Komentarz

  • Przeczytałem, ale zabrakło tego, że główna przewiną obecnego arcybiskupa było wynoszenie teczek kleryków do wglądu dla SB.
    Zabrakło opisu z publikacji ks Isakowicza-Zalewskiego, a tłumaczenia arcybiskupa pochodzą z roku 2007, co było dość słabo podkreślone.
    A tłumaczenie współpracy błędami wynikającymi z troski o godne przyjęcie hierarchy? Coś słaba ta skrucha...
  • edytowano September 1
    Mnie zastanawia fakt, że ks, Skworcowi bardzo zależało by o fakcie zatrzymania przez MO jego samochodu z zakupami z Baltony nie dowiedział się jego przełożony biskup, który przecież...był świadomy jego eskapady zaopatrzeniowej do Ustki.

    Obawa przed upublicznieniem zdarzenia będącego (według bardzo naciąganej interpretacji "straszącego" go milicjanta) naruszeniem przepisów antyspekulacyjnych doprowadziła go w konsekwencjo do podjęcia pewnego rodzaju współpracy z organami.

    Zwykle podstawą werbunku jest jakiś konkretny "worek, korek lub rozporek" a tu mamy szynkę i polędwicę, nawet biorąc poprawkę na to, ile one znaczyły za PRL-u...
  • loslos
    edytowano September 1
    C'mon, populacja cierpi komunistyczny niedostatek, kiedy biskup obżera się Baltoną... Dziś nas to śmieszy ale wtedy byłaby bomba atomowa.

    A zadaniem księdza, który później tego biskupa na biskupim stolcu zastąpi, jest obsługiwanie go: paszporty, aprowizacja e tutti quanti. Podcierał się mam nadzieję samodzielnie. MSPANC
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Przeczytałem, ale zabrakło tego, że główna przewiną obecnego arcybiskupa było wynoszenie teczek kleryków do wglądu dla SB.
    Też tego nie zauważyłem a to niestety nie jest szczegół niewart pamięci. Wymaga wyjaśnienia, jeśli miało miejsce. Niemniej publikacja jest na tyle obszerna, że pozwala sobie wyrobić pewien pogląd. Ksiądz został zwerbowany bez swojej wiedzy, w wyniku dość przypadkowego incydentu. Ewidencja w SB w roli źródła informacji bardziej odpowiadała myśleniu życzeniowemu ambitnego ubeka niż stanowi faktycznemu, co znalazło swe odbicie w notatkach przełożonych. Tym większe znaczenie ma sprawa teczek kleryków - w końcu o kontaktach z diabłem jest ten wątek.
  • Ciekawa666 jest też zgodność poglądów epidiaskopu i esbecji co do elementów antysocjalistycznych. My wszyscy: biskupi, kurialiści, ubecy i partyjniacy żyjemy w raju a ta swołocz chce nam to popsuć.
  • robert.gorgon napisal(a): Ksiądz został zwerbowany bez swojej wiedzy, w wyniku dość przypadkowego incydentu. Ewidencja w SB w roli źródła informacji bardziej odpowiadała myśleniu życzeniowemu ambitnego ubeka niż stanowi faktycznemu, co znalazło swe odbicie w notatkach przełożonych.
    Z tym brakiem wiedzy to bym się raczej nie zakładał. Tłumaczenia bardzo mętne, a chęć współpracy, na którą zwracał uwagę los powyżej, nader żywa.

  • Składanie propozycji korumpujących
    ofertą podziału władzy nad motłochem było dość częste i nie dotyczyło chyba wyłącznie hierarchów, choć i oni dostali swoje miejsca przy okrągłym stoliku.
  • Zgadza się. Diabeł kusi nie tylko tylko starszych, tłustych facetów w kolorowych sukienkach.
  • Bardzo pouczający tekst. Czy zauważyliście, co należy robić, aby zostać biskupem?
  • los napisal(a):
    Bardzo pouczający tekst. Czy zauważyliście, co należy robić, aby zostać biskupem?
    Być lojalnym wobec poprzednika i mieć dobre kontakty (szeroko rozumiane) z władzą świecką?
  • Żeby aż tak syntetycznie... Aprowizować biskupa w Baltonie, by za bardzo nie zgłodniał przez post, i odnosić paszporty na milicję.
  • los napisal(a):
    Żeby aż tak syntetycznie... Aprowizować biskupa w Baltonie, by za bardzo nie zgłodniał przez post, i odnosić paszporty na milicję.
    "Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny" (przepraszam za nieco ironiczne wykorzystanie cytatu z Pisma)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.