Jego Wysokość Marszałek

Senatu, oczywiście.
Pierwsza Osoba w Rzeczypospolitej Polskiej.
Robi co mu, sorry, Mu się żywnie podoba.
Reprezentuje RP.
Spotyka się z przedstawicielami wrażych nam mocarstw.
Zaprasza wraże nam agentury - Komisję Wenecką - celem sprawdzania naszego prawodawstwa.

Kiedy zaprosi wraże wojska celem zrobienia ostatecznego porządku z tą ohydą, jaką jest obecny rząd RP?

Który nb. jakoś spokojnie na to czeka i tylko przygląda się działaniom Jego Wysokości.
A nie, przepraszam, od czasu do czasu wydaje ustami swoich przedstawicieli komunikaty, że to bzitkie jest i wogle fuj, tak się pan marszałek nie powinien zachowywać, no, no, no...
«1

Komentarz

  • Oczywiście jestem ciekawa, jakie jest prawne tzn. konstytucyjne umocowanie dla działalności marszałka senatu. Nie mam czasu sama dociekać, tym bardziej, że na prawie zupełnie się nie znam.
    Nie bardzo jednak mi się chce wierzyć, żeby rzeczywiście marszałek senatu bez porozumienia z rządem/sejmem/prezydentem (niepotrzebne skreślić) mógł ściągać do Polski obce Komisje.
  • Wg Konstytucji nie może. !!!OTUA!!!
  • Jagby co powiesi się jego portret

    image
  • Jego można by powiesić gdyby zrobić rewolucję. Czy jest potrzebna? Czy już jest potrzebna?
    Moim zdaniem jeszcze nie i lepiej jej uniknąć. Na razie trzeba go tolerować i neutralizować. Niech się ośmiesza. Dobrze aby ci z którymi się kontaktuje wiedzieli że mogą się poprzez ten kontakt sami ośmieszyć. Jasne że on szkodzi, ale na początek dobrze byłoby publicznie a może także indywidualnie w niektórych ważnych przypadkach jak KE i jej agendy czy rządy krajów zaprzyjaźnionych przypomnieć jak działają konstytucyjne (tak, tak) organa RP w zakresie polityki zagranicznej i że marszałek Senatu jest w tym zakresie nikim - nie ma żadnej decyzyjności i nie reprezentuje RP. Nie można więc z nim niczego wiążącego uzgodnić ani niczego pewnego się dowiedzieć.
  • Rafał napisal(a):
    Jego można by powiesić gdyby zrobić rewolucję. Czy jest potrzebna? Czy już jest potrzebna?
    Moim zdaniem jeszcze nie i lepiej jej uniknąć.
    Rewolucja JUŻ nie jest potrzebna. Można się nad nią było zastanawiać podczas pełowskiej nocy. Teraz mamy Rząd Narodowy i mam proste pytanie - p-ko jakiemu n-plowi by to była rewolucja? Bo obecnie n-ple to są jedynie Zwierze Alpuharego i starają się utrzymać ostatnie Maurów posady.
  • Pan maryszałek jak klasyczne monidło
  • No ale te n-ple zarazę jednak roznosza. Trza uważać i izolować.
  • A czy realnie może coś napsuc?
    Czy li tylko to taka maskarada na użytek KODowej gawiedzi; obrali sobie anty-króla anty-Polski (Tenkraju)?
  • Magdalena Fitkau-Dukaczewska przy maryszałku...
    jak pieczątka starych dobrych czasów

    mozna sie rozrzewnić...
  • Konserwatyzm w najlepszym wydaniu.
  • Michał5 napisal(a):
    Magdalena Fitkau-Dukaczewska przy maryszałku...
    jak pieczątka starych dobrych czasów

    mozna sie rozrzewnić...
    * Fitas jednak. Zostawmy Janosika w spokoju... (-;
  • JM Pyszałek?
  • Grodzki - Papkin, Lew Północy.
  • Papkin? Można się pośmiać?
    I już?
  • Póki nie obrazi Morawieckiego jest bezpieczny.
  • Maria napisal(a):
    Papkin? Można się pośmiać?
    I już?
    Pośmiać się można, wywalić - należy.
  • Sprawa łapownictwa w szpitalu i na oddziale Grodzkiego żyje już własnym życiem. Nie da się już jej schować i zatrzymać nawet gdyby główne media zamilkły albo nadal go histerycznie broniły. Wszystko wskazuje na to że przynajmniej wymuszał wpłaty na fundację. Wiele wskazuje że te wpłaty brał również nieformalnie bez pokwitowań i to osobiście. To zostanie dowiedzione zeznaniami. Można zastraszyć procesem o zniesławienie kilka osób, szczególnie mających wiele do stracenia, jak profesor o znanym nazwisku. Nie da się zamknąć ust i zastraszyć kilkunastu czy kilkudziesięciu pacjentów czy ich rodzin. Zapewne nie da się dowieść ze brał osobiście. Będzie jednak drążenie w sprawie jego dochodów i majątku. Będzie także prześwietlanie fundacji i szpitala. Tak takie praktyki z fundacjami są często spotykane, były powszechne. To nie zmienia faktu że są naganne i nielegalne. Dla Marszałka Senatu, bawiącego się w moralizatorstwo, są dyskwalifikujące. Albo odejdzie albo będzie kompromitował każdą sprawę w której działa aktywnie i opozycję.
  • Sami wszyscy widzimy, ze generalnie wszystkie instytucje waadzy w Polsce ze swoimi słomianymi atrybutami autorytetu i powagi ,osiągneły poziom dna, legły w gruzach , utaplały sie w mule, jak kto woli.
    Pan maryszałak Grodzki ciagle i męcząco obecny w mediach , dźwieczący jak zepsta sprężyna, niezręczny i budzący antypatię u zwykłego człeka jest , niestety, niestety poczebny , bo uosabia nie jakiś tam Senat, który przecietny człek ma w nosie, ale opozycję.
    I jest doskonałą przypominajką. Tacy byli.
    Tandetne, wyretuszowane portrety z domalowanymi ubraniami ponad stan.

    Noi pitanie czy na gruzach sieda cokolwiek jeszcze odbudować? Czy taki Senat poczebny do zadumania, czy fcale?
    Czy pokolenia po, zmajstrują sobie cokolwiek inneho, czy nasza absolutna bieżaczka , która rezyseruje wszystko to faktycznie bieżączka, czy sprytne ruchy szachistów zawodowców , do przodu na dłuuugie lata.

    I jeszcze cytat z bufona, przeciez trafny i w tym watk, choć kogoś iinego dotyczy
    Ja wiem, że trudno, zachowując rozsądek, podejrzewać, że nawet tak dramatyczny brak profesjonalizmu po stronie jednego z czołowych ośrodków antyrządowej propagandy, zapowiada ich szybki upadek. Tym bardziej, nie chciałbym bardzo wpadać w nastrój, gdzie zachowania aż proszące się o to by je traktować jako symboliczne, musiały się realizować w realnych wydarzeniach. Nic jednak na to nie poradzę. Jeśli „Wyborcza” przedstawia Łączewskiego jak robi z siebie kompletnego bałwana nad planszą szachową i jednocześnie chce nas przekonać, że on to właśnie stoi tu jako ta tarcza na bat Ziobry, to ja faktycznie zaczynam wierzyć, że świst jaki towarzyszy ich upadkowi, to nie jest w żaden sposób złudzeni
    http://toyah.pl/
  • Co za wysyp!
    Banaś, Grodzki.
    Niech żyją stare pieniądze! Takie 300letnie.
  • christoph napisal(a):
    Co za wysyp!
    Banaś, Grodzki.
    Niech żyją stare pieniądze! Takie 300letnie.
    Sienkiewicz, Kidawa.
  • edytowano January 9
    Kulczyk?
    Kulczyk z Berlina

    Ojciec Jana Kulczyka. Dziadek Dominiki Kulczyk (ur. 1977) i Sebastiana Kulczyka (ur. 1980)[6]. Jego prawnukami są Jeremi Lubomirski-Lanckoroński (ur. 2004) i Weronika Lubomirska-Lanckorońska (ur. 2008)[7].
  • Pieniądze nie śmierdzą. Nie pachną również. Śmierdzą lub pachną ci którzy je zarabiają lub się nimi posługują. Ściślej śmierdzą lub pachną ich uczynki związane z zarabianiem i wykorzystaniem pieniędzy. Gdzie jak gdzie, ale w Polsce z pewnością, to powinno być jasne i powszechnie rozumiane. W Polsce wiele starych pieniędzy to pieniądze zdrajców i sprzedawczyków - pochodzące od obcych mocarstw lub zaborców często z konfiskaty pieniędzy patriotów lub zwykłego złodziejstwa albo skrajnego wyzysku. Znacznie mniej tych starych pachnących - z przedsiębiorstw i pracy organicznej nad ich rozwojem. Podobnie z nowymi pieniędzmi. Wśród nowych pieniędzy są jednak też pachnące z ciężkiej pracy, wynalazków, innowacji albo przywiezione z uczciwie zarobionych za granicą.
  • Marszałek, profesor od 26 roku życia prezentuje kolejne nagranie:
    https://twitter.com/RafalKrawczyk/status/1215226715313754112
  • Mania napisal(a):
    Marszałek, profesor od 26 roku życia prezentuje kolejne nagranie:
    https://twitter.com/RafalKrawczyk/status/1215226715313754112
    ?!
  • edytowano January 9
    Oświadczył, że od 36 lat jest profesorem cieszącym się szacunkiem..... Z czego wynika, ze profesurę dostał od razu po studiach B-)
  • edytowano January 9
  • Mania napisal(a):
    Grodzki - Papkin, Lew Północy.
    Przypomina mi raczej Gargamela.
  • TVP 1 wygrzebała z archiwum (2002 r.) teatr "Chory z urojenia".
    Na Grodzkiego w sam raz.

    =D>
  • Ja tam wolę kolację na cztery ręce.
  • edytowano January 21
    Tak serio, to człowiek skrzywiony psychicznie. Socjopata? Niezdolny do samooceny. Ta wypowiedź o najtańszych koniakach od rodzin pacjentów mówi o nim wszystko.

    W tomacie: https://niezalezna.pl/306965-ujawnil-afere-grodzkiego-groza-mu-10-latami-wiezienia-opony-przebijane-juz-mialem
  • Mania napisal(a):
    ..wypowiedź o najtańszych koniakach od rodzin pacjentów mówi o nim wszystko....
    ogromnie memo-twórcza!
    TT jest pełen komentarzy i zdjęć!

  • romeck napisal(a):
    Mania napisal(a):
    ..wypowiedź o najtańszych koniakach od rodzin pacjentów mówi o nim wszystko....
    ogromnie memo-twórcza!
    TT jest pełen komentarzy i zdjęć!

    Bo niemal każdy był pacjentem i przeżył tego typu upokorzenie. Ma teraz okazję bezpiecznie odreagować.
  • Ego i/lub socjopatia sporej części środowiska bardzo dobrych lekarzy jest trudna do zrozumienia.
  • A wg mnie mało jest rzeczy łatwiejszych do zrozumienia, niż to. Mają niemal boską władzę panowania nad życiem i śmiercią ludzi. Nie dziwne, że część z nich zaczyna czuć się bogami.

    Z drugiej strony życie i zdrowie w opinii prawie wszystkich jest najważniejsze. I nawet bogole, jacy by bogaci nie byli, muszą się przed lekarzem ukorzyć.
  • Rezydentura to czas gojenia i łamania charakteru młodych adeptów. Czysty sadyzm, mobbing zupełnie bezkarnie.

    Jest to opinia zaufanego człowieka związanego z środowiskiem ale nie lekarza.
  • Nie jestto prawda a jeśli jest w tym konkretnym przypadku, to nie reguła.
  • edytowano January 22
    Demoralizacja medykow postepuje juz na studiach. Troche byl to wstrzas, kiedy kolezanka, studentka medycyny chwalila mi sie, ze wszyscy oni zalatwiali sobie sanatoria dla podreperowania zdrowia. Szło sie do znajomego asystenta i dostawało sie skierowanie. Kto nie szedl ten frajer.
    Trudno, zeby z tej mąki nie było zakalca
  • Przywileje kuźwa
  • edytowano January 22
    trep napisal(a):
    A wg mnie mało jest rzeczy łatwiejszych do zrozumienia, niż to. Mają niemal boską władzę panowania nad życiem i śmiercią ludzi. Nie dziwne, że część z nich zaczyna czuć się bogami.

    Z drugiej strony życie i zdrowie w opinii prawie wszystkich jest najważniejsze. I nawet bogole, jacy by bogaci nie byli, muszą się przed lekarzem ukorzyć.
    Oczywiście.

    PS: I jeszcze feudalizm korporacyjny jak w nauce czy u prawników. W leczeniu, szczególnie zamkniętym - szpitalnym, musi być hierarchia i silny szef bo jest duża odpowiedzialność i stres oraz wysokie wymagania merytoryczne. To jednak rodzi feudalizm profesorsko - ordynatorski który ma tendencję do degeneracji - korupcja, łapownictwo i arogancja to jego przejawy. Nie ma nad korporacją - jej elitami skutecznej kontroli i nie ma skutecznego egzekwowania odpowiedzialności.
  • uhrr napisal(a):
    Demoralizacja medykow postepuje juz na studiach.
    Opowieści kolegów - studentów medycyny, lata 90-te.
    Praktyki w szpitalu, nocny dyżur, we trzech śpią w służbówce.
    Dzwoni telefon - czyli będą potrzebni gdzieś tam, na oddziale.
    Ten o najbardziej tubalnym głosie odbiera i krzyczy do słuchawki: "haloooo ! haloooo !", po czym odkłada.
    Śpią dalej.

    Spytałem jak to się ma do przysięgi Hipopotama.
    W odpowiedzi krzywe uśmieszki ...



  • Szpital, w którym pracował Grodzki zniszczył teczki pacjentów. Prokuratura nie dostanie dokumentacji dot. Grodzkiego.
    (za tv Republika)
    Idą na rympał, ale przecież pacjenci mają w domu wypiski ze szpitala, nieprawdaż?
  • edytowano January 23
    Mania napisal(a):
    Szpital, w którym pracował Grodzki zniszczył teczki pacjentów. Prokuratura nie dostanie dokumentacji dot. Grodzkiego.
    (za tv Republika)
    Idą na rympał, ale przecież pacjenci mają w domu wypiski ze szpitala, nieprawdaż?
    Dojadą buca tak czy inaczej. Wszystkiego nie da się zniszczyć. Ludzie też będą sobie dużo przypominać, bo buc to buc, takich nikt nie lubi. Najzabawniejsze jest jednak to, że Grodzki, jego osoba, styl, zachowanie - to nie jest przypadek. Wygląda to na realizowanie pewnego scenariusza za pomocą najlepszej (wg scenarzystów) osoby. Co świadczy o scenarzystach i całym planie. Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie podsumować tych ludzi.
  • Mania napisal(a):
    Szpital, w którym pracował Grodzki zniszczył teczki pacjentów. Prokuratura nie dostanie dokumentacji dot. Grodzkiego.
    (za tv Republika)
    Idą na rympał, ale przecież pacjenci mają w domu wypiski ze szpitala, nieprawdaż?
    niby maja, ale to tak trochę "szukaj wiatru"
  • Za celowe niszczenie dokumentów to proces karny chyba jest? Prokuratura działa?
  • Poza tym dane elektroniczne nie płoną
  • Mania napisal(a):
    Szpital, w którym pracował Grodzki zniszczył teczki pacjentów. Prokuratura nie dostanie dokumentacji dot. Grodzkiego.
    (za tv Republika)
    Idą na rympał, ale przecież pacjenci mają w domu wypiski ze szpitala, nieprawdaż?
    podobnież zgodnie z prawem zniszczył
    po iluś tam latach można
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.