Papież zmienia nam modlitwę

edytowano June 9 w Forum ogólne
Nie pamiętam, czy już był wątek w tomacie - jeśli tak, proszę skasować. I przerzucić sam tekst.

Decyzja odgórna zapadła (chociaż oddolnie to epidiaskopy mają zdecydować) i zamiast "I nie wódź nas na pokuszenie" ma być "Nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie". Co ja o tym sądzę - no, bardzo źle ja o tym sądzę - ale tym razem odwołam się do rzeczywistego dla mnie autorytetu:

Czy należy zmienić słowa „I nie wódź nas na pokuszenie”? Nie sądzę, aby jakakolwiek zmiana była konieczna, potrzebne jest natomiast cierpliwe objaśnianie głębokiego znaczenia tej prośby – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski

W obecnym brzmieniu, kiedy jest właściwie rozumiana, jej sens jest głęboki i teologicznie poprawny.

Oryginał modlitwy, który zachował się w kanonie Nowego Testamentu, jest w języku greckim. Zawiera najpierw wezwanie, niejako „adres”, czyli: „Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie”, a następnie siedem próśb. Przedostatnia brzmi po grecku: „Kaí mē eisenénkes hēmás eis peirasmón”.

Słowo „peirasmós” w biblijnym języku greckim oznacza „próbę”, i „doświadczenie”, a także „pokusę”. Po polsku można tę prośbę przetłumaczyć: „I nie wystawiaj nas na próbę”, co znaczy: Boże, nie wystawiaj nas na próbę, z której nie wyszlibyśmy zwycięsko, a jeżeli ją dopuszczasz, daj nam moc do jej przezwyciężenia. /PCh24.pl/

Czy Bóg może nas wystawiać na próbę?
“Znowu wracamy do Pisma Świętego. Mamy przykład Abrahama w 22. rozdziale Księgi Rodzaju, który przeżył Bożą próbę, z której wyszedł zwycięsko. Mamy przykład Hioba, który został wystawiony na ciężką próbę, z której też wyszedł zwycięsko. Szósta prośba modlitwy „Ojcze Nasz” nawiązuje do tych starotestamentowych wzorców i przypomina postawę wielkich bohaterów wiary, którzy w trudnych okolicznościach pozostali wierni Bogu.

Czy zatem należy zmienić słowa „I nie wódź nas na pokuszenie”? Nie sądzę, aby jakakolwiek zmiana była konieczna, potrzebne jest natomiast cierpliwe objaśnianie głębokiego znaczenia tej prośby”.

https://www.ekspedyt.org/2019/06/08/opinia-ks-prof-chrostowskiego-na-temat-zmiany-slow-modlitwy-ojcze-nasz/?cn-reloaded=1
Na tej stronie jest link do całej rozmowy z ks. profesorem.

Komentarz

  • A to ten link https://www.pch24.pl/ojcze-nasz-wymaga-korekty--odpowiada-ks--prof--chrostowski,56793,i.html
    Warto całą rozmowę przeczytać - jest bardziej dosadna, bym tak pedziała. Z 2017r.
  • Szkoda, że papież nie przeczytał.
  • Skaranie z tymi klechami. Teraz Ojcze Nasz im się nie podoba! :-/
  • Mnie odpowiada. Sens lepiej oddaje nowy tekst. Bardziej jednoznacznie to określa. Usuwa złośliwe negatywne interpretacje jakoby Bóg polował na błąd człowieka.
  • ale zmienia nam wszystkim?
    czy tylko zaakceptował zmianę episkopatu Włoch???

    bo nie chce mi się przechodzić przez całą internetową nawalankę (próbowałem dwa dni temu na twitterze)

    ==
    sam znam sprawę tego zdania z modlitwy pańskiej od wielu lat, bo to nie jest rzecz nowa,
    ale chyba sprzed dwóch dekad conajmniej i argumenty dla mnie są pół na pół
    dlaczego mogę być za?

    ponieważ język "żyje", zmienia się znaczenie (waga) słów i wyrażeń
    (przykład: 'kobieta')

    i nikt praie bez katechezy nie rozumie tej frazy: "nie wódź nas na pokuszenie"



  • Ilość przejezyczen w trakcie czytania czytania czytan warta osobnego humorowego wontka

    "Dawid z prostatą serca zwrócił się do Boga"
  • /szukam po internectach/

    papież Franciszek zaproponował Włochom zmianę zdania w modlitwie w grudniu 2017.

    i teraz
    Zdaniem Papieża, kościół katolicki powinien przyjąć wersję francuską tłumaczenia, gdzie słowa “i nie wódź nas na pokuszenie” oddano jako “i nie pozwól byśmy ulegli pokusie“, które lepiej oddają sens oryginału.
    szukam dalej
    za jezuitami
    Po siedemnastu latach prac dokonano nowego przekładu Biblii, która będzie używana w liturgii krajów francuskojęzycznych.
    Przy tej właśnie okazji zmieniono także brzmienie szóstej prośby Modlitwy Pańskiej. W języku francuskim brzmi ona: i nie poddawaj nas pokusie. To wersja, którą używano od 1966 roku. Była ono efektem tłumaczenia komisji ekumenicznej z 1965 roku.
    Nowe tłumaczenie wejdzie do liturgii w 2015 roku i brzmieć będzie: "nie pozwól, byśmy weszli w pokuszenie". Podobnie wygląda to w języku polskim. Codziennie modlimy się do Ojca "nie wódź nas na pokuszenie", chociaż należałoby (zgodnie z tekstem greckim) wołać: "i nie wprowadzaj nas w pokusę".
  • tak więc
    Francja - już po zmianie w 2015
    Włochy - już po zmianie w 2019

    Polska - czy wogóle odważą się zmienić?
  • Ian Paul, teolog anglikański, grudzeń 2017:

    Termin, będący przedmiotem kontrowersji to peirasmos, który w nowotestamentowej grece oznacza zarówno “kuszenie” jak i “wystawianie na próbę”. Tak więc w pewnym stopniu papież ma rację, ale z drugiej strony wkracza na śliski grunt teologicznej debaty, dotyczącej natury zła. W zakresie kościelnej kultury ludzie uczą się tej modlitwy na pamięć jako małe dzieci. Jeśli teraz zmienisz tłumaczenie, ryzykujesz zakłóceniem wzorca wspólnotowej modlitwy.
  • Ks Węgrzyniak i Chrostowski są raczej przeciw zmianom tlumaczenia

    https://blog.gosc.pl/ksWojciechWegrzyniak/2019/06/08/Zmiana-Ojcze-nasz-argumenty-pastoralne
  • Najlepszy teolog na Rebe tak to mi wykładał:

    w niektórych wersjach językowych stoi "nie pozwól nas wodzić na pokuszenie".

    Tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia ("nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie") spotkało się ze zdecydowaną odprawą x. E. Dąbrowskiego, a wcześniej T. Żychiewicza (o. Malachiasza). Takie tłumaczenie na siłę chce zachować słowo "pokuszenie", ale żeby nie powstało wrażenie, że to Bóg kusi, musi coś zrobić z czasownikiem "wprowadzać". Tymczasem bardziej sensowna byłaby zamiana "pokusy" na "próbę, test, egzamin".
    "Nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie" ostatnio wprowadzono do "Ojcze nasz" we Francji zamiast kompromisowego "nie poddawaj nas pokusie". Takie tłumaczenie wypacza sens oryginału, bo prosi się już nie o uwolnienie od pokusy, tylko o pomoc w jej przezwyciężeniu. To w gruncie rzeczy nie jest tłumaczenie, tylko interpretacja - tak jak usuwane ostatnio z przekładów Mszału "za wszystkich" zamiast "za wielu".
    http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,7853.msg171993.html#msg171993
    http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,105.msg174982.html#msg174982
  • edytowano June 10
    ha! ten post (link) jest pod moim postem! fajny miałem avatar? :)
    (sierpień 2013, ale ta dyskusja trwa (długo), tylko odgrzana teraz przez episkopat włoski)


    =
    romeck w Sierpień 26, 2013, 22:30

    W moim baaardzo starym modlitewniku stoi jak wół:
    "...i nie wwódź nas na pokuszenie..."
    Andrzej75 w Sierpień 26, 2013, 22:55
    Bo dawniej istniało słowo "wwodzić" znaczące tyle co 'wprowadzać'. Prawdopodobnie zanikło ze względu na trudności w wymowie dwóch "w" na początku. Ale sens pozostał zbliżony: "wodzić" oznacza 'prowadzić'.
  • Obiema ręcyma podpisuję się pod tłumaczeniem ks. prof. Chrostowskiego. Bez żadnej dodatkowej katechezy odkąd sięgam pamięcią dokładnie tak ten zwrot rozumiałam.
    I nie godzę się na żadną jego zmianę.
    A pan papież mógłby się po mojemu zająć naprawianiem tego, co faktycznie złe w kościele, bo sporo się tego zła namnożyło, zwłaszcza ostatnimi czasy.
  • Maria napisal(a):
    A pan papież mógłby się po mojemu zająć ....
    Ale to lokalne episkopaty zmieniają. Nie sądzę żeby się "obraził", jeśli polscy biskupi "nie zauważą" "problemu".

    (Wiem, naiwny jestem....)

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.