem czasowym, panem Mateuszem zachwyca się jednocześnie Liz i Kaczyński.

    Psychiatria się i owszem wypowiada o tych, których wszyscy lubią.
  • Pana MM jednak bardzo spore grono nie lubi, a podejrzewam, że są tacy, którzy szczerze go nienawidzą. I nie o zazdrość tu idzie. Natomiast ugryźć go ciężko, bo jak na razie po mistrzowsku rozgrywa swoją partię. Jest ileś klas lepszy w tej materii od Ryżego,uwodzicielskiego psychopaty.
    Mam nadzieję, że się wyłoży na swoim "planie", bo tu akurat profesjonalistą nie jest, a chyba nikt nie chce wziąć za niego na siebie odpowiedzialności. Może wówczas niektórzy zauroczeni otrzeźwieją.
  • Der złonet szugeruje dymisję Szałamachy.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zmiany-w-rzadzie-pawel-szalamacha-straci-posade/4r9nxl
    Wygląda więc nato, że MM bierze wszystko.
  • loslos
    edytowano September 2016
    mmaria napisal(a):
    Mam nadzieję, że się wyłoży na swoim "planie", bo tu akurat profesjonalistą nie jest, a chyba nikt nie chce wziąć za niego na siebie odpowiedzialności. Może wówczas niektórzy zauroczeni otrzeźwieją.
    Już tak urósł, że jego upadek pogruchocze wiele a władzę PiS na pokolenie z całą pewnością. Too big to fail.

    Teraz tylko czekam, kiedy jakaś dęta sprawa wykończy Antoniego i Mario. Zizu zostanie, on też jest pozorantem.

    Idzie na to, że tym jednym posunięciem Jarosław Kaczyński skasował wszystkie swoje wcześniejsze zasługi.


  • Miszcz z tego MM, naprawdę. Za niedługo dowiemy się, że ma w kieszeni oprócz bugodrzanskiego rządu również całą UE, NATO a i pewnie ONZ...
  • Dla mnie PiS to (oprócz tragicznie zmarłych rzecz jasna) jest głównie 5 osób, którym ufam bezwarunkowo, bo udowodniły swoją wartość. Jeżeli któraś z nich straci swoją pozycję, to będzie oznaczać zmierzch tej partii.
    Nie sądzę, żeby p. Antoni lub Mario mieli stracić realną władzę, jakoś jestem spokojna
  • Czy Szałamacha jest skuteczny, czy też nie, dowiemy się dopiero za jakiś czas. 10 miesięcy to naprawdę dużo za mało, żeby oceniać skuteczność (lub jej brak) u ministra finansów. Wiemy natomiast już teraz na podstawie tzw. wskaźników makroekonomicznych, że Szałamacha trafił na złoty dla każdego ministra finansów okres wzrostowy dla gospodarki. Nurmalnie w czepku rodzony
  • loslos
    edytowano September 2016
    A czeba jakiś konkretnych zarzutów? Wobec Didżeja też nie było, starczy, że stał komuś na drodze.
  • los napisal(a):
    Idzie na to, że tym jednym posunięciem Jarosław Kaczyński skasował wszystkie swoje wcześniejsze zasługi.


    Jarosław skasuje wszystko, gdy opowie się przeciw życiu. Dawid odwrócił się od Boga, a Bóg od Dawida...

    Widać przecież wyraźnie, że dzieją się rzeczy jeszcze 2 lata temu niewyobrażalne. Rzesza Wschodnia (Oste reich) chce wstąpić do Wyszehradu, premierem Polski jest matka księdza, kobieta, która staje się liderem całego kontynentu... I co, Jarosław wystraszy się paru zepsutych, zgniłych od środka lewaków? To przegra.

  • krzychol66 napisal(a):
    Der złonet szugeruje dymisję Szałamachy.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zmiany-w-rzadzie-pawel-szalamacha-straci-posade/4r9nxl
    Wygląda więc nato, że MM bierze wszystko.
    Rewelacyjny tekst. Morawiecki nic nie robi, tylko ma prezentacje w powerpoincie i drogi pijar.
    Więc usunie się wybitnego ministra, a ministerstwo odda Morawieckiemu, to może coś zrobi.
  • raczej odlotu w bezmiar przestworzy
    7dmy napisal(a):
    qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    Idzie na to, że tym jednym posunięciem Jarosław Kaczyński skasował wszystkie swoje wcześniejsze zasługi.


    Jarosław skasuje wszystko, gdy opowie się przeciw życiu. Dawid odwrócił się od Boga, a Bóg od Dawida...

    Widać przecież wyraźnie, że dzieją się rzeczy jeszcze 2 lata temu niewyobrażalne. Rzesza Wschodnia (Oste reich) chce wstąpić do Wyszehradu, premierem Polski jest matka księdza, kobieta, która staje się liderem całego kontynentu... I co, Jarosław wystraszy się paru zepsutych, zgniłych od środka lewaków? To przegra.

    ten opis sytuacji to chyba z innego wymiaru.
  • loslos
    edytowano September 2016
    7dmy napisal(a):
    Nie wierzę w te wszystkie spiskowe teorie o Morawieckim, ale na razie jego bilans w rządzie jest bliski zeru, inni ministrowie przy nim są gigantami pracy.
    A może jednak coś robi? Podpowiem - robi to pewnie, czego się przez te lata nauczył, czyli to co osiągający sukcesy prezes polskiego oddziału zachodniego banku. A co taki prezes robi? Antyszambruje u niemieckich/irlandzkich /hiszpańskich właścicieli obiecując im cuda na kiju, jeśli go tylko na stolcu zostawią. To już masz wyjaśnienie, zastąpmy tylko przedpokój na Paseo de Pereda 9-12 w Santanderze na przedpokój na Nowogrodzkiej 84/86 w Warszawie.
  • Tabelki nie mają znaczenia, jeśli umie się przedstawić kierownictwu wizję przyszłych oszałamiających zysków. Tabelki to tylko zapis przeszłości a prezesów interesuje przyszłość.
  • MM jest chyba jedyną osobą która zyskała przez ten rok... a jeszcze niedawno mówiono że cały PiS jest przeciw MM, czemu go przegłosowali do rady politycznej?
  • Bo Jarek kazał.
  • głosowanie było tajne...
  • Jarosław Kaczyński nie używa zegarka, sam wyznacza, która jest godzina. Czy myślicie, że dla kogoś takiego jakieś głosowanie może być tajne?
  • edytowano September 2016
    los napisal(a):
    Tabelki nie mają znaczenia, jeśli umie się przedstawić kierownictwu wizję przyszłych oszałamiających zysków. Tabelki to tylko zapis przeszłości a prezesów interesuje przyszłość.
    To prawda, ale to się udaje tylko raz. No może dwa razy. Czyli taki prezes (wicepremier ) ma dwa kwartały. Dwa kwartały może przejechać umiejętnie na PPoincie, ale muszą już być planistyczne konkrety i pierwsze kroki wdrożeniowe. Plan widziałem i czytałem. Dla każdego coś miłego. Konkretów na razie nie, ale może coś jest. Nie mam czasu googlowac po stronach rządowych i czytać wszystkiego. Pozostały jeszcze maximum dwa kwartały. Ważne kto (Szydło ? JarKacz ?) i jak rozlicza (czy umie rozliczać z konkretów, czy wie co to są tutaj konkrety?). Zawsze prezes sprzedaje plany, ale musi je dokumentować wykonaniem poprzednio obiecanych. Jeśli nie to wypad, a najmniej żółta karta, a nie awanse. Jest to więc wyścig pana Mateusza z czasem bez względu na to czy ma dobre czy złe intencje oraz dobre czy słabe kwalifikacje.Może rzeczywiście stąd to przyspieszenie aby nieodwracalne decyzje kadrowe i gospodarcze zapadły przed rozliczeniem. Co do gospodarczych to nie mam pojęcia o jakie chodzi. Zapewne są osoby wtajemniczone które wiedzą. Jeśli JarKacz jest mądry, a jest, to zwyczajnie przeciągnie sprawy do tego rozliczenia. Nie wiem czy zdecyduje się zastąpić Panią Premier i osobiście dopilnować pana Mateusza i ministrów. A może dokona zmiany miejsc Pani Premier i Pana Joachima? To pewnie też źle zważywszy wcześniejsze sugestie Kolegi Losa.Do. końca weekendu co nieco się wyjaśni

    PS: Watek domenowy zamknięty więc nie miałem gdzie odpowiedzieć. Piszę w nadziei, że nie spowoduje to lawiny spamu. Jeśli tak to raczej zamknę się. Jeśli nie to postaram się tylko rozsądnie ograniczyć aktywność.
  • No jak to konkretów nie?

    Ursus zrobi samochód dostawczy na prąd (słyszałem dziś w Radio, PR1),
    Solaris i Autosan będą robić autobusy na prąd,
    państwowe firmy (PGE, Tauron, Enea, PSE etc) zrobią instalacje zasilania i infrastrukturę ORAZ zaprojektują i zbudują ...
    UWAGA UWAGA
    ...osobowy samochód na prąd.

    A poza tym to właśnie w NCBiR jest do przewalenia całkiem konkretne 500 mln zł na "polską motoryzajcę" w programie INNOmoto. Już pewnie te wszystkie photoshopowe szajsy Arrinea Hussarya, Syrena, Sirena, Warszawa, Varsovia e tutti quanti zacierają rączki i kieszenie.
  • edytowano September 2016
    To nie są konkrety to są kolejne plany. Nawet nie plany. To są tak zwane pozytywne sygnały. Może za nimi kryją się jakieś dobre, projekty, prototypy itp. Nie wiem.

    Hasło "auto elektryczne" jest dobre. Auta na razie brak.
  • To przecież oczywiste nawet dla laika.
  • Rafał napisal(a):
    To prawda, ale to się udaje tylko raz. No może dwa razy. Czyli taki prezes (wicepremier ) ma dwa kwartały. Dwa kwartały może przejechać umiejętnie na PPoincie, ale muszą już być planistyczne konkrety i pierwsze kroki wdrożeniowe.
    Jeden z moich byłych prezesów na wielkich planach jechał kilkanaście lat. Nuale jego to sam Stanislas Balcerac nazywał wizjonerem.

  • Jak wizjonerzy przestają ćpać, zazwyczaj kończą im się wizje.
  • ombretta napisal(a):
    Jak wizjonerzy przestają ćpać, zazwyczaj kończą im się wizje.
    Tym bardziej, że Cezary P. ponoć nadal za kratkami.

    Co do meritumu - absolutne zero zdziwień rozwojem wypadków. Te zdziwienia porzuciłem już w okolicach ubiegłorocznego szczytu w Krynicy.
  • edytowano September 2016
    No te wizje gospodarcze to zasadniczo mają na celu eleganckie wydanie dotacji unijnych netto. Chodzi o to, aby netto netto było możliwie duże i alokowane w sfery przydatne Polsce. Przez netto netto rozumiem prostą formułę: dotacja minus składka minus wkład własny z budżetu państwa. To ma być dodatnie. To jest warunek konieczny, ale nie wystarczający. Drugi to właśnie owe przydatne Polsce. Do tego potrzebne są nośne hasła i Power Point. Składkę i tak płacimy. Reszta to szczegóły ale ważne. Ważne aby maksymalna część zdefiniowanej wyżej kwoty była wydana na polskie produkty i usługi tj na koniec polską pracę. Wtedy nawet jak wydatek będzie zupełnie bez sensu to będzie jednak tworzył realne dochody i miejsca pracy. Czysty keynesizm praktyczny. Jeśli jeszcze coś trwałego zostanie - droga, most, fabryka rzeczy użytecznych, a nie np nierentowna instalacja wiatrowa to dodatkowy zysk. Dużo więcej się nie spodziewajmy. Dlatego pieniądze wydane na "auto elektryczne" przynajmniej utrzymają przez kilka lat różne instytuty badawcze, uczelnie, ich dostawców i obsługę nawet jeśli powstanie tylko niezgrabny i nieudany prototyp. To niewiele jak na wielki plan rozwoju, ale lepsze to niż nic to jest składka bez dotacji. Realne efekty to musimy wypracować sami na maksymalnie wolnym wspólnym rynku i własnym rynku.

    Prawdziwa wizja to ma być wizja Polski - zasady jej działania i miejsca w świecie. Tę ma mieć, komunikować i zapalać do niej Polaków JarKacz póki co. Jak mu Pan Mateusz to netto netto załatwi i jeszcze trochę prywatnych pieniędzy biznesu na te inwestycje to niech go sobie JarKacz trzyma.
  • Rafał napisal(a):
    PS: Watek domenowy zamknięty więc nie miałem gdzie odpowiedzieć. Piszę w nadziei, że nie spowoduje to lawiny spamu. Jeśli tak to raczej zamknę się. Jeśli nie to postaram się tylko rozsądnie ograniczyć aktywność.
    Już otwieram.
    Chciałem lekko ostudzić głowy...

  • Ok, bo on się przydaje.
  • Nie bardzo wierzę, że tylko JK sam, w pojedynkę, winduje MM przeciwko wszystkim. Musi być ktoś jeszcze.
  • edytowano September 2016
    Pytanie czy rzeczywiście winduje. Te opowieści o awansie na Premiera, o wiceprezesurze PiS, o władzy nad całą gospodarką to są tak zwane fakty medialne. Może je tworzyć sam pan Mateusz biegły w pijarze z czasów bankowych, może jakieś lobby (i jego identyfikacja byłaby interesująca), mogą niechętni mu działacze PiS bo takie wieści znakomicie nastawiają kontra stary aparat, może sam JarKacz bo tak najtaniej zaspokoić ambicje pana Mateusza i wzbudzić konkurencję wewnętrzną w partii. W przyszłym tygodniu zapewne dowiemy się czy Pan Mateusz dostał coś konkretnego.

    Być może rozgrywka wewnątrz obozu rządowego jest konieczna. Może rzeczywiście Jarkacz musi tak energicznie i publicznie potrząsnąć aparatem. Koszty w elektoracie mogą być jednak bardzo wysokie. Z obozu rządowego wychodzą sprzeczne komunikaty. Pani Premier oraz wielu prominentów PiS wciąż wzbogaca antyelitarną narrację: do "banksterów" już dawno dołączyły hipermarkety, zagraniczne koncerny, a ostatnio doradcy i "złoci chłopcy ze spółek SP". Konkretnych działań i sukcesów w tych obszarach brak a strach, niechęć i opór narasta. Po co to ? Nie wiadomo. Znaczy wiadomo - chodzi o utrwalenie elektoratu socjalnego i dostarczenie chłopców do bicia. Skuteczna, ale paskudna metoda i ma swoje ograniczenia. Dochodów budżetu, miejsc pracy i polskiego kapitału od tego nie przybędzie. Z kolei Pan Mateusz uspokaja, że nie należy mylić retoryki z realiami, zaprasza inwestorów i Polaków do powrotu z imigracji. To się kupy nie trzyma. Albo tak, albo odwrotnie. Nie da się równocześnie uprawiać obu tych polityk i narracji na dłuższą metę. Któraś opcja musi przeważyć. Im dłużej występują obie tym większe będą straty przy zwycięstwie którejkolwiek. Jak wygra opcja socjalna i antyelitarna i obóz rządowy skupi się na "gonieniu kurew i złodziei" utożsamianych z zagranicznym kapitałem, managerami i dobrze opłacanymi ekspertami, z czystkami w półrocznych cyklach z użyciem prokuratury i służb tajnych, to będziemy mieć poważne kłopoty finansowe i międzynarodowe. Rzecz jasna będziemy też iść w kierunku chawezyzmu. Do końca kadencji może tak się da, ale nowa będzie zagrożona rozczarowaniem ze względów ekonomicznych. Jak zwycięży technokratyczna wizja Pana Mateusza to będzie szybki spadek poparcia społecznego, bo po co komu PO-bis, czy Nowoczesna - bis, ale bez idioty na czele. Też się pewnie da dociągnąć do końca kadencji, ale to nie gwarantuje sukcesu gospodarczego i może wykreować jakąś nową liberalną hybrydę.
  • Rafał napisal(a):
    Pytanie czy rzeczywiście winduje. Te opowieści o awansie na Premiera, o wiceprezesurze PiS, o władzy nad całą gospodarką to są tak zwane fakty medialne.
    Póki nie zaczniesz traktować rozmówców poważnie - niektórzy mogą uznać rozmowę z tobą za stratę czasu.

  • Ja akurat podzielam dystans Rafała do meRdialnych wrzutek i wszelkich spekulacji i spiskologii dotyczących MM, Losie. Uważam, że na razie żadne fakty, z którymi mieliśmy do czynienia po objęciu przez niego funkcji w rządzie Beaty Szydło, nie wskazują na takie zamiary i niecne plany, które są jemu przez niektórych przypisywane
  • @Los No przestań. Czemu niepoważnie? Jestem daleko do tego. Niczego widocznego nie dostał - wiceprezesury, skarbu, finansów. Może dostanie. Może wiesz więcej ode mnie? Może coś ważnego przejął ? Może ustawił jakichś swoich ludzi w kluczowych miejscach ? Może doprowadził do jakichś niekorzystnych umów ? Jeśli tak to napisz, zasugeruj, coś wyjaśnij.
    Losie, ja naprawdę wyrabiam sobie pogląd w miarę poznawania faktów, opinii i interpretacji.To chyba jest widoczne również w sprawie pana Mateusza. Jestem zaniepokojony i zirytowany ogólnikowością jego wypowiedzi i programów, zdziwiony wielkim poparciem Jarkacza dla niego i brakiem wiedzy o istocie i stadium rozgrywki wewnątrz obozu rządzącego, o której istnieniu chyba nikt już nie wątpi. Tak więc nie wiem czy to makiaweliczny uzurpator, czy sprytny pozer, czy niezbyt udolny nuworysz władzy, czy też kret albo marionetka.
  • Podważanie władzy nad gospodarką wicepremiera d/s gospodarczych jest podważaniem tezy, że woda wrze w stu stopniach. Niektórzy się lubują w takim pieprzeniu, ja nie.
  • albo syn innego słynnego Morawieckiego, którego trwanie w rządzie Szydło ma gwarantować wsparcie dla niego od ojca i jego ludzi w razie W (np. fronda ziobrystow albo gowinowcow)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.