Śniadanie Naomi Campbel

Odżywianie stało się religią sytych społeczeństw. Celebrytki zarabiające na życie swoją fizycznością/wyglądem zrezygnowały z kulinarnych smakowych rozkoszy na rzecz gotowych preparatów, oczywiście organicznych, z eko upraw i witaminowych pigułek.
Popatrzmy jak wygląda śniadanie top modelki, która od 30 lat wciąż biega po wybiegach.

Chcielibyście tak jeść? Akceptujecie takie menu?
Tu chodzi o pierwszy posiłek w ciągu dnia. Nie wiemy jak wygląda jej lunch i kolacja.

Komentarz

  • To jest jej zawód. Ja jem śniadanie prywatnie, a ona je w ramach pracy. Ja idę na siłownię dla przyjemności, a niektórzy zasuwają tam dziesięć razy tyle w ramach pracy. I tak dalej....
  • Jak sucha karma dla psa tylko, że psy jedzą jednorodne "grulki" A ona pije jednorodną zawiesinę.

    Poza tym koktajle są modne A filmik to pewnie reklama.
  • edytowano July 30
    Tomek napisal(a):
    To jest jej zawód. Ja jem śniadanie prywatnie, a ona je w ramach pracy. Ja idę na siłownię dla przyjemności, a niektórzy zasuwają tam dziesięć razy tyle w ramach pracy. I tak dalej....
    W różnych Telezakupach i jutubach produkty do szybkiego poprawienia sylwetki (przyrządy i odżywki, suplementy) reklamują zwykle osoby mające za sobą kilka-kilkanaście lat rozmaitych treningów. I to na dłuższą metę może demotywować ich nabywców choćby nawet były całkiem dobre, bo efekty nie przychodzą szybko i wygląd użytkownika bardzo odbiega od sylwetki modela reklamowego polecającego produkt.
  • ta kobieta nie ma normalnego życia. nie ma stresu w pracy bo od dawna jest w niej królową. nie ma dzieci itp.itd.

    od pewnego wieku poziom stresu jest decydującym faktorem przy ustalaniu diety.
    może się wiec babeczka bawić w te foremki ale dla zwykłego śmiertelnika jest to na dłuższą metę ryzykowne, również ze względów finansowych.
  • Czy wit. C w pigułce jest lepsza niż sok z cytryny?
    Never.
  • Ta kobieta jest zawodową i chyba już psychiczną celebrytką. Nie ma własnej tożsamości tylko wyobrażoną, zaplanowaną, wdrożoną i bieżąco korygowaną. Dieta to tylko jeden z elementów. To samo dotyczy trybu zycia, zainteresowań, rozrywek, wyglądu, poglądów, znajomości, partnerów itd.
  • Rafał napisal(a):
    Ta kobieta jest zawodową i chyba już psychiczną celebrytką. Nie ma własnej tożsamości tylko wyobrażoną, zaplanowaną, wdrożoną i bieżąco korygowaną. Dieta to tylko jeden z elementów. To samo dotyczy trybu zycia, zainteresowań, rozrywek, wyglądu, poglądów, znajomości, partnerów itd.
    Nawet wiele głośnych związków celebrytów to ustawki, a co dopiero jakieś tam poglądy.
  • edytowano July 30
    Ekhm...ta kobieta nie ma również włosów.

    Edit: w realu a na zdjęciach co widać to widać, więc nie przejmowałabym się za bardzo tym jak wygląda, co je, co mówi, z kim bywa.
  • Mania napisal(a):
    Czy wit. C w pigułce jest lepsza niż sok z cytryny?
    Never.
    Błąd.
    Witamina C w pigułce (syntetyczna) jest akurat IDENTYCZNA jak ta w cytrynie/ soku z cytryny ( naturalna), więc działają tak samo bez różnicy! (I w bielmie jest jej więcej niż w soku.)

    Różnica jest gdzie indziej. To co czyni różnicę jest gdzie indziej.

    (ale napiszę kiedy indziej, bo piszę jadąc autobusem linii 192 z Bytomia do domu... i trzęsie)

  • Modna dieta jest faktycznie quasi religią dzisiaj.
  • edytowano July 30
    Ja rano nie mam czasu na śniadanie - tylko na herbatę. Dopiero w pracy zjadam przeważnie dość spore śniadanie.

    Mógłbym coś takiego zjeść jak ona raz z ciekawości. Może to jest nawet smaczne?
    Przy czym odpadają wszelkie leki i pastylki. Nie jadam z założenia żadnych suplementów witamin i tym podobnego badziewia.
  • Rafał napisal(a):
    psychiczną celebrytką
    kupuję!
    +10 za post

  • posix napisal(a):
    Przy czym odpadają wszelkie leki i pastylki. Nie jadam z założenia żadnych suplementów witamin i tym podobnego badziewia.

    Błąd. Są suplementy i suplementy diety. Niektóre zdrowsze (i 100 % naturalne) niż zwykła codzienna dieta.
  • A mie się to podoba! Paczcie na miszcza, nie na udawaczkę, choć ładna. To może o, słuchajcie miszcza:

  • Czy to jest ten co też handluje blenderami co są trzy razy droższe od zwyczajnych? Wygląda na takiego cwańszego Ziębę, a znowu jak na biohakera to chyba trochę za staro jak na swój wiek.
  • Tomek napisal(a):
    Czy to jest ten co też handluje blenderami co są trzy razy droższe od zwyczajnych? Wygląda na takiego cwańszego Ziębę, a znowu jak na biohakera to chyba trochę za staro jak na swój wiek.
    Ten to sprzedaje kawę Bulletproof. Chyba w blendery też zamieszany.
  • romeck napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Czy wit. C w pigułce jest lepsza niż sok z cytryny?
    Never.
    Błąd.
    Witamina C w pigułce (syntetyczna) jest akurat IDENTYCZNA jak ta w cytrynie/ soku z cytryny ( naturalna), więc działają tak samo bez różnicy! (I w bielmie jest jej więcej niż w soku.)

    Różnica jest gdzie indziej. To co czyni różnicę jest gdzie indziej.

    (ale napiszę kiedy indziej, bo piszę jadąc autobusem linii 192 z Bytomia do domu... i trzęsie)

    Pozostanę przy swoim "błędzie". Sok z cytryny, czy z kiszonek to nie tylko kwas L askorbinowy, to także sole mineralne i białka, które powodują lepszą przyswajalność i dłuższe działanie w organiźmie (szersze spektrum działania).
  • To jak z alkoholem ;-)
  • Mania napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Czy wit. C w pigułce jest lepsza niż sok z cytryny?
    Never.
    Błąd.
    Witamina C w pigułce (syntetyczna) jest akurat IDENTYCZNA jak ta w cytrynie/ soku z cytryny ( naturalna), więc działają tak samo bez różnicy! (I w bielmie jest jej więcej niż w soku.)

    Różnica jest gdzie indziej. To co czyni różnicę jest gdzie indziej.

    (ale napiszę kiedy indziej, bo piszę jadąc autobusem linii 192 z Bytomia do domu... i trzęsie)

    Pozostanę przy swoim "błędzie". Sok z cytryny, czy z kiszonek to nie tylko kwas L askorbinowy, to także sole mineralne i białka, które powodują lepszą przyswajalność i dłuższe działanie w organiźmie (szersze spektrum działania).
    A gdzie ja przeczę temu albo piszę, że nie?
  • romeck napisal(a):
    Mania napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Czy wit. C w pigułce jest lepsza niż sok z cytryny?
    Never.
    Błąd.
    Witamina C w pigułce (syntetyczna) jest akurat IDENTYCZNA jak ta w cytrynie/ soku z cytryny ( naturalna), więc działają tak samo bez różnicy! (I w bielmie jest jej więcej niż w soku.)

    Różnica jest gdzie indziej. To co czyni różnicę jest gdzie indziej.

    (ale napiszę kiedy indziej, bo piszę jadąc autobusem linii 192 z Bytomia do domu... i trzęsie)

    Pozostanę przy swoim "błędzie". Sok z cytryny, czy z kiszonek to nie tylko kwas L askorbinowy, to także sole mineralne i białka, które powodują lepszą przyswajalność i dłuższe działanie w organiźmie (szersze spektrum działania).
    A gdzie ja przeczę temu albo piszę, że nie?
    "więc działają tak samo bez różnicy"
  • no, witamina C - tak

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.