Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy
2017 - 2018

1234568»

Komentarz

  • Brzost napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Owsiak i Wojewódzki to pseudohipppisi dawniej w służbie komunistycznej propagandy. Teraz są w wieku przedemerytalnym na służbie postkomuszej propagandy w sojuszu z pseudoliberałami. Wojewódzki zgrywa playboya pajaca, a Osiak zgrywa równiachę jąkałę filantropa pajaca. To stare dziady, cynicy i groszoroby bez skrupułów.
    Ale Powiatowy to mój rówieśnik, więc musiałby być bardzo młodym propagandzistą. W ogóle go nie kojarzę z czasów przed 1989.
    Było czytać literaturę muzyczną ;)
  • Nocusz, nawyraźniej coś straciłem ;-)
  • Brzost napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Owsiak i Wojewódzki to pseudohipppisi dawniej w służbie komunistycznej propagandy. Teraz są w wieku przedemerytalnym na służbie postkomuszej propagandy w sojuszu z pseudoliberałami. Wojewódzki zgrywa playboya pajaca, a Osiak zgrywa równiachę jąkałę filantropa pajaca. To stare dziady, cynicy i groszoroby bez skrupułów.
    Ale Powiatowy to mój rówieśnik, więc musiałby być bardzo młodym propagandzistą. W ogóle go nie kojarzę z czasów przed 1989.
    No miałem na myśli dość wczesny wiek przedemerytalny. Tak z 10 lat do emerytury. Z tego co wiem Wojewódzki ma 56 lat, a Owsiak w tym roku osiąga wiek emerytalny. Tak więc w 89-tym Wojewódzki miał już 26 lat.

    Ja ani Owsiaka ani Wojewódzkiego nie kojarzę bo nie byłem nigdy wielkim fanem radia i kolekcjonerem przebojów. Na prywatkach leniłem się i rolę odpowiedników dzisiejszych didżejów zostawiałem chętnym. Zpublikatorów zrozumiałem że Wojewódzki też robił w radyjo i w muzyce. Mam znajomego co z nim grał w zespole. To chyba była perkusja ten Wojewódzki. Znajomy stary komuch. Miły lowelas.
  • Jestem zniesmaczona tym "wystąpieniem" Owsiaka. Czy można tak publicznie bluzgać bezkarnie?
  • edytowano August 4
    Cyrylica napisal(a):
    Jestem zniesmaczona tym "wystąpieniem" Owsiaka. Czy można tak publicznie bluzgać bezkarnie?
    Zależy kto bluzga.
  • Exspectans napisal(a):
    Cyrylica napisal(a):
    Jestem zniesmaczona tym "wystąpieniem" Owsiaka. Czy można tak publicznie bluzgać bezkarnie?
    Zależy, kto bluzga.
    No tak.
  • edytowano August 5
    Brzost napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Owsiak i Wojewódzki to pseudohipppisi dawniej w służbie komunistycznej propagandy. Teraz są w wieku przedemerytalnym na służbie postkomuszej propagandy w sojuszu z pseudoliberałami. Wojewódzki zgrywa playboya pajaca, a Osiak zgrywa równiachę jąkałę filantropa pajaca. To stare dziady, cynicy i groszoroby bez skrupułów.
    Ale Powiatowy to mój rówieśnik, więc musiałby być bardzo młodym propagandzistą. W ogóle go nie kojarzę z czasów przed 1989.
    W 1990 roku, w wieku 27 lat, został dyrektorem artystycznym wydawnictwa płytowego Arston (które to wydawnictwo zostalo zalożone w 1984 roku).Realizator teledysków (pierwszych w Polsce) tych zespołów. z wykształcenia - muzyk perkusista. pracował "zawsze" w rozglośniach radiowych, jako animator muzyczny itp.

    ale po roku 1990.
    nie wiem jak wceśnie w Rozgłośni Harcerskiej (dziś to PRadio pr. IV), ale do 1993 roku maks.

    wcześniej, przed 1989 - to "zwykły" buntownik swojej epoki, zamknięty w swoim świecie muzyki.
    pamietam pierwsze programy TV z jefgo udziałem - grzeczny, kulturalny, nieśmiały (z obycia)

    takim, jakiego go znamy teraz to (chyba) po ok. czterdziestce.
    stawiam że podobnie jak Ciasteczkowy, wyłoniony i wybrany do nowej roli w szoubyznesie.


    ===
    edit:
    w Polskim Radiu - w Trójce! - w wieku 20 lat, czyli w..... 1983 roku,
    dziękuję,
  • No tak, gdybym był fanem Trujki jak większość moich kolegów, pewnie bym o nim słyszał. Ale przestałem się interesować, gdy znikło "60 minut na godzinę".
  • 13 grudnia roku pamiętnego?
  • Nie wię, duphawdy, co jest szokujące w tym, że 20-letni człowień podejmuje pracę w radio. Gdybyż jeszcze został asesorem prokuratury wojskowej, albo choćby prostym milionerem w tym wieku, to bym się bardziej obóżał.
  • trep napisal(a):
    13 grudnia roku pamiętnego?
    Tak. Żałowałem niemal jak małe dzieci "Teleranka".
    A dziś Jacek Fedorowicz kaja się za Kolegę Kuchmistrza. rzal.pl
  • A nie może pedzieć, że Kolega Kerownik to taki Kaczyński avant la lettre?
  • Brzost napisal(a):
    trep napisal(a):
    13 grudnia roku pamiętnego?
    Tak. Żałowałem niemal jak małe dzieci "Teleranka".
    A dziś Jacek Fedorowicz kaja się za Kolegę Kuchmistrza. rzal.pl
    A ja mam wrażenie, że opinia, iż Fedeorczyku odbiło, jest w istocie bardzo dla niego uprzejma a my w Koledze Kerowniku widzimy to, co chcemy widzieć.

    Choć były to kawałki bardzo dowcipne a pomysł kilku postaci odtwarzanych przez śp. Jacka był genialny. Nawet te z czasów prepotylicznych: np. sketch bridż.
  • "Był taki moment dopokąd ja wygrywaem. To chyba mię się coś należy?"
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie wię, duphawdy, co jest szokujące w tym, że 20-letni człowień podejmuje pracę w radio. Gdybyż jeszcze został asesorem prokuratury wojskowej, albo choćby prostym milionerem w tym wieku, to bym się bardziej obóżał.
    Wogle nie jest szokujące, że posunęli starą trójkę i zatrudnili Manna, Olejnik, Niedźwiedzkiego, itd.
    Zwykła zmiana formatu radia z informacyjno rozrywkowego na muzyczne. Tak się przecież robi po dziś dzień. No i dali szansę nowym, zdjęli szklany sufit.

    Wiisz Pan, jaki menadżer i wizjoner był z Jaruzela?
  • Z rozrywkowego na milicyjne - pełna zgoda.
  • randolph napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie wię, duphawdy, co jest szokujące w tym, że 20-letni człowień podejmuje pracę w radio. Gdybyż jeszcze został asesorem prokuratury wojskowej, albo choćby prostym milionerem w tym wieku, to bym się bardziej obóżał.
    Wogle nie jest szokujące, że posunęli starą trójkę i zatrudnili Manna, Olejnik, Niedźwiedzkiego, itd.
    Zwykła zmiana formatu radia z informacyjno rozrywkowego na muzyczne. Tak się przecież robi po dziś dzień. No i dali szansę nowym, zdjęli szklany sufit.

    Wiisz Pan, jaki menadżer i wizjoner był z Jaruzela?
    Noji, był, co mu pan zrobisz. Co więcej, okazało się że te typki na które postawił, to były mocne typy, bo po dziś straszą widownię w naszym PRL-bis.
  • No stare komuchy wymierają, albo na emeryturę idą. Nawet złota młodzież z Ordynackiej już po 60-tce. No to pałeczkę przejęli zdeterminowani aktywiści Jaruzela, ale i oni już do emerytury się zbliżają. Oczywiście że to twardzi zawodnicy, nihiliści czystej wody. No bo jeszcze można zrozumieć i usprawiedliwić komucha co się załapał za Gierka. Otwarcie na świat było, dobrobyt się pojawił, nie trza się było z konfiturami w kącie ukrywać jak za Gomułki i bawić się można było. No normalnie Zachód wkraczał tyle że pod flagą PZPR to się zapisali i działali. A za Jaruzela było jasne że to reżim, który za mordę bierze, bije i czasem zabija. Dobrobyt to tylko dla wybranych i wyselekcjonowanych wiernych i zdolnych do wykonania każdego zadania jak na zomowca przystało. Decyzja o przystąpieniu do ferajny Gierka to było konformizm i koniunkturalizm. Decyzja o przystąpieniu do ekipy Jaruzela to była decyzja o przystąpieniu do zdradzieckiej i morderczej bandy.
  • Brzost napisal(a):
    trep napisal(a):
    13 grudnia roku pamiętnego?
    Tak. Żałowałem niemal jak małe dzieci "Teleranka".
    A dziś Jacek Fedorowicz kaja się za Kolegę Kuchmistrza. rzal.pl
    #meetoo
  • Tegoroczny wyjazd na Przystanek Woodstock to był ogromny błąd. Syf, smród, na glebie leży jakiś nieprzytomny gość, cały obrzygany, spodnie mokre bo się zeszczał. Trzeba uważać żeby nie wdepnąć w jakąś strzykawkę, bo wala się tego co nie miara.
    Jakiś gość w dredach pije wodę z kałuży bo chyba odwodniły go piguły. W przeciągu 1 godziny podeszło do mnie pięciu różnych dilerów i pytali się czy chcę może kupić [substancja którą akurat mieli]. Jakaś laska w koszulce z Che Guevarą z nieogolonymi nogami i zarośniętymi pachami podniosła spódniczkę pokazując włochatą c**ę mówiąc "to może być twoje za 20 złotych".
    Wszędzie walały się odchody. Ludzie bez kozery walili na hejnał jabole z butelek. Obok jakiś typek posuwał na trawniku leżącą tam kompletnie gołą grubą lochę, taką ważącą luźno ponad 100 kilo. Oboje wydawali z siebie dźwięki jak zwierzęta. Po chwili typek skończył i zmienił go kolega, który do tej pory się tylko przyglądał. Głośniki bombardowały uszy jakimś niezrozumiałym bełkotem przeplatanym piszczącymi dźwiękami. Mało co nie przewróciłem się o faceta, który zwyczajnie pomiędzy ludźmi kucnął, ściągnął pory i zaczął walić kloca. Smród zmieszanego potu, moczu i fekaliów był nie do zniesienia.
    A to był dopiero dworzec we Wrocławiu.
  • Dobra pasta. Ale śmieszniejsza o żelkach.

    Swoją drogą ciekawy jestem, czy Jarociny w ll. 80. też były czymś podobnym.
  • Raz w roku w Skiroławkach.
  • @Szturmowiec
    Proszę nam oszczędzić podobnych obrzydliwości. To jest forum z filtrowaną treścią, a kolega czcigodny zrobił wyłom i teraz śmierdzi.
  • randolph napisal(a):
    @Szturmowiec
    Proszę nam oszczędzić podobnych obrzydliwości. To jest forum z filtrowaną treścią, a kolega czcigodny zrobił wyłom i teraz śmierdzi.
    No tak, przepraszam, już kiedyś Kolega usterkował, że nie jest idolem punkowej estetyki.
  • Przynajmniej tyle pociechy dla psor Pawłowicz.

    https://twitter.com/Matka_Kurka/status/1172462802604298241

    Ciekawe czy 'nasi' w ogóle o tym napiszą.
  • Jest w PiS długa tradycja traktowania swoich jak zderzaki, a z drugiej strony trzymania nie wiadomo po co rozmaitych Kluzikow i Jakubiakowych. Nie ma car batiuszka talentu do kadr, a jedynie wyćwiczoną rękę do cięcia łbów przy samej rzyci.
  • edytowano September 13
    randolph napisal(a):
    Jest w PiS długa tradycja traktowania swoich jak zderzaki, a z drugiej strony trzymania nie wiadomo po co rozmaitych Kluzikow i Jakubiakowych. Nie ma car batiuszka talentu do kadr, a jedynie wyćwiczoną rękę do cięcia łbów przy samej rzyci.
    Jezdo lamie szokujące.
  • Pan prezes pewnie do dziś sobie pluje w brodę, że usiadł w tym fotelu.
  • los napisal(a):
    Pan prezes pewnie do dziś sobie pluje w brodę, że usiadł w tym fotelu.
    PRMin?
    Ma swoje pół strony w historii powojennej Polsce
  • Nie, to był ważniejszy fotel.
  • Przyszedłem, usiadłem przy stole. Otwierają się drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski itp. Patrzę ze zdumieniem, a tu wszyscy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem, kolegą mojej mamy i człowiekiem chorym. On jednak usiadł obok, a Kuroń, wykorzystując ten moment, już wieszał swoją skórzaną marynarkę na moim krześle. Ja jednak spokojnie na nim usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem.
  • Lipski to był gość!
  • christoph napisal(a):
    Lipski to był gość!
    Czy ja wiem? A już syn, to totalny debil.

    @Los - dzięki za przypomnienie. I chyba faktycznie musi sobie pluć w brodę.
  • edytowano September 13
    Niezmiennie dziwią, trochę śmieszą i trochę przerażają mnie ludzie którzy zwracają uwagę na takie sprawy jak ten fotel. Znaczy na takie gesty, na prestiż, na pokracznie rozumiane dobre maniery, hierarchię i szacunek. Jeszcze bardziej gdy uznają to za warte umieszczania we wspomnieniach ogłaszanych publicznie.

    Może jednak to są prawdziwi Europejczycy, rdzeń i elity. Może takie pierdoły są sensem bycia elitą. Zupełnie się do tego nie nadaję.

    PS: Dlatego w perspektywie kolejnych wyborów jestem umiarkowanym optymistą z uczuciami mieszanymi jeśli chodzi o ciąg dalszy. Są mieszane bowiem nie mam pojęcia jak dalece obcowanie z przywódcą zmienia jego zaufanych albo jak dalece charakter przywódcy wpływa na dobór zaufanych wedle podobieństwa osobowości i meandrów psyche.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.