co z ta dieta?

12346»

Komentarz

  • Brzost napisal(a):
    A ja zrobię kamingałt że żadnych diet nie stosuję ;-) W Poście też. Post tym się różni od nie-Postu, że nie kupuję różnych uprzyjemniających smakołyków i w ogóle mniej czasu poświęcam na myślenie o tym, co zjeść.
    W sumie ja też nie. Choć powinienem.
  • A może jakieś wypróbowane praktyczne i ciekawe przepisy na czas kwarantanny i kryzysu ma koleżeństwo? Ewentualnie uwagi co do prawidłowej diety?
  • TecumSeh napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    A ja zrobię kamingałt że żadnych diet nie stosuję ;-) W Poście też. Post tym się różni od nie-Postu, że nie kupuję różnych uprzyjemniających smakołyków i w ogóle mniej czasu poświęcam na myślenie o tym, co zjeść.
    W sumie ja też nie. Choć powinienem.
    ty po prostu zamawiasz jendego burgera mniej:=)
  • MarianoX napisal(a):
    A może jakieś wypróbowane praktyczne i ciekawe przepisy na czas kwarantanny i kryzysu ma koleżeństwo? Ewentualnie uwagi co do prawidłowej diety?
    w poście Dąbrowskiej dobre jest to , że po drugim dniu, najpóźniej po trzecim znika poczucie głodu.
  • balbina napisal(a):

    ty po prostu zamawiasz jendego burgera mniej:=)
    Nie da się, musiałbym zamawiać liczbę ujemną ;-)


  • Brzost napisal(a):
    balbina napisal(a):

    ty po prostu zamawiasz jendego burgera mniej:=)
    Nie da się, musiałbym zamawiać liczbę ujemną ;-)


    ups, to było do Tecuma:)
  • edytowano March 20
    balbina napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    balbina napisal(a):

    ty po prostu zamawiasz jendego burgera mniej:=)
    Nie da się, musiałbym zamawiać liczbę ujemną ;-)


    ups, to było do Tecuma:)
    Po dwóch latach mi to pamięta, że zjadłem dwa.. dlatego właśnie na spotkania forumkowe trzeba przychodzić najedzonym, a nie tak jak ja, bez obiadu:)

    A właśnie @Balbino - dawno coś Cię nie ma w okolicy. Kiedy się to całe ustrojstwo uspokoi (daj Boże) - trzeba będzie godnie to uczcić.
  • :=)
    oby uspokoiło się jak najszybciej!
  • edytowano March 23
    Nabyłem Cija książki 3 od WAMu o diecie od synowej (chyba) p.dr Ewy Dąbrowskiej
    Pięknie.
    Wyprobowalim 3 przepisy i tylko jeden smakował. Dużo pieczenia po 40 min w piekarniku, chyba połowa witamin idzie w Luft.
    Najpierw ryby potem nabiał, nie ogarniam, do świąt chce wyjść na poziom "mogę jeść wszystko". Tylko po pierwszych orzechach i łyżce oleju mam napadowe napady apetytu
    I 10 kg mniej. Zobaczymy na jak długo
  • powoli wybudzam sie
    był pstrąg.
    trochę oleju co dzień i wchodzą sery, do twarogu nie mam nabożeństwa
    aha i orzechy i kasze - jagły przede wszystkim
    i adwokado, dopóki jest
  • christoph napisal(a):
    I 10 kg mniej. Zobaczymy na jak długo
    A wiadomo ile w tym ubyło sadła / mięśni / wody ?

  • edytowano April 3
    od środy popielcowej
    najpierw 7 kg, po 3 tygodnaich, kiedy zaczęlim wychodzić, wzrosły ubytki (sprzeczność?) do 10 kg.
    na razie się trzyma, bez rozbijania na frakcje sadło,woda,białko
    dziś pierwszy kawałek kołacza, bo znajoma przyniosła w pierwszą rocznicę śmierci męża

    dieta przez 3 tygodnie była wg dr Dąbrowskiej, tylko roślinki bez olejów i bez nasion,bez alkoholu i słodyczy, ale nie ograniczalim się specjalnie w ilości,
    Dużego Głodzia nie było, dopiero teraz, przy rozszerzaniu pokarmów, pojawił sie wilczy apetyt na wszystko
  • christoph napisal(a):
    Nabyłem Cija książki 3 od WAMu o diecie od synowej (chyba) p.dr Ewy Dąbrowskiej
    Pięknie.
    Wyprobowalim 3 przepisy i tylko jeden smakował. Dużo pieczenia po 40 min w piekarniku, chyba połowa witamin idzie w Luft.
    Najpierw ryby potem nabiał, nie ogarniam, do świąt chce wyjść na poziom "mogę jeść wszystko". Tylko po pierwszych orzechach i łyżce oleju mam napadowe napady apetytu
    I 10 kg mniej. Zobaczymy na jak długo
    Tylko pogratulować Koledze bardzo dobrych wyników!
  • christoph napisal(a):
    od środy popielcowej
    najpierw 7 kg, po 3 tygodnaich, kiedy zaczęlim wychodzić, wzrosły ubytki (sprzeczność?) do 10 kg.
    na razie się trzyma, bez rozbijania na frakcje sadło,woda,białko
    dziś pierwszy kawałek kołacza, bo znajoma przyniosła w pierwszą rocznicę śmierci męża

    dieta przez 3 tygodnie była wg dr Dąbrowskiej, tylko roślinki bez olejów i bez nasion,bez alkoholu i słodyczy, ale nie ograniczalim się specjalnie w ilości,
    Dużego Głodzia nie było, dopiero teraz, przy rozszerzaniu pokarmów, pojawił sie wilczy apetyt na wszystko

    kochany, ty se daruj kołacze po poście Dąbrowskiej!!!

    słyszał o jojo?!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.