zaimki . online

«1

Komentarz

  • edytowano March 11
    Kupiłem.
    Zobaczymy.
    Będzie, będzie zabawa...

    link oczywiście jeszcze nie działa.

    motywator: zaimki.pl niebinarne, "onu"

    zainspirowame postem kolegi Zygmunta Od Buraków, stąd

  • SigmundvonBurak napisal(a):
    https://zaimki.pl/onu


    By nie było gołego linka wrzucę kilka przykładów zdań z niewykluczającymi płciowo zaimkami .
    Przykłady użycia w zdaniu:
    Myślę, że onu jest bardzo miłu, przyjacielsku i urzekającu.
    Tęsknię za jenu śmiechem.
    Napiszę do nienu później.
    Powiedziałum wu, że nu lubię.
    Chciałubyś pójść do kina?
    Czy będziesz grału z nami?
    Kiedy będziesz mogłu się z nami spotkać?
    Gdy byłum w domu, zaczęłum gotować.
    Dostałum wyniki egzaminu i jestem z nich zadowolonu.
    Poszłum z num do szkoły.
    Rozmawialiśmy o num ostatnio.
    Każdu z nich chciału czego innego.
    To miło, że nas panu odwiedza.
    Czy będzie panu kontynuować subskrypcję?


    "Dlaczego należy je respektować? Bo zwracanie się do kogoś tak, jak sobie życzy, jest podstawą relacji społecznych."
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    SigmundvonBurak napisal(a):
    "Dlaczego należy je respektować? Bo zwracanie się do kogoś tak, jak sobie życzy, jest podstawą relacji społecznych."
    No właśnie to jest nowy dogmat, który iako kaganiec różne pedery chcą trumfalnie nałożyć normalnym.

    Doktór Pietersoon inaczej to widzi. Ovaj, wg niego każda komunikacja to negocjacja i nie można ot tak narzucić drugiej stronie swojego zdanka, bo takie się akurat ma. A już zwłaszcza język to owoc długotrwałej, ogólnoluckiej negocjacji.
    adamstan napisal(a):
    To widzę, że mój młodszy brat był jako dwu- albo trzylatek nieświadomym prekursorem postępu :D Pamiętam, że jak kiedyś przyszedł fachowiec do zepsutej pralki, to młody podszedł i rzekł "Panu, napraw pralkę" :D
  • romeck napisal(a):
    romeck napisal(a):
    o, wolna jest domena zaimki.info
    aż mię korci kupić i postawić stronkę anty-(zaimki.pl/)-onu
    korci mnie...
    zaimki.online
    korci mnie...
    5 zeta
    korci mnie...
    Brzost napisal(a):
    :-)
    trep napisal(a):
    Kupuj, ja ci oddam piątala.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    romeck napisal(a):
    romeck napisal(a):
    o, wolna jest domena zaimki.info
    aż mię korci kupić i postawić stronkę anty-(zaimki.pl/)-onu
    korci mnie...
    zaimki.online
    korci mnie...
    5 zeta
    korci mnie...
    Jak rozpisze tam Kolega wszystkie der/die/das/den/dem/dessen, jak również il/elle/son/ses/leurs, a zwłaszcza toi/te/t'/tu, to będę dźwięcznym użyszkodnikiem.
  • Ja sobie wymyśliłem wieloczłonowy zaimek, ale mnie queerfobicznie wyśmiano:
    https://www.tapatalk.com/groups/pismejker/viewtopic.php?p=192922#p192922
  • trep napisal(a):
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Rezerwuję sobie golonkę na ostro!
  • Kuba_ napisal(a):
    trep napisal(a):
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Rezerwuję sobie golonkę na ostro!
    Tzn. mamy się do Kolegi zwracać per Golonko?
  • tamże, zaimki.peel, jest odnośnik do pisma QUEER z wywiadem z onumi, któruy postawiluy stronkę.
    Zaimki.pl: powstała strona ułatwiająca dostosowanie języka polskiego osobom niebinarnym
    Rozmawialiśmy z jej twórcą i twórczynium

    Język polski nie jest tak elastyczny, jak na przykład język angielski. Osoby niebinarne, genderfluid, agender mogą napotkać trudności z dokładnym wyrażeniem siebie. Ale czy na pewno? Paweł i Andrea udowadniają, że polszczyzna jest na tyle elastyczna i zdolna do modyfikacji, że każda, każdy i każde znajdzie rozwiązanie dla siebie. Sprawdźcie zaimki.pl i zobaczcie, co o tej stronie i niebinarności w języku polskim mówią jej twórca i twórczyniu.

    Queer.pl: Skąd pomysł na stworzenie takiej strony?

    Andrea: Złożyło się na to wiele czynników. Samu jestem osobą niebinarną i wkurza mnie, że łatwiej mi wyrazić się w obcych językach niż w ojczystym. Poszukałum więc w Internecie więcej informacji na temat nieortodoksyjnych form językowych, porozmawiałum z paroma osobami, które ich używają i napisałum na tej podstawie posta na bloga (https://avris.it/blog/genderneutralizacja-polszczyzny), w którym wyjaśniam, czemu poszukiwanie bardziej neutralnej płciowo polszczyzny jest ważne (i to nie tylko dla osób niebinarnych!), oraz zbieram w kilku tabelkach parę najpopularniejszych pomysłów na dokonanie tego. Strona zaimki.pl jest kolejnym krokiem w tym kierunku. Jest silnie inspirowana anglojęzyczną stroną pronoun.is, jednak ze względu na fleksyjność polszczyzny musi być od niej zdecydowanie bardziej rozbudowana.Kolejną inspiracją była stworzona przez Pawła lista przykładów z literatury, prasy i seriali, w których występują postacie niebinarne – z zaznaczeniem, jakich form językowych używają. Wspólnie zintegrowaliśmy tę listę ze stroną i rozszerzyliśmy ją. Dzięki temu ludzie mogą zobaczyć, że takie formy nie są tylko wymysłem garstki osób, lecz znajdują coraz szersze zastosowanie.

    Paweł: Sam jestem tłumaczem (na zebranej przeze mnie liście jest też fragment z tekstu literackiego w moim tłumaczeniu) i coraz częściej spotykam się z potrzebą znalezienia odpowiedników dla form niebinarnych w języku angielskim czy hiszpańskim, gdzie są one coraz powszechniejsze. Często inni tłumacze też mają problem z tym, jak ująć niebinarność po polsku, co wyszło niedawno choćby przy polskim tłumaczeniu serialu animowanego She-Ra, gdzie niebinarna płciowo postać Double Trouble została „Panem Kłopotowskim”, czy przy newsie, że osobą niebinarną jest Sam Smith – wzorem angielskiego „they” polskie media napisały wówczas np., że „chciałby, żeby mówiono o nim: oni/ich”, ale poza tym nadal używały w newsie zwykłej formy....
    /pozostało 8.000 słów jeszcze, kup dostęp,/
  • edytowano March 11
    Michał5 napisal(a):
    to sie dzieje...
    https://zaimki.pl/korpus
    romeck: wywiad powyżej:

    Kolejną inspiracją była stworzona przez Pawła lista przykładów z literatury, prasy i seriali, w których występują postacie niebinarne – z zaznaczeniem, jakich form językowych używają.
    otwieram ten ichni korpus, a tam (dziecko jest "ono", więc tekst jest antyprzykładem):
    Anna Kańtoch – Niepełnia, 2017

    „Ale Sło­neczko oczy­wi­ście chciało, i to bar­dzo. Chciało i bało się jed­no­cze­śnie, ponie­waż wie­rzyło matce. Świat na zewnątrz był piękny, ale też okrutny – zwłasz­cza dla takich jak ono. Bo Sło­neczko, choć nikt ni­gdy nie powie­dział mu tego wyraź­nie, wie­działo, że różni się od zwy­czaj­nych dzieci, a ludzie nie lubią tego, co inne.”
    A Lem tam podany (Maska, 1976)? Też antyprzykład.
    Dowód?

    Słoneczko wstałoś na blog.dobrysłownik.pl

    Przeczytajcie, dlaczego nie używany odmian rodzaju nijakiego i jak je używał... Stanisław Lem.
  • edytowano March 11
    przy okazji - Maska Lema w pedeefie
    https://docer.pl/doc/x1e5vcv
    Tam się świat zaczynał, huczący, płomienny, ciemny, a potem ustał ruch i cienkie trzpienie stawonogie, co podawały mię sobie, unosiły lekko w górę, oddawały cęgowym garściom, podsuwały płaskim ustom w otoku iskier, znikły, i leżałam jeszcze bezwładne, choć zdolne już do własnego ruchu, lecz w pełni wiadomości, że jeszcze nie czas i w tym zmartwiałym przechyle - bom spoczywało wtedy na skośnej równi - ostatni prąd, wiatyk bez tchu, pocałunek rozedrgany sprężył mnie i to był znak, żeby zerwać się i wpełznąć w okrągły otwór bezświetlny i już bez wszelkiego przynaglania dotknęłam zimnych, gładkich, wklęsłych płyt. aby spocząć na nich z kamienną ulgą.

    Lecz może był to sen. O przebudzeniu nic nie wiem. Szelesty niezrozumiałe pamiętam i półmrok chłodny i siebie w nim. świat otworzył mi się światłem szerokim, połyskliwością rozbitą w barwy, i to jeszcze, jak wiele zdumienia było w mym ruchu, gdym przekraczało próg. Silne blaski spływały z góry na barwny zamęt pionowych kadłubów, widziałem ich kule, obracające ku mnie lśniące wodą guziki, powszechny gwar zamarł i w powstałej ciszy uczyniłem jeszcze jeden mały krok. Wtedy z nieposłyszanym. odczutym tylko dźwiękiem cieniutkiej struny, co pękła we mnie. uczułam napływ płci tak gwałtowny, że chwycił mnie zawrót głowy i przymknęłam powieki.

    A gdy stałam tak, z zamkniętymi oczami, dobiegły mnie ze wszech stron słowa, bo razem z płcią wszedł we mnie język.
  • W fejsbukowych grupach poświęconych językowi polskiemu, w tym również pracy w branży wydawniczej (korektor, redaktor itd.), osoby sympatyzujące z lewicą są bardzo aktywne. Czy stanowią większość? Pewnie nie, ale to oni są zauważalni, to ich profilówki z błyskawicami albo tęczami śmigają w komentarzach, to im się chce. Czy to mnie dziwi? Niespecjalnie. Wystarczy sobie odwiedzić strony różnych Instytutów Kultury Polskiej czy inne śmakie owakie wydziały tumanistyczne, by zorientować się, że praca wrze.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tzn. mamy się do Kolegi zwracać per Golonko?
    Golonko no ostro to mojo kochonko, mieszka na Obrzeżno 5a, właściciel już prawie mówi prawie po polsku.
  • Obrzeżna? Bywam tam często :-) Oczywiście nie teraz na kwarantannie :-(
  • Thanh Huong, rozklekotane krzesła, lepkie stoły, robotnicy i programiści, delikatni biorą kuciak-pies smakuf lub śłokwa (czyli kuciak śpotściany), ale polecam zacząć z grubej rury od goloneszki.
  • Uściślając, bywam w nieruchomości po sąsiedzku, bo tam mieszka mój Syn :-)
  • O! tego gościa znam. Dałem go do obserwowanych, żeby popaczeć jakie gupoty piszą anusofile, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby za każdym razem, gdy mi się wyświetlił, pytać go (bardzo kewlturalnie) czy jest aktywem czy pasywem. W kącu mnie zablokował.
  • To jest tak głupie, że aż niewiarygodne. Psychiatra albo egzorcysta potrzebny.
  • Cza było pytać:
    Pano jest aktywo czy pasywo?
    ;)
  • Szczerze współczuję nauczycielom języka polskiego.
  • Nauczycielom ? Uczniom współczuć.
  • romeck napisal(a):
    image
    Ale psychol.
  • Jak już, to niech się samo nazywo Olszewsko. Niech wymago najpierw samo od siebie.
  • AnnaE napisal(a):
    Szczerze współczuję nauczycielom języka polskiego.
    Ja nikomu nie współczuję. Jeśli ktoś serio traktuje ten kretynizm i próbuje stosować zamiast spuścić na dżewko to mi go w ogóle nie żal. Nauczyciele od polskiego mają uczyć polskiego a nie jakichś dziwadeł językowych.
    To samo tyczy się merdiów. Jak jakieś poważne media zaczynają mówić językiem tego absurdu to powinny być napomniane a następnie olane.
  • posix napisal(a):

    Ale psychol.
    Możliwe że ta hipoteza robocza jest prawdziwa, ale nie wykluczałbym też, że robi sobie nabiał.

  • Nie.
  • Zawsze w takich przypadkach metoda "follow the money" może dać dużo wyjasnień.
  • romeck napisal(a):
    Przeczytajcie, dlaczego nie używany odmian rodzaju nijakiego
    Nie używamy, ale one istnieją i są poprawne językowo. Zatem dlaczego dla onuch są niekoszer i zamiast nich, jak cytowano powyżej Andrea, używają potworkowatej formy "poszukałum"? Która nie dość, że koszmarnie brzmi, to jeszcze jest niełatwa w wymowie.

  • trep napisal(a):
    Nie.
    Pewnie masz rację, ale ja jestem prosty człowiek z lasu i ciężko mi przychodzi przyjąć do wiadomości, że ktoś może tak odlatywać.
  • Stanisław Lem w książce "Fantastyka i futurologia", 1970 rok, WL (Wydawnictwo Literackie)
    za FB: Cezary Pyszny Spamblog

    image
  • edytowano March 17
    image

  • edytowano April 24
    jest
    za darmo
    książka

    Jak mówić o LGBT.

    Jak mówić i pisać o osobach LGBT+

    Język kształtuje rzeczywistość – może prowadzić do pogłębiania dyskryminacji lub jej przeciwdziałać.

    Pobierz nasz poradnik całkowicie za darmo, używaj języka inkluzywnego i zmieniaj rzeczywistość na lepsze.
  • edytowano April 24
    aż przekleję info o autorach knigi+


    °°°°°
    Yga Kostrzewa

    Działaczka społeczna, związana z ruchem LGBTQ+ i organizacjami feministycznymi. Rzeczniczka Lambdy Warszawa. Współzałożycielka Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich. Współorganizatorka Parad Równości (w latach 2005-2010) oraz feministycznych Manif. Człowiek Dużego Formatu Gazety Wyborczej (2006). Współautorka książek „Nowe kierunki w zarządzaniu. Podręcznik akademicki” i „HomoWarszawa”. Pomysłodawczyni akcji we współpracy z Gazetą Wyborczą „Odkrywamy się”.

    °°°°°
    MarcinDzierżanowski

    Dziennikarz, publicysta. Był m.in. redaktorem naczelnym tygodnika „Wprost”, sekretarzem redakcji „National Geographic Traveler”. Twórca i pierwszy szef portalu informacyjnego tvp.info. Nominowany do nagród im. Andrzeja Woyciechowskiego oraz „Grand Press”. Współzałożyciel i pierwszy prezes Fundacji Wiara i Tęcza, skupiającej wierzące osoby LGBT+ w Polsce, współzałożyciel Global Network of Rainbow Catholics. Obecnie redaktor prowadzący magazynu biznesowego „My Company Polska”.
    /romeck: magazyn jest w Ruchu/Orlenie od numeru z wywiadem.... nowego szefa Ruchu/ starego w Orlenie :)/

    °°°°°°
    Karolina
    Rogaska

    Dziennikarka. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Warszawskim i Polskiej Szkoły Reportażu. Jej teksty pojawiły się m.in. w: „Charakterach”, „Dużym Formacie”, „Noizz”, Onecie, Weekend Gazeta. Prowadzi audycję radiową „Po równo” w Resecie Obywatelskim. W swoich tekstach często porusza temat praw osób LGBT+ w Polsce.

    °°°°°
    Grzegorz Miecznikowski

    Marketer, bloger, ekspert komunikacji w social media, aktywista i były dziennikarz. Był związany z „Gazetą Wyborczą”, portalem Gazeta.pl i „Polska The Times”. Od 2014 r. prowadzi własną agencję marketingową, która zajmuje się m.in. marketingiem inkluzywnym (w tym do osób LGBT+ ). Członek zarządu Voces Gaudii – pierwszego w Polsce chóru osób LGBT+.
    /romeck: ciekawe, jak dzielą głosy (sopran, alt, tenor, bas), tradycyjno-opresyjnie czy elgiebetowo-inkluzywnie?! ;)/

  • Yga Kostrzewa - siostr Wojtusia bankiera zresztą.
  • Bankstera. A od 15 lat już tylko gangstera, Niemcy lubią powoływać morderców na wysokie stanowiska w Polsce ale Wojtuś nawet dla nich to było za dużo.
  • Nie był on ci w TVN? Bo z BRE to chyba każdy go kojarzy.
    Kojarzy, kto ma swoje lata....
  • Pamiętam, jak dziecięciem będący dowiedziałem się, że słowo "Madchen" jest w języku niemieckim w rodzaju nijakim. No jakże, esencja wręcz synonim kobiecości w rodzaju nijakim? Pfff...

    Pani nałczycielka nie znalazła na to dobrej odpedzi, poza "Milcz gówniarzu!" Dopiero po latach zauważyłem, że słowo "dziewczę" działa dokładnie w ten sam sposób, nawet przyrostek jest ten sam, tylko że Niemcy nie znają literki "ę".
  • Nie chwaląc się, dawno to odkryłem :-)
    Z dzieciństwa pamiętam piosenkę, którą Dziadziuś śpiewał przy goleniu albo przy prowadzeniu samochodu, której słowa zrozumiałem po latach, gdy uczyłem się szorstkiego języka. Ale on tak pięknie śpiewał, że nawet ten język wydawał się melodyjny. Refren brzmiał:

    "Mädchen, ich liebe dich
    Weil du so reiezent bist
    Weil du
    Weil du
    Weil du
    So reizent bist
    "
  • loslos
    edytowano April 24
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Pamiętam, jak dziecięciem będący dowiedziałem się, że słowo "Madchen" jest w języku niemieckim w rodzaju nijakim. No jakże, esencja wręcz synonim kobiecości w rodzaju nijakim? Pfff...

    Pani nałczycielka nie znalazła na to dobrej odpedzi, poza "Milcz gówniarzu!" Dopiero po latach zauważyłem, że słowo "dziewczę" działa dokładnie w ten sam sposób, nawet przyrostek jest ten sam, tylko że Niemcy nie znają literki "ę".
    Ale jest też dziewczyna rodzaju zdecydowanie żeńskiego podobnie jak kobieta a u braci Mieńców słabo - das Mädel, das Weib. Dlaczego tak dziwnie? Bo języki germańskie niby pochodzą z pnia indoeuropejskiego ale przesiąknęły ugrofińskością - czyli Skandynawowie nie mają męskiego, żeńskiego i nijakiego rodzaju tylko żywotny i nieżywotny a Mieńcom łacińska odmiana się miesza ze skandynawską.
  • Mädchen - nieżywotne! Wszystko zepsute! ;)
    No jakże, esencja wręcz synonim kobiecości w rodzaju nijakim? Pfff...
    We rodzaju nieżywotnym...
  • edytowano April 24
    romeck napisal(a):
    Mädchen - nieżywotne! Wszystko zepsute! ;)
    No jakże, esencja wręcz synonim kobiecości w rodzaju nijakim? Pfff...
    We rodzaju nieżywotnym...
    Oczywiście, można i tak!
    Wręcz dziwię się, że nie ma aktywistów żądających uznania dla tegu rodzaju stosunków.
    Rozkopuję świeże groby
    Pewna ręka, znam swój fach
    Pięć staruszek i młodzieniec
    Kochankowie to na schwał!

    (...)

    Jutro pedel z Łyczakowa
    W osłupieniu będzie stał
    Groby kopać trza od nowa
    Wszędzie będzie pełno ciał!
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Pamiętam, jak dziecięciem będący dowiedziałem się, że słowo "Madchen" jest w języku niemieckim w rodzaju nijakim. No jakże, esencja wręcz synonim kobiecości w rodzaju nijakim? Pfff...

    Pani nałczycielka nie znalazła na to dobrej odpedzi, poza "Milcz gówniarzu!" Dopiero po latach zauważyłem, że słowo "dziewczę" działa dokładnie w ten sam sposób, nawet przyrostek jest ten sam, tylko że Niemcy nie znają literki "ę".
    Ale jest też dziewczyna rodzaju zdecydowanie żeńskiego podobnie jak kobieta a u braci Mieńców słabo - das Mädel, das Weib. Dlaczego tak dziwnie? Bo języki germańskie niby pochodzą z pnia indoeuropejskiego ale przesiąknęły ugrofińskością - czyli Skandynawowie nie mają męskiego, żeńskiego i nijakiego rodzaju tylko żywotny i nieżywotny a Mieńcom łacińska odmiana się miesza ze skandynawską.
    Nu a Frał też jest das?
  • loslos
    edytowano April 24
    Frau akurat jest die. Nie wiem jak z tobą ale ja najwięcej błędów w niemieckim robię z rodzajnikami. Der Artikel - das Partikel (a die Partikel też jest) a od pewnego czasu der Partikel też jest poprawnie - właśnie przez owo pomieszanie źródeł języka. W językach romańskich i słowiańskich nie ma problemu - od razu wiadomo, co jest męskie, co żeńskie a co nijakie.

    die Ecke - das Eck
  • Mnie przekonał jeden Walijczyk, cierpiąc przy nałce francuskiego: "Why should I care what sex is the table?" -- dodajmy że żeńskiego, la table.

    To nie ma sensu, te wszystkie rodzajniki.
  • loslos
    edytowano April 25
    Rodzajnik proszę pana to dowód, że język jest syntezą dwu języków lub więcej. Przyjeżdża czy najeżdża barbarzyńca do Grecji, wchodzi do karczmy i prosi: Dajcie mi no, no... wino! Wtedy jest rodzajnik nieokreślony. A jak już zapamiętał jak ten napój się nazywa, to powie: Dajcie mi to wino! Wspomaga się jeszcze pokazując palcem. Wtedy rodzajnik jest określony.

    W grece homeryckiej jeszcze nie ma rodzajników ale już są one u Platona i Arystotelesa czyli wcześniej musieli się Dorowie jakoś dogadywać z Achajami. W łacinie nie ma rodzajników ale na Rzym najechali barbarzyńcy, poniszczyli co poniszczyli a w zamian dali rodzajniki. Z języków romańskich rodzajników nie ma tylko w rumuńskim - no bo historia Dacji była nieco inna. Ze słowiańskich rodzajniki są tylko w bułgarskim i macedońskim czyli tam, gdzie na słowiańską ludność najechali koczownicy ze stepu. W starobułgarskim czyli starocerkiewnosłowiańskim rodzajników nie ma.

    A w twoim języku? Nie ma rodzajników czyli pochodzi on prosto z sanskrytu i z niczym się nie mieszał. Albo sanskryt pochodzi od niego.
  • los napisal(a):
    A w twoim języku? Nie ma rodzajników czyli pochodzi on prosto z sanskrytu i z niczym się nie mieszał. Albo sanskryt pochodzi od niego.
    Wiado Mix:
    Na pocątku wsędy byli górole, a dopiero pote porobiyli się Turcy i Zydzi.
    i Sans Kryciorze.
  • loslos
    edytowano April 24
    To są grepsy. Ale naprawdę słownictwo, gramatyka i słowotwórstwo sanskryckie i słowiańskie pokrywają się zadziwiająco

  • Jak patrzę na sanskryckie słowa i porównuję je z mową polskich dzieci, które dopiero uczą się mówić, to se myślę, że one świetnie rozumiałyby się z małymi Hindusami. Może te słowiańskie maluchy wiedzą, że ich pierwszym językiem jest indoeuropejski?
  • edytowano April 24
    Ale to chyba nadużycie, co ten gość mówi, że języki słowiańskie (a ściślej spora część słownictwa) pochodzą z sanskrytu. Wspólny przodek to owszem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.