Przyjdzie GLOBCIO i nas zje

W zasadzie jest już pozamiatane. Koniec świata odbędzie się za ok. 30 lat.

https://exignorant.wordpress.com/2018/10/13/ipcc-w-krainie-la-la/

A żeby mnie nie zjedli antypornografiści, wkleję morał:

Clive Hamilton, autor książki „Requiem dla gatunku: Dlaczego opieramy się prawdzie o zmianie klimatu”, wspomina: „Nikt nie chciał myśleć, koncentrować uwagi na konsekwencjach świata cieplejszego o 4°C. Było to zbyt przerażające. I nikt o tym nie mówił. Po pewnym czasie kilkoro naukowców powiedziało: ‚Zorganizujmy konferencję i porozmawiamy na ten temat’. Spotkanie odbyło się w Oksfordzie i wziąłem w nim udział. Podczas dyskusji panowało coś w rodzaju tłumionego emocjonalnego napięcia. Wyjątkiem były przerwy na kawę. Skorzystałem więc z okazji, by dopaść kilkoro uczestników i zapytać: ‚Wiecie, że spekulujemy, ale co tak naprawdę sądzicie o tej sytuacji?’ Jeden z nich po prostu na mnie spojrzał i odparł: ‚Mamy przej…ne’”.

Komentarz

  • Ale to ci sami, którzy 30 lat temu straszyli globalnym zlodowaceniem?
  • Taką robotę mają.
  • Według doniesień z 27 października 2017 analitycy koncernu Shell i BP spodziewają się, że do połowy wieku Ziemia będzie cieplejsza nawet o 5°C. Dokumenty firmowe pozyskane podczas nagrodzonego Pulitzerem dochodzenia dziennikarskiego ujawniły, iż w latach 70. i 80. przemysł naftowy dysponował najlepszymi modelami klimatycznymi – przewyższały one symulacje opracowane przez społeczność naukową.
  • Wszyscy futuryści powinni swe zdolności predykcyjne najpierw sprawdzać na modelu uproszczonym z niewielką ilością zmiennych - na totolotku. Dopiero potem brać się za zagadnienia naprawdę trudne.
  • Naprawdę przemysł olejowy ma własne modele klimatyczne? Chyba raczej kilku ekspertów, którzy interpretują to co sie wypracowuje na unwersytetch.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Według doniesień z 27 października 2017 analitycy koncernu Shell i BP spodziewają się, że do połowy wieku Ziemia będzie cieplejsza nawet o 5°C. Dokumenty firmowe pozyskane podczas nagrodzonego Pulitzerem dochodzenia dziennikarskiego ujawniły, iż w latach 70. i 80. przemysł naftowy dysponował najlepszymi modelami klimatycznymi – przewyższały one symulacje opracowane przez społeczność naukową.
    Z całym szacunkiem dla Kolegi ale powyższe brzmi jak wstęp do filmu dla gawiedzi, która wpatrzona w ekran telewizora, między kolejnymi łykami ustandaryzowanej zupy chmielowej, ma odczuwać dreszcz podniecenia/strachu/ekscytacji.

    Żeby móc porozmawiać potrzebne są jakieś konkrety zamiast zmiksowanej papki.
  • loslos
    edytowano October 2018
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Według doniesień z 27 października 2017 analitycy koncernu Shell i BP spodziewają się, że do połowy wieku Ziemia będzie cieplejsza nawet o 5°C. Dokumenty firmowe pozyskane podczas nagrodzonego Pulitzerem dochodzenia dziennikarskiego ujawniły, iż w latach 70. i 80. przemysł naftowy dysponował najlepszymi modelami klimatycznymi – przewyższały one symulacje opracowane przez społeczność naukową.
    Mieli kryształowe kule z lepszego kryształu a czarne koty były bardziej rasowe?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Koniec świata odbędzie się...
    Znowu???!!!

  • Z przyczyn technicznych opóźniony. Opóźnienie może ulec zmianie.
  • romeck napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Koniec świata odbędzie się...
    Znowu???!!!

    Nu, ale ten ma przynajmniej nałkowe podstawki!

    Temperatura mokrego termometru, czyli od czego wymrze Homo sapiens
    Autorzy sprawdzili, jaka będzie TMT (najwyższa w ciągu roku w danym miejscu Ziemi), kiedy średnia temperatura globalna wzrośnie o 10 stopni. Tamta „bariera” przesunie się do 35 stopni (lub więcej), a jakie będą TMT w poszczególnych regionach, pokazuje mapka F. Fioletowe plamy są śmiertelne. Ludzie tam nie przeżyją. Zajmują znaczne części Południowej Ameryki, Afryki, Australii, prawie całe Indie. Oraz, ciekawe: duży kawał Stanów Zjednoczonych. Ale również tam, gdzie jest żółto, czyli TMT około 30°, tak jak teraz w skrajnych tropikach, przeżycie nie będzie łatwe. A żółto (na mapce F) jest nawet na Syberii – i u nas. Jak piszą autorzy, taki wzrost temperatur jest prawdopodobny, o ile nie zatrzymamy emisji gazów cieplarnianych, w ciągu najbliższych 300 lat. Obszar Ziemi nadający się do zamieszkania radykalnie się zmniejszy.
    Czytałem:

    An adaptability limit to climate change due to heat stress, S.C. Sherwood, M. Huber, 19 listopada 2009

    Co to jest temperatura mokrego termometru i dlaczego kiedyś może zależeć od niej nasze życie? – anonimowy autor bloga Anomalia klimatyczna, 17 czerwca 2010 – Referuje poprzedni artykuł

    Mokry termometr a nasze przetrwanie, http://naukaoklimacie.pl, prze-e-druk poprzedniego z trochę inaczej ułożonymi rycinami, 22 sierpnia 2015, podczas ówczesnych skrajnych upałów.

    Zalecam dobrze wczytać się w powyższe teksty.
    http://www.taraka.pl/temperatura_mokrego_termometru
  • To jest możliwe że będzie morderczo ciepło. To nie jest dowiedzione że tylko czy głównie z powodu gazów cieplarnianych. To jest wielce wątpliwe że tylko czy głównie z powodu CO2. To jest wątpliwe że ta emisja pochodzi wyłącznie, czy głównie z działalności człowieka. To jest bałamutne stwierdzenie że ta emisja, także CO2, pochodzi głównie ze spalania węgla ale już nie gazu i ropy, czy grzania i świecenia jak oszalali na rozwiniętym Zachodzie oraz latania samolotami bez opamiętania oraz żarcia niewyobrażalnych i rosnących ilości mięsa. Należy to fanatykom antykoarbonowym powtarzać do znudzenia tysiące razy. To jakaś szansa jednak na skupienie się na przewidywaniu zmian klimatu, rozpoznaniu ich przyczyn i mechanizmów oraz dostosowaniu się do nich aby przeżyć zamiast walki z rozwojem gospodarczym w interesie wielkich koncernów i służb specjalnych Rosji i Arabusów.
  • Tu jest równanie Naviera-Stokesa

    image

    Odczytać je umie jakaś nieznaczna statystycznie mniejszość, reszta będzie patrzeć na nie jak na magiczne hieroglify.

    Populacja postrzega dziś naukę tak samo jak postrzegała tysiące lat temu magię. I słusznie, nauka i magia mają wspólne źródło i wcale się od siebie tak bardzo nie oddaliły.

    Naukowe podstawy znaczy tyle co magiczne podstawy.
  • Bigda w tym, że praw fizyki pan nie oszukasz, nie bońdź pan głomb. Skoro masz gazy w atmosferze, co zatrzymują ciepło, to atmosfera musi się stać cieplejsza, wot niespodzianeczka.

    I TERAZ możemy pójść w dwa kerunki: albo to co wyprodukował człowiek to piard jedno i nieważne, albo też była to ostatnia kropla, która przelała flaszkę goryczy. Bez znaczenia.

    Klima się jednak ociepla od stu lat, paczpan:



    To akurat nie są przepowiednie wyciągane z kota i kuli, tylko pomiary, trochę inna liga.

    I to podwyższenie temperatury daje interesujące efekty niespodziewane - np. rozmarza Syberia, więc można z niej wypłukiwać kły mamuta i sprzedawać Kitajcom. Ale też rozmarzają ogromne zasoby metanu, który jest od CO2 znacznie sprawniejszy, i wogle nakręca się sprzężenie zwrotne dodatnie, ło paczpan:
    → Badacze, którzy uwzględniają wpływ dodatnich sprzężeń zwrotnych i śledzą wydarzenia w Arktyce, za prawdopodobny uznają wzrost średniej temperatury planety o około 10°C w ciągu ośmiu lat. Oto składowe ich kalkulacji:

    1. W lutym 2016 średnia temperatura Ziemi przekroczyła średnią z 1900 r. o 1,62°C.
    2. Ustalono, że od 1750 r. do 1900 r. wartość średniej temperatury globalnej wzrosła o 0.3°C.
    3. Dwutlenek węgla wyemitowany w okresie 2016-2026 może podwyższyć temperaturę globalną o co najmniej 0,5°C.
    4. Zanik maskującego efektu aerozoli przemysłowych, będące konsekwencją załamania gospodarki, może dodać 2,5°C.
    5. Zmiany albedo w Arktyce – m.in. spowodowane topnieniem lodu morskiego – mogą być odpowiedzialne za kolejne 1,6°C.
    6. Emisje metanu z dna Oceanu Arktycznego mogą ogrzać atmosferę o 1,1°C.
    7. Dodatnie sprzężenie zwrotne pary wodnej może dołożyć 2,1°C.
    8. Pozostałe dodatnie sprzężenia zwrotne mogą podnieść poziom ocieplenia o 0,3°C.
  • Ja nie rozumiem.
    A jak ja napisałam, powołując się na inny Autorytet, że "Uwierzcie w koniec świata", to co poniektórzy z letka tak jakby nie dawali wiary.
    Może dlatego, że tam daty nie było? Noji naukawego wyjaśnienia?
    :D
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Bigda w tym, że praw fizyki pan nie oszukasz, nie bońdź pan głomb.
    Praw fizyki? A po kiego grzyba je oszukiwać? Oszukuje się ludzi i to tak samo od tysięcy lat. Ludzie muszą być potwornie głupi skoro przez ten czas nic a nic się nie uczą.

    Aerozol, albedo, sprzężenie zwrotne, metan, dwutlenek węgla to są bóstwa astralne, prawda?
  • edytowano October 2018
    Paaanie praktyk! Winnic w Oliwie póki co nie ma, a onegdaj bełły, poczem po winnicach w Oliwie nastały karczmy na Bałtyku, które następnie ustąpiły miejsca upałom 1920-30 jakich najstarsi chłopi nad Wisłą nie pamiętali, a które po dziś dzień dzierżą palmę pierwszeństwa w zapiskach ludzi mierzących gorącość i zimno. Wszystko to już było, w tym rozmaita ilość końców świata i komet wieszczących krwi pszelanie bąć zaguade.

    Nie pojawiałyby się nowe sensacji, gdyby historia świata i cywilizacji była w szkołach powszechnych nauczana na przyzwoitym poziomie, bo bez tego byle krzykliwy i bezczelny Gore plecie co mu ślina na jenzyk przyniesie albo powolni mularze nakazują, a potem porządni ludzie na przyzwoitych forach z zafrasowaniem komentują ową plwocinę miast zająć się rzeczami pożytecznymi i chwalebnymi.

    Siłę przepowiedni i przewidywań najlepiej widać sięgając do naukowych bujd z przeszłości, serwowanych z powagą i zadęciem w kolorowej prasie od drugiej połowy XIX w przez cały wiek dwudziesty.

  • O ile stopni było cieplej za dinozaura niż obecnie?
  • No i dla jasności - ja nie przeczę że ciepło się robi i że gazy mają na to wielki wpływ. Jak już tu się podpieramy autorytetami to peem ze mam kumpelkę co jest doktorem habilitowanym meteorologii i zna się na rzeczy. Otóż ten klimat to jest dość skomplikowana sprawa i do budowy wiarygodnych modeli prognostycznych to mamy wciąż niewiele bliżej niż starożytni. Takie nieco większe excele to liczą, a jak wiadomo excel wszystko wytrzyma. Ja to nawet jestem dość biegły w lekkich korektach założeń dla uzyskania oczekiwanego wyniku. Da się. Naprawdę da się. Dajcie mi te modele to wam udowodnię że w kwietniu lądolód przyjdzie do Warszawy. I nie będę kłamał bo w back-upie prezentacji podam skrót założeń. I tak nikt tego nie czyta. To takie alibi na przyszłość jak się nie ziści prognoza.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Według doniesień z 27 października 2017 analitycy koncernu Shell i BP spodziewają się, że do połowy wieku Ziemia będzie cieplejsza nawet o 5°C. Dokumenty firmowe pozyskane podczas nagrodzonego Pulitzerem dochodzenia dziennikarskiego ujawniły, iż w latach 70. i 80. przemysł naftowy dysponował najlepszymi modelami klimatycznymi – przewyższały one symulacje opracowane przez społeczność naukową.
    Mieli kryształowe kule z lepszego kryształu a czarne koty były bardziej rasowe?
    Jakiej rasy kotów i jakiego kryształu się używa, żeby ustalać stopy procentowe w bankach centralnych?
  • Ślini się palec i wystawia na wiatr.
  • A moze do wiatru?
  • Rafał napisal(a):
    O ile stopni było cieplej za dinozaura niż obecnie?
    Było cieplej. ALE. Za dinozaura miałeś pan Ocean Tetydy, a teraz masz pan Atlantyk. Zupełnie różne sprawy.

    Poza tym, za dinozaura nie było lądolodu antarktycznego i wogle dało się na biegunie żyć, choć tam ciemno.

    Tak więc żyzń sobacza przeżyje i to. Bigda w tym, panie kochanku, że jeśli się Okeanos podniesie o gupie 70 metry, to New York, London w Kasku i Amsterdam staną się interesującymi podwodnymi ruinami. A Moskwa nie, co nieco ostudza mój enthusiasm. Ja osobiście mieszkam na 4 piętrze, więc też jakoś to zniosę. Konsekwencje mogą się jednak okazać znaczące dla PT Kolegów z Gdańska i Szczecina.
  • Jak już na Okeanosa zeszło, to jako znany rybak poinformuję, że makrele uciekły z Wujni Ełropejskiej na Wyspy Owcze, do Norwegii i Grenlandii. Bo za ciepło im.

    Ale to dopiero przygrywka, gdyż albowiem Atlantyk zaczyna pożerać Ocean Arktyczny. Fajosko!

    https://www.livescience.com/62947-arctic-ocean-region-becoming-atlantic.html
  • edytowano October 2018
    Gdzieś kiedyś czytałem , że globcio może osłabić Golfsztrom co mogłoby nawet spowodować obniżenie średnich temperatur zwłaszcza w zachodniej i północnej Europie, bo generalnie teraz temperatury w płn Europie to anomalia w porównaniu z innymi miejscami na tej szerokości geograficznej właśnie dzięki "grzejnikowi" prądu zatokowego/prądu północnoatlantyckiego
  • W_Nieszczególny napisal(a):
    Gdzieś kiedyś czytałem , że globcio może osłabić Golfsztrom co mogłoby nawet spowodować obniżenie średnich temperatur zwłaszcza w zachodniej i północnej Europie, bo generalnie teraz temperatury w płn Europie to anomalia w porównaniu z innymi miejscami na tej szerokości geograficznej
    Ba, sam o tem 20 lat temu pisałem!
  • Kiedyś czytałem, ze ktoś o tym pisał.
  • edytowano October 2018
    No winc nie wiem czem ten Ocean Tetydy się wyróżniał, ale pewnie tym że nie miał Golfstroma co się może zatrzymać i będziemy mieć w Polsce takie ocielenie że lądolód wróci. Wszystko być może i te morza o 70 metrów wyżej. Niech Koleżeństwo z Warszawy uważa bo tam w najniższych miejscach to chyba jest z 90 metrów nad obecny poziom. Ja w mieście Łodzi mam wysoczyznę i mój dom stoi solidnie na wysokości 265 metrów.
    Najgorsza to jest ta niepewność. No bo nie wiadomo czy arkę budować, czy igloo budować się uczyć i sanie kupować z ze stadem huskie czy może raczej wielbłąda i bukłaki na wodę.
  • los napisal(a):Aerozol, albedo, sprzężenie zwrotne, metan, dwutlenek węgla to są bóstwa astralne, prawda?
    O placebo było wspomnieć ;)
    A los, mam pomysła Ty będziesz pisał że nie nie ma GLOBCIA, a ja wprost przeciwnie, zrobi się szum medialny i bez względu na rezultat któryś z nas trafi, więc będzie mądry i poważany więc jak to zmonetyzuje to się dzielimy po równo, wchodzisz?

  • Już inni na to wcześniej wpadli :/
  • Rafał napisal(a):
    No winc nie wiem czem ten Ocean Tetydy się wyróżniał, ale pewnie tym że nie miał Golfstroma co się może zatrzymać
    A co mi tam, pomądrzę się bo lubię.

    Ovaj, Ocean Tetydy był jednym wielkim Golfsztromem. Płynął bowiem dookoła równika i był cały czas ogrzewany przez słoneczko nasze kochane. Dzięki temu był ciepły. DO DNA!

    Ale przyszły ciężkie terminy, Afryka się zespoliła z Europą, po Tetydzie zostało Morze Śródziemne (które nawet w międzyczasie wyschło!). Natomiast otworzył się Atlantyk, z cyrkulacją biegunową, co się tłomaczy, że co tylko go słoneczko ogrzeje, to zaraz złowrogie lody Arktyki schłodzą. I stąd morze stało się zimne, z ciepłą warstwą grubości dwie metry.

    Co ciekawe, Morze Śródziemne dalej jest ciepłe do dna, a to dlapotemu, że jak się Okeanos przebił przez Słupki Heraklesa, to lała się tylko ciepła warstwa, z wierzchu.

    Tak więc o dwóch różnych światach mówimy, z różnymi temperaturami i innymi mieszkańcami.
  • do dna!
    zyskuje nowe dla mnie znaczenie ;)
  • Pozdrawiam ciepło.
  • Ściskam gorąco
  • Żegnam lodowato, z odcieniem pogardy.
  • edytowano October 2018
    (1) Jak wyskalowane są linijki.
    Badacze historii ziemi opowiadając straszne rzeczy z jej przeszłości używają linijki wyskalowanej w miliardach lat. Kiedy zaś mowa o nadchodzących zagrożeniach, analogicznych do katastrof z przeszłości, zmiany czają się za rogiem i zniszczą nas - bez kozery - za jedno pokolenie, a jeśli natychmiast nie porzucimy palenia w centralnym to może i w tydzień.

    (2) Makrela.
    Makrela to jest taka świnia, że wogle nie przeszkadza jej hałas, syf, plastykowe butelki pływające kilometrami na powierzchni, rybacy, mętna woda, zasolenie solami innymi niż NaCl, wyjałowienie wód, głód i żyje w opisanym chlewie latami, nie zwracając nań uwagi, szczęśliwa i chętnie się mnożąca. Więc tych czynników, ani pozostałych niewymienionych zupełnie nie należy brać do rozważań.
    Istnieje jeden wyjątek.
    Temperatura.
    Gdy makrela wyczuje że akwen jest o pół stopnia cieplejszy niż być powinien, gwałtownie udaje się na emigrację, ryjąc przy tym taflę wody ogonem, jak rekin.
  • nie wię gdzie wkleić, to se (i Wam) dam tutaj

    eko - natura i człowiek pierwotny mądrzejszy niż obecny słoik

    a tu Ludwik Stomma (którego lubię czytać, zwłaszcza o Jaśle, żonie Basi i czereśni) konfabulował

    Trzecie domniemane fałszerstwo nie dość, że ma charakter względnie świeży, to jeszcze – wyszło spod ręki naukowca, a nawet stanowiło element obronionej pracy doktorskiej. W 1981 roku sławny dzisiaj antropolog Ludwik Stomma ogłosił popularnonaukową wersję swojego doktoratu, dając jej tytuł "Słońce rodzi się 13 grudnia".

    Na kartach książki autor dowodził między innymi, że ślady tradycyjnych wierzeń przetrwały w kulturze ludowej właściwie do naszych czasów i że nadal można wskazać namacalne tego dowody.

    Zdaniem Stommy prosta ludność w Polsce nawet blisko tysiąc lat po chrystianizacji wciąż kierowała się kalendarzem astronomicznym, odmiennym od tego oficjalnego, wprowadzonego przez reformę gregoriańską. To nie wszystko. Antropolog stwierdził, że udało mu się zlokalizować najprawdziwsze ludowe obserwatorium, którym chłopi posługiwali się jeszcze w początkach XX wieku!

    "Szczęście uśmiechnęło się [do mnie] wreszcie w Skordjowie – małej wiosce nad bagnistą rzeczką Udal. Mieszkający na skraju tej wsi gospodarz potrafił nie tylko poprawnie zreferować zasady obserwacji wschodów i zachodów, lecz – nareszcie! – odszukał wśród wybujałego zielska cztery wbite 'jeszcze przed wojną' paliki: trzy służące ongiś do pomocy w obserwacji (z okna sypialni) wschodów Słońca, a jeden (z okna kuchni) zachodów. […] Twierdził on również, iż drzewiej palików było więcej; wszystkie też miały imiona".

    To prowizoryczne polskie Stonehenge wzbudziło ogromne zainteresowanie. Zaczęto go szukać… szczególnie że Stomma nie zamieścił w książce ani zdjęcia, ani nawet szkicu odkrytej, polnej konstrukcji.

    Autor twierdził wprawdzie, że swoje badania przeprowadził w pełni oficjalnie, a ich dokumentacja znajduje się na Uniwersytecie (i że musi się znajdować, bo inaczej nie zaliczono by mu przedmiotu). Kierownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej UW jednak stanowczo zaprzeczył: żadne ślady po wizji lokalnej nie istniały.

    Ciąg dalszy afery streszcza Dariusz A. Sikorski na kartach "Religii dawnych Słowian":

    "Wnioski autora, jak i odkrycie, że jeszcze do niedawna chłopi prowadzili obserwacje astronomiczne, aby ustalić kalendarz świąt, brzmiały rewelacyjnie. Przyciągnęło to uwagę innych badaczy zaintrygowanych ciekawym przypadkiem. Gdy jednak próbowali dowiedzieć się czegoś więcej, okazało się, że pomijając błędne założenia astronomiczne, które stoją u podstaw głoszonej tezy, istnienie owego wiejskiego obserwatorium było wymysłem Stommy".

    Sam antropolog nie przyznał się do fałszerstwa, a co najwyżej – do nieistotnego błędu, który nie wpływał na całość pracy. O swoich krytykach pisał, że zniżają się do "jawnych insynuacji". Jednemu z nich zarzucił też, niby to w formie zgryźliwego żartu, że należałoby sprawdzić czy nie jest analfabetą. Dzisiaj trzeba mieć tylko nadzieję, że jego pomysły sprzed dekad nie staną się inspiracją dla nowych, równie szalonych co w innych przypadkach, wielkolechickich objawień…

    https://ksiazki.wp.pl/trzy-falszerstwa-podrobki-i-klamstwa-na-ktorych-turboslowianie-opieraja-swoje-bzdurne-teorie-6305906752850049a
  • Dzisiaj chyba jakiś dzień palenia śmieci i gałęzi ksiądz ogłosił bo wszystkie wsie na trasie Lublin-Krasnik totalnie zadymiane a ja uwędzony.
    Mało tego, podejrzewam , ze moi sąsiedzi z domków palą po prostu swoje gówno, które gromadzą od wiosny (pól roku przypuszczalnie oszczędzają na spuszczaniu wody). Tak śmierdzi ten dym dosłownie. Ten ludek mnie wykończy.
  • edytowano October 2018
    Łączę się w bulu
    U mniie teraz mozna dopiero otworzyć okno
  • Zgodnie z zasadą segregacji śmieci:
    - śmieci dzielimy na 2 kategorie, te które da się spalić i pozostałe ;)
    Była udokumentowana historia jak na spotkaniu odnośnie wymiany pieców na eko-sreko wstał jeden ziomek i zapytał czy w tym eko-sreko można palić butelkami plastikowymi
  • edytowano October 2018
    pono na Podkarpaciu szmaty z lumpeksu maczane w przechodzonem oleju do pieca sie daje
    Ale to chyba wroga ludowi pisioskiemu plotka złośliwa. Komu by sie chciało tak męczyć
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Zgodnie z zasadą segregacji śmieci:
    - śmieci dzielimy na 2 kategorie, te które da się spalić i pozostałe ;)
    Była udokumentowana historia jak na spotkaniu odnośnie wymiany pieców na eko-sreko wstał jeden ziomek i zapytał czy w tym eko-sreko można palić butelkami plastikowymi
    O przepraszam, te palne też się segreguje:

    1) te do palenia w dzień
    2) te do palenia w nocy
  • Swoją szosą przydałaby się precyzejniejsze dane dotyczące ile to metrów morze się podniesie. Marzę o domku na brzegu morza.
  • Proponuję kamper. Praktyczniejszy w przypadku zmian w skali makro.
  • Balonoamfibia najlepsza.
  • Ja się wybieram za górkie. Mam nadzieje, że zdążę.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.